kokus1
22.01.03, 15:01
Mam na imię Marek, mam 26 lat i mieszkam sam w podwarszawskiej wiosce.
Skończyłem studia z marketingu w Warszawie i musiałem wrócić w rodzinne
strony. Jestem
samotny i głównie z tego powodu nieszczęśliwy. Jakoś nie mam szczęcia do
kobiet. Trochę mnie omijają. Jestem nieśmiały, trochę zakompleksiony i chyba
jest to jedna z przyczyn takiego stanu. Jest mi przez to trudno zawierać
jakiekolwiek znajomości. Nawet internetowe, dlatego zdecydowałem sie napisać
otwarcie.
Jestem bezrobotny. Niestety od dłuższego czasu jakoś nie mogę znaleźć pracy
i tym samym żyję bardzo skromnie. W Warszawie miałbym pracę, gdyby nie koszty
wynajmowania jakiegoś lokum. Tkwię wiec w takim zaklętym kole. Podejrzewam,
że to też kobietom się nie podoba i jest przyczyną mojej samotności.
Jak każdy człowiek nie chciałbym spędzić życia w pojednkę. To jest
straszne. Może znalazłaby sie jakaś dziewczyna która nawiązała by ze mną
jakąś znajomość. Chociażby listowną to miałbym przynajmniej z kim
porozmawiać.
Marek