kaya_ja
23.05.06, 14:34
pomyślicie co z nią jest nie tak, że ich nie ma...
mam tylko mieszkają daleko a czasami potrzeba mi kogoś blisko kto widzi, że
dziś coś leży na duszy i wcale nie będzie nakłaniał do gadania ale zabierze
na lody...
...i jeszcze taki ktoś będzie słuchał a nie tylko czekał na koniec mojej
opowieści żeby nawkładać mi do głowy o swoich problemach ....
zbyt wielu widzi we mnie powiernika i przeładowali mi dysk
chciałam pochlipać troszku dlatego ten post:)