white.falcon
15.05.06, 16:19
To jest śmieszne. Założyłam letnie buciki (przedtem schowane "na zimę" w
reklamówce) i coś mi lekko gruchotało w jednym. Obejrzałam sobie je wnikliwie
i odkryłam, że gruchocze mi w czworokątnym obcasie. I tak buciki były do
wyrzucenia, więc postanowiłam dowiedzieć się, co tam tak grzechocze.
Wydłubałam pestkę śliwki chyba. Nie miała jak tam wejść sama, bo dziurę w
obcasie zrobiłam osobiście, więc co tam nosimy w tej przestrzeni czworokątnej
(pomijam szpilki, bo wiadomo)? I po co to jest potrzebne? Namawiam do
sprawdzenia w obuwiu, które mamy wyrzucić. Co tam jest i ukrywa się? I nie
jestem pewna, ale może to dotyczyć obuwia Panów. Mało romantyczne ktoś powie,
ale czy jest romantyczne grzechotanie przy chodzeniu? ;-)