nosek

06.01.03, 11:22
lubicie garbate nosy. U kobiet , mezczyzn. Czy raczej wolicie proste -
szablonowe.
    • Gość: pom Re: nosek IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 06.01.03, 11:58
      O rany, nawet nie wiedziałam, że to ma dla kogoś jakieś znaczenie!!
      A niech ma sobie ktosiu nos jak Giewont, jeśli tak mu natura dała... jeśli jemu
      to nie przeszkadza to nikomu nie powinno.
      • meduza4 Re: nosek 06.01.03, 12:51
        No wlasnie! A poza tym jak poznaje faceta to nie
        zaczynam znajomosci od ogladania jego nosa, uszu,
        lewego kolana i prawej kostki :))))))))))
        • grogreg Re: nosek 06.01.03, 12:55
          Nie wciskaj mi kitow. Nos widac od razu. Z garbem czy bez? I nie krec.
          • Gość: pom Re: nosek IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 06.01.03, 12:56
            Grogreg, nie kręć nosem, to była właściwa odpowiedź.:)
            • grogreg Re: nosek 06.01.03, 13:01
              Pisalem, zadnych wykretow i wymijanek. Garb czy bez garba. I jak duzy.
              • Gość: pom Re: nosek IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 06.01.03, 13:08
                To nie może być wszystko jedno?
                • grogreg Re: nosek 06.01.03, 13:15
                  Nie
                  • Gość: pom Re: nosek IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 06.01.03, 13:23
                    W takim razie nie umiem dać konkretnej odpowiedzi. Nos jak nos. Nie jestem
                    zwolnenniczką konkretnego typu unosowienia.
                    • grogreg Re: nosek 06.01.03, 13:37
                      Klamczucha.
                      • Gość: pom Re: nosek IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 06.01.03, 13:39
                        Niedowiarek.
                        • grogreg Re: nosek 06.01.03, 13:52
                          Mistyfikatorka.
                          • meduza4 Re: nosek 06.01.03, 14:06
                            Grogreg -nie przesadzaj! Siedzi razem ze mna
                            teraz kilka osob plci obojga i nikt w tym towarzystwie
                            nie ma preferencji co do ksztaltu nosa.
                            Jesli jednak chcesz konkretnej odpowiedzi to wspolnie
                            ustalilismy, ze najlepszy nos to taki, ktory nie zaslania
                            calej twarzy.
                            • grogreg Re: nosek 06.01.03, 14:12
                              No ta mamy ustalone granice wielkosci. Teraz garb: z czy bez?
                              • meduza4 Re: nosek 06.01.03, 14:46
                                Grogreg -a co za roznica? Moze byc i prosty
                                i garbaty, byle ten garb nie byl wiekszy od samego
                                nosa.
                                • grogreg Re: nosek 06.01.03, 14:52
                                  W ten sposob okreslilismy graniczne proporcje garbe wzgledem nosta. Takie
                                  trudne to bylo? A teraz prosze o podanie dolnych wartosci.
                                  • meduza4 Re: nosek 06.01.03, 15:02
                                    Przeciez dolna granica wielkosci garba na nosie
                                    garbatym to dokladnie to samo co nos prosty!
                                    Zatem nos prosty jest nosem garbatym w jego skrajnym
                                    przypadku! A zatem opowiadam sie za nosami garbatymi
                                    we wszystkich ich przypadkach i odmianach :)))))))))
                                    • grogreg Re: nosek 06.01.03, 15:36
                                      Dalej
                                      Nos zadarty czy orli?
                                      • meduza4 Re: nosek 07.01.03, 09:22
                                        Orli moze byc bez zastrzezen.
                                        Zadarty tez, ale pod warunkiem, ze dziurki w nosie
                                        nie znajduja sie na wysokosci oczu :))))))
                                        • Gość: grogreg sprawe nosa mamy z glowy. IP: proxy / 212.160.165.* 07.01.03, 10:00
                                          Tera tylek.
                                          Posladki wysokie umiesnione, czy mieciutkie ?
                                          • meduza4 Re: sprawe nosa mamy z glowy. 07.01.03, 10:03
                                            No Grogreg -posladki to juz inna sprawa :))))
                                            Lepiej byloby zeby byly umiesnione, silne, twarde
                                            ale kurcze... co ty ankiete robisz?
                                            • grogreg Re: sprawe nosa mamy z glowy. 07.01.03, 10:11
                                              Piszesz o meskich czy damskich?

                                              Ankieta? Nie. Ot, ciekaw jestem.
                                              • meduza4 Re: sprawe nosa mamy z glowy. 07.01.03, 10:13
                                                O meskich pisze! Przeciez damskie mnie nie interesuja.
                                                • grogreg Re: sprawe nosa mamy z glowy. 07.01.03, 11:11
                                                  Ale mnie interesuja.
                                                  • meduza4 Re: sprawe nosa mamy z glowy. 07.01.03, 11:13
                                                    No niestety w kwestii damskiej pupy nie moge ci
                                                    pomoc. Co nieco o meskiej moge powiedziec :)))
    • szat77 Re: nosek 06.01.03, 14:24
      brunetki, blondynki ja wszystkie was dziewczynki...
      ...ale o nosach nie znam !?
      natomiast zdecydowanie jestem za garbem a najlepiej dwoma
      Kocham pana, panie Stalone!
    • grogreg Re: nosek 07.01.03, 11:18
      Jak bede chcial cos o meskie wiedziec to sie po niej podrapie.
      Damska mnie interesi.
      • meduza4 Re: nosek 07.01.03, 11:32
        No przeciez nie pokaze swojej na publicznym forum
        :)))))))))))))
        • grogreg Re: nosek 07.01.03, 11:36
          Chle, chle chle... (lubiezny smiech)
          No, tym bardziej ze miekkoscie sie ocenic nie da.
          • meduza4 Re: nosek 07.01.03, 11:43
            No rzeczywiscie, ze sie nie da :)))
            I co ty teraz zrobisz?
            • Gość: pom Re: nosek IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 07.01.03, 14:06
              zaraz, zaraz... lepiej Grogreg sam opowiadaj o kobiecej pupie, jaka powinna być!
              • messja widac, ze przychodza na FR ludzie o bardzo 07.01.03, 14:18
                "ciekawych" zaineteresowaniach:)



                Gość portalu: pom napisał(a):

                > zaraz, zaraz... lepiej Grogreg sam opowiadaj o kobiecej pupie, jaka powinna
                być
                > !
                • Gość: pom Re: widac, ze przychodza na FR ludzie o bardzo IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 07.01.03, 14:48
                  Lepsze zainteresowanie ciałem człowieka i rozmowa o tym w żartobliwej formie
                  niż kpienie z człowieczych uczuć. To, co powiedziałaś Jankowi, świadomie Go
                  bardzo dotykając i raniąc, nie kwalifikuje sie na żadne forum.
                  Obrzydliwe i płaskie. Ble.
                  • pasi? Pom 07.01.03, 16:40
                    Idź się leczyć z nienawiści.
                  • messja Re: widac, ze przychodza na FR ludzie o bardzo 07.01.03, 16:49
                    Gość portalu: pom napisał(a):

                    > Lepsze zainteresowanie ciałem człowieka i rozmowa o tym w żartobliwej formie
                    > niż kpienie z człowieczych uczuć. To, co powiedziałaś Jankowi, świadomie Go
                    > bardzo dotykając i raniąc, nie kwalifikuje sie na żadne forum.
                    > Obrzydliwe i płaskie. Ble.

                    zeczywiscie, cos strasznego powiedzialam jankowi. tak strasznego, ze biedny
                    janek do dzis placze, a ze zimno to kra na jeziorze powstalego z jego lez,
                    pewno zakrzepla. hmmm... tylko, co ja mu takiego powiedzialam??? moze to, ze
                    jest "malym czlowiekiem", a moze to, ze jest "zlosliwy i dziala w bialych
                    rekawiczkach"?. napewno, jako osoba dobrze poinformowana, dysponujesz
                    odpowiednim cytatem. a swoja droga, pamietasz, jak tutaj przez nikogo nie
                    proszona, ani nie prowokowana pisalas na moj temat charakterystyke? i jak ty
                    ladnie o mnie powiedzials swojego czasu na towarzyskim w rozmowie ze swoimi
                    kolegami uzywajac przy tym takiego ladnego slowa na literke: "k...."?
                    domyslam, ze, ze nie chcialas mnie swiadomie dotknac ani zranic....
                    • Gość: pom Re: widac, ze przychodza na FR ludzie o bardzo IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 08.01.03, 08:16
                      Ty jesteś specjalistką od linków. Poszukaj zatem cytatu, gdzie Ciebie nazwałam
                      tak obelżywie jak podajesz.
                      Zaś co do Janka - nie wiesz, kiedy rani sie czyjeś uczucia? Wiesz. Na pewno nie
                      jest to wówczas, kiedy nazywasz kogoś "małym człowiekiem". No chyba, że ranisz
                      w ten sposób czyjąś miłość własną.:) ale nie o tym pisałam. Zresztą, nie chce
                      mi się z Tobą gadać specjalnie, sorki.

                      Do Pasi: Dwója z psychologii.:) My sie chyba nie znamy...?
                      • messja Re: widac, ze przychodza na FR ludzie o bardzo 08.01.03, 12:26
                        Gość portalu: pom napisał(a):

                        > Ty jesteś specjalistką od linków. Poszukaj zatem cytatu, gdzie Ciebie
                        nazwałam
                        > tak obelżywie jak podajesz.

                        a po co? dobrze wiesz o jakim watku mowie, a reszta Romantic pewno nie przepada
                        za wypowiedziami z wulgaryzmami.
                        zreszta, nie musze ci niczego udawadniac, skoro nie zaprzeczasz, ze rozmyslnie
                        chcialas mnie urazic i dotknac.

                        > Zaś co do Janka - nie wiesz, kiedy rani sie czyjeś uczucia? Wiesz. Na pewno
                        nie
                        >
                        > jest to wówczas, kiedy nazywasz kogoś "małym człowiekiem". No chyba, że
                        ranisz
                        > w ten sposób czyjąś miłość własną.:)

                        rozumiem, ale to ze ciebie by taka opinia nie dotknela, nie znaczy, ze jankwi
                        czy komukolwiek innemu wolno szkalowac i obrazac innych. twoja groboskornosc i
                        calkowity brak zasad nie jest tu wyznacznikiem.

                        ale nie o tym pisałam. Zresztą, nie chce
                        > mi się z Tobą gadać specjalnie, sorki.

                        wlasnie: kiedy chce sie rzucac latwe "oskarzenia" bez pokrycia - to jest ochota
                        do "rozmowy". gorzej jesli trzeba powiedziec prawde.
                        sorki - ale jeszcze raz pokazalas ile w tobie zaklamania.



                        >
                        > Do Pasi: Dwója z psychologii.:) My sie chyba nie znamy...?

                        dwoja z logiki: on ciebie wlasnie troche poznal:)
                      • j#m Re: do Pom 08.01.03, 15:08
                        Messja obraża i wyśmiewa wszystko czego nie rozumie albo nie jest w stanie
                        pojąć. To prymitywizm.
                        • pom Re: do Pom 08.01.03, 15:36
                          Myślę, że jest w stanie. Tylko nie do końca chce. Ale to jej zmartwienie i nic
                          mi do tego. Ja do niej nic nie mam, nie komentuję jej obecnych wypowiedzi, bo
                          nie czuję takiej potrzeby, ona najwyraźniej tak. Rozmawiam, z kim lubie to
                          robić, po prostu.
                          Jak chce sparingpartnera niech poszuka godniejszego przeciwnika.
                        • messja do jm 09.01.03, 00:02
                          j#m napisała:

                          > Messja obraża i wyśmiewa wszystko czego nie rozumie albo nie jest w stanie
                          > pojąć. To prymitywizm.
                          >

                          nie wiem kim tak naprawde jestes i skad ta twoja niechec do mnie, ale nigdy cie
                          nie obrazilam, ani nie wysmialam. popraw mnie jesli sie myle.
                          a takie, "opinie" i rzucanie kalumni na forum publicznym wobec osoby, ktora
                          nigdy ci w zaden sposob nie uchybila to co, jesli nie prymitywizm? jesli
                          mialabys mi cos naprawde do zarzucenia, powiedzialabys mi o tym wprost, wtedy,
                          kiedy byloby to uzasadnione. wolalas wtracic sie do rozmowy, ktora wogola
                          ciebie nie dotyczyla i wyrazic sie o mnie w sposob bardzo obrazliwy.
                          nie pierwszy raz mnie zaczepiasz i probujesz sprowokowac. nie wiem co toba
                          kieruje, ale powiem ci, ze nie jest to zachowanie doroslej osoby.
                          szkoda, ze nie masz odwagi zalatwic swoich urazow w sposob godny i uczciwy i
                          chwytasz sie takich zachowan.
                          • j#m Re: do Messji 09.01.03, 00:16
                            Messjo

                            Podobnie jak Pom nic do Ciebie nie mam, znam Cię, jeśli można tak powiedzieć,
                            tylko z Twoich wypowiedzi na forum. Ale nadal uważam, że wyśmiewanie i
                            obrażanie czyichś uczuć, czyjejś wrażliwości to prymitywizm. Napisałaś kiedyś,
                            że każdy sobie sam wystawia świadectwo tym co pisze. To jak się odnosisz do
                            Janka i wielu innych osób, np. Belbo, niestety świadczy na Twoją niekorzyść.
                            • messja konczac temat janka 09.01.03, 01:59
                              j#m napisała:

                              > Messjo
                              >
                              > Podobnie jak Pom nic do Ciebie nie mam, znam Cię, jeśli można tak powiedzieć,
                              > tylko z Twoich wypowiedzi na forum. Ale nadal uważam, że wyśmiewanie i
                              > obrażanie czyichś uczuć, czyjejś wrażliwości to prymitywizm.

                              wlasnie. okreslajac moje zachowanie jako "prymitywizm" obrazasz moje uczucia,
                              nie wspominajc juz o tym, ze zdarzaly ci sie rowniez zlosliwe aluzje pod moim
                              adresem.
                              jesli zas chodzi o janka, jak i belbo, to zaden z nich nie potrzebuje twojej
                              obrony przede mna.

                              podobnie jak pom, janek czy reszta forumowiczow doskonale zdajecie sobie
                              sprawe, ze go nie urazilam, ani nie dotknelam jego delikatnych uczuc.
                              oskarzenie to pojawia sie regularnie jedynie jako pretekst dla janka i jego
                              znajomych by prowokowac awantury. twoje zachowanie nie jest tu wyjatkiem -
                              przeciez nie skomentowalas mojej zadnej wypowiedzi do janka, a wtracilas nie
                              proszona do mojej dyskusji z pom.

                              a moje rozmowy z belbo wogole nie maja nic tutaj do rzeczy.
                              powtarzam jeszcze raz - postaraj sie precyzowac swoje pretensje i zale wprost.
                              nurza mnie juz takie podchody.
                              porozmawiajmy jak dorosli, albo zmienmy temat np. pogoda:)

                              messja
                              • Gość: pom Re: konczac temat janka IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 09.01.03, 07:57
                                No wybacz, ale to, co Ty nazywasz "dyskusją" za mną, ja odbieram jako
                                napastliwość. Między innymi dlatego nie kontynuowałam tej wymiany zdań, która
                                po pierwsze: prowadzi do nikąd, po drugie: jest jednym przekłamaniem i
                                wmawianiem, że do czegoś Ciebie prowokuję. To Ty mnie zaczepiłaś, więc się nie
                                dziw, że zareagowałam. Co do prowokacji, to jesteś mistrzynią nie do
                                podrobienia.
                                I dlatego rozmowa z Tobą nie należy do przyjemności, więc szukaj rozmówców z
                                dala ode mnie.
                                • grogreg Dupcie, pupcie, tyleczki, brzoskwinki.... 09.01.03, 09:48
                                  Pamietacie, tym sie zajmowalismy wiec skonczyc mi z ta napastliwoscia.
                                  No.
                                  A wiecie jak my (faceci) lubimy tendelikatny meszek na skorce.
                                • messja Re: konczac rozmowe z pom 09.01.03, 17:39
                                  Gość portalu: pom napisał(a):

                                  > No wybacz, ale to, co Ty nazywasz "dyskusją" za mną, ja odbieram jako
                                  > napastliwość.
                                  Między innymi dlatego nie kontynuowałam tej wymiany zdań, która
                                  > po pierwsze: prowadzi do nikąd, po drugie: jest jednym przekłamaniem i
                                  > wmawianiem, że do czegoś Ciebie prowokuję.


                                  brawa, 2 klamstwa w jednym zdaniu i blad logiczny: 1) przeciez kontynuujesz
                                  wymiane zdan
                                  2) nie odpowiedzialas na poprzedni post, z zupelnie innego powodu (moze
                                  dlatego, ze zapytalam o wiarygodnosc twoich zarzutow?)
                                  3) kontynuacja wymiany zdan, nie moze byc "przeklamaniem", ani "wmawianiem".

                                  To Ty mnie zaczepiłaś, więc się nie
                                  > dziw, że zareagowałam. Co do prowokacji, to jesteś mistrzynią nie do
                                  > podrobienia.

                                  nikt nie kaze ci przeciez mnie podrabiac. masz wolna wole:)

                                  > I dlatego rozmowa z Tobą nie należy do przyjemności, więc szukaj rozmówców z
                                  > dala ode mnie.

                                  szkoda, ze wiecej przyjemnosci sprawia ci reagowanie na prowokacyjne watki pod
                                  moim adresem, wyglaszanie "charakterystyk" i obrazliwych sformulowan, niz
                                  odpwiedz na moja prosbe, bys sprecyzowala swoje zarzuty. nie dziwi mnie to, ale
                                  to dosc szczegolna postawa, u osoby, ktora zarzucala mi jeszcze przed chwila
                                  brak wrazliwosci:)



                                  p.s.
                                  "wybacz", ale nie bardzo sie przejme, zarzutem o napastliwosc, od osboby, ktora
                                  nie ma wystarczajaco szacunku dla siebie samej, by nie uzywac pod adresem innej
                                  kobiety wulgaryzmow.
                                  messja
                              • j#m Re: do Messji po raz drugi (i ostatni) 10.01.03, 01:03
                                Messjo

                                Pisząc o "prymitywizmie" nie miałam zamiaru obrażać Twoich uczuć. Chciałam
                                sprawić, żebyś się zastanowiła nad swoim postępowaniem w stosunku do niektórych
                                osób i, w miarę możliwości, zmieniła je. Nie broniłam również nikogo, to były
                                tylko "ilustracje" dotyczące Twego stosunku do ludzi tu piszących.

                                Mylisz się, twierdząc, że nie ma znaczenia w jaki sposób zwracasz
                                się/odpisujesz innym - to ma bardzo duże znaczenie, gdyż pozwala osobom
                                czytającym Twoje wypowiedzi, wnioskować jaką jesteś osobą.

                                Nie dostrzegłam w zachowaniu Janka niczego co można by uznać za "prowokację do
                                awantury". Po prostu odpisał na post, a Ty w niewybredny sposób zaczęłaś
                                szydzić z jego uczuć i dawnej miłości.

                                Myślę, że w tym poście, w sposób maksymalnie precyzyjny, wyjaśniłam Ci o co mi
                                chodzi.
                                • messja niestey wiem, ze nigdy sie nie zmeczysz 10.01.03, 01:45
                                  j#m napisała:

                                  > Messjo
                                  >
                                  > Pisząc o "prymitywizmie" nie miałam zamiaru obrażać Twoich uczuć.

                                  alez oczywiscie, ze mialas. "prymitywizm" to bardzo dosadne i perioatywne
                                  okreslenie. w dodatku niczym nie uzasadnione.

                                  Chciałam
                                  > sprawić, żebyś się zastanowiła nad swoim postępowaniem w stosunku do
                                  niektórych
                                  >
                                  > osób i, w miarę możliwości, zmieniła je. Nie broniłam również nikogo, to były
                                  > tylko "ilustracje" dotyczące Twego stosunku do ludzi tu piszących.

                                  moj stosunek do ludzi tu piszacych charakteryzuje sie duzo wieksza prostota niz
                                  twoj. ten twoj atak, nie jest, jak dobrze pamietasz, pierwszym. za kazdym
                                  razem, pretekst jest mowiac, ogolnikowo, bardzo naciagany. mysle, ze poprostu
                                  brak ci odwagi i dojrzlaosci by powiedziec wprost o co ci tak naprawde chodzi.
                                  >
                                  > Mylisz się, twierdząc, że nie ma znaczenia w jaki sposób zwracasz
                                  > się/odpisujesz innym -

                                  nie wkladaj mi w usta slow, ktorych nie powiedzialam. napislam, ze moje rozmowy
                                  z belbo nie maja tu nic do rzeczy, bo to prawda. to tylko kolejny pretekst dla
                                  twoich oskarzen. tak sie sklada, ze pietnujac u mnie jakoby niewybredne ataki i
                                  szyderstwo, postepujesz dokladnie w sposob , ktory jakoby u mnie cie razi.
                                  mysle, ze nie tylko jestes nieszczera, ale i cyniczna. mam wrazenie, ze robisz
                                  to z premedytacja. powiem ci, ze nic mnie tak nie razi u ludzi jak takie
                                  wlasnie postepowanie. zreszta juz ci mowilam, "ze wystrzegam sie prorokow,
                                  ktorzy nie wierza, w prawdy, ktore glosza". i to podtrzymuje.
                                  nie widzialam u ciebie, jak do tej pory, najmniejszego przejawu dobrej woli by
                                  szczerze i otwarcie porozmawiac. byly natomiast: glupie aluzje, zlosliwosci i
                                  proba odgrzewania atakow innych osob, pod prtekstem poprawiania moich "bledow
                                  gramatycznych". na twoje zachowanie mam tylko jedno okreslenie: kpina i ciagla
                                  prowokacja. w dodatku powtarzasz do znudzenia klamstwa.

                                  > Nie dostrzegłam w zachowaniu Janka niczego co można by uznać za "prowokację
                                  do
                                  > awantury". Po prostu odpisał na post, a Ty w niewybredny sposób zaczęłaś
                                  > szydzić z jego uczuć i dawnej miłości.

                                  nie zaczelam "szydzic ani z jego uczuc, ani z jego milosci". to absolutna
                                  bzdura, ktora janek szczesliwie splodzil ku pokrzepieniu takim cynicznym osobom
                                  jak ty. dodam jeszcze, ze nie "szydze" z jego uczuc tylko dlatego, ze nic mnie
                                  nie obchodza, a nie dlatego by nalezal mu sie szczegolne wzgledy. janek nie
                                  jest ani taki wrazliwy, ani taki delikatny, za jakiego chce uchodzic. bardzo
                                  brzydko, postapil swojego czasu, robiac zlosliwe aluzje do moich realcji z
                                  osoba, o ktorej wiedzial, ze jest mi bliska.
                                  nigdy nie robilam z tego wielkiej sprawy, bo na tle wsyzstkich jego zachowan
                                  wobec mnie, to nie mialo dla mnie az tak duzego znaczenia. zreszta ja nie lubie
                                  roli "ofiary".
                                  > Myślę, że w tym poście, w sposób maksymalnie precyzyjny, wyjaśniłam Ci o co
                                  mi
                                  > chodzi.

                                  maksymalnie przekonalas mnie, ze nie uda mi sie naklonic cie do zmiany
                                  zachowania. nie wiem jeszcze, jak w przyszlosci bede reagowac, na twoje ataki,
                                  ale wiem jedno - nie warto usilowac rozmawiac z toba jak z doroslym i dojrzalym
                                  czlowiekiem.
                                  • Gość: ? Re: niestey wiem, ze nigdy sie nie zmeczysz IP: *.proxy.aol.com 10.01.03, 01:49
                                    ludzie, co sie z wami dzieje?
                          • grogreg Re: do jm 09.01.03, 09:42
                            A moze tak zamiast sie nawzajem obrazac wrocicie do tematu.
                            Tematu, ktory jak sadze w przypadku Messji jest ksztaltny, kraglutki i
                            mieciutki.
                            • j#m Re: do Grogrega 10.01.03, 01:05
                              Wybacz, ale nie czuję się na siłach dywagować nad walorami pupci Messji.
                              • messja wypowidzi na takim poziomie wydawaloby sie 10.01.03, 01:50
                                j#m napisała:

                                > Wybacz, ale nie czuję się na siłach dywagować nad walorami pupci Messji.

                                ...ze mozna uniknac.ale wlasnie: podobno razil cie moj "prymitywizm". jestes
                                smieszna.
                      • pasi? Jeszcze raz do Pom 08.01.03, 17:59
                        > Do Pasi: Dwója z psychologii.:) My sie chyba nie znamy...?

                        Dwója z psychologii? No to mi teraz przyłożyłaś aż się skurczyłem. Po prostu
                        strach się bać. Bardzo mnie zmartwiłaś. Jednak liczyłem na lepszą ocenę.

                        Czy my się znamy? A chcesz coś ze mną załatwić po znajomości?

                        PS1. Nie używam żadnych uśmiechów - bo nie jest to mile widziane przez pewne
                        osoby.
                • meduza4 Re: widac, ze przychodza na FR ludzie o bardzo 07.01.03, 14:51
                  messja napisała:

                  > "ciekawych" zaineteresowaniach:)
                  >
                  > Gość portalu: pom napisał(a):
                  >
                  > > zaraz, zaraz... lepiej Grogreg sam opowiadaj o
                  kobiecej pupie, jaka powinn
                  > a
                  > być
                  > > !

                  Zaraz, zaraz Messja! Co ty -Ferdydurke nie czytalas?
                  Kwestia pupy to powazna sprawa! :)))))))
                  • messja Re: widac, ze przychodza na FR ludzie o bardzo 07.01.03, 16:51

                    czytalam i bardzo mi sie podobala. ale Ferdydurka nie pyla ksiazka o pupie.
                    zreszta ta wypowiedz nie byl skierowana do ciebie:)
                    > messja napisała:
                    >
                    > > "ciekawych" zaineteresowaniach:)
                    > >
                    > > Gość portalu: pom napisał(a):
                    > >
                    > > > zaraz, zaraz... lepiej Grogreg sam opowiadaj o
                    > kobiecej pupie, jaka powinn
                    > > a
                    > > być
                    > > > !
                    >
                    > Zaraz, zaraz Messja! Co ty -Ferdydurke nie czytalas?
                    > Kwestia pupy to powazna sprawa! :)))))))
                    >
                    • meduza4 Re: widac, ze przychodza na FR ludzie o bardzo 08.01.03, 09:40
                      Wiem, ze nie do mnie tylko chcialam sobie zazartowac :)
                • grogreg Re: widac, ze przychodza na FR ludzie o bardzo 08.01.03, 08:30
                  A ze niby czym sie mam interesowac?
              • grogreg Re: nosek 08.01.03, 08:30
                Miekka.
                Jak mi ktos na kolana siedzi to ma byc milo, a nie zeby mi sie jakas kosc
                wbijala.
                • Gość: pom Re: nosek IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 08.01.03, 08:33
                  Miękka - mała, duża??
                  Otłuszczona czy umięśniona?:)
                  • grogreg Re: nosek 08.01.03, 08:34
                    Dokladnie taka jaka ma ma Pani.
                    • Gość: pom Re: nosek IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 08.01.03, 08:41
                      Która Pani?? Ta z lewej, z prawej??
                      Bo jeśli o mnie chodzi, lekko przymarzła mi owa częśc ciała i za miękka nie
                      jest.:))
                      • grogreg Re: nosek 08.01.03, 08:57
                        Nie pchac sie!
                        Kolanka mam jednoosobowe i juz zajete.
                        • Gość: pom Re: nosek IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 08.01.03, 09:12
                          Jaka wyobraźnia, z tym tłumem do kolanek...:)
                          • grogreg Re: nosek 08.01.03, 09:16
                            No, co? Kolanka wygodne, cieplutkie, troskliwe..... "full wypas"
                            • Gość: pom Re: nosek IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 08.01.03, 09:29
                              A ABS-y maja?? Bo to teraz niby w standardzie....
                              • meduza4 Re: nosek 08.01.03, 09:42
                                Gość portalu: pom napisał(a):

                                > A ABS-y maja?? Bo to teraz niby w standardzie....

                                No wlasnie -bo jak nie maja to nawet ja swojej
                                miekkiej i pulchniutkiej pupy na nich nie posadze :)))
                                • grogreg Re: nosek 08.01.03, 10:55
                                  No, abs nie maja.
                                  Ale ciupinka ryzyka tylko zmaczku dodaje nieprawdarz?
                                  • meduza4 Re: nosek 08.01.03, 11:06
                                    Ciupinka ryzyka? A jak zlece z tych kolan i ogromne
                                    siniaki na swojej szanownej pupie sobie nabije???
                                    • grogreg Re: nosek 08.01.03, 11:16
                                      Po pierwsze nie zpadniesz bo kolanka zajete. Po drugie takiej wysokosci?
                                      • meduza4 Re: nosek 08.01.03, 11:49
                                        Nie wazna wysokosc -liczy sie fakt!
                                        • grogreg Re: nosek 08.01.03, 12:26
                                          Czasem musi bolec.
                                          • meduza4 Re: nosek 08.01.03, 12:34
                                            ale ja nie chce zeby bolalo.
Pełna wersja