Gość: ewa Re: jeszcze tylko kilka godzin życia IP: 212.160.117.* 12.02.03, 13:34 nie mam siły już walczyć sama ze sobą Odpowiedz Link Zgłoś
coco26 Re: jeszcze tylko kilka godzin życia 12.02.03, 13:35 a z czym tak walczysz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: jeszcze tylko kilka godzin życia IP: 212.160.117.* 12.02.03, 13:38 walczę z beznadzieją życia.....bycia....radości.....smutku.... bólu... Odpowiedz Link Zgłoś
coco26 Re: jeszcze tylko kilka godzin życia 12.02.03, 13:40 Ewa, kazdy z nas codziennie prowadzi takie walki i czy kazdy w tym momencie mysli o smierci? Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: jeszcze tylko kilka godzin życia 12.02.03, 13:38 marudzisz malutka, siebie trzeba kochać, a nie walczyć (ze sobą), poza tym jaki rodzaj śmierci wybrałaś? Strzelisz do siebie z działa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: jeszcze tylko kilka godzin życia IP: 212.160.117.* 12.02.03, 13:52 Odpowiedz Link Zgłoś
mysterious Re: jeszcze tylko kilka godzin życia 12.02.03, 14:00 Ewcia jestes jeszcze tu ?????Odezwij sie !!!!!!!!!Być może nie uwierzysz ale nie warto .Mimo bólu któy teraz czyjesz ,nie jestes w stanie jego pojąć ,ani jege ani tegoi świata i sensu , nie mozesz być pewna nawet co cie czeka po śmierci a co jesli wtedy zrozumiesz ze popełniłas nieodwracalny bład któego nie mozesz juz cofnąć???Wiec żyj na wszelki wypadek z nadzieją że nadejdzie dzien w którym ból ustanie i odnajdziesz siebie samą i sens istneinia ,trzeba tylko mocno wierzyc .Ja w to wierze bo nie mam nic do stracenia ,i tak kiedys umre wiec śmierc mi nie ucieknie a życie moze bo z tego co wiem jest tylko jedno ,w Boga moze nie wierze ale ktoś mi je dał nie bez przyczyny a ja ją odnajde i głąboko w to wierze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: jeszcze tylko kilka godzin życia IP: 212.160.117.* 12.02.03, 13:53 rok żyłam z tym zamiarem i nareście mam już w sobie tyle siły aby odjść od mych rodziców, którzy są tam na górze..... Odpowiedz Link Zgłoś
mysterious Re: jeszcze tylko kilka godzin życia 12.02.03, 14:33 Gość portalu: ewa napisał(a): > rok żyłam z tym zamiarem i nareście mam już w sobie tyle siły aby odjść od > mych rodziców, którzy są tam na górze..... A ja żyje 4 lata z tym zamiarem i co???I nie raz nabrałam odwagi żeby odejść i nie czuć w końcu tego bólu i cierpienia jakim jest moje życie ale kurcze ja bede dalej walczyć.Wiesz gdyby wszyscy co chcą w tym momencie umrzec sie zabili to nie wiem kto by zosatłna tym świecie.A przyszło ci do głowy jak teraz pojdziesz do rodziców i usłyszysz od nich że zawiedli sie na Tobie,że miałas zostać ,że wierzyli w ciebie że osiagniesz coś ,że spełnisz swoje zadanie na tej ziemi a ty stchyrzyłaś poddajac sie własnemu cierpeiniu .Ciekawe jak wted yebdziesz sie czuła ??Myślisz ze nie bedzie już bolu po śmierci ?Powiem ci że sie myslisz i jak juz mówiłam nie jestes w stanei pojąć paradoksu tego świata ,ty ani ja ani nikt inny , nie wiesz dlaczego żyjesz dlaczego ludzie bliscy nagle umeirają , dlaczego niektórzy rodza sie bez nóg,albo niewidomi z góry skazani na brak szcześcia a oni żyją i ty nawet nei wiesz dlaczego ???? Niektrórym tez jest dane urodzic sie i pożyć kilka minut na tym świecie i tego tez nie rozumiesz ani ja nie potrafie po co .Wiec sama widzisz że jesli nie rozumiesz dlaczego tak sie dzieje (no chyba że jestes na tyle genialna ze wiesz to czego nikt nie wie )to nie przeciwstawiaj sie temu światu bo taka jest kolej życia i ktoś kto ci je dał na pewno nie bez przyczyny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: jeszcze tylko kilka godzin życia IP: 212.160.117.* 12.02.03, 14:11 może to głupie,że właśnie tu na forum mówię o moich ostatnich godzinach,ale nie mam nikogo.... jestem bez rodziny.. Dziękuję wszystkim, którzy poświęcili mi kilka minut i porozmawiali ze mną... Zyczę Wam wszystkich słonecznych i samych pogodnych dni w waszym życiu i spełnienia marzeń.... Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: jeszcze tylko kilka godzin życia 12.02.03, 14:14 jesli to zart, to naprawde makabryczny. a jesli mowisz powaznie - to nie rob niczego, czego pozniej bys mogla zalowac. > może to głupie,że właśnie tu na forum mówię o moich ostatnich godzinach,ale nie > > mam nikogo.... jestem bez rodziny.. > Dziękuję wszystkim, którzy poświęcili mi kilka minut i porozmawiali ze mną... > Zyczę Wam wszystkich słonecznych i samych pogodnych dni w waszym życiu i > spełnienia marzeń.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podobna Re: jeszcze tylko kilka godzin życia IP: *.se.com.pl / 10.0.116.* 12.02.03, 14:57 A moze powinnas spotkac sie z psychologiem, a nie tak po najmniejszeju lini oporu.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: B. Re: jeszcze tylko kilka godzin życia IP: 195.116.222.* 12.02.03, 15:08 To grozi smiercia, kalectwem albo jeszcze czyms gorszym.. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: jeszcze tylko kilka godzin życia 12.02.03, 15:52 ODEJŚĆ ZNACZY STCHÓRZYĆ I PODDAĆ SIĘ. Zawsze jest ktoś nieszczęśliwszy od Ciebie, kto nie popełnia głupstwa odejścia. Nie rób żadnych głupstw, lepiej porozmawiaj z psychologiem albo dobrym przyjacielem. Również mam nadzieję, że to nie żart. Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babier@gazeta.pl Re: jeszcze tylko kilka godzin życia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.03, 21:13 Ewo! czy ty jeszcze jesteś?Proszę Cię odezwij się,proszę porozmawiajmy.Nie odchodż jeszcze tyle może zdarzyć się w Twoim życiu.Odezwij się proszę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieważne_kto Re: jeszcze tylko kilka godzin życia IP: 213.17.172.* 12.02.03, 15:51 Ewo! Nadzieja istnieje tylko wtedy, kiedy się żyje! Po śmierci nie ma już NIC, nic się nie może wydarzyć. Każda chwila życia jest bezcenna, nawet jeśli jest podszyta bólem. Zawsze jest jutro, które moze przynieść cudowne chwile. a jesli nie jutro, to może pojutrze, albo za tydzień, albo za rok... Człowiek to potężna istota, człowiek ma moc kształtowania swojego bytu. Jak się jest na dnie, to może być tylko lepiej. Ci, którzy umarli, nie znaczą nic... Nie warto... Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: jeszcze tylko kilka godzin życia 12.02.03, 15:54 mnie przekonales, mam nadzieje, ze wszystkich, ktorzy mieli mysli samobojcze i przeczytali to, tez... Gość portalu: nieważne_kto napisał(a): > Ewo! > Nadzieja istnieje tylko wtedy, kiedy się żyje! > Po śmierci nie ma już NIC, nic się nie może wydarzyć. > Każda chwila życia jest bezcenna, nawet jeśli jest podszyta bólem. Zawsze jest > jutro, które moze przynieść cudowne chwile. a jesli nie jutro, to może pojutrze > , albo za tydzień, albo za rok... > Człowiek to potężna istota, człowiek ma moc kształtowania swojego bytu. > Jak się jest na dnie, to może być tylko lepiej. > Ci, którzy umarli, nie znaczą nic... > Nie warto... Odpowiedz Link Zgłoś
m234 Re: jeszcze tylko kilka godzin życia 12.02.03, 15:57 nieprawdą jest że ci którzy chcą odejść są tchórzami, może właśnie są na tyle odważni by przerwać coś co wyłącznie boli? Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: jeszcze tylko kilka godzin życia 12.02.03, 16:06 m234 napisał: > nieprawdą jest że ci którzy chcą odejść są tchórzami, może właśnie są na tyle > odważni by przerwać coś co wyłącznie boli? dzieki bardzo, bardzo pomogles takim stwierdzeniem odwjesc kogos od mysli samobojczych. zastanow sie troche: to nie sa filozoficzne rozwazania o smierci, ale mozliwe, ze ktos probuje naprawde targnac sie na swoje zycie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieważne_kto Re: jeszcze tylko kilka godzin życia IP: 213.17.172.* 12.02.03, 16:15 Boli tu i teraz, w tej chwili. a decyzja jest na wieczność. Niestety, po śmierci nie można juz żałować, po śmierci jest tylko Nicość. Czy warto zamienić cud życia, rozkosz doznawania rzeczy dobrych i złych na Nicość? Samobójstwo to ani odwaga, ani tchórzostwo. To bezsens, to pozbawienie siebie tego najcenniejszego, co mamy - czucia świata. To pozbawienie siebie Nadziei. Odpowiedz Link Zgłoś
coco26 Re: jeszcze tylko kilka godzin życia 12.02.03, 16:19 Nie wiem czy ktos z was zauwazyl, ze Ewa przestala brac udzial w tej rozmowie.... i jakis czas temu podala ostatni temat "zegnam".... Nie wiem czy to co pisala bylo zartem ale jesli nie.... to......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieważne_kto Re: jeszcze tylko kilka godzin życia IP: 213.17.172.* 12.02.03, 16:34 Hm... nie-żart? stało się... Popatrzmy na siebie: co zrobiliśmy, by temu zapobiec? żart? paskudny, ale jakże wiele dający do myślenia... żart, czy nie-zart, powinniśmy wyciągnąć takie same wnioski: patrzmy dookoła, patrzmy na ludzi, którzy nas otaczają, na bliskich. Rozmawiajmy, pokażmy im, że nie są sami. Że życie zawsze jeszcze może rozkwitnąć jak piękny kwiat. Odpowiedz Link Zgłoś
coco26 Re: jeszcze tylko kilka godzin życia 12.02.03, 16:38 Gość portalu: nieważne_kto napisał(a): > Hm... > nie-żart? stało się... Popatrzmy na siebie: co zrobiliśmy, by temu zapobiec? > żart? paskudny, ale jakże wiele dający do myślenia... > > żart, czy nie-zart, powinniśmy wyciągnąć takie same wnioski: patrzmy dookoła, p > atrzmy na ludzi, którzy nas otaczają, na bliskich. Rozmawiajmy, pokażmy im, że > nie są sami. Że życie zawsze jeszcze może rozkwitnąć jak piękny kwiat. zgadzam sie z tym co piszesz ale jaki ma to sens jesli osoba przestala sie odzywac? moze ludzie bardziej skupili sie na sobie i na ogolnym uswiadamianiu niz wlasnie na tym konkretnym przypadku... na Ewie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieważne_kto Re: jeszcze tylko kilka godzin życia IP: 213.17.172.* 12.02.03, 16:45 I ja się z Tobą zgadzam. Może po prostu powinniśmy zakończyć nasze dyskusje? Odpowiedz Link Zgłoś
coco26 Re: jeszcze tylko kilka godzin życia 12.02.03, 16:47 Na ten temat zdecydowanie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: jeszcze tylko kilka godzin życia 12.02.03, 17:51 coco26 napisała: > Gość portalu: nieważne_kto napisał(a): > > > Hm... > > nie-żart? stało się... Popatrzmy na siebie: co zrobiliśmy, by temu zapobie > c? > > żart? paskudny, ale jakże wiele dający do myślenia... > > > > żart, czy nie-zart, powinniśmy wyciągnąć takie same wnioski: patrzmy dooko > ła, p > > atrzmy na ludzi, którzy nas otaczają, na bliskich. Rozmawiajmy, pokażmy im > , że > > nie są sami. Że życie zawsze jeszcze może rozkwitnąć jak piękny kwiat. > > zgadzam sie z tym co piszesz ale jaki ma to sens jesli osoba przestala sie odzy > wac? > moze ludzie bardziej skupili sie na sobie i na ogolnym uswiadamianiu niz wlasni > e na tym konkretnym przypadku... na > Ewie. mysle, ze nie. trudno bylo sie skupic na ewie, jesli nie podjela dialogu (przy zalozeniu, ze wogole mowila powaznie). Odpowiedz Link Zgłoś
mysterious Re: jeszcze tylko kilka godzin życia 12.02.03, 18:28 Myślicie że ona żyje jeszcze????????????????????????????????????????????????????????????????????????? ???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????? ???????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P-T Re: jeszcze tylko kilka godzin życia IP: *.icpnet.pl 12.02.03, 19:19 Ewo! Daj najmniejszy znak życia, a zakończymy tą dyskusję. Poprostu zakończymy. Będziemy wiedzieć, że żyjesz... Więc po co będziemy mieli dalej dyskutować o śmierci??? Najmniejszy znak... P-T Odpowiedz Link Zgłoś
mysterious Re: jeszcze tylko kilka godzin życia 13.02.03, 00:50 Ewa do cholery odezwij sie!!!!!!Po co tu wogóle pisalaś skoro wiedziałas że i tak sie zabijesz ????Czyż nie szukałas pomocy ,wsparcia by miec siłe dalej życ .czyż nie chciałaś wiedziec że nie jestes sama ???Chciałaś pozbyć sie bólu i sie zabić a myslisz że co my wszyscy którzy to czytaliśmy teraz czujemy ???? Wiem ,ze nie odeszłas , nie chciałaś tego bo i tak naprawde ci wszyscy któzy chcą umrzec w głebi duszy pragną życ i ty też tego pragniesz tylko że bez tego bólu ale szczescie samo nie przyjdzie ,trzeba sie o nie postarac i walczyc . Ale odezwij sie tutaj jak najszybciej bo chce zobaczyć że jeszcze zyjesz i oszczedz nam wszystkim tej niepewności która w nas zasiałas Odpowiedz Link Zgłoś
mysterious Re: jeszcze tylko kilka godzin życia 13.02.03, 00:55 Wiecie co , jakoś mi sie jeszcze smutniej zrobiło .Czy jej już nie ma z nami ??? Głupie pytanie bo pewnie wiecie tyle co ja Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Spokojnie malutka, to samo kiedys przyjdzie... 13.02.03, 01:53 Z tego co wiem "udaje sie" co dwudzieste targniecie na swoje zycie, w wypadku kobiet, i co trzecie-czwarte w wypadku mezczyzn. Szanse na to, ze Ewa zyje sa bardzo duze... Jedno jest pewne. Smierc i tak przyjdzie wczesniej, niz sie to moze wydawac. A skoro tak naprawde nie wiemy co jest po tej drugiej stronie, to po jaka cholere ryzykowac? Samobojcy maja podobno calkiem przerypane wlasnie po tej drugiej stronie. Nalezy wiec spokojnie odpekac te swoje 70-80 lat (przy dobrych ukladach). Podobno koncowka nie jest, az taka zla - wystarczy spojrzec na staruszkow kurczowo trzymajacych zycia, nawet tego w bolu... Skoro zyjesz, to docen to. Poza tym to calkiem normalne myslec o samobojstwie. Kazdy normalny czlowiek ma od czasu do czasu wszystkiego dosyc. NAPRAWDE WSZYSTKIEGO DOSYC!!!!!!!! Ja przynajmniej bylem w takiej sytuacji kilka dobrych razy!!! Kto wie co bym wtedy zrobil gdybym mial jakas bezbolesna tabletke...? Chybabym ja zazyl... Ale takiej tabletki nie mam. A wieszac sie nie bede, bo to nieestetycznie. Zreszta moi rodzice w niebie jeszcze troche na mnie poczekaja. Jakby sie moj tato dowiedzial na jakich papierach dolecialem do nieba, pewnikiem na poczatku skroilby mi dupe na kwasne jablko... Wiec nie mam po co sie tam spieszyc. Odpowiedz Link Zgłoś
mysterious Re: Spokojnie malutka, to samo kiedys przyjdzie.. 13.02.03, 02:49 quickly napisał: Jakby sie moj > tato dowiedzial na jakich papierach dolecialem do nieba, pewnikiem na poczatku > skroilby mi dupe na kwasne jablko... Wiec nie mam po co sie tam spieszyc. Lepiej bym tego nie ujeła Odpowiedz Link Zgłoś