ile razy można ..........

28.01.03, 10:36
...umrzeć z miłości ?
pierwszy raz....-ta śmierć podobno najbardziej boli
nieprawda
falsz
drugi raz...
...
piąty raz....
...
za kazdym razem boli
inaczej lecz
za kazdym razem umiera
kawalek mnie
gdy ostatnia serca część
w martwy kamień zmieni się
...
wtedy umrę
po raz ostatni
    • samowolny Re: ile razy można .......... 28.01.03, 10:59
      pierwsza miłość z wiatrem gna z niepokoju drży
      druga miłość zycie zna i z tej pierwszej drwi
      a ta trzecia gdy juz przejdzie przez twój próg gorzej zrani cie niż na wojnie
      wróg.....
    • Gość: gb Re: ile razy można .......... IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 28.01.03, 16:13
      "Nie zamieniaj serca w twardy głaz..."
      • ja_nek Re: ile razy można .......... 28.01.03, 19:16
        "Nic nie może przecież wiecznie trwać..."

        Również niepowodzenia

        Pozdrawiam
        janek
    • messja Re: ile razy można .......... 28.01.03, 20:18
      to i ja jakis cytat zaproponuje: "przezyj to sam..."
    • Gość: B. Re: ile razy można .......... IP: *.acn.waw.pl 29.01.03, 00:12
      Jak tak cytujecie to mam cos optymistycznego:
      Marnośc nad marnosciami.
      • messja Re: ile razy można .......... 29.01.03, 00:30
        Gość portalu: B. napisał(a):

        > Jak tak cytujecie to mam cos optymistycznego:
        > Marnośc nad marnosciami.


        jesli to o milosci, to cienki ten optymizm:)


        messja
    • mirage? Re: ile razy można .......... 29.01.03, 10:31
      "ile razy można umrzeć z miłości
      pierwszy raz to był gorzki smak ziemi
      gorzki smak cierpki kwiat goździk czerwony palący

      drugi raz - tylko smak przestrzeni
      biły smak chłodny wiatr odzew kół dudniący

      trzeci raz czwarty raz piąty raz
      umierałam z rutyną mniej wzniośle
      cztery ściany pokoju na wznak
      a nade mną twój profil ostry"
    • rb13 Re: ile razy można .......... 29.01.03, 12:12
      Troche wczułem sie wiersz Mirage? i ...

      Już nie roztapiam się w Twoich ramionach z miłości
      A Twoje pocałunki smak maja jak piołun gorzki
      Pod dotykiem nie wzbijam się ponad przestrzeń obłoków
      I już nie oczekuje w sypialni z drżeniem Twoich kroków
      Bo sama muszę po rozkosz pędzić za Tobą jak gnu
      Już nie potrafisz ukołysać mnie do boskiego snu

      Już nie jesteś dla mnie przedmiotem boskości
      Bo nie potrafię wzlecieć na szczyt z krzykiem radości
      Bez czułych szeptów co znikły w przestrzeni nicości
      .Już nie potrafię dłużej czekać na cud, że coś się zmieni
      Na rozkosz co nie nadchodzi znudzona czekaniem
      Bo już nie jesteś miłością dla mnie - tylko trwaniem
    • meduza4 Re: ile razy można .......... 29.01.03, 14:28
      Ten jeden raz -ostatni taniec! Nim zrani nas Slonce
      nad ranem -rozkolysz cala noc, poki jeszcze cie kocham!
      Co ma sie stac -to niech sie stanie! Zaklinam czas
      lez oceanem...

      To z jednej piosenki, to nie moje...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja