Gość: laszlo.almasy
IP: *.range86-144.btcentralplus.com
19.05.06, 08:51
znalismy sie z czatu. rozmawailismy od 2 tygodni. przez skypea puszczala mi
piosenki nawet wtedy kiedy jej maz byl w domu i nie mogla mowic do mnie.
Lubila jak ja do niej mowilem.
Kiedy zaczela znow ze mna rozmowe po przerwie ja juz z kims rozmawialem.
Przerazilem sie z tego powodu i zablokowalo mnie. Przez dluzsza chwile nie
odzywalem sie a ona kochne stworzenie kilka razy strarala sie mnie naklonic
abym sie odezwal.
Po jakims czasie odezwalem sie.
Bolalo ja serce, tym bardziej ze juz drugi raz zaufala komus a ja ja
zawiodlem.
Ona jest niesamowiecie wartosciowa osoba, romantyczna i uczuciowa.
A ja ja skrzywdzilem.
Troche przerazilo mnie to ze staje sie niewolnikiem tego zwiazku/realcji, a
ze mam podobna nature jak Almasy z Angielskiego pacjenta zareagowalem blokada.
Trzymanie na dystans i niezaleznosc w stosunku do kobiety to byla dewiza
Almasy'ego.
Teraz wiem ze tak mozan tylko kogos zranic, kogos wartosciowego.