mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus

12.01.03, 17:26
i nawet jeśli dochodzi do iskrzeń, wzajemnej fascynacji ciałem i umysłem, ten
etap szybko mija i każda z planet na powrót zaczyna determinować sposób
myślenia i zachowania jej i jego
a potem tylko codzienne kompromisy lub rozstanie
"a bo ty mnie nie rozumiesz!"
i nigdy się nie zrozumiemy...
    • Gość: chantal Re: mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus IP: uroczysko:* / 10.140.114.* 12.01.03, 20:15
      I coż na to poradzić? Takie zycie!
      ++++++++++++++++++++++++++
      co mnie nie zabije wzmnocni mnie
    • katkamakatka Re: mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus 13.01.03, 12:43
      questy napisał

      > i nigdy się nie zrozumiemy...


      i to jest najciekawsze....
      ale tak naprawde to bez przesady wszyscy jestesmy z ziemi i jesli tylko
      chcemy /co za rym/ możemy sie dogadać

      ludzie albo do siebie pasuja i się rozumieją albo nie a płeć tego w żaden
      sposób nie determinuje
      • tygrysek_ Re: a nieprawda!!!! 13.01.03, 12:47
        znam taką piesniczke pt: "Kpt Crush and the beauty Queen from Mars"!o!:)
        • katkamakatka kobiety są z marsa a mężczyżni ze snicesrsa 17.01.03, 16:09
          tyle na ten temat
          róznią się tylko orzeszkami
    • Gość: Anita Re: mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus IP: 217.153.39.* 13.01.03, 12:56
      Nie jesteśmy z góry skazani na nieporozumienie. To kwestia dobrania się.
      Ja na przykład..jestem z Marsa.. i świetnie się dogaduję z Marsjaninami, tylko,
      że... On jest bardziej z Venus ;-)


      Pozdrawiam
      Anita
      • vena111 Re: mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus 13.01.03, 13:53
        > Ja na przykład..jestem z Marsa.. i świetnie się dogaduję z Marsjaninami,
        tylko,
        >
        > że... On jest bardziej z Venus ;-)


        Anitko, czy ja dobrze zrozumiałam , to Ty w zwiazku jestes facetem, a On -
        kobietą ( hihi )
        • Gość: Anita Re: mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus IP: 217.153.39.* 13.01.03, 15:01
          vena111 napisała:

          > Anitko, czy ja dobrze zrozumiałam , to Ty w zwiazku jestes facetem, a On -
          > kobietą ( hihi )

          Fakt, głupio to brzmi, ale... no cóz fizycznie oczywiście wszystko mamy na
          swoim miejscu - ja - kobieta, on - mężczyzna ;-)
          Ale psychicznie... ech... szkoda gadać :-)
          Ja - umysł ścisle ścisły, obsługuje domowy sprzęt elektorniczny, naprawiam
          (oczywiście w ramach możliwości) samochód, przybijam gwoździe..
          On - jest od kochania :-)

          Pozdrawiam
          Anita

          PS. piszę o tym wszystkim zartobliwie, ale uwierzcie to jest momentami bardzo
          męczące! No ale cóż jak sie jest taką BABĄ jak ja.. ciężko znaleźć prawdziwego
          Marsjanina. Na zasadzie przeciwności - lgna do mnie sami Venusjanie ;-) Ech...
          a tak bym sie chciała czasem poczuć słabiiutka kobietą...

          • vena111 Re: mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus 13.01.03, 16:13
            > Marsjanina. Na zasadzie przeciwności - lgna do mnie sami Venusjanie ;-)
            Ech...
            > a tak bym sie chciała czasem poczuć słabiiutka kobietą...

            Anitko dokładnie Cie rozumiem i oczywiscie nie pisam tego po złosci ale równiez
            z humorkiem. No cóz jezeli jest Wam razem dobrze, to niech tak bedzie.
            A przy okazji przypomniało mi sie takie powiedzonko:
            " ...doceniasz wtedy gdy stracisz....."

            ...wiec jezeli wam jest dobrze razem to pozazdroscic i zyczyc tylko powodzonka
            • Gość: Anita Re: mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus IP: 217.153.39.* 13.01.03, 16:39
              vena111 napisała:

              > Anitko dokładnie Cie rozumiem i oczywiscie nie pisam tego po złosci
              > ale równiez z humorkiem.

              Ani przez moment nie pomyślałam, że piszesz złosliwie :-)

              > No cóz jezeli jest Wam razem dobrze, to niech tak bedzie.

              No cóż... tak różowo to nigdy nie ma. Tak jak napisałam - czasami tęsknię za
              tym by być małą słaba kobietką, by zamknęły sie nade mna silne, bezpieczne
              ramiona mężczyzny. Niestety raz tylko spotkałam takiego mężczyznę, ale...
              uciekł :-)

              > A przy okazji przypomniało mi sie takie powiedzonko:
              > " ...doceniasz wtedy gdy stracisz....."
              hmmm.. cos w tym jest. Wlasnie ostatnio jestem na etapie zastanawiania się nad
              przyszłością tego związku "męskiej" kobiety i "kobiecego" mężczyzny i.. musze
              wziąc pod uwage Twoje słowa.


              Pozdrawiam
              Anita
    • grogreg Re: mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus 13.01.03, 13:27
      Nikt nie jest w stanie zrozumiec wszystkiego. Pewne rzeczy trzeba zaakceptowac
      bez ich wczesniejszego zrozumienia.
      • ja_nek Re: mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus 13.01.03, 14:50
        grogreg napisał:

        > Nikt nie jest w stanie zrozumiec wszystkiego. Pewne rzeczy trzeba
        zaakceptowac
        > bez ich wczesniejszego zrozumienia.
        W tym też tkwi pewien urok:)
        • Gość: B. Re: mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus IP: *.acn.waw.pl 13.01.03, 18:14
          do czasu.. do czasu:)
          • moj-chlopiec-pilke-kopie Re: mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus 14.01.03, 00:08
            Anita! Jak ja Ciebie rozumiem!
            Wszystko się dawno wymieszało - Wenus z Marsem, sami zniewieściali meżczyźni i
            zmaskulinizowane kobiety. A każdy oczywiście chciałby spotkać kobiecą kobietę i
            męskiego meżczyznę. Ale faceci naoglądali się romansów, a baby naczytały Cosmo.
            Skutkiem mężczyźni są wiecznie niezdecydowani, a baby myślą tylko o sobie.
            • jarmilka Re: mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus 14.01.03, 08:45
              chyba jednak model BB i Arniego S. obowiązują -
              ale nie w życiu codziennym.
              A dziewczyna, nawet jeśli umie posługiwać się młodkiem i wiertarką,
              przynajmniej na początku znajomości z chłopakiem musi robić z siebie słodką
              idiotkę by GO nie przestraszyć...zaopiekuj się mną!
              I na tym etapie wstępnym ON rzeczywiście chce się zaopiekować - później wolałby
              mieć w niej i mechanika i lolitkę i elektryka w jednym
    • Gość: Driada Re: mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus IP: *.big.pl / 212.160.117.* 14.01.03, 12:49
      Bo się jakoś wszystko pomieszało. Według do niedawna obowiązującej reguły
      mężczyźni są nieskomplikowani emocjonalnie jak przysłowiowe kije od szczotek.
      Gdzie tam!! Dla nich naprawdę istnieje 100 odcieni szarości. Nie ma po prostu
      tak-nie, ale za to można powiedzieć: może, chyba, tak myślę, zobaczymy, no nie
      wiem. Tak, wiem tylko dureń nie ma wątpliwości, ale są chyba jakieś rozsądne
      granice!?
      A ja nadal próbuję sobie ich wytłumaczyć, żeby zrozumieć. No bo przecież nie
      ma innego wyjścia.
      Pozdr
    • ronja Re: mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus 14.01.03, 20:40
      Tak naprawdę to pochodzenie z Marsa i Venus buzuje w nas, miesza się,
      uzewnętrznia, a zachowania wobec siebie zależą też od miłości jaka siebie
      darzymy. Jeżeli jest prawdziwa, przeprowadzimy się na venus dla niej, a na
      Marsa dla niego.
      • ja_nek Re: mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus 15.01.03, 11:13
        Grunt to znaleźć wspólną częstotliwość przy szukaniu tych wspólnych fal
        nadawania. Swoją drogą związki róznych od siebie czy bliskich osób mogą być
        trwalsze?
      • ja_nek Re: mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus 15.01.03, 11:14
        Grunt to znaleźć wspólną częstotliwość przy szukaniu tych wspólnych fal
        nadawania. Swoją drogą związki róznych od siebie czy bliskich osób mogą być
        trwalsze?
        • questy Re: zakłócenia... 15.01.03, 12:33
          występuja w różnych związkach, natomiast stopień ich natężenia w pewnych
          momentach życia może być tak duży, że powstałe w ich wyniku zakłócenia mogą
          przeważyć szalę "-" na niekorzyść "+". Oczywiście, masz rację: nieporozumienia,
          nawet kłótnie to sól i pieprz w byciu razem, byle nie przesolić..:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja