niczyja
31.01.03, 22:41
Wchodząc dzis wieczorem do sieci by poczytać Was sobie, jak to mam w zwyczaju
od jakiegoś czasu, znowu myślałam o swej "niczyjości". Ciągnącej się za mną
już tak długo... i że tak smętnie mi jest, kiedy widzę każde emocje nie-
moje... I tak zajęta własnymi myślami nie zauważyłam, jak przyszedł wieczorną
pocztą mail.
Z daleka. Od Kogoś...
I nagle uprzytomniłam sobie, że przecież nie zawsze byłam "niczyja". Że byłam
kochana. I tak bardzo kochałam.:(