NIE potrafie kochac...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 19:30
cos jest nie tak zemna. jak mi zalezy na facecie to on ma to gdzies i nawet
tego nie widzi,,,jednak gdy zaczyna w koncu sie starac o mnie ja
uciekam...juz nie chce.Co gorsza nie potrafie darzyc kogos uczuciem dluzej
niz kilka miesiecy,potem zaczynam szukac dziury i zniechcecam go do
siebie.Lubie sie bawic jednak gdy poczuje ze on powaznie traktuje nasza
znajomosc uciekam,zrywam kontakt.Co gorsze gdy planuje cos osiagnac,wyzsze
stanowisko itp. umyslnie zrywam by on mnie nie odciagal od kariery....to pare
przykladow...chyba przez moje dziecinstwo tak jest i rodzicow...;((((
    • Gość: pierzynka123 Re: NIE potrafie kochac... IP: *.chello.pl 18.05.06, 19:37
      Witaj w klubie :-(((
      Ja podobno tez nie umiem. Mój były zostawił mnie bo "nie umiałam go kochać".
      Żądał (domyślnie oczywiście) bym wyrzekła sie siebie, rodziny, znajomych. Jedyną
      istotą która istniała na świecie miałbyć on. Pozostawił mnie z poczuciem winy,
      że jestem zimna nieczuła rybą.

      • exman Re: NIE potrafie kochac... 18.05.06, 20:27
        Nie wiem czy to zauważyliście ale stanowicie dokładne przeciwieństwa ! Fajnie,
        czekam na dalszy ciąg wymiany zdań.
        • Gość: pierzynka123 Re: NIE potrafie kochac... IP: *.chello.pl 18.05.06, 20:38
          Przeciwieństwa?. Wg mnie lidia ucieka przed miłością. Najważniejsza dla niej
          jest ona sama. Nie wyrzeka się siebie dla kogoś. Ja tez nie. Chyba jesteśmy podobne.
          • exman Re: NIE potrafie kochac... 18.05.06, 20:42
            Zauważ, że ona jest typową ofiara Wyścigu Szczurów a Ty cenisz sobie dom,
            wolnosc i miłość. Tutaj upatruje tej różnicy, to że jedna ucieka, bo nie potrafi
            się oddać drugiemu człowiekowi bez końca a druga postawić na biurku obok
            laptopa...to też Was różni, choc na pierwszy rzut oka może wydawać się
            podobieństwem. Naprawdę Was dopinguję, zacznijcie pisać !!!!
            • Gość: pierzynka123 Re: NIE potrafie kochac... IP: *.chello.pl 18.05.06, 21:00
              Lidia jest ofiara wyscigu szczurów, ja cenię dom i wolność, o nie zmienia faktu,
              że obie jednakowo w pewnym sensie rezygnujemy z miłości. Tylko powody sa nieco
              inne.
              • exman Re: NIE potrafie kochac... 18.05.06, 21:07
                Otóż to, powody są różne. Ale to Wam nie przeszkodzi ... pozdrawiam.
                • Gość: perzynka123 Re: NIE potrafie kochac... IP: *.chello.pl 18.05.06, 21:19
                  Lidia poszła sobie.
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: astra Re: NIE potrafie kochac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 23:39
                    Często widuję Twój nick Exmanie na forum.
                    A jaki Ty jesteś? Czy jesteś wolnym człowiekiem z "owartą głową" czy też osobą
                    działająca wg schematu jak w wyścigu szczurów. Czy żyjesz dla pieniędzy czy też
                    oczekujesz od życia czegoś więcej? Czytasz poezję czy jesteś chłodym
                    analitykiem?
                    Jaki jesteś Exmanie, daj się poznać nam forumowiczom.
                    • Gość: no...no...no... Ja się tego wyrzekam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 23:55
                      Często twe oczy miast wiosennieć zielenią,są takie zimne i dziwne....
                      W chorych rozmowach oczy patrzą gdzie indziej.
                      Patrzą tylko gdzie by tu się schować...
                      ...................
                      Tych ranków jak febra-u okien twych jak żebrak-siedziałem za drzewem nie raz...
                      I gwiazd spadających-pijanych gwiazd na stos-Nocą ,gdy będę umierał
                      Szeptem na ucho powiem ,że...
                      Że ja,ja się tego wyrzekam...
                      Wyrzekam,bo...
                      Nikt tak pięknie nie mówił,że się boi miłości-jak ty
                      Zanim piorun i tęcza przejdą przez smutków most,
                      Zanim dzień stąd odleci na chmurze
                      Zanim groszki i róże pocałują się znów przez płot
                      Zanim kurz pozamiata podwórze
                      Szeptem na ucho powiem,że...
                      Że ja,ja się tego wyrzekam...
    • jmx Re: NIE potrafie kochac... 19.05.06, 03:15

      Strach przed bliskością.... Zdarza się i jest trudny do przełamania.
      Moze pomóc wieeelka miłooooość, którą Ty poczujesz a nie ktoś do Ciebie. Lub, w
      skrajnych przypadkach, tylko specjalista...
      • Gość: lidia Re: NIE potrafie kochac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 22:14
        witajcie, juz jestem.mialam ciezki tydzien. Chyba jestem ofiara wyscigu
        szczurow...Nauczono mnie byc zawsze najlepsza,piac sie wyzej i nie zadowalac
        byle czym...Czasami mysle ze jestem taka Izabelą Łęcką...i wybiore takiego
        Starskiego tak jak ja ambitnego,nieczulego,wyrachowanego.to przez to ze zawsze
        bylam wychowywana jako idealne dziecko,nie ppelniajace bledow,zawsze
        chwalone,od ktorego oczekiwano wielkich przedsiewziec.Pod wplywem tego ja
        zaczelam wymagac tych rzeczy od innych.
        • beso.bez Mnie, dziecie, nauczono tego samego :) 19.05.06, 22:20
          Tymczasem, gdy slonce swieci, to licze jego kolory..
          A gdy deszcz pada licze krople...
          A zreszta nie...
          Za duzo ich i mi sie nie chce :)

          Kapie sie tylko w nich :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja