Dlaczego to mi zrobilas?

27.01.03, 01:10
    • meduza4 Re: Dlaczego to mi zrobilas? 27.01.03, 15:21
      Ale co ja ci zrobilam???????
      • _messja Re: tu nie chodzi o .................. 27.01.03, 19:37
        Ciebie, tylko o mnie. Znowu się mnie czepia.

        --
        messja
        • meduza4 Re: tu nie chodzi o .................. 28.01.03, 10:04
          Tu musi chodzic o mnie -jak cos sie dzieje zlego
          to zawsze jest to moja wina :))))))))))))))))
          • Gość: ona Re: tu nie chodzi o .................. IP: *.proxy.aol.com 29.01.03, 18:36
            nastepnym razem jak cie beda posadzac powiedz im ze to ja , uwielbiam czuc sie
            winna
    • mr._bungle Re: Dlaczego to mi zrobilas? 28.01.03, 13:32
      > Dlaczego to mi zrobilas?

      Bo to zła kobieta była.
      • Gość: Monika Re: Dlaczego to mi zrobilas? IP: *.abo.wanadoo.fr 28.01.03, 22:54
        Dlaczego to mi zrobilas?
        Ano, bo sie pomylilam,
        wcale zla nie jestem,
        tylko czasem
        myli mnie sie,
        jesli mnie nie
        przebaczysz,
        to umre
        z rozpaczy.
        • _messja Re: Dlaczego to mi zrobilas? 29.01.03, 12:10
          Kusy, jak mogłeś mnie zdradzić, hę?:-)
          czekam na wyjaśnienia
          --
          messja
          • ja_nek Re: Dlaczego to mi zrobilas? 29.01.03, 16:33
            Zostawcie go, on bez powodu by tak chyba nie pisał....
            • messja Re: Dlaczego to mi zrobilas? 29.01.03, 18:01
              ja_nek napisał:

              > Zostawcie go, on bez powodu by tak chyba nie pisał....


              inaczej bym to sformulowala, ale idea jest ta sama: niektorym brak taktu nawet
              woobec osob z ktorymi nigdy nie mialy zadnego spiecia, czy dyskusji.
              w kazdym razie ja darze kusego duzym szacunkiem, w przeciwienstwie do tych,
              kotrzy sprawiaja sobie tania rozrywke na powaznym watku.

              p.s.
              (i nie mam tu na mysli meduzy)
              • _messja Re: Dlaczego to mi zrobilas? 29.01.03, 19:49
                a cóż to za poważny wątek? Pytanie, dlaczego mi to zrobiłaś? A wiesz w ogóle o
                co chodzi Kusemu? Zamknij jadaczkę, bestio.


                messja napisała:

                > kotrzy sprawiaja sobie tania rozrywke na powaznym watku.
                >
                > (i nie mam tu na mysli meduzy)
                • ja_nek Re: Dlaczego to mi zrobilas? 30.01.03, 00:54
                  Być może moje podejście jest naiwne, ale kiedy ktoś nie uzywa piktogramów (a
                  Kusy nie użył ich) to mozna wnioskować, że ma jakiś problem. Być może nie chce
                  pisać zbyt dużo i używa tylko pojedynczych zdań.
                  Oczywiście może to być ze strony Kusego tylko głupi żart, jeżeli tak, to wysoce
                  nie na miejscu.
                  Ale strojenie żartów z czyjegoś prawdziwego problemu jest NIE W PORZĄDKU.
                  Ktokolwiek sobie żartuje z niego, tez może kiedyś być w nienajlepszj sytuacji i
                  nie chciałby słuchać żartów na swój temat.

                  Pozdrawiam
                  janek
                  • apf Re: Dlaczego to mi zrobilas? 30.01.03, 08:23
                    Stanowczo nie zgadzam się z twoją opinią.

                    Wykrzyczenie na forum publicznym wiadomości adresowanej do jednej konkretnej
                    osoby jest równoważne z podobnym krzykiem w tłumie ludzi, np. w kościele.

                    Meduza słusznie (i podstępnie) zapytała co ona mu zrobiła.

                    A kusy zadał pytanie i zapadł się pod ziemię, siedzi pewnie w piekle.
                    • meduza4 Re: Dlaczego to mi zrobilas? 30.01.03, 09:47
                      Od razu mowie, ze nie mialam zamiaru sobie
                      z nikogo zartowac -moj wpis mial taka niby glupia
                      forme tylko po to zeby zachecic do rozmowy.
                      Ale jesli problem jest istotnie powazny i dotyczy
                      konkretnej osoby to na forum publicznym moze wpisac
                      sie kazdy -takze ten kto nie jest w temacie.
                      Ja nie wiem o co chodzi i jesli tym wpisem popelnilam
                      jakikolwiek nietakt -przepraszam wszystkie osoby,
                      ktore czuja sie oburzone. Na swoje usprawiedliwienie
                      mam jedynie nieznajomosc calej sprawy.
                    • messja skoro tak, to dodam jeszcze: 30.01.03, 11:58
                      apf napisał:

                      Dobrze, wiesz, ze nie chodzi o wpisy meduzy. Akurat ona zadala pytanie i
                      faktycznie moze nie domyslac sie o co chodzi kusemu. oprocz jej wpisow, byle
                      tez inne, ktore w oczywisty sposb probowaly osmieszyc temat watku, ktory, nie
                      mamy zadnych podstaw uwazac za zartobliwy.



                      Kusy ma prawo zakladac watek na kazdy temat i nie wnikac w szczegoly jesli nie
                      ma na to ochoty. Czasami, ze wzgledu na to, ze nie jestesmy juz (niektorzy) do
                      konca osobami anonimowymi, tak jest nawet lepiej. Oczywiscie, ze powinnien sie
                      liczyc z tym, ze reakcja na jego watek moze byc rozna i beda tu ludzie wpisywac
                      najgorsze glupoty.
                      Tylko, ze kazdy ma, lub powinnien miec odrobine inteligencji i wrazliwosci, by
                      nie robic sobie jaj, na watku, ktory temu nie sluzy i wobec osoby, ktora
                      najwyrazniej ma powazny problem.
                      niestety sa tez i ludzie, ktorzy, by komus "przy... dla zasady" nie zwracaja
                      uwagi, na to w kogo uderzaja.
                      messja
                      • meduza4 Re: skoro tak, to dodam jeszcze: 30.01.03, 12:12
                        Ja rozumiem ze kazdy ma prawo pisac tu co chce,
                        ale jezeli sytuacja jest taka ze czesc osob zna sie
                        i wie o co chodzi a reszta nie ma bladego pojecia,
                        ze ktos ma problem i klopoty... to tu z natury rzeczy
                        zrobi sie zamieszanie. Ja po prostu nie wiem co mam
                        jeszcze powiedziec.
                        • _messja Re: meduzo, nie tłumacz się..................... 30.01.03, 12:18
                          nie dawaj innym cienia wątpliwości, że popełniłaś nietakt. Nie popełniłaś go,
                          nie znasz Kusego, a Kusy napisał cokolwiek za mało, by można popełnić
                          jakikolwiek nietakt.:-))



                          meduza4 napisała:

                          > Ja rozumiem ze kazdy ma prawo pisac tu co chce,
                          > ale jezeli sytuacja jest taka ze czesc osob zna sie
                          > i wie o co chodzi a reszta nie ma bladego pojecia,
                          > ze ktos ma problem i klopoty... to tu z natury rzeczy
                          > zrobi sie zamieszanie. Ja po prostu nie wiem co mam
                          > jeszcze powiedziec.
                        • messja Re: skoro tak, to dodam jeszcze: 30.01.03, 12:32
                          meduza4 napisała:

                          > Ja rozumiem ze kazdy ma prawo pisac tu co chce,
                          > ale jezeli sytuacja jest taka ze czesc osob zna sie
                          > i wie o co chodzi a reszta nie ma bladego pojecia,
                          > ze ktos ma problem i klopoty... to tu z natury rzeczy
                          > zrobi sie zamieszanie. Ja po prostu nie wiem co mam
                          > jeszcze powiedziec.

                          nic. od pocztku pisalam, ze moje wypowiedzi nie odnosily sie do ciebie.
                          ja absolutnie do ciebie nic nie mam.
                          • meduza4 Re: skoro tak, to dodam jeszcze: 30.01.03, 13:04
                            messja napisała:

                            >
                            > nic. od pocztku pisalam, ze moje wypowiedzi nie
                            odnosily sie do ciebie.
                            > ja absolutnie do ciebie nic nie mam.

                            Wiem, ze nic do mnie nie masz, ale wpisalam sie jako
                            pierwsza i gdybym tego nie zrobila to byc moze watek
                            zjechalby na dol i umarl smiercia naturalna...
                            A swoja droga -jesli sprawa jest naprawde powazna
                            -czy warto zakladac taki watek? No chyba, ze ktos
                            chcial sie tylko wykrzyczec i isc dalej swoja droga...
                            • messja do meduzy 30.01.03, 13:31
                              meduza4 napisała:

                              >
                              > Wiem, ze nic do mnie nie masz, ale wpisalam sie jako
                              > pierwsza i gdybym tego nie zrobila to byc moze watek
                              > zjechalby na dol i umarl smiercia naturalna...

                              teraz to juz nie wazne, ale mysle, ze nie: niektorzy jesli nie maja pretekstu,
                              to probuja go stworzyc.

                              > A swoja droga -jesli sprawa jest naprawde powazna
                              > -czy warto zakladac taki watek? No chyba, ze ktos
                              > chcial sie tylko wykrzyczec i isc dalej swoja droga...
                              >
                              mysle, ze tak wiasnie bylo... czsami nie ma innego miejsca pod reka by sie
                              wykrzyczec... ale to tylko moje domysly.
                              • meduza4 do messji 30.01.03, 13:43
                                To moze nie ma sensu roztrzasac tego na forum?
                                Moze jesli kusy ma naprawde problem to ktos
                                z osob, ktore znaja go na privie moglby jakos mu
                                pomoc?
                                • messja do meduzy 30.01.03, 13:55
                                  meduza4 napisała:

                                  > To moze nie ma sensu roztrzasac tego na forum?
                                  > Moze jesli kusy ma naprawde problem to ktos
                                  > z osob, ktore znaja go na privie moglby jakos mu
                                  > pomoc?


                                  nie chce przedluzac dyskusji, ale zauwaz, ze on niczego nie rozstrzasal.
                                  to my teraz rozstrzasamy, cze powinnienbyl zalozyc taki watek, czy nie.
                                  osobiscie mysle, ze jest na tyle dorosly i madry, ze sam moze zdecydowac,
                                  gdzie, z kim i w jakiej formie bedzie rozmawial na osobiste tematy.
                                  mam prosbe: skonczmy juz ten temat, co?
                                  • meduza4 Re: do meduzy 30.01.03, 14:03
                                    messja napisała:

                                    > mam prosbe: skonczmy juz ten temat, co?

                                    Nie ma sprawy. Bez odbioru :)
                      • _messja Re: skoro tak, to dodam jeszcze: 30.01.03, 12:15
                        messja napisała:

                        oprocz jej wpisow, byle
                        > tez inne, ktore w oczywisty sposb probowaly osmieszyc temat watku, ktory, nie
                        > mamy zadnych podstaw uwazac za zartobliwy.

                        Na jakiej podstawie śmiesz twierdzić, że wątek nie jest żartobliwy, a jest
                        bardzo poważny? Jakoś tego nigdzie nie zauważyłam. Jeśli miałby problem
                        (istotny) pisałby dalej, a nie zakładał wątek i na tym poprzestał.
                        ..........................................................

                        > Kusy ma prawo zakladac watek na kazdy temat i nie wnikac w szczegoly jesli
                        nie
                        > ma na to ochoty.

                        To tak samo jak pozostali internauci.
                        ........................................................

                        > Oczywiscie, ze powinnien sie
                        > liczyc z tym, ze reakcja na jego watek moze byc rozna i beda tu ludzie
                        wpisywac
                        >
                        > najgorsze glupoty.

                        A jednak znasz życie...
                        .............................................

                        > Tylko, ze kazdy ma, lub powinnien miec odrobine inteligencji i wrazliwosci,
                        by
                        > nie robic sobie jaj, na watku, ktory temu nie sluzy i wobec osoby, ktora
                        > najwyrazniej ma powazny problem.

                        Powtórzę się, jaki problem?, każdy może założyć taki wątek, choćby tylko po to,
                        by sprowokować dyskusję. Co niektórzy robią to po to, by zobaczyć własnego
                        nicka na stronie głównej, inni by ożywić forum, a inni kompletnie nie myślą co
                        będzie dalej, chcą, żeby coś się działo.


                        P.S.
                        Może napisał do Ciebie Kusy i powiedział kto mu co zrobił?
    • cal-ineczka Miała rację 01.02.03, 10:19
      A ile można żyć z diabłem?
      • kusy999 Re: Miała rację 06.02.03, 18:53
        A odpowiedz brzmi dlugo i namietnie.
        A skad wiesz ze jestem diablem?
        Nie zapadlem sie pod ziemie tylko jestem bardzo daleko od was, a od Messji
        jeszcze dalej.
        Czesto tu wpadam zeby was poczytac, ale na pisanie nie mam czasu.Zaluje tylko
        ze kulig sie nie odbyl(u mnie sniegu jeeeeeeeeest bardzo duzo), bo w tym czasie
        bylem w Wawie i chcialem wam zrobic niespodzianke pojawiajac sie na nim.
        Co do zalozonego watku, to nie byl zart, ale juz sobie z tym poradzilem.

        Pozdrawiam goraco z mroznej krainy.
        Kusy
        • messja hejka anigamtyczny zalozycielu watku:) 06.02.03, 19:00
          czesc
          mam nadzieje, ze tym razem troche na dluzej...
          (brakowalo tu ciebie, "tu"=forum, a zwlaszcza: "tu"=ten watek:)))
        • cal-ineczka I mam racje! 10.02.03, 23:08
          Skad wiem, zes diabel?
          Wiem, bo jestem aniolem, a anioly wszystko wiedza,
          i sa o wiele inteligentniejsze od diablow.
          I nie klam, zes na mrozie! Jestes w cieplym domu i popijasz sobie kawke
          a snieg Ci ani w glowie. I powiedz, ze nie mam racji........
Inne wątki na temat:
Pełna wersja