Jak to jest...

18.01.03, 18:27
Nie zastanawialiście się dlaczego tak jest, że pragniemy tak bardzo miłości i
czułości, a ona jakoś... nia przychodzi. Omija nas szerokim łukiem. Nasza
druga połowa chodzi gdzieś po świecie (może idzie za nami po ulicy), a my nie
możemy jej spotkać... Zazdrośnie patrzymy na szczęsliwych ludzi patrzących
sobie czule w oczy i myślimy: "Czemu ja tak nie mogę?"

Jestem samotna i ta samotność mnie przeraża.
Dlaczego?




Nie wiem.
    • bakaja Re: Jak to jest... 18.01.03, 18:28
      Nic już nie wiem...
    • Gość: Nati Re: Jak to jest... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 20:07
      "kiedy naprawde zapragniesz milosci bedzie na ciebie czekac" O.Wilde
      nawet jak tak nie jest, nic nie zaszkodzi wierzyc w to :-)
      Pozdrawiam
    • apf Re: Jak to jest... 18.01.03, 20:20
      Nie martw się kobieto, bo samotnych jest więcej, szczęśliwie zakochanych tu nie
      znajdziesz oprócz Mario2, który jest szczęśliwie zakochany.

      Czort wciąż chce usidlić mojego kolegę, hehehehe.
    • Gość: MałGoś Re: Jak to jest... IP: *.kv.net.pl 18.01.03, 20:29
      Zastanawiałam się i zastanawiałam, w końcu głowa spuchła.
      Radzę, lepiej przestań o tym myśleć i zajmij sobie głowę czymś innym, wtedy
      przestaniesz zauważać szczęśliwe pary i będzie Ci o niebo lepiej.
      A co ma być to i tak Cię nie ominie.
      • apf Re: Jak to jest... 18.01.03, 20:35
        Gość portalu: MałGoś napisał(a):

        > Zastanawiałam się i zastanawiałam, w końcu głowa spuchła.
        > Radzę, lepiej przestań o tym myśleć i zajmij sobie głowę czymś innym, wtedy
        > przestaniesz zauważać szczęśliwe pary i będzie Ci o niebo lepiej.
        > A co ma być to i tak Cię nie ominie.

        2+1
        więc chodź mój Świat, itd.
        • Gość: gb Re: Jak to jest... IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 22.01.03, 09:12
          Zapomniałeś o słowie... pomaluj... Apf. A skąd ten nick? Taką nazwę ma mój
          telewizor. Rozmawiam z tv?
          Czy Ty postępujesz tak, jak radzisz innym?
    • Gość: pom Re: Jak to jest... IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 20:35
      Do znudzenia chyba już powtarzam, że uczucia nie leżą na ulicy. Te najgłębsze i
      najprawdziwsze.
      Za jałowe rozmyslania najlepsze jest zajęcie, jakaś aktywność.
      Siedzieć, myśleć, dumać - co to da???
    • Gość: pom Re: Jak to jest... IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 20:35
      Do znudzenia chyba już powtarzam, że uczucia nie leżą na ulicy. Te najgłębsze i
      najprawdziwsze.
      Za jałowe rozmyslania najlepsze jest zajęcie, jakaś aktywność.
      Siedzieć, myśleć, dumać - co to da???
      • Gość: maciek to jest tak ... IP: webcacheM* / *.hottie.dialup.pol.co.uk 18.01.03, 22:08
        Ja mialem tez taki problem. Jak przeprowadzilem sie za granice moja samotnosc
        jeszcze bardziej poglebila sie ... ale nie wtedy kiedy mialem zajecie ale wtedy
        kiedy miale duzo czasu. Kazdy weekend, kazdy wolny dzien byl dla mnie
        samotnoscia. Nie potrafilem sobie z tym poradzic. Nie mialem zupelnie
        przyjaciol i nie potrafilem znalezc sobie nowych w obcym kraju. Obecnie
        studiuje w Londynie.
        Czulem sie zamotny do ostatnich wakacji. Pojechalem na trzy wyjazdy w wakacje.
        Na pierwszych dwoch nie spotkalem nikogo interesujacego i juz myslalem ze te
        wakacje beda kolejnymi bez poznania ciekawej kobiety. Bez zwyczajnego
        zakochania. No i sie stalo ... trzy dni przed zakonczeniem wakacji pojawila sie
        ona :) Moj swiat wyglada teraz zupelnie inaczej. Chce sie naprawde zyc i nigdy
        nie umierac. Teraz dopiero mysle o przyszlosci, o wspolnej przyszlosci z druga
        osoba. I to jest cudowne. Bo nie ma niczego piekniejszego od kochania.

        Wiec moja rada ... nie siedziec i nie dumac ... tylko ruszyc sie i zaczac
        szukac tej drugiej osoby. A mozna ja poznac wszedzie :))

        Zawsze zostaje pojscie do agencji matrymonialnej ... ale ja nie wiem jak to
        jest. Kuedy myslalem ze bede sie tam musial udac ... ale zawsze sie balem tego
        ze chodza tam jacys naprawde samotni i nieciekawi ludzie ktorym sie naprawde
        nic nie udalo w zyciu milosnym ... Sam nie wiem ... teraz to juz dla mnie nie
        wazne.

        • ja_nek Re: to jest tak ... 19.01.03, 00:30
          Takie myśli przychodzą własnie w chwilach, kiedy po okresie, kiedy jesteśmy
          zajęci wszelkimi sprawami naokoło, przychodzi taka konstatacja: wszystko okay,
          tylko tak naprawdę jesteś człowieku sam. I to wszystko o co się starasz i
          walczysz - blednie.
          To chyba dobrze, bo oznacza, że nie jesteśmy zapatrzeni ciągle w sprawy prozy
          życia. Że chcemy czegoś więcej.
          Ale oczywiście potrzeba "złotego środka"...

          Myśli takie jak Twoje trzeba odganiać szybko, bo smutki jeszcze nie pomogły
          chyba nikomu. i wyjść do ludzi...

          Pozdrawiam
          janek
    • j#m Re: Jak to jest... 19.01.03, 02:22
      CZEKANIE

      Myślisz - znowu się spóźnia
      zaraz się obrażasz
      marudzisz jak sikorka ta brzydsza bez czubka

      kto miłości nie znalazł już jej nie odnajdzie
      a kto na nią wciąż czeka nikogo nie kocha
      martwi się jak wdzięczność że pamięć za krótko

      miłość dawno przybiegła i uklękła przy nas
      spokojna bo szczęście porzuciła ciasne
      spróbuj nie chcieć jej wcale
      wtedy przyjdzie sama

      ks. Jan Twardowski
    • bakaja Dziękuję Wam za wszystko 19.01.03, 11:35
      Zrobiło się ciekawie. Mam szczerą nadzieję, że bedziecie jeszcze pisać, pisać i
      pisać. Gorące ucałowania dla Was wszystkich-

      A.
    • Gość: vitamina24 Re: Jak to jest... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.03, 00:27
      hm mozna jak widac po moim przykladzie zyc samotnie i ......zyc.I Tyle
      V.
      • Gość: B. Re: Jak to jest... IP: *.acn.waw.pl 22.01.03, 07:38
        Ale co to za życie :)
        • the_sweetest_thing1 Re: Jak to jest... 22.01.03, 10:16
          Jak to mówi Edi..."ale to nasze zycie..." :)
          • rb13 Re: Jak to jest... 23.01.03, 16:37
            Buuu...właśnie siedzę sam w chacie , zzzżona mnie opuściła ( poszła na kobiece
            rozmowy) , dzieciak na uczelni . Sam na sam na forum . Bhuuu ! Jka mi smutno !
    • bakaja Re: Jak to jest... 23.01.03, 11:33
      Niby można żyć bez miłości, ale nasze życie jest wtedy puste. Nie chcę takiego
      życia...
      • messja Re: Jak to jest... 23.01.03, 15:44
        bakaja napisała:

        > Niby można żyć bez miłości, ale nasze życie jest wtedy puste. Nie chcę
        takiego
        > życia...

        napewno i do ciebie przyjdzie. zawsze w koncu przychodzi, czasami tylko bardzo
        sie ociaga...
        pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja