wczoraj skrzywdzilem kobiete

IP: *.range86-144.btcentralplus.com 19.05.06, 08:51
znalismy sie z czatu. rozmawailismy od 2 tygodni. przez skypea puszczala mi
piosenki nawet wtedy kiedy jej maz byl w domu i nie mogla mowic do mnie.
Lubila jak ja do niej mowilem.
Kiedy zaczela znow ze mna rozmowe po przerwie ja juz z kims rozmawialem.
Przerazilem sie z tego powodu i zablokowalo mnie. Przez dluzsza chwile nie
odzywalem sie a ona kochne stworzenie kilka razy strarala sie mnie naklonic
abym sie odezwal.
Po jakims czasie odezwalem sie.
Bolalo ja serce, tym bardziej ze juz drugi raz zaufala komus a ja ja
zawiodlem.
Ona jest niesamowiecie wartosciowa osoba, romantyczna i uczuciowa.
A ja ja skrzywdzilem.
Troche przerazilo mnie to ze staje sie niewolnikiem tego zwiazku/realcji, a
ze mam podobna nature jak Almasy z Angielskiego pacjenta zareagowalem blokada.
Trzymanie na dystans i niezaleznosc w stosunku do kobiety to byla dewiza
Almasy'ego.
Teraz wiem ze tak mozan tylko kogos zranic, kogos wartosciowego.
    • Gość: d.....a Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 08:59
      ona też kogoś krzywdzi,nieprawdaż ?Taka "niesamowicie wartościowa,romantyczna i
      uczuciowa" :/
      • Gość: almasy Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete IP: *.cache.ed.ac.uk / *.cache.ed.ac.uk 19.05.06, 09:46
        Wszyscy kogos krzywdzimy. Ja tez.
        Ale wazne jest z jakich to robimy przyczyn/
        • Gość: tak...na pewno Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 10:56
          No,że ona robi z męża wariata ,to na pewno ma ku temu ważne powody,bo jak można
          się domyślić taki...... nie rozumie jej. Ona roooomanyczna jest szalenie i w
          ogóle....
          Dobrze,że przez dwa tygodnie miała Ciebie,ale nie martw się,popłacze i
          znajdzie wkrótce innego do tej muzyczki;)
          A Ty gbur jesteś-skrzywdziłeś niebogę...Taka prawda!
          • Gość: almasy Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete IP: *.cache.ed.ac.uk / *.cache.ed.ac.uk 19.05.06, 11:42
            i co jeszcze....
            • Gość: kochanka Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete IP: *.crowley.pl 19.05.06, 13:13
              a ja myślę, że takie chwile pozwalają nam poczuć, że żyjemy. takie chwile, o
              których piszesz, tylko skąd u Ciebie ta blokada?
              • mcemrek Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete 19.05.06, 13:37
                nie wiem skad.
                po prostu w pewnym momencie poczulem sie wiezniem tego zwiazku.
                nie powiem bylo cudownie, tyle wyznan, czulych slow wysluchiwanie piosenek na
                Skypie (nie mozna bylo rozmawiac z powodu obecnosci jej meza). Sluchalismy
                Goji Tylko mnie kochaj.
                Ona na prawde sie zakochala. Ja chyba tez.
                Nie potrafilem tylko zniesc tej narastajcej presji ze staje sie czyjas
                wlasnoscia. Ale wczoraj rozmwailismy po kryzysie ponownie dzi tez i wszystko
                waraca do normy.
                Mnie wczoraj kiedy puscilem sobie z Interii GOYE "tylko mnie kochaj" stanely
                lzy w oczach. A zdarza sie to rzadko.
                Wszystko wraca do stanu poprzedniego to chyba dobrze.
                • meduza4 Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete 19.05.06, 13:41
                  Ja już nic nie rozumiem :-(

                  Poczułeś się więźniem tego związku??? A czy istniał jakikolwiek związek między
                  wami? Bo jeśli dobrze zrozumiałam to znaliście się z netu, nie wiem nawet czy
                  choć raz spotkaliście się w świecie realnym i znajomość trwała 2 tygodnie...

                  No to może to być fascynacja, ułuda, tęsknota za prawdziwym uczuciem, ale sorki
                  za to co powiem -na pewno nie miłość.
                  • Gość: liliowa Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.06, 18:09
                    mylisz sie.

                    a czym jest tych kilka spotkan w realu z kobieta poznana w klubie? ona gra on
                    tez, znaja sie? watpie

                    przez pisanie poznaje sie czlowieka, dusze

                    hmm wiezniem zwiazku? czyli nie chec narazie byc jej, a jedynie miec w niej
                    przyjaciolke z mozliwoscia na cos, ale to jeszcze nie pora? trzeba bylo tak
                    powiedziec. poza tym wartosciowi ludzie, sprawiaja ze my nie zbaczamy z drogi
                    zycia.. co sie dzieje gdy spotykamy takich jak np meduaza bardzo powierzchownych
                    • nie_mam_czasu Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete 19.05.06, 18:35
                      "Almasy z Angielskiego pacjenta"

                      taaa

                      moze juz czas wrocic do filmu???
                      przeczytaj kilka razy to co napisales
                      • Gość: almasy Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete IP: *.range86-144.btcentralplus.com 19.05.06, 23:36
                        A cos sie nie zgadza??
                        Almasy mial kolczasta nature. Odrzucil propozycje Amerykanki kiedy ta
                        ofiarowala mu rysunki do jego ksiazki. Nie chcial sie od niej uzalezniac.
                        Jednak podczas burzy pustynnej tulil ja jak najcenniejszy skarb wymienial nazwy
                        pustynnych wiatrow i gladzil po wlosach.
                        A co do zwiazku w sieci a nie w realu.
                        Ona nazwala by to pewnie zwiazkiem.
                        Sadze ze zakochala sie w moim glosie.
                        Szkoda ze nie mozecie zapytac jej jak ona to czuje (czy to zwaizek czy nie)
                        bo moze moj punkt widzenia jest jednostronny.
                        Pomimo malego kryzysu zapomniala o tym i nadal chce sie spotkac.
                        Chce zebym przytulil ja mocno a potem pocalowal w szyje.

                        >
                        • Gość: lili Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.06, 11:07
                          to związek
                          bo jak sama nazwa mówi, ludzie 2 ich, są połączeni, uczuciami, sercem, troską,
                          zrozumieniem. nie kontem, domem, 100 dzieci, czy pustymi rozmowami w realu,
                          gdzie kazdy zna tylko plytkosc drugeij osoby, konto i kilka slow, a gdzie
                          reszta?
    • domisku_21 Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete 20.05.06, 12:21
      nie przecze,ze wartosciowa babka ale halllooooooo-ona ma meza rodzine,a tu
      nawiazuje pewna relacje z innymi mezczyzna....bo jesli by to byla czysta
      gra,spokojnie rozmawialaby przy swoim mezu....czyz nie?
      • Gość: almasy Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete IP: *.cache.ed.ac.uk / *.cache.ed.ac.uk 20.05.06, 13:28
        Wlasnie uwazam ze to jest zwiazek. Prawde juz ktos tu powiedzial ze nie laczy
        nas konto i dzieci. Ona kocha mnia za to ze jestem. Tez pragnie uczucia a nie
        jak zona po numerku (podczas ktorego lezy jak sparalizowana i patrzy w polmroku
        na sapiacego nad nia faceta- k...wa zero zaangazowania) kiedy zabiera sie i
        przechodzi do swojego lozka. To raczej nie uczucie laczy w tym przypadku a
        poczucie bezpieczenstwa i lek przed samotnoscia.
        Ja nikomu nie chce burzyc zwiazku i sam swojego tez nie zniszcze (inicjatywa na
        peweno nie wyjdzie z mojej strony).

        Ale to co laczy mnie z ta kobieta na pewno mozna nazwac miloscia.
        Nie wiem dlaczego ona nie dazy taka czuloscia i miloscia meza ale nie obchodzi
        mnie to.
      • Gość: caprissa Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.06, 14:44
        tez znałam taka jedna miała bogatego biznessmena, a spała z innymi:) tez niezła
        lafirydna, ratowała malzenstwo sypiajac z innymi. Nic sie samo nie naprawi,
        trzeba kochac, a jak tak to budowac:)
        • domisku_21 Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete 20.05.06, 15:31
          mowisz,ze ona kocha cie takim jaki jestes------halooooooooooooo po 2 tyg
          znajomosci na necie???????no....sorry...
          • Gość: caprissa Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.06, 15:56
            własnie na to trzeba wiecej czasu w neciiwjzi, a nie 2 tydnie;)
            • maja511 Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete 20.05.06, 20:44
              Moje myśli...W necie mogłeś się zakochać w marzeniach...Do prawdziwej miłości
              potrzeba realu..
              • Gość: almasy Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete IP: *.range86-144.btcentralplus.com 20.05.06, 23:36
                Co wy pieprzycie o milosci i budowaniu. Budowanie kojarzy mis ie niestety z
                wizja budowania mojej zony:
                Ok jestesmy razem ale ty musisz zrozumiec ze ja lubie seks tylko w te dni co
                trzeba i bez gumki (ksziadz tak mi kazal) ponadto budowanie wg niej
                to rozlozenie nog przekazanie materialu genetycznego, potem umycie sie i po
                wszystkim po 10 minutach jest juz w swoim lozeczku. Jakie k..... budowanie
                macie na mysli.
                • Gość: parabezpary Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 23:40
                  powiedz odrazu almasy, ze piperzyc chcesz i tyle, a zona juz ma dosc tego
                  bzykanka... nudne
                  • Gość: almasy Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete IP: *.cache.ed.ac.uk / *.cache.ed.ac.uk 21.05.06, 11:09
                    Zona to chciala miec tylko dzieci ktore daja jej pewne zabezpieczenie przed
                    samotnoscia i pewnosc ze w takiej sytuacji facet siedzi przy rodzinie. A ze
                    pieprzyc sie chce to inna para kaloszy.
                    Ja, ja natürlich .... w koncu idzie wiosna hormony buzuja.
                    • kobietabezserca Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete 21.05.06, 11:32
                      Gość portalu: almasy napisał(a):

                      > Zona to chciala miec tylko dzieci ktore daja jej pewne zabezpieczenie przed
                      > samotnoscia i pewnosc ze w takiej sytuacji facet siedzi przy rodzinie. A ze
                      > pieprzyc sie chce to inna para kaloszy.
                      > Ja, ja natürlich .... w koncu idzie wiosna hormony buzuja.
                      *
                      No wiec jak to jest u Ciebie z tym poczuciem krzywdy almasy?
                      Czytam Twoj wątek i hmmm myślę sobie, że to Ty raczej uważasz siebie za
                      skrzywdzonego przez zycie/w tym żonę i te dzieci co je chciała mieć.../
                      gdzieś wcześniej chyba myślałeś dojrzale, skoro założyłeś rodzinę!
                      Dziś łapiesz "sroki za ogony", gardząc "wróblem w garści".
                      Dziś tłumaczysz stan rzeczy hormonami co buzują... naturlich
                      Wiesz, mało dorosłe jest to Twoje spojrzenie na życie!
                      Miłego dnia almasy. Bez uśmiechu Kbs







                    • Gość: littleblackdress Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 12:19
                      Ludzie to jednak sobie potrafią komplikować życie.
                      Smutne to.
                      • Gość: caprissa Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.06, 12:34
                        > Ludzie to jednak sobie potrafią komplikować życie.
                        > Smutne to.
                        czy ludzie? raczje skutecznie robia to znajomi, czasem wrózki, no i przede
                        wszytskim kobiety, a juz szczegolnie takie co wiedza co mowic by facetowi
                        skutecznie "obrzydzic" dana kobiete

                        np pewna magda swterdzila, ze ona i tak go zdradzi, bo bedzie chciec innych. A
                        ona nie rozumie, ze ona jets inna niz ona-magda? ze ona laczy uczucia z sexem i
                        umie budowac:) efekt taki, ze madzia siedzi sobie z nim na piwie, truje mu
                        glowe o swoicjej urodzie i facetach, ze sama jest, a ukochana nie widziala go.
                        to sprawiedliwe? o innych przykladach alkowych nie bede pisac.
                        zatem my smai budujemy zycie, dokonujemy takich a nie innych wyborow, tylko
                        szkoda, ze niezgodnie z wlasnym sercem, a wedlug czyis glupich teorii.

                        tez uwazam, ze spotykanie sie, nie rowna sie z tym, iz facet ma sie poczuwac do
                        tego, ze to jego dziewczyna. dojrzalosc polega na tym, ze trzeba sie spotykac,
                        rozmawiac tak jak z alkowa np miesiac chociaz. tylko ta dziewczyna jets na tyle
                        dojrzala, ze nie bedzie scen robic jak alkowa, ze ja rzucil po miesiacu i
                        rozkochal. aby wiedziec co dla mnie znacyz ta osoba, tzeba isc za cieplem
                        serca, a mialo ono swoj poczatek w necie, jednak oboje sie rozmrozili, powinni
                        byc =spotykac sie, co nie oznacza od razu zwiazku. jesli on stwerdzi, ze nie,
                        ze jednak to nie to, to jesli ona bedzie chciala beda przyjaciolmi. On ma tyle
                        przyjaciolek i to takich, ktore mu zle radza. zatem tak czy siak skorzysta
                        bedzie mial dziewczyne lub jak stwerdzi, ze to nie to, przyjaciolke. Dla niej
                        bolem bedzie jak wogole zerwie z nia znjomosc. ona jak radzi to nie szuka
                        swego, zate swietnie sie sprawdzi jako przyjaciolka, choc chciala byc
                        poloweczka:) ale ona rozumie, ze aby milosc przetrwala to musi miec swoj
                        poczatek, drgnienie serca no i oboje musza byc na tak, ale aby swteirdzic czy
                        on tez jets na tak tak jak ona, musza sie spotykac:::))))))
              • Gość: caprissa Re: wczoraj skrzywdzilem kobiete IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.06, 12:27
                > Moje myśli...W necie mogłeś się zakochać w marzeniach...Do prawdziwej miłości
                > potrzeba realu..

                zadne wyobraznia, nie po takim czasie, poza tym ja wiem co on powie i kiedy:) a
                budowanie to wlasnie budowanie relacji miedzy soba,on wie co ona lubi, jak
                postzega zwiazek, jak postrzega budowanie, on wie jaka ona jest,ze wiaze
                uczucia z wszytskim, zatem nie zdradza. on wie ze ona daje wolnosc, zatem
                wypady z kumplami tak, nie musi sie meldowac, chyba ze chce, ze wie, ze ona np
                sie martwi zatem z serca napisze sms, kochanie zyje, nadal widze piwo:P itp on
                zna jej poczucie humoru, zatem wie jak z nia rozmawaic itp

                to jets budowanie:)

Pełna wersja