a ja się zastanawiam...

18.05.06, 08:13
czy zgromadzona na tymże romantycznym (sic!) forum garstka Panów, oglądała
wczoraj Ligę Mistrzów?
czy Ci mężczyźni, co tu wierszem piszą, obrzucali wczoraj przekleństwami
sędziego za błędną decyzję w akcji Lehmanna...

Hihihi...
:)

    • exman Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 08:30
      Nie przeklinałem, futbol od dawna nie ma nic wspólnego z arbitrami. A mecz był
      fajowy !
      • iwanowna Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 08:37
        :)

        ja też oglądałam, pracując męskie koszule...
        • wesola_kicia Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 08:48
          szkoda ,że sędzia
          uznał te 2 bramki Barcelony:(
    • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:20
      A ja wolalem isc nad morze niz ogladac ten glupi futbol :D
      • ladyx Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:23
        mój też nie oglądał :)
        jak tam Twoje problemy sercowe ?
        • iwanowna Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:25
          To Piotrek ma jakieś kłopoty sercowe?
          • ladyx Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:26
            nich się sam pochwali...:)
            • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:33
              No na razie troche lepiej :)
              • iwanowna Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:34
                co się działo? albo dzieje?
              • ladyx Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:35
                o, to jakiś postęp, uśmieszek wrócił :)
                • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:36
                  Tak, bo moge dzis juz troche odetchnac :)
              • analityczka Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:36
                Piotr a miałeś jakieś kłopoty w materii sercowej?:)
                • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:36
                  Analityczka - a jest ktos kto ich nie ma ? :)
                  • analityczka Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:38
                    Mówiłam Ci już nie raz-nie odpowiadaj mi pytaniem na pytanie:)
                    Są ludzie którzy ich nie mają.Ale póki co może skupmy się na Tobie:)
                    • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:40
                      Jak dotad to za bardzo wszyscy skupiaja sie na mnie :)
                      A taka jedna to juz do przesady :)
                      • iwanowna Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:40
                        kto?
                        • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:42
                          Nie znacie jej. W kazdym razie przezylem teraz kilka traumatycznych dni :)
                          • iwanowna Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:42
                            wyszedłeś z tego cało?
                            • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:44
                              Troche mam poszaprane nerwy. Czy zawsze jak kobiecie mowisz "nie", to
                              ona tego nie rozumie ?
                              • analityczka Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:45
                                Jeżeli jest pusta i nie ma swojej godności to owszem.
                                • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:47
                                  Ale wiesz wogole do siebie nie psaujemy, a ona mimo, ze bardzo
                                  inteligentna nie chce tego przyjac do wiadomosci. No wiem, ze mozna
                                  mnie pragnac, ale chyba liczy sie tez moja wola, co nie ?
                                  • analityczka Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:49
                                    Inteligentna i co z tego?Jak sprowadza siebie do pozycji desperatki.Sztuka
                                    uwodzenia powinna być wysublimowana a nie prosta jak konstrukcja gwoździa.
                                    Uważaj:"Kobieta wzgardzona to furia piekielna":)
                                    • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:51
                                      Wlasnie to mnie przeraza. Trzeba miec troche taktu.
                                      A dlaczego kobieta moze sie tak uprzec na faceta ?
                                      Da to sie jakos racjonalnie wytlumaczyc ?
                                      • analityczka Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:56
                                        Racjonalne myślenie w przypadku kontaktów damsko-męskich ma się tak jak
                                        gospodarka Norwegii do opadów w polskich górach.
                                        Nie ma wytłumaczenia.
                                        Najczęściej Ci co mają takt są samotni,dlatego że wycofują się jeśli ktoś ich
                                        nie chce.Ludzie bez taktu wolą robić coś na siłę z myślą że kiedyś ta druga
                                        połowa może wreszcie zrozumie że to dla niej"dobre".
                                        Uparła się,a jeśli Ty nie chcesz to bądź konsekwentny-po jakimś czasie odejdzie
                                        znudzona.Prawdopodobnie odejdzie...
                                        • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:06
                                          Tak, ona mysli pewnie, ze to dla mnie dobre i ze sama jest
                                          najlepsza osoba dla mnie.
                                          Jak ja przekonac, ze znajdzie jeszcze druga taka osobe jak ja ?
                                          • analityczka Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:09
                                            Czy mi się wydaje czy Tobie zależy na tym by jej nie urazić?
                                            Jeżeli tak to posadź dziewcze przed sobą,najlepiej w miejscu neutralnym i
                                            powiedz jej wprost że to nie to,że niech nie robi sobie nadziei bo i tak nic z
                                            tego nie będzie i nie chcesz doprowadzić do tego by jawnie ją unikać a głęboko
                                            wierzysz że znajdzie jeszcze kogoś kto będzie gotów poświęcić jej siebie.
                                            Jak nie pomoże to zostaje Ci tylko brzydaśne unikanie...
                                            • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:12
                                              No nie chcialbym jej zalamac i doprowadzic do depresji.
                                              Raczej pokazac, ze mozna znalesc milosc, ze wzajemnoscia.
                                              Ale ona ma niska samoocene i w tym jest problem.
                                              • analityczka Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:16
                                                Wiesz co...jak tak czytam to co piszesz to ślicznie mi się to kwalifikuje na
                                                toksyczny związek w stylu"jestem z nią żeby nie płakała".Ogólnie bardzo fajny
                                                związek gdyby nie fakt że od początku kobieta płaczem i dołkami uzyskuje
                                                wszystko czego chce,facet kończy na psychotropach gryząc się lata z tym że nic
                                                nie idzie po jego myśli no albo w lepszej opcji zaczyna pić.Żyją sobie pełni
                                                poświęcenia i wyniszczają nawzajem.Ślicznie nieprawdaż?
                                                • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:22
                                                  Wlasnie wiem o tym i dlatego chce to przerwac.
                                                  Wydaje mi sie, ze byce z kims kogo sie tak naprawde nie pragnie
                                                  i nie kocha to koszmar. Zwlaszcza jak sie idzie ulica i widzi
                                                  jak sie ludzie naprawde kochaja.
                                                  • analityczka Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:27
                                                    Więc wracamy do punktu wyjścia.
                                                    Piotr to Ty nosisz spodnie więc zachowanie w stylu "chciałbym ale się boję bo
                                                    coś tam" do Ciebie nie pasuje.Postaraj się uświaomić jej że jedna zakochana na
                                                    zabój nawet strona nie wystarczy!
                                                    Bądź konsekwentny albo sam się w pakujesz w sytuację opisaną mój post powyżej.
                                                  • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:34
                                                    Wiesz, moge mowic, tylko jak ona ciezko na to reaguje ...
                                                  • analityczka Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:38
                                                    No jak ciężko?No powiedz mi jak ciężko?Co?Płacze urządadza?Grozi samobójstwem?
                                                    Rzuca przedmiotami?
                                                    Ten kto gorzi że sobie cos zrobi najczęściej nie ma na to odwagi.Płacz minie
                                                    prędzej niż sobie to możesz wyobrazić.
                                                    Każda z sytuacji po czasie mija.Każda.
                                                  • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:44
                                                    No sugerowala, ze cos sobie zrobi, ze wychodzi na noc na miasto
                                                    i wraca nad ranem, ze nie wytrzymuje beze mnie, placze po nocach itp

                                                  • analityczka Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 12:00
                                                    Zawsze mnie niesmaczyły w kobietach takiego typu szantaże.
                                                    Jak płacze po nocach to niech weźmie tabletke nasenną i się wyśpi.Co sobie
                                                    zrobi?Wolne żarty!Wychodzi to niech wychodzi-baluje pewnie a takie pierdoły
                                                    opowiada.
                                                    I jak widzę udaje jej się sztuka owijania wokól palca...
                                                  • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 12:23
                                                    No tak, ale jak Ty mysli niewiele kobiet - konkretnie i rzeczowo.

                                                    No nie za bardzo udaje, bo ja nie mam zamiaru temu ulec.
                                                    Tylko, tez nie chce zeby byla z tego jakas afera.
                                                  • analityczka Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 12:36
                                                    Afery nie będzie pod warunkiem że Ty zachowasz się odpowiedzialnie i przetniesz
                                                    to"coś" raz na zawsze.No ale do tego potrzena siły,pytanie tylko czy Ty ją na
                                                    tyle masz...
                                                  • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 12:44
                                                    Tylko czy kobiety potrafia sie przyjaznic ?
                                                    Nawet jak bym nie mial to musze ja w sobie znalezc.
                                                  • analityczka Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 12:47
                                                    Gołym okiem widać że z tej to raczej przyjaciółka nie będzie.
                                                    Wszystko albo nic.Poszukaj lepiej jakiejś normalniej.
                                                  • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 12:50
                                                    Kazda jest z pozoru normalna, gorzej jak sie przypatrzy z bliska.
                              • ladyx Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:45
                                ja miewam ten sam problem tylko z facetami ;)
                                • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:47
                                  Ale Twoj facet Cie obroni :)
                                  • ladyx Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:49
                                    zazwyczaj bronię się sama i nie zawracam mu głowy.
                                    Wiesz, ze bywam nieznośna. Każdego umiem wypłoszyć ;D
                                    • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:52
                                      No tak, charakterek to masz paskudny :)
                                      • ladyx Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:53
                                        ale jakie to przydatne :)
                                        spróbuj ;DDD
                                        • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:54
                                          Nie sprobuje, bo na razie musze zlapac jakas bialoglowe :)
                                          • ladyx Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:56
                                            i jakieś się chyba pozbyć, no nie ?
                                            • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:06
                                              Myslisz, ze uwierzy, ze tak sie zmienilem ?
                                              • ladyx Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:07
                                                miłość jest slepa. Może uzna, że przejrzała w końcu na oczy :)
                                                • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:11
                                                  Kobiety sa strasznie uparte. Jezeli tylko dla pieniedzy moga byc
                                                  z facetem, to o ile wiecej moge zrobic, gdy go kochaja ....
                                                  • ladyx Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:12
                                                    to może z nią zostań. Jak tak kocha, to będzie Cię wielbić i rozpieszczać. A Ty
                                                    będziesz z nią z rozsadku i wygodnictwa :)
                                                  • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:14
                                                    Obiad by pewnie zrobila, ale to nie typ kotki, ktora sie lasi
                                                    do swojego mezczyzny. Wiec pozytek z tego marny. Sam potrafie
                                                    sobie zrobic jesc.
                                                  • ladyx Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:16
                                                    no tak, zapomniałam, że Ty wielbiciel kotek :)
                                                  • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:16
                                                    Doslownie i w przenosni :) To zle ? :)
                                                  • ladyx Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:19
                                                    w tym wypadku źle, bo gdyby nie te preferencje, to miałbys kobietkę, a tak
                                                    musisz szukać dalej kociaka vel kocicy :)
                                                  • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:24
                                                    Jak widzisz, niestety kobieta musi spelniac tez moje oczekiwania.
                                                    Chyba lepiej szukac niz zyc z burkiem, ktory warczy co rana,
                                                    zamiast miauczec Ci slodkie slowa do uszka :)
                      • analityczka Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:42
                        Wolisz być ignorowany?Ja tam wole żeby ludzie skupiali na mnie uwagę niż
                        traktowali jak powietrze.No że już nie wspomnę że miło jest gdy ktoś okazuje
                        troskę:)
                        • iwanowna Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:44
                          Cześć Baby...

                          Mężczyźni do dziwadła...
                          Nie wolno się za nimi uganiać, bo wtedy uciekają...
                          Trzeba im uciekać, to wtedy biegną...
                          Strasznie męcząca taktyka, ale trudno, trzeba...
                          • ladyx Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:46
                            tylko nie zwiewaj za szybko, bo dostaną zadyszki ;DDD
                          • analityczka Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:47
                            Hej Kobiałko
                            Wczoraj nabyłam fajny podręcznik psychologiczny-pewnie nigdy facetów nie
                            zrozumiem,ale teraz przynajmniej będę umiała sobie conieco wytłumaczyć:)
                            Uciekać będę gdzie pieprz rośnie;)
                            • iwanowna Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:53
                              Ja miałam kiedyś rewelacyjną "Psychologię miłości".
                              To nie dla mnie lektura.
                              Po co mi to?

                              Typy ludzkie, ludzkie niedopasowania, wykresy emocji w zależności od potencjału
                              erotycznego i namiętności.
                              Generalnie, wszystko się kończy...
                              Taki koniec. I książki i w ogóle.
                              • ladyx Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:54
                                też miałam coś o miłości, ale chyba tej przy zgaszonym świetle...To się
                                liczy ? ;DDD
                                • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:55
                                  To bylo raczej o seksie ;)
                                  • ladyx Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:57
                                    a właśnie. Co ja bym bez Twoich podpowiedzi zrobiła :)
                                    • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:07
                                      Pewnie bys nie byla wtedy soba ;)
                                      • ladyx Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:08
                                        a kim ? :)
                                        • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:14
                                          Imitacja kobiety :)
                                          • ladyx Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:17
                                            rozbawiasz mnie jak zwykle. Ale masz rozbuchane ego :)
                                            • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:25
                                              Mam tak wielkie, a nie rozbuchane :) Zreszta mozesz zalowac, ze
                                              nie spotkalas mnie nigdy :)
                                • iwanowna Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:58
                                  to zależy w czym się musisz lub chcesz podciągnąć... ;)
                                  • ladyx Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:00
                                    ale tam było napisane MIAŁAM :) Choć podobno człowiek całe życie sie uczy ;)
                                    • iwanowna Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:02
                                      zgadzam się...
                                      ani na jedno; czyli przy świetle dziennym, ani na drugie- czyli w mroku, nie ma
                                      żadnej recepty...
                              • analityczka Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:01
                                Ale ta moja książka to nie podręcznik o miłości.Nie czytuje taich bzdur bo
                                nijak się mają do rzeczywistości.
                                Moja lektura to nic innego jak inne spojrzenia na rzeczy wydawać by się mogło
                                nieuchronne,na normalne ludzkie odruchy i ich następstwa.
                                No mnie się ogólnie podba narazie choć nie przepadam za książkami angielkich
                                psychologów.
                    • majki1976 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:41
                      oho, na jakiś seans sie załapałem ;-)
                      • ladyx Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:41
                        ale chyba nie taki od duchów niestety ?
                      • analityczka Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:44
                        Terapeutyczny to tylko prywatnie na kozetce;)
                  • ladyx Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:40
                    Ale wzbudziłeś zainteresowanie kłopotami :)
                    • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:43
                      Tak, maja nie lada gratke ;)
                      • analityczka Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:44
                        Chyba przesadzasz odrobinę:)
                        • sweetchocolate Teraz ja z innerj beczki... 18.05.06, 11:43
                          Analityczko z opóżnieniem ale czeka @ :)
                          • analityczka Re: Teraz ja z innerj beczki... 18.05.06, 11:57
                            Dzięki,już biegnę czytać:)
                            • piotr_321 Re: Teraz ja z innerj beczki... 18.05.06, 11:59
                              A mi ???????
                              • analityczka Re: Teraz ja z innerj beczki... 18.05.06, 12:00
                                Co chciałem?Też maila?:)
                              • sweetchocolate Re: Teraz ja z innerj beczki... 18.05.06, 12:02
                                Tobie tysz :)
                                • piotr_321 Re: Teraz ja z innerj beczki... 18.05.06, 12:23
                                  Ale chyba nie to samo co analityczce ;)
                                  • analityczka Re: Teraz ja z innerj beczki... 18.05.06, 12:31
                                    Oj uśmiałbyś się z tej naszej korespondencji:)
                                    No może z jej opowiastek a nie z całości;)
                                    • piotr_321 Re: Teraz ja z innerj beczki... 18.05.06, 12:45
                                      To tym bardziej ja tez chce @ :)
                                      • analityczka Re: Teraz ja z innerj beczki... 18.05.06, 12:48
                                        Moge Ci tylko udostępnić moją twórczość.Reszta to tajemnica korespondencji-
                                        poproś ładnie Czekoladkę:)
                                        • sweetchocolate Re: Teraz ja z innerj beczki... 18.05.06, 12:49
                                          myślisz?? a jak to się przeciwko nam obróci?? ;))))))
                                          • analityczka Re: Teraz ja z innerj beczki... 18.05.06, 12:50
                                            Jak chcesz:)Ja mu przekopiowuje właśnie tylko swoje"paplanie":)
                                            • piotr_321 Re: Teraz ja z innerj beczki... 18.05.06, 12:53
                                              O, dobry pomysl, czekam :)
                                              • analityczka Re: Teraz ja z innerj beczki... 18.05.06, 13:00
                                                poszło.Ja na chwile znikam.
                                              • sweetchocolate Re: Teraz ja z innerj beczki... 18.05.06, 13:25
                                                sprawdz @ ;)))) ode mnie tesh
                                      • sweetchocolate Re: Teraz ja z innerj beczki... 18.05.06, 12:48
                                        nie grymaś tylko sprawdź ;)
                          • analityczka Re: Teraz ja z innerj beczki... 18.05.06, 12:21
                            Odpisano:)
    • majki1976 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:36
      ten sędzia s....yn wypatrzył cały wynik meczu, Barcelona w d..pe by dostała
      jakby nie ON ;-II
      • iwanowna Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:40
        a już myślałam, że nie ma chłopa na tym forum...
        • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:45
          Wolalalbys ogladac z chlopem mecz niz isc z facetem na randke nad morze ?
          • iwanowna Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:49
            Nie byłabym z "chłopem", który woli randke ze mną w środę, gdy jest Liga
            Mistrzów i jej finał...
            Ja chętnie pójdę w czwartek, albo w inny dzień tygodnia.

            A mnie nie przeszkadza fakt, że prasuję mu koszulę, a on mi tłumaczy, co to
            jest "spalony"... :)


            • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:54
              Ale numer :) Dziewczyna kibica sie znalazla ;)
              Ja jak bylbym zakochany to bym widzial tylko ją, a swiat
              zewnetrzny by sie dla mnie nie liczyl :)
              • iwanowna Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 10:55
                Jak widać...
                Tęskno Ci tylko za płochymi wzlotami!

                A mnie się widywało, że stąpasz równo po ziemi.
                Coś Ty Piotrek?
                Romantyczny?
                Czy znowu próbujesz negować wszystko, co popadnie?
                • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:09
                  Jak sercowe wzloty to nie takie znow ploche ...

                  Tym razem mowie serio. Przeciez tylko romantyzm sie liczy.
                  • iwanowna Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:29
                    Tylko romantyzm?
                    Tylko na początku.
                    • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 11:44
                      A pozniej co ? Nuda ?
                      • iwanowna Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 12:13
                        Nieromantycznie to znaczy nudno?
                        A może rozważnie, mądrze?
                        Może z poczuciem bezpieczeństwa i pewności?
                        Co?

                        Co mi z bicia serca na dłuższą metę?
                        Każdy dążdy do stabilizacji, jak wiadomo - emocje bardzo szybko się zmieniają,
                        a to one kształtują "romantyzm".
                        Dla mnie?
                        Pokarm dla duszy na krótką metę.
                        • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 12:25
                          Wlasnie, to co robic jak juz sie ludzie poznaja, mina te
                          pierwsze emocje ? Spoczac na laurach i tylko razem jesc
                          i ogladac mecze ? A gdzie odrobina szalenstwa, zaskoczenia,
                          okazywania uczuc ?
                          • iwanowna Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 12:31
                            nie, najlepiej wiesz...
                            tak jak Ty, siedzieć i biadolić, narzekać...

                            zastanawiać się strasznie, co zrobić - nie mając nic...
                            jesteś jak naukowiec, który nie ma materiału do obróbki!!!
                            Po co analizować coś, czego nie doświadczasz?
                            Tak naprawdę nie masz ochoty bać się, cierpieć, ryzykować że znowu ktoś Cię
                            skrzywdzi... Tak?

                            Albo napieprzać, że ktoś z chęcią ogląda mecz z kimś.
                            Że ktoś chętnie daje coś z siebie?
                            Żeby były romantyczne chwile w życiu, trzeba je przeplatać codziennością...
                            Tyle chyba powinieneś wiedzieć prawda?
                            • piotr_321 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 12:49
                              Bardziej jestem ciekaw jak to bedzie, niz jak teraz jest.
                              Wy macie duzo doswiadczen i chetnie uslysze jakas opinie.

                              No wiesz, gadasz teraz bzdety, ze niby ja CI mialem za zle ten mecz.
                              A ogladaj gdzie chcesz i z kim chcesz. Mnie sterowane zza kulis
                              igrzyska nie interesuja....
                              • iwanowna Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 12:50
                                Nie mamy o czym gadać...
    • seweryn_makatka Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 12:34
      ja nie musiałem rzucać "mięsem" bo żadnej z drużyn specjalnie nie kibicowałem,
      zaś wyrzucenie Lehmanna było absolutnie słuszne.
      Byłem na meczu ze znajomymi z knajpie. W pewnym momencie wszyscy wybuchnęli
      smiechem jak spiker przetłumaczył wypowiedź Henry'ego o jakims koledze z
      drużyny. To był zwrot w stylu: " czuje się świetnie, gdy mam go z tyłu".
      Chyba nikt nie usłyszał literki "g" w słowie "gdy" :D
      • iwanowna Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 12:39
        hihihi... dobre...

        Fajnie, że jesteś.
        Bo już mam dość tych perypetii, co powiedzieć kobiecie, żeby "se" poszła w siną
        dal...

        Eeeeeh...
        Co słychać?
        • analityczka Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 12:41
          Znienawidzisz mnie na długo jak napiszę że meczu nie oglądałam?:)
          Ale mam na to alibi-żelazko mnie porwało:)
          • iwanowna Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 12:42
            Ja?

            oszalałaś????
            • analityczka Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 12:44
              To miał być żart!
              Moje poczucie humoru chyba szwankuje jak i metody podrywu męskiego gatunku hihi.
              Na złom ze mną cholercia!;)
              • iwanowna Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 12:46
                No to moje też...
                Że żart miał sens, to dwoje osoby muszą się "łapać".
                A co do moich podrywów, nie pytaj jak mi idzie...
                Klęska w formie... :(
                • analityczka Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 12:49
                  Ty słuchaj!A może jakiś kursik korespondencyjny ESKK proponuje?Temat"Jak
                  poderwać nawet skałę":)
                  • iwanowna Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 12:52
                    Ale mnie wkurza ta niemoc...

                    :)

                    Są szkoły podrywania, ale nie wydaje mi się to "owocne"...
                    • seweryn_makatka Analityczka, Iwanowna... 18.05.06, 12:55
                      ...strasznie lubię czytać Wasze dialogi, może wydacie je w formie ksiązki-
                      poradnika ??
                      Ja na pewno kupię :)))
                      • iwanowna Re: Analityczka, Iwanowna... 18.05.06, 13:04
                        ja mam same fiaska, przynajmniej w temacie relacji damsko-męskich...
                        nawet nie umiem sobie chłopa-towarzysza na wesele znaleźć, nie umiąc już o
                        takim, któryby miał ze mną się ożenić!!!

                        • seweryn_makatka Re: Analityczka, Iwanowna... 18.05.06, 13:07
                          hmmmm, wiekowo to jesteś jeszcze troche smarkata, wszystko przed Toba :)
                          • iwanowna Re: Analityczka, Iwanowna... 18.05.06, 13:08
                            jaka?
                            smarkata?

                            proszę Cię...
                            • seweryn_makatka Re: Analityczka, Iwanowna... 18.05.06, 13:11
                              smarkata to miał byc komplement, ale chyba mi nie wyszedł
                              chciałem powiedzieć, że chyba najpiekniejsze wzruszenia, doznania, emocje
                              dopiero przed Tobą :)
                              • iwanowna Re: Analityczka, Iwanowna... 18.05.06, 13:14
                                to tak jakbyś nazwał mnie "jałówką"... :)

                                przede mną?
                                wiesz, jakoś trudno mi w to uwierzyć.
                                chyba zmienię swoje życiowe motto i kręgosłup moralny nieco skrzywię, zacznę
                                hedonizm kultywować, inaczej mam przed oczyma rozmyty pejzaż w mdłej tonacji
                                śmiesznych marzeń, myślę, że wiesz, o co mi chodzi!!!
                                :)
                                • seweryn_makatka Re: Analityczka, Iwanowna... 18.05.06, 13:16
                                  hmmm to może zaczniesz żyć wg mrożkowego "bawmy sie bo nie wiadomo czy swiat
                                  potrwa jeszcze 2 tygodnie" ??
                                  • iwanowna Re: Analityczka, Iwanowna... 18.05.06, 13:25
                                    chuci nie mam zamiarów się oddawać, ale nie zapiszę się też do różańcowego
                                    koła...
                                    Mam zamiar korzystać z życia z godnością, jaka przystaje kobiecie, po prostu...
                                    Takie małe "Carpe Diem" w stonowanej formie...
                                    :)
                                    • seweryn_makatka Re: Analityczka, Iwanowna... 18.05.06, 13:29
                                      a może tak: "przeczytamy dzieła Prousta, jak rozpusta to rozpusta" :D
                                      też jest to jakis sposób na zycie, choć ja przez Prousta nie dałem rady
                                      przebrnąć :)
                                      • iwanowna Re: Analityczka, Iwanowna... 18.05.06, 13:33
                                        Muszę uciekać...

                                        Pozdrawiam serdecznie...

                                        Buziaki...
                                        Pa.
                                        • seweryn_makatka Re: Analityczka, Iwanowna... 18.05.06, 13:38
                                          Trzymaj się miła kobieto :)
                                          Cmok !!
                                          • analityczka Re: Analityczka, Iwanowna... 18.05.06, 14:28
                                            Możeliwe ze kiedyś wydamy te nasze rozmówki,ale będzie to cenna księga;)
                                            Nie było mnie ale już jestem:)
    • domisku_21 Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 13:20
      ze niby arsenalowi ibicowalas?????????????????????????????decyzja byla jak
      najbardzioej trafna
    • rycerz.krola.artura Re: a ja się zastanawiam... 18.05.06, 21:50
      Pewnie że oglądałem finał:)
      Ale nie wiem o jakiej błednej decyzji piszesz... znasz Ty aby regulamin turnieji rycerskich?:)))
      Poza tym, po co zaraz przekleństwa rzucać... można wyrazić wierszem swoją dezaprobatę;)))
Pełna wersja