meduza4
07.01.03, 13:30
Pod palcami Boga, jak w dloniach garncarza
powstajemy tanczac na kole Wszechswiata!
Cos... jak cud stworzenia zawsze sie powtarza
gdy dotyk twych ramion cialo me oplata...
Ustami drzacymi imie twe wymawiam
jak cicha modlitwe, jak slowa pacierza...
W ogniu namietnosci oczyszczam i zbawiam
to szalenstwo w sercu, ktore krwia uderza
i fala goraca zalewa me skronie!
Przywieram do ciebie pelna utesknienia;
gdy czuje twa bliskosc -moja dusza plonie,
coraz glosniej krzycza bezwstydne pragnienia!
Spetana swa zadza niczym niewolnica
tej slodkiej pokusie oprzec sie nie umiem!
To, co teraz czuje... przeraza, zachwyca...
chociaz tak do konca tego nie rozumiem...