Szczęście i Dobro

16.02.03, 19:51
Szczęście jest ukryte w każdej chwili życia, ale nie zawsze odnajdujemy do
niego drogę.

Dobro jest powszechnym i niespełnionym pragnieniem, w drodze do ideału czas
się zatrzymać i uznać, że to co jest jest dobre.
    • Gość: krecha Re: Szczęście i Dobro IP: *.hwr.arizona.edu 16.02.03, 20:19
      "Lepsze" jest wrogiem "dobrego"
    • angrzel Re: Szczęście i Dobro 16.02.03, 20:29
      Apfik wiesz, ladne to co napisales. I bardzo filozoficzne :) Tylko czesto o tym
      sie nie pamieta albo jest malo praktyczne w uzyciu....... :)
      • apf Re: Szczęście i Dobro 16.02.03, 21:01
        a tak mi się pomyślało, zapisałem i podzieliłem się tą myślą z wami.
    • jayne Re: Dobro 16.02.03, 20:59
      "Bądź dobry a będziesz samotny" - Mark Twain
      Samotna? raczej nie, ale jakoś tak dziwnie się układa, że w którymś momencie
      zawsze tracę - choć może to kwestia punktu widzenia
      • ja_nek Re: Dobro 16.02.03, 22:14
        jayne napisała:

        > "Bądź dobry a będziesz samotny" - Mark Twain
        To prawda.
        Dobro jest szare, nieatrakcyjne, a my wszyscy gonimy za tym co efektowne...

        Pozdrawiam
        janek
        • apf Re: Dobro 16.02.03, 22:44
          ja_nek napisał:

          ...

          > Pozdrawiam
          > janek

          Czy podobają ci się moje definicje słów:
          szczęścia i dobra?

          wiem, zabrakło słowa miłość:)
          • ja_nek Re: Dobro 16.02.03, 23:51
            Myślę, że nie potrafimy cieszyć się drobnymi rzeczami, dlatego nie potrafimy
            być choć trochę szczęśliwsi. I pod tym względem się z Tobą zgadzam.
            Co do definicji dobra, chyba się nie zgadzam, ale powiem, że z definicji nigdy
            nie byłem najlepszy:)
            Dobro oznacza dawanie najlepszych części siebie tak, jak chcielibyśmy być sami
            traktowani.

            Pozdrawiam
            janek
            • apf Re: Dobro 17.02.03, 02:57
              ja_nek napisał:

              > Dobro oznacza dawanie najlepszych części siebie tak, jak chcielibyśmy
              > być sami traktowani.

              mówisz o tolerancji i akceptacji, a to z dobrem niekoniecznie ma wiele
              wspólnego, np. ludzie doskonale tolerują drobne kłamstwa.

              Niestety słowo "dawanie" kojarzy mi się jak najgorzej, bo nie każda kobieta i
              nie każdy facet potrafi dawać.

              Jak już chcesz rozdawać "najlepsze części siebie" to ja zapisuje się na twoja
              nerka i wątroba, nie przepalone, nie przepite, to się sprzeda z zyskiem:)

              itd.
    • messja Re: Szczęście i Dobro 17.02.03, 00:17
      apf napisał:

      > Szczęście jest ukryte w każdej chwili życia, ale nie zawsze odnajdujemy do
      > niego drogę.
      >
      > Dobro jest powszechnym i niespełnionym pragnieniem, w drodze do ideału czas
      > się zatrzymać i uznać, że to co jest jest dobre.
      >

      przesadzasz, albo - jakby powiedzial janek - przeginasz:)
      • apf Re: Szczęście i Dobro 17.02.03, 02:45
        messja napisała:

        > apf napisał:
        >
        > > Szczęście jest ukryte w każdej chwili życia, ale nie zawsze odnajdujemy do
        >
        > > niego drogę.
        > >
        > > Dobro jest powszechnym i niespełnionym pragnieniem, w drodze do ideału cza
        > s
        > > się zatrzymać i uznać, że to co jest jest dobre.
        > >
        >
        > przesadzasz, albo - jakby powiedzial janek - przeginasz:)

        Z ogrodniczą troskliwością pochylam się nad każdą istotą, jej wymową i
        znaczeniem, czasem również nad istotą rzeczy.

        "A co by tu jeszcze spiepszyć?".
        • messja Re: Szczęście i Dobro 17.02.03, 11:24
          > Z ogrodniczą troskliwością pochylam się nad każdą istotą, jej wymową i
          > znaczeniem, czasem również nad istotą rzeczy.
          >
          > "A co by tu jeszcze spiepszyć?".

          chyba zle mnie zrozumiales - nie mam nic przeciwko formulowaniu definicji.
          przeciwnie, uwazam, ze pomagaja porzadkowac dyskusje.
          tak wiec, ogrodnicza troskliwosc, bedzie zawsze wskazana:)
          wyrazilam opinie, na temat tresci twoich wypowiedzi - sa grubo przesadzone:)

          a co do "piepszenia" to najwazniejsze bys swojego zycia nie "spiepszyl"
          wszystko inne da sie jakos naprawic:)
          • apf Re: Szczęście i Dobro 17.02.03, 22:04
            messja napisała:

            > a co do "piepszenia" to najwazniejsze bys swojego zycia nie "spiepszyl"
            > wszystko inne da sie jakos naprawic:)
            >

            Hej, kobieto, piepszę Piotra piepszem, czy nie mogę piepszyć Piotra piepszem?
      • Gość: alicja42 Re: Szczęście i Dobro IP: 217.153.44.* 22.02.03, 09:34
        a ja Janku ,chciałabym wziąć od Ciebie Twoją wrażliwość i co tam dużo ukrywać
        niepoślednią inteligencję
    • Gość: nieważne_kto do apf IP: 213.17.172.* 17.02.03, 09:52
      Jeśli komuś zabrakło słowa "miłość", niech wejrzy w "sczęście" i "dobro". Tam je odnajdzie. Odnajdzie też wiele innych.

      Czy możesz jeszcze trochę poprzesadzać i poprzeginać?

      S.
      • ja_nek Re: do apf 17.02.03, 11:25
        Jaki chętny;)))
        Nie wiesz, że damy mają pierwszeństwo u mnie?:)))
        • Gość: nieważne_kto Re: do apf IP: 213.17.172.* 17.02.03, 14:14
          Przepraszam, nie zrozumiałem. O co by Ci nie chodziło, oddaję pierszeństwo i się po cichutku wynoszę.
          S.
        • Gość: nieważne_kto korekta IP: 213.17.172.* 17.02.03, 14:16
          Pierwszeństwo. Literówka.
          • ja_nek Re: korekta 18.02.03, 01:22
            Ja swój poprzedni list (z góry) napisałem do Apf-a.
            Więc nawet nie myśl się gdzieś wynosić:)

            Pozdrawima
            janek
            • Gość: nieważne_kto Re: korekta IP: 213.17.172.* 18.02.03, 23:44
              Aaaaaaaaaa!

              Pozdrawiam też.
              S.
      • apf Re: do apf 17.02.03, 13:09
        Gość portalu: nieważne_kto napisał(a):

        > Jeśli komuś zabrakło słowa "miłość", niech wejrzy w "sczęście" i "dobro". Tam
        j
        > e odnajdzie. Odnajdzie też wiele innych.
        >
        > Czy możesz jeszcze trochę poprzesadzać i poprzeginać?
        >
        > S.

        Mówią, że nie można być szczęśliwym bez miłości, a może
        wystarczy tylko miłość własna?
        • messja Re: do apf 17.02.03, 15:04
          apf napisał:

          > Gość portalu: nieważne_kto napisał(a):
          >
          > > Jeśli komuś zabrakło słowa "miłość", niech wejrzy w "sczęście" i "dobro".
          > Tam
          > j
          > > e odnajdzie. Odnajdzie też wiele innych.
          > >
          > > Czy możesz jeszcze trochę poprzesadzać i poprzeginać?
          > >
          > > S.
          >
          > Mówią, że nie można być szczęśliwym bez miłości, a może
          > wystarczy tylko miłość własna?

          milosc wlasna dobra jest na poczatek, ale watpie by ci do szczescia wystarczyla
          np. sam sobie loda nie zrobisz:)
          • apf Re: do apf 17.02.03, 16:13
            messja napisała:

            > milosc wlasna dobra jest na poczatek, ale watpie by ci do szczescia
            > wystarczyla np. sam sobie loda nie zrobisz:)

            Zchęcał nas Adam Słodowy: "Zrób to sam" albo z piękną dziewczyną
            jak dopowiedział na rysunku Andrzej Mleczko:)))
    • jayne Re: Szczęście 17.02.03, 12:44
      Cisza podwodna, wszystkie dźwięki głucho - wytłumione, leniwie poruszające się
      wodorosty, wyostrzona perspektywa dostrzegania ruchu mchu na skałach, lekkość
      ciała i delikatność muśnięć naprzemiennie napływających pradów chłodu i ciepła.
      I wyjście - słońce pali, ale po opuszczeniu schronienia w wodzie zdziwione
      uczucie chłodu i odczucie nagle - odkrytego ciężaru własnego ciała.
      Mokre stopy w sposób magnetyczny przyciągają do siebie miliardy ziarenek
      gorącego piasku. A gdybym tak cała - mokra położyła się w tej ciepłej miękkości?
      Też wracasz, oddychając w rytmie przyspieszonym wcześniejszym odczuciem bycia
      gdzieś obok, ponad, z...
      Krople wody na twym opalonym ciele odbijają wszystkie tęcze radosnych chwil po
      czym łączą się w drobniutkie strumyki i wyparowują niespiesznie, by - być może
      za moment obdarować sobą następnego odkrywcę, chcącego doświadczyć siebie.
      Widzę, choć nie patrzę. Jest mi coraz cieplej, tasiemki stanika wydają się tak
      zbędne w takich chwilach. Sól, którą zostawia po sobie woda zaczyna lekko
      szczypać, wiercisz się. Chciałabym dotknąć tego ciepła mokro - słonego: dłonią
      i ustami leniwie, piaskowo. Bez słów, bez erotyzmu zbędnego; dopełnienie tej
      chwili bycia sobą i ze sobą...

      Chyba pomyliłam fora:)))
      I dodam jeszcze, parafrazując tym razem Twaina:
      Szczęście jest czymś, czego nie można wyrazić w słowach; odczuwa się je jak
      muzykę, a nie można mówić o muzyce tak, by inna osoba ją odczuła
      • ja_nek Re: Szczęście 17.02.03, 15:44
        Oj, tętno mi rośnie:)
        • jayne Re: Szczęście 17.02.03, 16:49
          Poczucie szczęścia i tętno? Tego chyba jeszcze nikt nie badał:)
          A może znajdzie się jeszcze ktoś, kto przymknie oczy na chwilę i też wyobrazi
          sobie taki własny obrazek szczęścia lub dobra?:)))))
          • apf Re: Szczęście 17.02.03, 16:55
            jayne napisała:

            > Poczucie szczęścia i tętno? Tego chyba jeszcze nikt nie badał:)
            > A może znajdzie się jeszcze ktoś, kto przymknie oczy na chwilę i też wyobrazi
            > sobie taki własny obrazek szczęścia lub dobra?:)))))

            zamykam oczy i widzę sześciopak i to jest dobre, już zbliża się naga kobieta,
            która zębami mi piwo otworzy i to jest już szczęście:)
            • jayne Re: Szczęście??? 17.02.03, 18:04
              Sześciopak na dwa to nicość:)
              A z dobra to chyba wspomnienie chmielu - i to bez kaca
              • ja_nek Re: Szczęście??? 17.02.03, 19:44
                Czytając Jayne -
                - wypływam na fantazji przestwór oceanu;)))
                • jayne Re: oj, Janku 17.02.03, 22:20
                  • jayne Re: oj, Janku 17.02.03, 22:22
                    koperta mi uciekła:)))
                    czyż nie lepiej przenieść się ze świata fikcji w real?
                    mogłoby być...cieplej:)
                    • ja_nek Re: oj, Janku 18.02.03, 01:39
                      Koperta Ci uciekła, ja mam kilka znaczków:)
                      Cały klaser:)
                      Mówisz, że w realu cieplej?
                      Babskie gadanie, wokół mróz;)))
                      • jayne Re: oj, Janku 18.02.03, 11:47
                        "babskie gadanie"? - przynajmniej coś dajemy z siebie
                        Ty masz tyle znaczków (dobro) i nawet jednego listu nie napiszesz (szczęście):)
                        • ja_nek Re: oj, Janku 18.02.03, 14:03
                          Ktoś nie słyszy pukania:)
                          • jayne Re: oj, oj 18.02.03, 17:11
                            To dlaczego ono nawet do mnie dobiega? I to z ilu stron???
                            Oj, nie wystarczy Ci znaczków:)
              • apf Re: Szczęście??? 17.02.03, 22:02
                jayne napisała:

                > Sześciopak na dwa to nicość:)
                > A z dobra to chyba wspomnienie chmielu - i to bez kaca

                Dzisiaj byłem w Emeraldzie i zapłaciłem za wipitą whiskey
                p.t. Chivas Regal
                wypiłem jeszcze piwo,
                poszedłem do domu, hehehehehe.

                a kobiety jak nie ma tak nie ma.
                • messja Re: Szczęście??? 17.02.03, 22:05
                  apf napisał:

                  > jayne napisała:
                  >
                  > > Sześciopak na dwa to nicość:)
                  > > A z dobra to chyba wspomnienie chmielu - i to bez kaca
                  >
                  > Dzisiaj byłem w Emeraldzie i zapłaciłem za wipitą whiskey
                  > p.t. Chivas Regal
                  > wypiłem jeszcze piwo,
                  > poszedłem do domu, hehehehehe.

                  jakby o dobra kobiete bylo rownie latwo jak o dobra whiskey, to by nie bylo
                  tego watku, heheheh:)
                  >
                  > a kobiety jak nie ma tak nie ma.
                  • jayne Re: do messji 17.02.03, 22:19
                    Tak mi się wydaje, że kobietę łatwiej powiązać z wyobrażeniem nieszczęścia,
                    niestety.
                    A dobro i kobieta? To chyba też kwestia dyskusyjna.
                    Lecz jeśli mężczyznom jedno kojarzy się z drugim? Cóż, kolejne, życiowe
                    odcinki "Ryzykantów":))
                  • apf Re: Szczęście??? 18.02.03, 16:30
                    messja napisała:

                    > apf napisał:
                    >
                    > > jayne napisała:
                    > >
                    > > > Sześciopak na dwa to nicość:)
                    > > > A z dobra to chyba wspomnienie chmielu - i to bez kaca
                    > >
                    > > Dzisiaj byłem w Emeraldzie i zapłaciłem za wipitą whiskey
                    > > p.t. Chivas Regal
                    > > wypiłem jeszcze piwo,
                    > > poszedłem do domu, hehehehehe.
                    >
                    > jakby o dobra kobiete bylo rownie latwo jak o dobra whiskey, to by nie bylo
                    > tego watku, heheheh:)
                    > >
                    > > a kobiety jak nie ma tak nie ma.
                    >
                    >

                    normalnie messjo, będę ciebie podejrzewał, że się we mnie zakochałaś, bo taka
                    jesteś dla mnie miła, nawet zapamiętałaś, że lubię lody:)
                • jayne Re: Dobro już jest... 17.02.03, 22:14
                  w żołądku.
                  Szczęście? Wystukaj (z pamięci!) przypadkowy numer telefonu i...:)))
                  albo, niestety, będziesz musiał zadowolić się wyobraźnią:(
                  jutro też jest dzień
                  • leju kosmyk włosów ma twych, łysa pało !!! 17.02.03, 22:36

                    Gdybyś nie był dresiarzem, których nikt nie lubi,
                    załóż skórę, kup komórę, zamów radio-taxi:)
                  • apf Re: Dobro już jest... 18.02.03, 16:28
                    jayne napisała:

                    > w żołądku.
                    > Szczęście? Wystukaj (z pamięci!) przypadkowy numer telefonu i...:)))
                    > albo, niestety, będziesz musiał zadowolić się wyobraźnią:(
                    > jutro też jest dzień

                    Ja_nek już ciebie pewnie molestuje elektronicznie, więc już ci listów nie będę
                    wysyłał, zresztą zabrakło mi znaczków:)

                    proponuję więc dwa sześciopaki, nastrojową muzykę i ... wspólne pisanie na
                    forum.
                    • jayne Re: Dobro już jest... 18.02.03, 17:08
                      apf napisał:

                      > jayne napisała:
                      >
                      > > w żołądku.
                      > > Szczęście? Wystukaj (z pamięci!) przypadkowy numer telefonu i...:)))
                      > > albo, niestety, będziesz musiał zadowolić się wyobraźnią:(
                      > > jutro też jest dzień
                      >
                      > Ja_nek już ciebie pewnie molestuje elektronicznie, więc już ci listów nie
                      będę
                      > wysyłał, zresztą zabrakło mi znaczków:)
                      Niestety, biję się w pierś w poczuciu winy, ale niestety to mnie, kilka
                      miesięcy temu, udało się zmolestować Janka:)) I dał się! Nawet zażalenia do
                      redakcji nie napisał!
                      Ale teraz cisza:(

                      > proponuję więc dwa sześciopaki, nastrojową muzykę i ... wspólne pisanie na
                      > forum.
                      A co na to powie to dziewczę od kapslowania? Chyba że zgodzi się na korektę
                      wpisów po-piwnych:)
                      • ja_nek Re: Dobro już jest... 18.02.03, 18:35
                        Chciałem na zasadzie wzajemności się odwdzięczyć a ona nie chce;))))
                        Zamknęła się w skrzynce i nic:)
                        A tak na marginesie, wybacz, że nie mówię po imieniu, ale mam bałagan w
                        organizerze i nie chcę pomylić imion;)))
                        • jayne Re: ech, ci mężczyźni... 18.02.03, 21:31
                          z poczty 'gazety' wywiało wszystkie listy (nawet te bez znaczków!)
                          a Tobie nawet się nie chce uszeregować dziewczyn w/g imion?
                          i jak tu być szczęśliwą?
                          gdzież to dobro ze strony mężczyzn?
                          • apf Re: ech, ci mężczyźni... 18.02.03, 23:47
                            jayne napisała:

                            > z poczty 'gazety' wywiało wszystkie listy (nawet te bez znaczków!)
                            > a Tobie nawet się nie chce uszeregować dziewczyn w/g imion?
                            > i jak tu być szczęśliwą?
                            > gdzież to dobro ze strony mężczyzn?
                            >

                            Kasiu, już tak nie krzycz, przecież słyszę, a znaczków nie mam,
                            mam tylko bilety NBP, które są prawnym środkiem płatniczym.
                            • jayne Re: ech, ci mężczyźni... 19.02.03, 18:41
                              apf napisał:

                              > Kasiu, już tak nie krzycz
                              oj, blisko:))) pewnie masz większy porządek w organizerze niż Janek:)

                              > mam tylko bilety NBP, które są prawnym środkiem płatniczym.
                              coż, pewnie jakieś dobro można byłoby dzięki temu posiąść
                              ale kupić szczęście na targowisku?:)

                              • Gość: apf Re: ech, ci mężczyźni... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.03, 00:27
                                jayne napisała:

                                > apf napisał:
                                >
                                > > Kasiu, już tak nie krzycz
                                > oj, blisko:))) pewnie masz większy porządek w organizerze niż Janek:)
                                >
                                > > mam tylko bilety NBP, które są prawnym środkiem płatniczym.
                                > coż, pewnie jakieś dobro można byłoby dzięki temu posiąść
                                > ale kupić szczęście na targowisku?:)
                                >
                                Na Targowisku Próżności:)
                          • Gość: kHermenegilda Re: ech, ci mężczyźni... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 23:47
                            jayne napisała:

                            > a Tobie nawet się nie chce uszeregować dziewczyn w/g imion?

                            Pewno, lepiej numerkami. Ja mam numerek 142. Nie wiem
                            tylko, czy kolejnosc jest chronologiczna, czy zalezy od
                            kursu naszych akcji.

                            > i jak tu być szczęśliwą?

                            Znak czasu. Trzeba sie przyzwyczaic.
                            • Gość: Hermenegilda Re: ech, ci mężczyźni... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 23:48
                              Wlasnie, ktorejs zmienil sie numerek? Bo ja mam caly czas
                              ten sam :(
                              • cool_eszanka Re: ech, ci mężczyźni... 18.02.03, 23:51
                                Gość portalu: Hermenegilda napisał(a):

                                > Wlasnie, ktorejs zmienil sie numerek? Bo ja mam caly czas
                                > ten sam :(

                                Mnie tez nie:( A co, byly ostatnio jekies zmiany kursy naszych akcji?
                                Chce wiedziec kiedy w koncu bedzie moja kolejka.
                                • jan-eczka Re: ech, ci mężczyźni... 19.02.03, 00:13
                                  >
                                  > Mnie tez nie:( A co, byly ostatnio jekies zmiany kursy naszych akcji?
                                  > Chce wiedziec kiedy w koncu bedzie moja kolejka.

                                  Przestancie! Mowicie tak jakby jan-ek byl latwy!
                                  • apf Re: ech, ci mężczyźni... 19.02.03, 08:02
                                    jan-eczka napisał(a):

                                    > >
                                    > > Mnie tez nie:( A co, byly ostatnio jekies zmiany kursy naszych akcji?
                                    > > Chce wiedziec kiedy w koncu bedzie moja kolejka.
                                    >
                                    > Przestancie! Mowicie tak jakby jan-ek byl latwy!

                                    Aby rozładować kolejkę do Ja_nka proponuję zrównoleglić i np. w
                                    konfiguracji "Cztery pancerne i Ja_nek" rozpocząć poszukiwanie punktu G,
                                    hehehehe.
                                    • cool_eszanka Re: ech, ci mężczyźni... 19.02.03, 12:00
                                      apf napisał:

                                      > jan-eczka napisał(a):
                                      >
                                      > > >
                                      > > > Mnie tez nie:( A co, byly ostatnio jekies zmiany kursy naszych akcji?
                                      > > > Chce wiedziec kiedy w koncu bedzie moja kolejka.
                                      > >
                                      > > Przestancie! Mowicie tak jakby jan-ek byl latwy!
                                      >
                                      > Aby rozładować kolejkę do Ja_nka proponuję zrównoleglić i np. w
                                      > konfiguracji "Cztery pancerne i Ja_nek" rozpocząć poszukiwanie punktu G,
                                      > hehehehe.

                                      A bedziesz psem Szarikiem?
                                      • apf Re: ech, ci mężczyźni... 19.02.03, 12:11
                                        tylko powiedz kiedy mam zacząć szczekać,
                                        i czy będę mógł trochę polizać?
                                        • cool_eszanka Re: ech, ci mężczyźni... 19.02.03, 12:27
                                          apf napisał:

                                          > tylko powiedz kiedy mam zacząć szczekać,
                                          > i czy będę mógł trochę polizać?

                                          Juz.
                                          Tak - numerki ustawia sie w kolejce wedlug numerku biustu badz wartosci akcji.
                                          Tego jeszcze nie wiem.
                                          • ja_nek Re: ech, ci mężczyźni... 19.02.03, 12:55
                                            Kursów akcji nie okazuje się wszem i wobec, trwa ustalanie trendu:)
                                            Apf, ja muszę dbać o reputację, a Ty czwórki mi proponujesz;)))
                                            Na biusty oczu swych nieśmiałych nie podnoszę:)
                                            Chyba, że ukradkiem;)))
                                            • cool_eszanka Re: ech, ci mężczyźni... 19.02.03, 13:31
                                              ja_nek napisał:

                                              > Kursów akcji nie okazuje się wszem i wobec, trwa ustalanie trendu:)
                                              > Apf, ja muszę dbać o reputację, a Ty czwórki mi proponujesz;)))
                                              > Na biusty oczu swych nieśmiałych nie podnoszę:)
                                              > Chyba, że ukradkiem;)))

                                              O reputacji zapomnij: zrabales ja przyznajc sie, ze nie pamietasz imion
                                              dziewczyn, ktore do ciebie pisza.
                                              Biustu do polizania, tez jeszcze nikt ci nie oferowal.
                                              Uspokoj sie troche.
                                              • apf Re: ech, ci mężczyźni... 19.02.03, 14:06
                                                cool_eszanka napisała:

                                                > ja_nek napisał:
                                                >
                                                > > Kursów akcji nie okazuje się wszem i wobec, trwa ustalanie trendu:)
                                                > > Apf, ja muszę dbać o reputację, a Ty czwórki mi proponujesz;)))
                                                > > Na biusty oczu swych nieśmiałych nie podnoszę:)
                                                > > Chyba, że ukradkiem;)))
                                                >
                                                > O reputacji zapomnij: zrabales ja przyznajc sie, ze nie pamietasz imion
                                                > dziewczyn, ktore do ciebie pisza.
                                                > Biustu do polizania, tez jeszcze nikt ci nie oferowal.
                                                > Uspokoj sie troche.

                                                no właśnie, Ja_nek nie wie co jest dobre: Badanie kształtu biustu, obserwacja
                                                twardniejących sutków, drżenie i napięcie rośnie:)))
                                                • jayne Re: apf, i co dalej? 19.02.03, 18:32
                                                  apf napisał:

                                                  > no właśnie, Ja_nek nie wie co jest dobre: Badanie kształtu biustu, obserwacja
                                                  > twardniejących sutków, drżenie i napięcie rośnie:)))

                                                  już nie rośnie, ale iskrzy - czy energetyka poradzi sobie z awarią?:)
                                                  niee!!!!...
                                                  zapomniałam nalać wody do czajnika i teraz ani dobra, ani szczęścia..
                                                  • apf Re: apf, i co dalej? 20.02.03, 08:32
                                                    jayne napisała:

                                                    > apf napisał:
                                                    >
                                                    > > no właśnie, Ja_nek nie wie co jest dobre: Badanie kształtu biustu, obserwa
                                                    > cja
                                                    > > twardniejących sutków, drżenie i napięcie rośnie:)))
                                                    >
                                                    > już nie rośnie, ale iskrzy - czy energetyka poradzi sobie z awarią?:)
                                                    > niee!!!!...
                                                    > zapomniałam nalać wody do czajnika i teraz ani dobra, ani szczęścia..

                                                    kładę kostkę lodu między baloniki,
                                                    a strumyczek wody płynie cały czas w dół,

                                                    niżej

                                                    i niżej,...
                                                  • ja_nek Re: apf, i co dalej? 20.02.03, 14:09
                                                    Hmmm, ja bym to ujął nieco szerzej i jeszcze bardziej plastycznie;)
                                                  • jayne Re: apf, i co dalej? 20.02.03, 20:53
                                                    apf napisał:

                                                    > kładę kostkę lodu między baloniki,
                                                    > a strumyczek wody płynie cały czas w dół,
                                                    >
                                                    > niżej
                                                    >
                                                    > i niżej,...

                                                    niżej już nie spłynie - wyparuje po drodze:)
                                                    a może znasz inne sposoby na wysokie temperatury?
                                                    Choć osobiście zawsze wybieram upał - słońce ma najwspanialszy,
                                                    najdelikatniejszy dotyk. Kostka lodu przydaje się, ale tylko czasami, na szyję,
                                                    ramiona rozpalone i do drinka delikatnie musującego wodą mineralną i szronem
                                                    szkła
                                                  • apf Re: apf, i co dalej? 20.02.03, 21:01
                                                    jayne napisała:

                                                    > ramiona rozpalone i do drinka delikatnie musującego wodą mineralną i szronem
                                                    > szkła

                                                    skoro spaliłaś czajnik, może mrożona herbata?
                                            • jayne Re: Platon i szczęście? hm... 19.02.03, 13:51
                                              ja_nek napisał:

                                              > Na biusty oczu swych nieśmiałych nie podnoszę:)
                                              > Chyba, że ukradkiem;)))
                                              No i wydało się:))))
                                              Tylko jak w takiej sytuacji rozmawiać o dobru i szczęściu?
                                              Zostaje Platon do poduszki i - do wyboru: "Uczta" lub "Obrona Sokratesa"
                                              ech, ci mężczyźni:(
                                              • ja_nek Re: Platon i szczęście? hm... 19.02.03, 20:02
                                                A ja myślałem, że najpierw porozmawiamy:)
                                                I wy myślicie, że nie wiem, co dobre?
                                                Jak zacznę fantazjować na Romantice to Wam ekrany monitorów się spalą:)

                                                Pozdrawiam
                                                janek
                                                • j#m Re: Platon i szczęście? hm... 19.02.03, 21:09
                                                  Prawdziwego mężczyznę poznać po tym jak kończy a nie zaczyna... ;-)))
                                                  • ja_nek Re: Platon i szczęście? hm... 19.02.03, 22:47
                                                    j#m napisała:

                                                    > Prawdziwego mężczyznę poznać po tym jak kończy a nie zaczyna... ;-)))
                                                    Ale ja kończę mniej publicznie:)
                                                  • j#m Re: Platon i szczęście? hm... 20.02.03, 00:18
                                                    Obiecanki-cacanki... ;-)
                                                  • ja_nek Re: Platon i szczęście? hm... 20.02.03, 14:05
                                                    Nie spróbujesz, nie przekonasz się;)
                                                  • cool_eszanka Re: Platon i szczęście? hm... 20.02.03, 14:26
                                                    j#m napisała:

                                                    > Obiecanki-cacanki... ;-)

                                                    A co ja_nek ci obiecal? Czyzby lizanie biustu?
                                                • jayne Re: Platon i szczęście? hm... 20.02.03, 20:57
                                                  ja_nek napisał:

                                                  > Jak zacznę fantazjować na Romantice to Wam ekrany monitorów się spalą:)
                                                  >
                                                  Janku, niech płoną!!!:)
                                                  tak jak ja, oczekując na realizację obietnicy...:)
                                                  • ja_nek Re: Platon i szczęście? hm... 20.02.03, 21:10
                                                    jayne napisała:
                                                    > Janku, niech płoną!!!:)
                                                    > tak jak ja, oczekując na realizację obietnicy...:)

                                                    A kto Ciebie zacznie gasić, jeśli okażesz się łatwopalna?;)
                                                  • ja_nek Nie daję się prosić 20.02.03, 21:40
                                                    Chłopak był nieśmiały i brak bogatego doświadczenia rekompensował zwinnymi
                                                    palcami, językiem i chęcią nauki. Miało to swój urok, bo starał się, czego nie
                                                    mogła powiedzieć o poprzednim partnerze.
                                                    Podszedł do niej z tyłu, ale wyłowiła jego zapach i czekała na to co nastąpi.
                                                    Poczuła jak jego palce przemykają po ramionach, a wilgotne usta dotykają karku.
                                                    Mokry język błądził tam, aż poczuła jak rozlewa się znajome ciepło. Bawił się
                                                    jej uchem, aż odwróciła głowę i ich usta spotkały się. Bawili się językami, a
                                                    jego dłonie obejmowały ją łapczywie i przyciągały bliżej i bliżej..... Drgnęła,
                                                    kiedy niby przypadkiem musnął jej lewą pierś.....

                                                    Jayne, może tak czas na Ciebie, abyś coś dopisała?

                                                    Pozdrawiam
                                                    janek
                                                  • Gość: pęknięty monitor Janek przestań IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.03, 22:16
                                                    pękłem:)
                                                  • ja_nek Re: Janek przestań 21.02.03, 13:28
                                                    Ty pękłeś, a dziewczyny zasnęły:)))
                                                  • jan-eczka Re: Janek przestań 21.02.03, 13:48
                                                    ja_nek napisał:

                                                    > Ty pękłeś, a dziewczyny zasnęły:)))

                                                    Ale ja_neczku z ciebie goracy ogier! Czy moglbys mi przeslac swoje zdjecie?
                                                    Moze bedziemy razem robic to, o czym tak slodko piszesz....
                                                  • debestofkropeczka Re: Nie daję się prosić 21.02.03, 20:11
                                                    ja_nek napisał:
                                                    > Chłopak był nieśmiały i brak bogatego doświadczenia rekompensował zwinnymi
                                                    > palcami, językiem i chęcią nauki.
                                                    >
                                                    > kiedy niby przypadkiem musnął jej lewą pierś.....
                                                    Ja wiem czy on rzeczywiście taki nieśmiały? Mysle , że trzeba miec sporo
                                                    odwagi , zeby musnać (w dodatku z premetytacją, na co wskazuje słówko "niby")
                                                    lewą pierś. Co innego prawą. Ta jest oswojona. A tamta? Już samo
                                                    określenie "lewa" brzmi groźnie.Mmmmm....... mieć takiego bohatera, co zaczyna
                                                    od tej "ciemnej " strony...
                                                    Ale , że nie miał bogatego doświadczenia- z tym sie zgadzam. W przeciwnym razie
                                                    od razu zająłby się sobą. Pewnie się wyrobi... Wiem - mało pocieszające , wręcz
                                                    brutalne.
                                                    Pozdrawiam . Kropeczka.


                                                  • ja_nek Re: Nie daję się prosić 21.02.03, 21:49
                                                    Jan-eczko. Obiecanki - cacanki:)))
                                                    Poza tym zdjęcie nie odda wszystkim moich walorów... np.: intelektualnych;)))

                                                    Kropeczko. Ja wierzę, że dużo dając dostanę równie dużo i jak dotąd się nie
                                                    pomyliłem. Tak więc mam nadzieję, że nic się nie zmieni.

                                                    Pozdrawiam
                                                    janek
                                                  • apf Re: Nie daję się prosić 21.02.03, 23:41
                                                    ja_nek napisał:

                                                    > Jan-eczko. Obiecanki - cacanki:)))
                                                    > Poza tym zdjęcie nie odda wszystkim moich walorów... np.: intelektualnych;)))
                                                    >
                                                    > Kropeczko. Ja wierzę, że dużo dając dostanę równie dużo i jak dotąd się nie
                                                    > pomyliłem. Tak więc mam nadzieję, że nic się nie zmieni.

                                                    proponuję więc spotkanie w Warszawie,
                                                    w mojej obecności, wtedy ocenię kształt biustów
                                                    i orzeknę, który biust jest najlepszy dla Janka,

                                                    zapraszam Jan-neczko i . oraz jayne
                                                  • debestofkropeczka Re: Nie daję się prosić 21.02.03, 23:50
                                                    apf napisał:

                                                    > ja_nek napisał:
                                                    >
                                                    > > Jan-eczko. Obiecanki - cacanki:)))
                                                    > > Poza tym zdjęcie nie odda wszystkim moich walorów... np.: intelektualnych;
                                                    > )))
                                                    > >
                                                    > > Kropeczko. Ja wierzę, że dużo dając dostanę równie dużo i jak dotąd się ni
                                                    > e
                                                    > > pomyliłem. Tak więc mam nadzieję, że nic się nie zmieni.
                                                    >

                                                    A mni nie zaprosiłeś? A szkoda.Pozdrawiam.
                                                    > proponuję więc spotkanie w Warszawie,
                                                    > w mojej obecności, wtedy ocenię kształt biustów
                                                    > i orzeknę, który biust jest najlepszy dla Janka,
                                                    >
                                                    > zapraszam Jan-neczko i . oraz jayne
                                                    >
                                                  • apf Czytaj uważniej Te Best of . 21.02.03, 23:53
                                                    debestofkropeczka napisała:

                                                    > apf napisał:
                                                    >
                                                    > > ja_nek napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Jan-eczko. Obiecanki - cacanki:)))
                                                    > > > Poza tym zdjęcie nie odda wszystkim moich walorów... np.: intelektual
                                                    > nych;
                                                    > > )))
                                                    > > >
                                                    > > > Kropeczko. Ja wierzę, że dużo dając dostanę równie dużo i jak dotąd s
                                                    > ię ni
                                                    > > e
                                                    > > > pomyliłem. Tak więc mam nadzieję, że nic się nie zmieni.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > A mni nie zaprosiłeś? A szkoda.Pozdrawiam.
                                                    > > proponuję więc spotkanie w Warszawie,
                                                    > > w mojej obecności, wtedy ocenię kształt biustów
                                                    > > i orzeknę, który biust jest najlepszy dla Janka,
                                                    > >
                                                    > > zapraszam Jan-neczko i . oraz jayne
                                                    > >
                                                  • debestofkropeczka Re: Czytaj uważniej Te Best of . 21.02.03, 23:59
                                                    apf napisał:

                                                    > debestofkropeczka napisała:
                                                    >
                                                    > > apf napisał:
                                                    > >
                                                    > > > ja_nek napisał:
                                                    > > >
                                                    > > > > Jan-eczko. Obiecanki - cacanki:)))
                                                    > > > > Poza tym zdjęcie nie odda wszystkim moich walorów... np.: intele
                                                    > ktual
                                                    > > nych;

                                                    nadal nie widze
                                                    > > > )))
                                                    > > > >
                                                    > > > > Kropeczko. Ja wierzę, że dużo dając dostanę równie dużo i jak do
                                                    > tąd s
                                                    > > ię ni
                                                    > > > e
                                                    > > > > pomyliłem. Tak więc mam nadzieję, że nic się nie zmieni.
                                                    > > >
                                                    > >
                                                    > > A mni nie zaprosiłeś? A szkoda.Pozdrawiam.
                                                    > > > proponuję więc spotkanie w Warszawie,
                                                    > > > w mojej obecności, wtedy ocenię kształt biustów
                                                    > > > i orzeknę, który biust jest najlepszy dla Janka,
                                                    > > >
                                                    > > > zapraszam Jan-neczko i . oraz jayne
                                                    > > >
                                                    >
                                                    >
                                                  • apf Re: Czytaj uważniej Te Best of . 22.02.03, 00:01
                                                    debestofkropeczka napisała:

                                                    > > > A mni nie zaprosiłeś? A szkoda.Pozdrawiam.

                                                    <>
                                                    > > > > zapraszam Jan-neczko i . oraz jayne
                                                    <>
                                                    > > > >
                                                    > >
                                                    > >
                                                  • debestofkropeczka Re: Czytaj uważniej Te Best of . 22.02.03, 00:02
                                                    debestofkropeczka napisała:

                                                    > apf napisał:
                                                    >
                                                    > > debestofkropeczka napisała:
                                                    > >
                                                    > > > apf napisał:
                                                    > > >
                                                    > > > > ja_nek napisał:
                                                    > > > >
                                                    > > > > > Jan-eczko. Obiecanki - cacanki:)))
                                                    > > > > > Poza tym zdjęcie nie odda wszystkim moich walorów... np.: i
                                                    > ntele
                                                    > > ktual
                                                    > > > nych;
                                                    >
                                                    > nadal nie widze
                                                    > > > > )))
                                                    > > > > >
                                                    > > > > > Kropeczko. Ja wierzę, że dużo dając dostanę równie dużo i j
                                                    > ak do
                                                    > > tąd s
                                                    > > > ię ni
                                                    > > > > e
                                                    > > > > > pomyliłem. Tak więc mam nadzieję, że nic się nie zmieni.
                                                    > > > >
                                                    > > >
                                                    > > > A mni nie zaprosiłeś? A szkoda.Pozdrawiam.
                                                    > > > > proponuję więc spotkanie w Warszawie,
                                                    > > > > w mojej obecności, wtedy ocenię kształt biustów
                                                    > > > > i orzeknę, który biust jest najlepszy dla Janka,
                                                    > > > >
                                                    > > > > zapraszam Jan-neczko i . oraz jayne
                                                    > > > >
                                                    > > No tak...... Nie zauwazylam ., sorki.
                                                    > >
                                                  • debestofkropeczka Re: Czytaj uważniej Te Best of . 22.02.03, 00:09
                                                    Szefowa mnie lekko zjechala,za to,ze cytuje.Przez co tresc jest nieczytelna.
                                                    Wszystkich za to przepraszam , obiecuje poprawe. P)rosze o pokute i
                                                    rozgrzeszenie.
                                                  • apf Re: Czytaj uważniej Te Best of . 22.02.03, 00:13
                                                    debestofkropeczka napisała:

                                                    > Szefowa mnie lekko zjechala,za to,ze cytuje.Przez co tresc jest nieczytelna.
                                                    > Wszystkich za to przepraszam , obiecuje poprawe. P)rosze o pokute i
                                                    > rozgrzeszenie.

                                                    w ramach pokuty posłuchaj radia maryja przez 7 dni w tygodniu, ale tylko jeden
                                                    tydzień:)
                                                  • debestofkropeczka Re: Czytaj uważniej Te Best of . 22.02.03, 00:34
                                                    Czy nie uwazasz,ze jest to zbyt surowa kara? Wiesz co apf? Ty to jestes podly.A
                                                    moze zaprosisz Rydzyka,zeby wraz z Tobą zasiadl w komisji oceniajacej ksztalt i
                                                    wielkosc biustów forumowiczek? Albo nie. On to pewnie jest wymagający...
                                                  • zuzia35 Re: Pokuta 22.02.03, 00:45
                                                  • zuzia35 Re: pokuta 22.02.03, 00:49
                                                    Ja udzielam Ci rozgrzeszenia, ale chętnie dopilnuję zadanej pokuty przez apfa.


                                                    pozdrawiam
                                                    zuzia
                                                  • ja_nek Re: pokuta 22.02.03, 14:07
                                                    Apf, nie jesteś zbyt surowy w pokucie?
                                                    Aż strach pomyśleć co będzie, jeśli będziesz tak surowo oceniał biusty
                                                    koleżanek:)))
                                                    Ojca Rydzyka nie zapraszamy, jeszcze za nim ściągną emerytki - słuchaczki, a to
                                                    nie nasz target:)))

                                                    Pozdrawiam
                                                    janek
                                                  • Gość: alicja42 Re: pokuta IP: 217.153.44.* 22.02.03, 14:27
                                                    Czy może być coś spoza tematu? Do Janka-serdecznie Cię pozdrawiam,pomogłeś
                                                    tydzień temu.Pewnie nie pamiętasz ale ja tak
                                                  • debestofkropeczka Re: pokuta 22.02.03, 16:04




                                                    > Ojca Rydzyka nie zapraszamy, jeszcze za nim ściągną emerytki - słuchaczki, a
                                                    to
                                                    >
                                                    > nie nasz target:)))
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam
                                                    > janek
                                                    Dlaczego Ja_nku? Może dla apf-a,jako jurora, byłoby to nowe doświadczenie.
                                                    Chociaż kto go tam wie, pewnie już wszystkiego w życiu spróbował. Nawet
                                                    emerytki. Oczami wyobraźni widzę, jak kolega apfik spełnia swoje jurorskie
                                                    powinności.Nie wiem dlaczego, ale widzę również błogi uśmiech na Jego twarzy.
                                                    Chyba mnie poniosło...
                                                    Pozdrawiam . Kropka.










































                                                  • cool_eszanka Re: Nie daję się prosić 23.02.03, 16:38
                                                    > proponuję więc spotkanie w Warszawie,
                                                    > w mojej obecności, wtedy ocenię kształt biustów
                                                    > i orzeknę, który biust jest najlepszy dla Janka,
                                                    >
                                                    > zapraszam Jan-neczko i . oraz jayne
                                                    >

                                                    Nie wiem jak kolezanki, ale na mnie janek robi wrazenie erotomana-gawedziarza.
                                                    Taki co to w realu ma z erotyka klopoty, wiec rekomensuje sobie w necie. Z tego
                                                    co pisze, wydaje mi sie troche oblesny;"podchodze od tylu", "niby przypadkiem
                                                    dotykam lewej piersi", "bawie sie jezykiem" itp. brrrr...
                                                    Ja wole troche bardziej subtelnych kochankow...
                                                  • ja_nek Re: Nie daję się prosić 23.02.03, 23:58
                                                    cool_eszanka napisała:

                                                    > Nie wiem jak kolezanki, ale na mnie janek robi wrazenie erotomana-
                                                    gawedziarza.
                                                    > Taki co to w realu ma z erotyka klopoty, wiec rekomensuje sobie w necie. Z
                                                    tego
                                                    > co pisze, wydaje mi sie troche oblesny;"podchodze od tylu", "niby przypadkiem
                                                    > dotykam lewej piersi", "bawie sie jezykiem" itp. brrrr...
                                                    > Ja wole troche bardziej subtelnych kochankow...

                                                    Skoro dobrze się bawię to muszę być obleśnym erotomanem – gawędziarzem. Co za
                                                    wnikliwa analiza. Ciekawe.
                                                    Popatrz na siebie, jesteś niemiła i nieprzyjemna. I kto tu ma problemy? Szukaj
                                                    równie subtelnych co i Ty.

                                                    janek
                                                  • messja Re: Nie daję się prosić 24.02.03, 11:46
                                                    ja_nek napisał:

                                                    > cool_eszanka napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie wiem jak kolezanki, ale na mnie janek robi wrazenie erotomana-
                                                    > gawedziarza.
                                                    > > Taki co to w realu ma z erotyka klopoty, wiec rekomensuje sobie w necie. Z
                                                    >
                                                    > tego
                                                    > > co pisze, wydaje mi sie troche oblesny;"podchodze od tylu", "niby przypadk
                                                    > iem
                                                    > > dotykam lewej piersi", "bawie sie jezykiem" itp. brrrr...
                                                    > > Ja wole troche bardziej subtelnych kochankow...
                                                    >
                                                    > Skoro dobrze się bawię to muszę być obleśnym erotomanem – gawędziarzem. C
                                                    > o za
                                                    > wnikliwa analiza. Ciekawe.
                                                    > Popatrz na siebie, jesteś niemiła i nieprzyjemna. I kto tu ma problemy?
                                                    Szukaj
                                                    > równie subtelnych co i Ty.
                                                    >
                                                    > janek


                                                    jestes niesprawiedliwy. nie kazdemu musza sie podobac twoje erotyki. mysle, ze
                                                    sa dosc prowokujace i malo romantyczne. jesli kazdemu, kto wyrazi tutaj slowa
                                                    inne niz zachwyt nad twoim tekstem, bedziesz mowil, ze jest niemily i ma
                                                    problemy, zostanie tu tylko fan-club janka. wiem, ze moze by ci to i
                                                    odpoiadalo, ale po pierwsze, to watek apf, a po drugie, inni tez powinni miec
                                                    prawo wyrazani swoich opini bez obawy, ze beda analizowani jako:"niemili" i
                                                    z "problemami".
                                                    messja
                                                  • cool_eszanka Re: Nie daję się prosić 22.02.03, 01:45
                                                    ja_nek napisał:

                                                    > Jan-eczko. Obiecanki - cacanki:)))
                                                    > Poza tym zdjęcie nie odda wszystkim moich walorów... np.: intelektualnych;)))
                                                    >
                                                    > Kropeczko. Ja wierzę, że dużo dając dostanę równie dużo i jak dotąd się nie
                                                    > pomyliłem. Tak więc mam nadzieję, że nic się nie zmieni.
                                                    >

                                                    Zdjecie bedzie mialo naturalne trudnosci z "oddaniem wszystkim" twoich walorow
                                                    np. intelektulnych.
                                                    Poza tym zastanow sie dobrze, czy zalezy ci na oddanie tego, czego wcale nie
                                                    masz w nadmiarze.
    • jayne Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 22.02.03, 16:00
      Gdy myślę "szczęście" i "dobro", jednym nurtem myślowym płynące, widzę obrazki:
      - pokój w trakcie malowania, pędzle obok silikonu, gipsu, szpachli i innych,
      nieromantycznych akcesoriów. Ślady farby i pyłu na dłoniach, włosach, twarzy i
      ubraniu. Południe przechodzi w czas wieczoru a ten szybko zamienia się w noc -
      prawie cisza, dźwięk radia głupio - muzyczno - mądrego wyostrzony przez pustkę
      oczyszczonego pomieszczenia. I te przerwy od dusząco przyjemnej pracy, ten
      moment na kawę, szklankę wody mineralnej; radość? spokój? poczucie pełnego
      bycia z nocą, materią często frymuśną, akceptacja tego brudu na sobie i wokół.
      A jednocześnie wrażenie chwili szczęścia i dobra. Dlaczego w takich warunkach?
      - wiosenny lub letni poranek. Godzina piąta lub szósta i ciisza wokół. Gdzieś z
      dala pojedyńcze szumy samochodów a może zupełnie czego innego. Pierwsza poranna
      kawa wyniesiona na pierwsze promienie słońca, przytulenie się do nagrzanej
      ściany domu, pies szybko zajmujący swoje miejsce obok mojego boku...
      Ułudne przekonanie, że jestem pierwszą osobą doświadczającą tego cudu budzącego
      się dnia...szczęście i dobro.
      Nie ma ich definicji, jakiejkolwiek byśmy nie skonstruowali, zawsze czegoś w
      nich zabraknie.Są za to takie "nasze koraliki" nanizane na sznur pamięci i - to
      moja opinia:) - sex zajmuje na nim bardzo mało miejsca. Bycie razem często daje
      takie uczucia harmonii myśli, otoczenia i emocji, ale to samo możemy odnieść do
      większej grupy: ileż razy zdarzyło się Wam być gdzieś z przyjaciółmi bądź
      znajomymi w tak "pełny" sposób? Na pewno takich chwil bywa sporo a przecież z
      seksem niewiele lub nawet nic nie mają wspólnego. Śmiech, wygłupy, wspólne
      odkrywanie czegoś nowego - a później oglądamy te koraliki: szczęśliwe i dobre.
      Dla mnie są to pojęcia, które bardzo wyraźnie przenikają się nawzajem, tworząc
      wspólne wrażenie (może mylące), że dana chwila lub seria zdarzeń złożyły się na
      całość, która wpłynęła na wszystkie zmysły, niekoniecznie związane z seksem:)

      Janku, ale Twój "obrazek" bardzo mi się podobał:)))
      Mógłbyś więcej?
      • debestofkropeczka Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 22.02.03, 16:30
        Bardzo pieknie Jayne. Tylko czasem nie umiemy tego wszystkiego w porę docenić.
        A szkoda... Ale może dzięki takim wypowiedziom , chociaż na chwilę uświadomimy
        sobie ważność takich chwil. Fajnie byłoby jeszcze nauczyć się nimi cieszyć, w
        momencie ich trwania.
        Pozdrawiam. Kropka.
        • ja_nek Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 22.02.03, 21:26
          Alicjo, dziękuję, że pamiętasz.
          To bardzo miłe, kiedy wiem, że to wszystko co tu piszę, ma jakiś sens.
          I dla takich wpisów jak Twój warto tu pisać.

          Jayne, szczególnie spodobał mi się przymiotnik "frymuśny". Co on znaczy?
          Jayne, kawałki układanki otrzymujesz codziennie:)
          A Ty wspomniałaś tylko o jednym:)))
          Kropeczko sądzę, że Apf ma lepsze gusta:)

          Pozdrawiam
          janek
          • jayne Re: hurt? 22.02.03, 22:32
            No tak, Janek ze wszystkimi kobietami załatwił sprawę wysyłkowo - hurtowo;)
            czyżby pracował w "Merlinie"???:)))
            • debestofkropeczka Re: hurt? 23.02.03, 10:37
              To po porostu Jego target.


              • ja_nek Re: hurt? 23.02.03, 16:21
                Pracuję gdzie indziej:)
                Jayne... moja droga, po Twoim imieniu myślę, że pracujesz w filmie.
                Czy mógłbym prosić o jakąś fotkę?:)))

                Pozdrawiam
                janek-fan
                P.S. Kropeczka się na mnie obraziła:) Wyzywa mnie od porostów:)))
                • jayne Re: hurt? 23.02.03, 18:22
                  ja_nek napisał:

                  > Jayne... moja droga, po Twoim imieniu myślę, że pracujesz w filmie.
                  Jestem tylko amatorką, niestety:( Ale z dużymi chęciami:)
                  To już teraz nie oceniamy ludzi po wyglądzie, słowach, czynach tylko po
                  imionach???

                  > Czy mógłbym prosić o jakąś fotkę?
                  oj, Janku, zmieniasz się ostatnio, czyżby wpływ wiosennego słońca?:)))
                  gdzież się podział ten wyciszony, stonowany i romantyczny Janek?
                  >
                  > P.S. Kropeczka się na mnie obraziła:) Wyzywa mnie od porostów:)))
                  I teraz wszystko jasne!
                  tylko czym sobie zasłużyłam...?
                  • apf Jayne zamiast the best of . 23.02.03, 20:31
                    jayne napisała:

                    > > P.S. Kropeczka się na mnie obraziła:) Wyzywa mnie od porostów:)))
                    > I teraz wszystko jasne!
                    > tylko czym sobie zasłużyłam...?

                    Janek zbiera Pokemony,
                    dlatego prosi ciebie o twoje zdjęcie:)
                    • jayne Re: Jayne zamiast the best of . 23.02.03, 22:28
                      apf napisał:

                      > Janek zbiera Pokemony,
                      > dlatego prosi ciebie o twoje zdjęcie:)

                      Jeśli tak, to dzisiejszej nocy założę do spania koszulkę w pokemony.
                      I będę marzyła..
                      A co do mojego zdjęcia to hm...bardziej ta twarz przypomina mi Nazgula, ale to
                      już inna bajka:))
                      • apf Re: Jayne zamiast the best of . 23.02.03, 22:40
                        jayne napisała:

                        > apf napisał:
                        >
                        > > Janek zbiera Pokemony,

                        > Jeśli tak, to dzisiejszej nocy założę do spania koszulkę w pokemony.
                        > I będę marzyła..
                        > A co do mojego zdjęcia to hm...
                        > bardziej ta twarz przypomina mi Nazgula,
                        > ale to już inna bajka:))

                        www.nazgul-clan.com/
                        Janek pewnie podda się zabiegowi obrączkowania,
                        ale ja napewno nie:)

                        hehehehe.
                        • jayne Re: Jayne zamiast the best of . 23.02.03, 22:47
                          apf napisał:

                          > Janek pewnie podda się zabiegowi obrączkowania,
                          Janek pewnie już się poddał, tylko czy o taki zabieg mu chodziło?

                          > ale ja napewno nie:)
                          Głośno więc: wszelkim formom obrączkowania ptaków na wiosnę stanowcze NIE!
                          >


                          • apf Re: Jayne zamiast the best of . 23.02.03, 23:10
                            jayne napisała:

                            > apf napisał:
                            >
                            > > Janek pewnie podda się zabiegowi obrączkowania,
                            > Janek pewnie już się poddał, tylko czy o taki zabieg mu chodziło?
                            >
                            > > ale ja napewno nie:)
                            > Głośno więc: wszelkim formom obrączkowania ptaków na wiosnę stanowcze NIE!

                            Niebieskich Ptaków obrączkowania, stanowcze NIE!!!
                            • jayne Re: byle wysoko! 24.02.03, 19:39
                              Nie będę się kłóciła co do kolorów mojego upierzenia, ale wraz z wysokością
                              wszystko nabiera intensywnego koloru niebieskiego.
                              Tylko ten cholerny spadochron chyba sie zaci...za ci..aa..aaaaaaaaaaaaaaaaaaa
                              ......................................................!
                              • ja_nek Re: byle wysoko! 24.02.03, 21:36
                                Straż pożarną wzywać, nie wzywać?;)))))
                                • jayne Re: byle wysoko! 24.02.03, 22:00
                                  Ramiona wyciągnij i łap, i pieść, utul w tęsknocie wiatrem pędzącej, oddal ten
                                  przestwór, co wzywa tak wciąż nieustannie...
                                  Nie pozwól, by wir łapczywości odkrytej, ten zew niepokorny uparcie tak
                                  odchłanią swą poznania nęcił - więc pieść mnie, pieść...
                                  ....chyba jednak założę dzisiaju te pokemony..
          • apf Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 23.02.03, 23:01
            ja_nek napisał:

            > Kropeczko sądzę, że Apf ma lepsze gusta:)

            Janek, może wyślę tobie moje zdjęcie
            i zmienisz zdanie?
            • jmx Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 24.02.03, 00:05
              apf napisał:

              > Janek, może wyślę tobie moje zdjęcie
              > i zmienisz zdanie?

              No właśnie, nie ma to jak dojrzałe kobiety z temperamentem :-)
            • ja_nek Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 24.02.03, 00:19
              apf napisał:
              > Janek, może wyślę tobie moje zdjęcie i zmienisz zdanie?

              A kysz!:)
              Jayne. Wybij sobie z głowy marzenia o niebieskich ptakach, dopóki masz na sobie
              pokemony;)
              Mnie tam niełatwo zaobrączkować, jestem sceptykiem jeśli chodzi o małżeństwo:)


              Wyciszony, stonowany, romantyczny janek nigdzie nie zniknął, po prostu ostatnio
              trochę się wygłupia. Jeśli zechcesz z nim porozmawiać poważniej, wiesz, że tu
              na forum go znajdziesz.

              Pozdrawiam
              janek
              • Gość: apf Kolekcja Pokemonów -Stary Żart IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 09:33
                ja_nek napisał:

                > apf napisał:
                > > Janek, może wyślę tobie moje zdjęcie i zmienisz zdanie?
                >
                > A kysz!:)

                a na kulig się wybierasz?
                • ja_nek Re: Kolekcja Pokemonów -Stary Żart 24.02.03, 14:40
                  Gość portalu: apf napisał(a):

                  > a na kulig się wybierasz?

                  wątpię, jeszcze z anginy nie wyszedłem, ale dzięki za pamięć

                  Pozdrawiam
                  janek
              • jayne Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 24.02.03, 19:43

                > Jayne. Wybij sobie z głowy marzenia o niebieskich ptakach, dopóki masz na
                sobie
                >
                > pokemony;)

                ...więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie szczerze żałuję a Ciebie, Janku,
                proszę o pokutę i ojcowskie miłosierdzie...:)

                pokemony, won do kąta!
                • ja_nek Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 24.02.03, 21:41
                  Pozostaje Ci zadośćuczynienie:)))
                  • jayne Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 24.02.03, 22:04
                    a łaska przebaczenia?
                    chciałabym znów być liliją dla Ciebie....ale czy zechcesz swą dłoń wyciągnąć po
                    niebożę?
                    • apf Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 25.02.03, 02:17
                      jayne napisała:

                      > a łaska przebaczenia?
                      > chciałabym znów być liliją dla Ciebie....ale czy zechcesz swą dłoń wyciągnąć
                      po
                      >
                      > niebożę?

                      może podać obrączki?
                      • jmx Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 25.02.03, 02:20
                        apf napisał:

                        > może podać obrączki?

                        ... chyba kajdanki? ;-)
                        • apf Perwersja 25.02.03, 02:33
                          jmx napisała:

                          > apf napisał:
                          >
                          > > może podać obrączki?
                          >
                          > ... chyba kajdanki? ;-)

                          Janek przykuwa ofiarę do łóżka, a potem siada obok i przez trzy godziny
                          recytuje wiersze, czyż to nie jest podniecające?
                          • jan-eczka Re: Perwersja 25.02.03, 04:01
                            apf napisał:

                            > jmx napisała:
                            >
                            > > apf napisał:
                            > >
                            > > > może podać obrączki?
                            > >
                            > > ... chyba kajdanki? ;-)
                            >
                            > Janek przykuwa ofiarę do łóżka, a potem siada obok i przez trzy godziny
                            > recytuje wiersze, czyż to nie jest podniecające?

                            apf i jmx - 2x3 niedobre literki!
                            Kto to slyszal, zeby tak nasmiewac sie z uczuc janka!
                            Tak sie nie godzi!
                            Janek jest mlodym i romantycznym bohaterem, dlatego nie wolno mu pisac o
                            perwersjach, bo sie zgorszy!
                • apf Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 25.02.03, 02:16
                  jayne napisała:

                  > pokemony, won do kąta!

                  znaczy, że zdjęłaś koszulkę z "pokemonami"
                  i teraz widać duuuże niebieskie oczy:))
                  • ja_nek Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 25.02.03, 11:41
                    Lilijo ma!
                    Nie wyglądasz z balkonu, kiedy śpiewam Ci serenady, przechodzisz obok mnie
                    spojrzawszy, na listy nie odpisujesz:)

                    Po co mam kogo przykuwać, tu coś szepnę, tu coś rozepnę, nie ucieknie;)
                    Będzie drżeć z niecierpliwości;)

                    Allleee oczy!:)))

                    • apf Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 25.02.03, 14:43
                      ja_nek napisał:

                      > Lilijo ma!
                      > Nie wyglądasz z balkonu, kiedy śpiewam Ci serenady, przechodzisz obok mnie
                      > spojrzawszy, na listy nie odpisujesz:)
                      >
                      > Po co mam kogo przykuwać, tu coś szepnę, tu coś rozepnę, nie ucieknie;)
                      > Będzie drżeć z niecierpliwości;)
                      >
                      > Allleee oczy!:)))
                      >

                      Janek spotkajmy się, że wszystkimi obecnymi w tym wątku
                      i porozmawiajmy o Szczęsciu i Dobrze,
                      o kształcie kobiecej piersi i biuscie,

                      Zobaczmy na własne oczy te duuuuże niebieskie oczy:)))
                      • ja_nek Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 25.02.03, 15:12
                        raz kozie śmierć, spotkajmy się z nimi:)
                        To jak dziewczyny, skąd jesteście?
                      • messja Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 25.02.03, 15:23
                        apf napisał:

                        >
                        >
                        > Janek spotkajmy się, że wszystkimi obecnymi w tym wątku
                        > i porozmawiajmy o Szczęsciu i Dobrze,
                        > o kształcie kobiecej piersi i biuscie,
                        >
                        > Zobaczmy na własne oczy te duuuuże niebieskie oczy:)))

                        ale jaja:
                        janek i apf nie moga przestac myslec o cyckach i apf chce spotkac sie z jankiem
                        by ogladac sobie piersi:)
                        apf - tobie sie nie dziwie - zawsze pisales na forum o lodach i innych
                        slodyczach....
                        ale janek? podobno delikatny romantyk do tego stopnia, ze ogolne referencje do
                        poezji na forum odbiera jako asobista krytyke...
                        co za rozczarowanie:)
                        • apf Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 25.02.03, 15:32
                          messja napisała:

                          > apf napisał:
                          >
                          > >
                          > >
                          > > Janek spotkajmy się, że wszystkimi obecnymi w tym wątku
                          > > i porozmawiajmy o Szczęsciu i Dobrze,
                          > > o kształcie kobiecej piersi i biuscie,
                          > >
                          > > Zobaczmy na własne oczy te duuuuże niebieskie oczy:)))
                          >
                          > ale jaja:
                          > janek i apf nie moga przestac myslec o cyckach i apf chce spotkac sie z
                          jankiem
                          >
                          > by ogladac sobie piersi:)
                          > apf - tobie sie nie dziwie - zawsze pisales na forum o lodach i innych
                          > slodyczach....
                          > ale janek? podobno delikatny romantyk do tego stopnia, ze ogolne referencje
                          do
                          > poezji na forum odbiera jako asobista krytyke...
                          > co za rozczarowanie:)

                          trudno Messja dołączyłaś do wątku, musisz się z nami spotkać
                          i pokazać swoje piersi lub biust:)

                          Jak zapewne pamiętasz, kształt twojej piersi już raz wygrał,
                          jak dla mnie:))

                          Kiedy będziesz w Warszawie?

                          apf
                          • messja Re: chyba czas na zmiane˛ nastroju 'badawczego':) 26.02.03, 13:06

                            > trudno Messja do?a˛czy?as´ do wa˛tku, musisz sie˛ z nami spotkac´
                            > i pokazac´ swoje piersi lub biust:)
                            >
                            > Jak zapewne pamie˛tasz, kszta?t twojej piersi juz˙ raz wygra?,
                            > jak dla mnie:))
                            >
                            > Kiedy be˛dziesz w Warszawie?
                            >
                            > apf

                            jesli chcesz mnie zobaczyc tylko za wzgledu na piersi, to nie powiem kiedy
                            bede w warszawie:)
                    • jayne Re: ciągle do tego samego punktu? 25.02.03, 15:37
                      ja_nek napisał:

                      > Nie wyglądasz z balkonu, kiedy śpiewam Ci serenady, przechodzisz obok mnie
                      > spojrzawszy, na listy nie odpisujesz:)
                      >
                      > Po co mam kogo przykuwać, tu coś szepnę, tu coś rozepnę, nie ucieknie;)
                      > Będzie drżeć z niecierpliwości;)
                      >
                      > Allleee oczy!:)))
                      >
                      Niebieskie? Nieee...a czy duże? hm...
                      ale miało przecież być śpiewnie - gdzie te serenady, Janku??? balkonu nie mam
                      niestety, ale tęsknie wyglądam przez okno -
                      choć dzisiejszej nocy chyba słyszałam jakieś jęki i zawodzenia - to byłeś Ty???
                      Trochę mi zimno bez koszulki i...chyba drżę:)
                      • ja_nek Re: ciągle do tego samego punktu? 25.02.03, 20:45
                        jayne napisała:

                        > Niebieskie? Nieee...a czy duże? hm...
                        Nie są niebieskie? Nie widzę, podejdź bliżej, muszę sprawdzić:)

                        > ale miało przecież być śpiewnie - gdzie te serenady, Janku???
                        Nagłośnienie wysiadło chwilowo:)

                        > niestety, ale tęsknie wyglądam przez okno -
                        > choć dzisiejszej nocy chyba słyszałam jakieś jęki i zawodzenia - to byłeś
                        Ty???
                        To była opera, nie wyjęłaś zawleczek z uszu;)))

                        > Trochę mi zimno bez koszulki i...chyba drżę:)
                        Chora jesteś?:)))
                        Masz rację koszule nocne tylko krępują ruchy;)))
                        • jayne Re: ciągle do tego samego punktu? 25.02.03, 21:22
                          ja_nek napisał:

                          > Nie są niebieskie? Nie widzę, podejdź bliżej, muszę sprawdzić:)
                          nie mogę podejść, bo z okna wypadnę..i będzie nieszczęście
                          >
                          > Nagłośnienie wysiadło chwilowo:)
                          nie - dobrze:)
                          >
                          > To była opera, nie wyjęłaś zawleczek z uszu;)))
                          och, oczywiście - mój Figaro!
                          >
                          > Chora jesteś?:)))
                          > Masz rację koszule nocne tylko krępują ruchy;)))
                          nago zimą?
                          słońce, bezchmurne niebo, ale ok. pół metra śniegu!
                          ale ten ogień...chyba dorzucę, bo płomień przygasa..i - tak przy okazji -
                          znajdę mój polar w pokemony
                          • ja_nek Re: ciągle do tego samego punktu? 25.02.03, 22:20
                            jayne napisała:

                            > nie mogę podejść, bo z okna wypadnę..i będzie nieszczęście
                            A widzisz, znów nie chcesz się wymknąć nocą do mnie;)

                            > > To była opera, nie wyjęłaś zawleczek z uszu;)))
                            > och, oczywiście - mój Figaro!
                            Na francuską.... prasę też czas przyjdzie;)))

                            > > Chora jesteś?:)))
                            > > Masz rację koszule nocne tylko krępują ruchy;)))
                            > nago zimą?
                            Nie lubisz nudystów?:)

                            > słońce, bezchmurne niebo, ale ok. pół metra śniegu!
                            > ale ten ogień...chyba dorzucę, bo płomień przygasa..i - tak przy okazji -
                            > znajdę mój polar w pokemony
                            najlepiej dwuosobowy, proponuję połączyć emanacje naszych energii:)

                            Pozdrawiam
                            janek
                          • Gość: apf Re: ciągle do tego samego punktu wyjścia? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.03, 11:26
                            jayne napisała:

                            > ale ten ogień...chyba dorzucę, bo płomień przygasa..i - tak przy okazji -
                            > znajdę mój polar w pokemony

                            polar jest super albo sweter,

                            kiedy możesz być w Warszwie albo w Internecie?

                            Spotkanie Forum Romantica w iCafe w kinie ...

                            jest parę takich kin:

                            Silver Screen,
                            CinemaCity Bemowo,
                            itd.
      • Gość: Sergiusz tylko się wtrącam na chwileczkę... IP: 213.17.172.* 27.02.03, 22:54
        Tak tylko wpadłem na moment i przeczytałem Twój list. Coś
        pięknego!
        S.
    • jayne Re: skasujcie ten wątek 25.02.03, 23:44
      ..najpierw wskazujący, leciutko, tylko brzeżkiem..zatacza krąg i wtedy dochodzi
      środkowy.Chwytają się w tym powietrzu napięcia: ścieśnionym, ulotnym..kciuk
      dołącza niespiesznie, kierując się ku innym..dotyk - iluzja oczekiwania.
      Muskanie śladów na zewnątrz opuszków by związać się zetknięciem całości. Splot
      mocny, lecz drżenie przechodzi gdzieś bokiem wołaniem nadgarstków, ich wzgórz
      oraz dolin - przemykam niespiesznie wznosząc się upadkiem...przegub kostką
      zwieńczony i chcę tu pozostać - puls palcami wyczuwam i wciąga mnie w głąb
      siebie, lecz dłonie niespiesznie chcą dalej, chcą więcej i ramion twój rytm
      naprężony chcą poznać i posiąść - czują całością i cząstką atomu więc biegną do
      ramion by objąć...lecz stop! mówią sobie i tylko palcami w górę się wspinając
      twój puls mając za drogę wskazaną leciutko, dotyku końcem niespiesznie zdążają
      w dolinę napięć i pulsu natężeń, gdzieś tak między szyją a barkiem wygiętym. I
      jestem niespiesznie i czuję dotykiem, lecz już nie wystarcza o więcej więc
      proszę i usta dołączam w tym czaru kolorze..to ciepło i miękkość i drżenie
      jękliwe wyzwaniem dla warg, które szepczą, łkają radością bliskości
      niespieszną, choć nagłą...zachłanność zostaje..chcę, lecz nie..i palce
      naprędkie szybują wysoko brwi dotyk chwytając..ustami tęsknymi biegnę im
      naprzeciw, tulę się odrywając na zew oczekiwania...i chcesz już, teraz zamknąć
      mnie w całości lecz...och, niee..te rzęsy drgające w rytm zmagań i chęci -
      łaskoczą i śmieją się wraz z mymi. Więc w śmiechu już prawie...spotkanie tych
      czworga tak niespotykanie i dłonie i usta...chwytając ulotne..i nawet jeśli
      chciałabym tak mocno, do bólu tęsknego oderwać tę chwilę - nie mogę.
      Poczekaj...każda cząstka woła lecz nie spiesz się wołaniem zanosząc...taniec
      skupienia i rozwiązłości..więc tul mnie..i pieść,i pieść...:)))
      • Gość: apf Zagłaskać na śmierć IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.03, 07:14
        Zagłaskać Janka na śmierć mogłabyś,
        aż się nie chce wierzyć, że mówiła,
        myślała to kobieta.
      • jmx Re: Jayne.... 26.02.03, 09:56
        ...mam takie pytanie: wiesz jak wygląda Janek? :-)


        P.S. Apf-a już zmogło ;-))
        • apf Re: Jayne.... 26.02.03, 10:08
          jmx napisała:

          > ...mam takie pytanie: wiesz jak wygląda Janek? :-)
          >
          >
          > P.S. Apf-a już zmogło ;-))

          Wiem, jak wygląda Janek,

          janek jest nie tylko romantyczny, mądry, ale jest
          też i piękny, dlatego w kobietach wybiera jak
          w ulegałkach:)
          • jmx Re: Ktoś coś mówił o zagłaskiwaniu...? 26.02.03, 11:09
            apf napisał:

            > Wiem, jak wygląda Janek,
            >
            > janek jest nie tylko romantyczny, mądry, ale jest
            > też i piękny, dlatego w kobietach wybiera jak
            > w ulegałkach:)

            Cóż za reklama... Widzę, że Janek ma powodzenie również u płci
            tzw. "brzydkiej" :-). Ale moje pytanie było skierowane do Jayne...
            • Gość: belbo Re: Ktoś coś mówił o zagłaskiwaniu...? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.03, 11:31
              pozwól, że wypowiem się też i w twoim imieniu.

              Doceniać obiektywne piękno Janka fizjonomi,
              podziwiać jego hiszpańską bródkę,
              nie znaczy, proszę ciebie, że ja przestałem
              lubić kobiety lub inne wynalazki:)

              hehehehe.












              jmx napisała:

              > apf napisał:
              >
              > > Wiem, jak wygląda Janek,
              > >
              > > janek jest nie tylko romantyczny, mądry, ale jest
              > > też i piękny, dlatego w kobietach wybiera jak
              > > w ulegałkach:)
              >
              > Cóż za reklama... Widzę, że Janek ma powodzenie również u płci
              > tzw. "brzydkiej" :-). Ale moje pytanie było skierowane do Jayne...
              • jmx Re: Ktoś coś mówił o zagłaskiwaniu...? 26.02.03, 11:59
                Nie ma to jak wrażliwość na piękno.
                Albo inne wynalazki ;-)
                • Gość: apf Re: Ktoś coś mówił o zagłaskiwaniu...? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.03, 12:11
                  jmx napisała:

                  > Nie ma to jak wrażliwość na piękno.
                  > Albo inne wynalazki ;-)

                  kolorowa gazeta i chęć szczera zrobi z ciebie

                  Oficera, hehehehe.
                  • jmx Re: Ktoś coś mówił o zagłaskiwaniu...? 26.02.03, 12:53
                    Gość portalu: apf napisał(a):

                    > kolorowa gazeta i chęć szczera zrobi z ciebie
                    >
                    > Oficera, hehehehe.
                    Tak jak z Ciebie? :-)
              • messja Re: Ktos´ cos´ mówi? o zag?askiwaniu...? 26.02.03, 13:01
                Gos´c´ portalu: belbo napisa?(a):

                > pozwól, z˙e wypowiem sie˛ tez˙ i w twoim imieniu.
                >
                > Doceniac´ obiektywne pie˛kno Janka fizjonomi,
                > podziwiac´ jego hiszpan´ska˛ bródke˛,
                > nie znaczy, prosze˛ ciebie, z˙e ja przesta?em
                > lubic´ kobiety lub inne wynalazki:)
                >
                > hehehehe.


                belbo jestes bardzo mily ale umowilbys sie z jankiem na randke, bo ja
                nie.
                a z toba sie umowilam :)
                >
                >
                >
                >
                >
                >
                >
                >
                >
                >
                > jmx napisa?a:
                >
                > > apf napisa?:
                > >
                > > > Wiem, jak wygla˛da Janek,
                > > >
                > > > janek jest nie tylko romantyczny, ma˛dry, ale jest
                > > > tez˙ i pie˛kny, dlatego w kobietach wybiera jak
                > > > w ulega?kach:)
                > >
                > > Cóz˙ za reklama... Widze˛, z˙e Janek ma powodzenie równiez˙ u p?ci
                > > tzw. "brzydkiej" :-). Ale moje pytanie by?o skierowane do Jayne...
          • messja Re: Jayne.... 26.02.03, 12:50

            >
            > janek jest nie tylko romantyczny, ma˛dry, ale jest
            > tez˙ i pie˛kny, dlatego w kobietach wybiera jak
            > w ulega?kach:)

            :)))
        • messja Re: Jayne.... 26.02.03, 12:56
          jmx napisa?a:

          > ...mam takie pytanie: wiesz jak wygla˛da Janek? :-)
          >
          >
          > P.S. Apf-a juz˙ zmog?o ;-))

          jestes zadrosna? pewno - tak dla niego zazarcie walczylas a on teraz
          erotyzuje sobie z inna. co za niewdziecznosc!

          proponuje zapasy w blocie.
          nagroda dla wygranej bedzie romanyczny weekend z jankiem na
          mazurach, na farmie apf.
          panie - zycze wam powodzenia i uwaga na chwyty niedozwolone.
          • jmx Re: A już myślałam, że.... 26.02.03, 13:35
            ...ominie mnie ten zaszczyt i mi nie odpowiesz! :-)

            messja napisała:

            > jestes zadrosna? pewno - tak dla niego zazarcie walczylas a on teraz
            > erotyzuje sobie z inna. co za niewdziecznosc!
            Pewno, z Tobą w ogóle nie chciał. Co za niewdzięczność!
            • messja Re: A juz˙ mys´la?am, z˙e.... 26.02.03, 14:00

              > Pewno, z Toba˛ w ogóle nie chcia?. Co za niewdzie˛cznos´c´!

              pudlo. ale nawet gdyby nie chcial - to nie ma mi za byc wdzieczny.
              • ja_nek Re: A juz˙ mys´la?am, z˙e.... 26.02.03, 15:04
                Jayne: pięknie napisane. Lubię takie zagłaskiwanie……. sycić się wciąż i
                wciąż...... wciąż mało i wciąż chęć na więcej. Tak, jakby miało się to zaraz
                stracić....

                A moja fizjonomii jest zwyczajna:)

                Pozdrawiam
                janek
                • jayne Re: mam założyć pokemony?.... 26.02.03, 19:55
                  przecież ja tylko podeszłam bliżej...czy zauważyłeś kolor oczu?:)
              • jmx Re: ???????? 27.02.03, 00:33
                messja napisała:


                >
                > pudlo. ale nawet gdyby nie chcial - to nie ma mi za byc wdzieczny.
                >
                >
                Mozesz mi przetlumaczyc co tu jest napisane? Bo nie rozumiem :-(.
                Kto komu jest wdzieczny i za co??
                • messja Re: ???????? 27.02.03, 00:52
                  jmx napisała:

                  > messja napisała:
                  >
                  >
                  > >
                  > > pudlo. ale nawet gdyby nie chcial - to nie ma mi za byc wdzieczny.
                  > >
                  > >
                  > Mozesz mi przetlumaczyc co tu jest napisane? Bo nie rozumiem :-(.
                  > Kto komu jest wdzieczny i za co??

                  powinno byc: pudlo. ale nawet gdyby nie chcial- to nie ma mi za co byc
                  wdzieczny.
                  zapomnialam jednego slowa "co", a tu takie klopoty ze zrozumieniem. teraz sie
                  nie dziwie, ze wiele twoich wypowiedzi do mnie mialo slaby zwiazek merytoryczny
                  z moimi wypowiedziami.

                  odpowiadajac na pytanie: wyglada na to, ze w tej chwili ja jestem wdzieczna
                  yayne, bo teraz skutki twojej milosci do janka bedzie odczuwac ona, a nie ja.

                  to kiedy zapasy? moge sedziowac?
                  • jmx Re: ???????? 27.02.03, 01:51
                    messja napisała:

                    > powinno byc: pudlo. ale nawet gdyby nie chcial- to nie ma mi za co byc
                    > wdzieczny.
                    > zapomnialam jednego slowa "co", a tu takie klopoty ze zrozumieniem.
                    No widzisz, jaka ja jestem glupia! Cale szczescie, ze mam kontakt z Toba to mi
                    przynajmniej zwrocisz uwage.

                    > teraz sie nie dziwie, ze wiele twoich wypowiedzi do mnie mialo slaby zwiazek
                    merytoryczny
                    > z moimi wypowiedziami.
                    Ano tak to jest, jak sie zapomina slowek to czasem caly sens wypowiedzi sie
                    zmienia, np. Ania jest glupia; Ania NIE jest glupia. Jedno male slowko "nie" a
                    sens jakby inny...

                    > odpowiadajac na pytanie: wyglada na to, ze w tej chwili ja jestem wdzieczna
                    > yayne, bo teraz skutki twojej milosci do janka bedzie odczuwac ona, a nie ja.
                    Ciekawe... Bo o ile ja sobie przypominam odczuwalas skutki swojej niecheci, a
                    wrecz wrogosci, do Janka. Znowu Ci sie slowka pomieszaly.

                    > to kiedy zapasy? moge sedziowac?
                    Jestem pacyfistka i sie nie bije. Musisz sobie znalezc do bicia kogos innego :-)
                    • messja Re: ???????? 28.02.03, 10:18
                      > No widzisz, jaka ja jestem glupia!

                      Ty to powiedzialas.

                      > Ano tak to jest, jak sie zapomina slowek to czasem caly sens wypowiedzi sie
                      > zmienia, np. Ania jest glupia; Ania NIE jest glupia. Jedno male slowko "nie"
                      a
                      > sens jakby inny...

                      Gdybym pisala o ani, ktora jest glupia to... ale nie pisalam (chyba, ze znowu
                      doczytalas sie czegos czego nie napisalam:))
                      >
                      > Ciekawe... Bo o ile ja sobie przypominam odczuwalas skutki swojej niecheci, a
                      > wrecz wrogosci, do Janka. Znowu Ci sie slowka pomieszaly.

                      Ciekawe, bo "odczuwalam" twoje zlosliwosci, pomowienia i natretna,
                      nieuzasadniona krytyke (nawet jesli by to mialo znaczyc wyciaganie starch
                      watkow i poprawianie nieobecnych bledow gramatycznych) nawet wtedy, kiedy nie
                      rozmawialam z jankiem, ani nawet nie nawiazywalam do jego uroczej osoby.
                      poza tym kolezanka nie okazuje mu niecheci, a tym bardziej wrogosci - i tez sie
                      do niej przyczepilas:)
                      ale nie robie ci wymowek - widac twoja milosc do janka jest slepa i gotowa go
                      by bronic przed kazdym "niebezpieczenstwem". i to bez wzgledu na zdanie samego
                      zainteresowanego.
                      >
                      > > to kiedy zapasy? moge sedziowac?
                      > Jestem pacyfistka i sie nie bije. Musisz sobie znalezc do bicia kogos
                      innego :-
                      > )

                      pacyfisci nie bija innych. ale domyslam sie, co chcialas powiedziec:)
                      jesli zapasy w blocie nie - to wez w konkursie zaproponowanym przez apf. nie
                      bedziesz musiala "sie bic" ani innym dokuczac.
        • jayne Re: ale się narobiło.... 26.02.03, 19:52
          jmx napisała:

          > ...mam takie pytanie: wiesz jak wygląda Janek? :-)
          chyba tak:)
          >
          > P.S. Apf-a już zmogło ;-))
          on się tylko potknął o kapsel od piwa:)
          • ja_nek Re: ale się narobiło.... 26.02.03, 21:45
            Ja patrzę na ich wyraz, nie na kolor.... ważne co wyrażają, co mógłbym w nich
            zobaczyć.....

            • jayne Re: więc? 26.02.03, 22:50
              co wyrażają?
              lub też - co widzisz?:)
          • jmx Re: ale się narobiło.... 27.02.03, 00:31
            jayne napisała:

            > chyba tak:)
            Aaaa... chyba :-). To wszystko tłumaczy ;-)

            > > P.S. Apf-a już zmogło ;-))
            > on się tylko potknął o kapsel od piwa:)
            Żeby sobie biedaczek nie nabił guza! ;-)
          • apf Re: ale się narobiło.... 27.02.03, 12:41
            jayne napisała:

            > jmx napisała:
            >
            > > ...mam takie pytanie: wiesz jak wygląda Janek? :-)
            > chyba tak:)
            > >
            > > P.S. Apf-a już zmogło ;-))
            > on się tylko potknął o kapsel od piwa:)

            albo przeżyć jeden dzień. Ostatnio piwę piwo z puszek, bo nie mam kobiety,
            która by mi zębami piwo otwierała, dodam, że sam sobie muszę piwo z lodówki
            przynosić.

            Z radia płynie relaksująca koronka albo różaniec:)
            • ja_nek Re: ale się narobiło.... 27.02.03, 14:25
              Żywość, uśmiech....
              dalekość....
    • jayne Re: kolejne puzzle...? 27.02.03, 21:04
      ...Przemoczona mgłą i bryzgami wody wychodzę na brzeg...dziwnie ziemia się
      kołysze, ależ ona ciężka..brzydkie, betonowe nadbrzeże, z oddali zauważam
      niskozabudowaną wieś? miasteczko? jeszcze nie wiem, ale moment zobaczenia
      znanych, och, jak dobrze poznanych straganów "podejdź, dotknij, potarguj się,
      kup" budzi zdziwienie i lęk...po co było bieganie palcem po mapie, który
      nieustannie i marzycielsko zatrzymywał się uparcie w tym punkcie? po co
      wyobraźnia podsuwała widoki przekłamane obecnym urealnieniem?
      Jestem z grupką znajomych, którzy podążają szlakiem wytyczonym setkami innych
      śladów...a ja za nimi...możemy tutaj być tylko przez 2 godziny! o, paradoksie
      czasu, gdzie iść, jak dotknąć?
      Nie wytrzymuję - moment dokonania wyboru pomiędzy wizytą w przydrożnej
      restauracyjce a szukaniem kapelusza zdecydował - pytanie do przechodnia
      ciągnącego wózek ze złomem i...byleby tylko nie zgubić obrazu drogi..każda
      chwila jest w tym momencie tak istotna..nie biegnę, ale czy daleko mi do
      uczynienia kroków jeszcze szybszych? ulica, jezdnia i nareszcie droga brzegiem
      lasu. Droga? piaskowa ścieżka, sypiąca piach w sandały, nie ma czasu na
      przystanek, on powiedział "ok. 40 minut" a do punktu "0" zostało mi półtorej
      godziny...prawie cały czas kontrola stanu zegarka i w pewnym momencie złość na
      samą siebie - trzeba było zostać z resztą, leniwie pochodzić po mieścinie i po
      spokojnie zjedzonym obiedzie wrócić na prom..ale trochę żal minionych minut
      przebytych, prześlizguję się więc piaskowo dalej i dalej wśród konarów, które
      wyraźnie stają mi na przeszkodzie i.................
      minęło ok. 20 minut...stanęłam u bram i sił mi zabrakło. Bardzo spokojnie,
      niespiesznie i leniwie wręcz podążam dalej. Biały pył na stopach, tak różny od
      tego innego, zabarwionego żółcią...i huk porywający włosy...chowam spinkę do
      plecaczka i już go nie niosę a tylko ciągnę w tym zapatrzeniu. Oddech wiatru
      wtłacza jęk zdziwienia do ust łapiących głębokimi haustami słone
      powietrze...dojść do kresu..i idę w ogarniającej nagle słabości mięśni aż do
      początku. Bo to jest początek. Jeśli Bóg tworzył świat, to tutaj musiał zrobić
      sobie chwilę przerwy w wykonywaniu tej niewdzięcznej czynności i...usiadł w
      zapatrzeniu zadumy lub radości czasu przerwy drwala. Jestem u brzegu i nie
      widzę niczego, poza tym srebrzystym huczącym ogromem. Zostawiam plecak na
      piachu ograniczonego swą zawartością do dokumentów i aparatu fotograficznego.
      Jakiś instynkt cywilizacji każe mi spojrzeć na przypadkowych uczestników tego
      misterium - ktoś tam ok. 200 m ode mnie, ktoś inny 300 - 400 i zamierają we
      mnie naleciałości tygodniowego? pobytu w dużym mieście. przecież nie tu! tutaj
      nic złego nie może się zdażyć! i muszę dotknąć, poczuć sobą...posiadanie
      kostiumu kąpielowego, którego nie zabrałam, staje się ulotną myślą...zrzucam
      krótkie spodenki i koszulkę opuszczając je w tej nieważnosci przeraźliwie
      kołaczającej w sercu w tym tętnieniu przyspieszonym choć spowolnionym ważnością
      miejsca i wchodzę i...jestem...opuszczona przez myśli ciągnące gdzieś
      obowiązkowo, śmiejąc się i płacząc słonością zmywaną wiatrem i piaskiem, nie
      czuję nic...czując wszystko to, czego nigdy nie doświadczyłam aż do tego
      stopnia nie czuję nic...i rośnie coś wewnątrz i uspakaja się w krańcowości
      doświadczenia dotyku duszy i Boga wskazanego pieśnią fal i
      nigdy_nie_dotkniętego wcześniej w jasności ostatecznego spełnienia...
      Wychodzę naprzeciw plecaczka - w niejasności oszołomienia przeczuwanego
      konkretu odsuwając myśli o minutach płynących nie-myślę lecz jestem
      niepowtarzalnością napięcia i pełni olbrzymiejącej zachwytem i byciem
      dotknięciem konkretu wyobrażalnego choć gdzieś tam wcześniej przeczuwanego. Czy
      sądziłam, że aż tak, do bólu i wyzwolenia jednoczesnego? Gdzieś tam było, ale
      nigdy wcześniej aż tak...wtulam się w ten piach, swą fizycznością wskazujący na
      rtealizm chwili...chcąc zostać i...zostawić. Czy mogłabym?...
      Coś mnie niesie powrotnie, obraz pozostał kolorem i czuciem atomu każdego
      doświadczeniem.
      Już nie ma konarów, przepływają gdzies obok i frunę tańcząc nad ścieżką,
      asfaltem jezdni bez docierania sygnałów, samochodów, ludzi i jestem obok i tak
      dokładnie wewnątrz z tym śmiechem, płaczem i bezradnością wobec nagle-odkrytego.
      Wołanie na tym niby deptaku i nagle muszę być powrotnie...próbuję zebrać
      konkret czasu oraz miejsca. Piwo w szklance przypadkowe wypijam w poczuciu
      należności bez przeprosin, bez odpowiadania jak? czy warto było? słów kilka
      formalnych wskazując na konieczność odejścia lecz czy wyraz twarzy? wzburzenia?
      nie wiem, ale milkną nagle zwarzeni brakiem czynu lub jego chęcią...drżę w
      bezładzie włosów splątanych chaosem wiatru nieposkromionym grzebieniem. Nie
      widzę plaży przybrzeżnej i tłumu ludzi, którzy dotarli, lecz nie przeszli. Drżę
      napięciem spełnienia i niedokończonym dotykiem chwili...dwudniowy i przypadkowy
      znajomy patrzy na mnie znad okularów, odsuwa włosy i uśmiecha się? nie
      pamiętam...obejmuje mnie ramienie w przeczuciu zrozumienia odczutego...w
      napiętej i wyzwolonej ciszy hałasu idziemy w tym czasie konkretnym.

      Chyba przesadziłam z tym wpisem - przepraszam.
      Ale to fakt autentyczny, nigdzie wcześniej nieopowiedziany.
      Może głupota, ale dla mnie - najważniejsze emocje w życiu.
      Zdjęcia żadnego nie zrobiłam, ale oto jest.
      Wątek mnie uwiódł, ale czas na finisz - chyba, że ktoś z Was uczyni go cdn..;)))

      pozdrawiam - jayne
      The End
      • ja_nek Re: kolejne puzzle...? 27.02.03, 21:55
        Nie potrafiłbym nic dodać, bo piszesz o czymś dla Ciebie wyjątkowym. Tylko Ty
        wiesz jak bardzo i dlaczego... nie pisze się kontynuacji rzeczy tak bliskich...

        Pozdrawiam
        janek
        • jayne Re: szczęście i dobro 27.02.03, 22:02
          Wszystko przez ten temat - ale to, co wtedy czułam, było czymś więcej.
          Wspomniałam o możliwości przelania na ekran czegoś swojego...doświadczonego lub
          przeczuwanego. Czy to tak trudne, czy też boimy się/wstydzimy uzewnętrznienia?
          • ja_nek Re: szczęście i dobro 27.02.03, 23:29
            Uzewnętrznienie oznacza słabość, niektórym osobom kojarzy się z
            ekshibicjonizmem. a ludzie chcą czuć, że przynależą do grupy, że są rozumiani,
            akceptowani.
            Dlatego tak rzadko i niechętnie otwierają się....

            Pozdrawiam
            janek
            • jayne Re: potrzeba akceptacji...przy porannej kawie 28.02.03, 08:11
              ojej, to lecę po "Rzeczpospolitą"!-
              ileż tam tematów go grupowej dyskusji:))
              • apf Re: potrzeba akceptacji...przy porannej kawie 28.02.03, 20:42
                jayne napisała:

                > ojej, to lecę po "Rzeczpospolitą"!-
                > ileż tam tematów go grupowej dyskusji:))

                www.rzeczpospolita.pl
                wracaj zaraz, bo kawa ci ostygnie.
                • jayne Re: potrzeba akceptacji...przy porannej kawie 28.02.03, 21:39
                  I po co ja głupia biegłam rano po świeżą gazetę?
                  To może tak profilaktycznie - na ucho: gdybyś mógł jutro aktualną stronę z w/w -
                  byłabym bardzo wdzięczna:))) i wyspana!
                  Ciepło kawy już wspomnieniem - teraz czuję chłód piwa przedśpiącego.
                  A żeby byc tak akurant wymogom grupowej konwersacji: co sądzisz o K2???
                  • Gość: apf Re: potrzeba akceptacji...przy porannej kawie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.03, 22:44
                    jayne napisała:

                    > I po co ja głupia biegłam rano po świeżą gazetę?
                    > To może tak profilaktycznie - na ucho: gdybyś mógł jutro aktualną stronę z
                    w/w
                    > -
                    > byłabym bardzo wdzięczna:))) i wyspana!
                    > Ciepło kawy już wspomnieniem - teraz czuję chłód piwa przedśpiącego.
                    > A żeby byc tak akurant wymogom grupowej konwersacji: co sądzisz o K2???

                    po co się tak męczyć, by potem się piwa napić?
                    • jayne Re: potrzeba akceptacji...przy porannej kawie 28.02.03, 23:25
                      Gość portalu: apf napisał(a):
                      > po co się tak męczyć, by potem się piwa napić?

                      takie wymogi -
                      zachowania zgodne z ogólnie przyjętymi, czyli - poświęcam się dla idei
                      konwenansu piątkowego wieczora
                      No i ładnie:( - w tym momencie przypomniałam sobie: przecież jutro idę do
                      pracy!!!

                      • apf Re: potrzeba akceptacji...przy porannej kawie 02.03.03, 19:14
                        jayne napisała:

                        > Gość portalu: apf napisał(a):
                        > > po co się tak męczyć, by potem się piwa napić?
                        >
                        > takie wymogi -
                        > zachowania zgodne z ogólnie przyjętymi, czyli - poświęcam się dla idei
                        > konwenansu piątkowego wieczora
                        > No i ładnie:( - w tym momencie przypomniałam sobie: przecież jutro idę do
                        > pracy!!!
                        >
                        o dizwo też jutro idę do pracy i jak myślę, dożyję wczesnego popołudnia,
                        taką mam nadzieję.

                        Jutro będę miał okazję uszczęśliwić wszystkich:)))
    • jayne Re: obrazki z wystawy 04.03.03, 10:17
      - pół dnia chodzenia po nieznanym mieście do chwili, gdy stopy marzą już tylko
      o chłodzie wody ale jeszcze i uparcie - bo oczom ciągle mało. Dla odpoczynku od
      kurzu i zmęczenia chłodne muzeum z tłumem rozświergotanych Japończyków...i
      czuję, że chyba nie dam rady przejść obok wszystkich tych ponurych twarzy na
      obrazach, by czuć coś innego, niż pulsowanie przemęczonych nóg. I nagła,
      zbawienna myśl - przecież tutaj nikt mnie nie zna, nawet, jeśli będą na mnie
      patrzeć i oceniać jak dziwo jakieś - to co z tego?
      Zdejmuję sandały i...ależ jest pięknie!
      "nie dotykać", "nie fotografować" - jestem bardzo grzeczna, stosuję się do tych
      haseł, ale tylko do momentu znalezienia "piekła". Czekam z dala by grupa z
      przewodnikiem odeszła, po czym wyciągam aparat (bez lampy!;) i z każdej strony
      światła próbuję złapać to, o czym do tej pory tylko marzyłam. Koniec zdjęć,
      podchodzę, by każdą scenkę rozdzielając na drobne fragmenty złapać całość,
      wchodzę za obraz, by dotknąć słojów drewna, by i ten rysunek został w pamięci.
      Nie muszę widzieć reszty ponurych twarzy w kryzach, ten obraz wystarczy...idzie
      następna grupa - a przez dłuugi czas była taka cisza i spokój..muszę dalej, bez
      potrzeby obejrzenia pozostałych.
      Wchodzę do następnej sali, przechodzę ok. 30 metrów i nagle słyszę cichy głos
      obok siebie. Obcy mężczyzna z uśmiechem podaje mi zgubioną zatyczkę od
      obiektywu. Zapomniałam o obsłudze muzeum, o kamerach...płonę ze wstydu i
      zakłopotania po koniuszki włosów a on mnie...przeprasza!

      - kolejne miasto, następne olbrzymie muzeum. Mam dość, wszystkie piętra obrazów
      zlewają się w jeden chaos wrażeń. Żałuję, że tu weszłam, wiem, że będę później
      żałowała niedocenienia tych godzin. Nie chce mi się przepychać dalej,
      przyspieszam, by uciec stąd, gdy...przed samym wyjściem dwa nieduże obrazy obok
      siebie. Przedstawiają prawie to samo: mała uliczka miasteczka, dachy domów,
      wejście do budynku. Nie wierzę. Szukam reflektorków ukrytych w ścianach
      bocznych, na suficie, za obrazami i...nie ma. Te obrazy świecą swoim światłem,
      które w tych ponurych wnętrzach są bluźnierstwem i wyzwaniem dla pozostałych.
      Szukam nazwiska malarza. Kiedyś, gdzieś coś czytałam, ale to były reprodukcje.
      Po wyjściu czuję ogromną złość na siebie - gdybym wiedziała wcześniej,
      przebiegłabym cały ten budynek do tego punktu końcowego. A następnego dnia
      wracam.

      No wiem. Chyba "przywłaszczyłam" sobie ten wątek, bez zapytania właściciela o
      pozwolenie - przepraszam:)
      A może nie umiem pisać o nieszczęściu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja