Zraniona kobieta

IP: 38.161.171.* 24.01.03, 18:51


Zalezy mi bardzo na pewnej pieknej kobiecie. Jakis czas temu (przynajmniej
rok, poltora) rozstala sie ze swoim bylym. Powiedziala mi niedawno, ze nie
chce angazowac sie w zaden nowy zwiazek, bo jest po prostu zniechecona i
nieufna. Z tego co wiem mocno przezyla rozstanie. Jednak chcialbym powalczyc,
przeciez kobietom nie mozna tak latwo odpuszczac :-) Nie unika kontaktu ze
mna, moge do niej zadzwonic czy wyslac smsa, wie tez, ze mi na niej zalezy.
Nie chce byc oczywiscie nachalny, ale kropla drazy skale. Czy ktos z
forumowiczow byl kiedys w takiej sytuacji. Bede wdzieczny za wszelkie
sugestie choc zdaje sobie sprawe, ze rownie dobrze moge byc od poczatku na
straconej pozycji. Ale uwazam, ze nawet najgorsze przezycia nie powinny
podwazac calkowicie naszego zaufania do drugiej plci. Moim zdaniem po
bolesnej porazce warto zaryzykowac i potem cieszyc sie tym, ze znow komus sie
zaufalo, ze pojawil sie w naszym zyciu ktos, kto odmienia nasze zycie i czyni
to zycie pieknym. Nic tak nie boli jak pojawiajace sie pewnym czasie uczucie
niewykorzystanej szansy.

Pozdrawiam
    • astir Re: Zraniona kobieta 24.01.03, 21:10
      dzwoń, wysyłaj sms - y i... czekaj
      czy zależy ci na niej z tego powodu, ze jest piękną kobieta?
      póki co, ona chce sie pewnie zwyczajnie przytulić, nie licz na więcej;)))
      • ja_nek Re: Zraniona kobieta 24.01.03, 22:52
        Wytrwałość i cierpliwość - to ujmuje i robi wrażenie.
        Rok czy półtora to dość długi czas, by móc powoli przechodzić dalej. Bądź
        nadal Jej najlepszym przyjacielem i powoli zbliżaj się do Niej. Dużo rozmów,
        uściski dłoni, muśnięcia itd.
        Po pewnym czasie, najlepiej sam to wyczujesz, kiedy najlepiej, powiedz, ile dla
        Ciebie znaczy. Ale przygotowywuj Ją do tego, niech się nie spłoszy. Niech ona
        WIE, że nie ustąpisz, że będziesz gotów czekać.
        Dobieraj słowa i często z Nią przebywaj.
        Powodzenia i walcz o swe szczęście

        Pozdrawiam
        janek
        • Gość: pom Re: Zraniona kobieta IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.03, 23:13
          Dokładnie tak, jak napisał Janek... ale pamiętaj - nie masz gwarancji, że to
          się uda. Ale masz bardzo duże szanse.
          Powodzenia i szcześcia. Walcz o nią swoją cierpliwością.
      • Gość: bobi Re: Zraniona kobieta IP: 38.161.171.* 25.01.03, 00:14
        astir napisała:

        > dzwoń, wysyłaj sms - y i... czekaj
        > czy zależy ci na niej z tego powodu, ze jest piękną kobieta?
        > póki co, ona chce sie pewnie zwyczajnie przytulić, nie licz na więcej;)))

        To, ze jest piekna jest jednym z jej atutow. Jest piekna, mila osoba.

        Na obecnym etapie to nie ma co liczyc na przytulanie ;)
        • zofia9 Skad wiesz ze wogole masz u niej szanse, nawet jak 25.01.03, 02:16
          przeboleje tamtego? Moze nie jestes jej typem.
          • zofia9 Re: Skad wiesz ze wogole masz u niej szanse, nawe 25.01.03, 02:18
            Poza tym takie krecenie sie kolo niej moze naprawde byc irytujace. Wiem bo sama
            tego doswiadczam od czasu do czasu.
            • ja_nek Re: Skad wiesz ze wogole masz u niej szanse, nawe 25.01.03, 12:27
              Dlatego jego kontakt powinien został uzupełniony o akcenty: "zależy mi na Tobie
              nie tylko jako na przyjaciółce", "wiem, że potrzebny Ci czas, ale wiedz, że nie
              jesteś mi obojętna", "Będę czekał" itp.
              To da jej do dużo myślenia i w końcu będzie musiała zająć jakieś stanowisko.
              Rozmawiajcie o tym, nie unikajcie tematu.
              Jest wolna, a Ty jesteś przy Niej, to dobry punkt wyjścia, by wygrać.

              Pozdrawiam
              janek
            • Gość: bobi Re: Skad wiesz ze wogole masz u niej szanse, nawe IP: 38.161.171.* 25.01.03, 12:44
              zofia9 napisała:

              > Poza tym takie krecenie sie kolo niej moze naprawde byc irytujace. Wiem bo
              sama
              >
              > tego doswiadczam od czasu do czasu.

              Wiesz, ja bylem z kilkoma kobietami w zyciu i wiem jak kobiety lubia byc
              zdobywane. Najpierw slyszalem Nie a potem jakos sie okazawalo, ze jednak tak.
              Grunt to wyczucie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja