apf 16.02.03, 19:51 Szczęście jest ukryte w każdej chwili życia, ale nie zawsze odnajdujemy do niego drogę. Dobro jest powszechnym i niespełnionym pragnieniem, w drodze do ideału czas się zatrzymać i uznać, że to co jest jest dobre. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: krecha Re: Szczęście i Dobro IP: *.hwr.arizona.edu 16.02.03, 20:19 "Lepsze" jest wrogiem "dobrego" Odpowiedz Link Zgłoś
angrzel Re: Szczęście i Dobro 16.02.03, 20:29 Apfik wiesz, ladne to co napisales. I bardzo filozoficzne :) Tylko czesto o tym sie nie pamieta albo jest malo praktyczne w uzyciu....... :) Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: Szczęście i Dobro 16.02.03, 21:01 a tak mi się pomyślało, zapisałem i podzieliłem się tą myślą z wami. Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: Dobro 16.02.03, 20:59 "Bądź dobry a będziesz samotny" - Mark Twain Samotna? raczej nie, ale jakoś tak dziwnie się układa, że w którymś momencie zawsze tracę - choć może to kwestia punktu widzenia Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Dobro 16.02.03, 22:14 jayne napisała: > "Bądź dobry a będziesz samotny" - Mark Twain To prawda. Dobro jest szare, nieatrakcyjne, a my wszyscy gonimy za tym co efektowne... Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: Dobro 16.02.03, 22:44 ja_nek napisał: ... > Pozdrawiam > janek Czy podobają ci się moje definicje słów: szczęścia i dobra? wiem, zabrakło słowa miłość:) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Dobro 16.02.03, 23:51 Myślę, że nie potrafimy cieszyć się drobnymi rzeczami, dlatego nie potrafimy być choć trochę szczęśliwsi. I pod tym względem się z Tobą zgadzam. Co do definicji dobra, chyba się nie zgadzam, ale powiem, że z definicji nigdy nie byłem najlepszy:) Dobro oznacza dawanie najlepszych części siebie tak, jak chcielibyśmy być sami traktowani. Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: Dobro 17.02.03, 02:57 ja_nek napisał: > Dobro oznacza dawanie najlepszych części siebie tak, jak chcielibyśmy > być sami traktowani. mówisz o tolerancji i akceptacji, a to z dobrem niekoniecznie ma wiele wspólnego, np. ludzie doskonale tolerują drobne kłamstwa. Niestety słowo "dawanie" kojarzy mi się jak najgorzej, bo nie każda kobieta i nie każdy facet potrafi dawać. Jak już chcesz rozdawać "najlepsze części siebie" to ja zapisuje się na twoja nerka i wątroba, nie przepalone, nie przepite, to się sprzeda z zyskiem:) itd. Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Szczęście i Dobro 17.02.03, 00:17 apf napisał: > Szczęście jest ukryte w każdej chwili życia, ale nie zawsze odnajdujemy do > niego drogę. > > Dobro jest powszechnym i niespełnionym pragnieniem, w drodze do ideału czas > się zatrzymać i uznać, że to co jest jest dobre. > przesadzasz, albo - jakby powiedzial janek - przeginasz:) Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: Szczęście i Dobro 17.02.03, 02:45 messja napisała: > apf napisał: > > > Szczęście jest ukryte w każdej chwili życia, ale nie zawsze odnajdujemy do > > > niego drogę. > > > > Dobro jest powszechnym i niespełnionym pragnieniem, w drodze do ideału cza > s > > się zatrzymać i uznać, że to co jest jest dobre. > > > > przesadzasz, albo - jakby powiedzial janek - przeginasz:) Z ogrodniczą troskliwością pochylam się nad każdą istotą, jej wymową i znaczeniem, czasem również nad istotą rzeczy. "A co by tu jeszcze spiepszyć?". Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Szczęście i Dobro 17.02.03, 11:24 > Z ogrodniczą troskliwością pochylam się nad każdą istotą, jej wymową i > znaczeniem, czasem również nad istotą rzeczy. > > "A co by tu jeszcze spiepszyć?". chyba zle mnie zrozumiales - nie mam nic przeciwko formulowaniu definicji. przeciwnie, uwazam, ze pomagaja porzadkowac dyskusje. tak wiec, ogrodnicza troskliwosc, bedzie zawsze wskazana:) wyrazilam opinie, na temat tresci twoich wypowiedzi - sa grubo przesadzone:) a co do "piepszenia" to najwazniejsze bys swojego zycia nie "spiepszyl" wszystko inne da sie jakos naprawic:) Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: Szczęście i Dobro 17.02.03, 22:04 messja napisała: > a co do "piepszenia" to najwazniejsze bys swojego zycia nie "spiepszyl" > wszystko inne da sie jakos naprawic:) > Hej, kobieto, piepszę Piotra piepszem, czy nie mogę piepszyć Piotra piepszem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alicja42 Re: Szczęście i Dobro IP: 217.153.44.* 22.02.03, 09:34 a ja Janku ,chciałabym wziąć od Ciebie Twoją wrażliwość i co tam dużo ukrywać niepoślednią inteligencję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieważne_kto do apf IP: 213.17.172.* 17.02.03, 09:52 Jeśli komuś zabrakło słowa "miłość", niech wejrzy w "sczęście" i "dobro". Tam je odnajdzie. Odnajdzie też wiele innych. Czy możesz jeszcze trochę poprzesadzać i poprzeginać? S. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: do apf 17.02.03, 11:25 Jaki chętny;))) Nie wiesz, że damy mają pierwszeństwo u mnie?:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieważne_kto Re: do apf IP: 213.17.172.* 17.02.03, 14:14 Przepraszam, nie zrozumiałem. O co by Ci nie chodziło, oddaję pierszeństwo i się po cichutku wynoszę. S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieważne_kto korekta IP: 213.17.172.* 17.02.03, 14:16 Pierwszeństwo. Literówka. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: korekta 18.02.03, 01:22 Ja swój poprzedni list (z góry) napisałem do Apf-a. Więc nawet nie myśl się gdzieś wynosić:) Pozdrawima janek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieważne_kto Re: korekta IP: 213.17.172.* 18.02.03, 23:44 Aaaaaaaaaa! Pozdrawiam też. S. Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: do apf 17.02.03, 13:09 Gość portalu: nieważne_kto napisał(a): > Jeśli komuś zabrakło słowa "miłość", niech wejrzy w "sczęście" i "dobro". Tam j > e odnajdzie. Odnajdzie też wiele innych. > > Czy możesz jeszcze trochę poprzesadzać i poprzeginać? > > S. Mówią, że nie można być szczęśliwym bez miłości, a może wystarczy tylko miłość własna? Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: do apf 17.02.03, 15:04 apf napisał: > Gość portalu: nieważne_kto napisał(a): > > > Jeśli komuś zabrakło słowa "miłość", niech wejrzy w "sczęście" i "dobro". > Tam > j > > e odnajdzie. Odnajdzie też wiele innych. > > > > Czy możesz jeszcze trochę poprzesadzać i poprzeginać? > > > > S. > > Mówią, że nie można być szczęśliwym bez miłości, a może > wystarczy tylko miłość własna? milosc wlasna dobra jest na poczatek, ale watpie by ci do szczescia wystarczyla np. sam sobie loda nie zrobisz:) Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: do apf 17.02.03, 16:13 messja napisała: > milosc wlasna dobra jest na poczatek, ale watpie by ci do szczescia > wystarczyla np. sam sobie loda nie zrobisz:) Zchęcał nas Adam Słodowy: "Zrób to sam" albo z piękną dziewczyną jak dopowiedział na rysunku Andrzej Mleczko:))) Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: Szczęście 17.02.03, 12:44 Cisza podwodna, wszystkie dźwięki głucho - wytłumione, leniwie poruszające się wodorosty, wyostrzona perspektywa dostrzegania ruchu mchu na skałach, lekkość ciała i delikatność muśnięć naprzemiennie napływających pradów chłodu i ciepła. I wyjście - słońce pali, ale po opuszczeniu schronienia w wodzie zdziwione uczucie chłodu i odczucie nagle - odkrytego ciężaru własnego ciała. Mokre stopy w sposób magnetyczny przyciągają do siebie miliardy ziarenek gorącego piasku. A gdybym tak cała - mokra położyła się w tej ciepłej miękkości? Też wracasz, oddychając w rytmie przyspieszonym wcześniejszym odczuciem bycia gdzieś obok, ponad, z... Krople wody na twym opalonym ciele odbijają wszystkie tęcze radosnych chwil po czym łączą się w drobniutkie strumyki i wyparowują niespiesznie, by - być może za moment obdarować sobą następnego odkrywcę, chcącego doświadczyć siebie. Widzę, choć nie patrzę. Jest mi coraz cieplej, tasiemki stanika wydają się tak zbędne w takich chwilach. Sól, którą zostawia po sobie woda zaczyna lekko szczypać, wiercisz się. Chciałabym dotknąć tego ciepła mokro - słonego: dłonią i ustami leniwie, piaskowo. Bez słów, bez erotyzmu zbędnego; dopełnienie tej chwili bycia sobą i ze sobą... Chyba pomyliłam fora:))) I dodam jeszcze, parafrazując tym razem Twaina: Szczęście jest czymś, czego nie można wyrazić w słowach; odczuwa się je jak muzykę, a nie można mówić o muzyce tak, by inna osoba ją odczuła Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: Szczęście 17.02.03, 16:49 Poczucie szczęścia i tętno? Tego chyba jeszcze nikt nie badał:) A może znajdzie się jeszcze ktoś, kto przymknie oczy na chwilę i też wyobrazi sobie taki własny obrazek szczęścia lub dobra?:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: Szczęście 17.02.03, 16:55 jayne napisała: > Poczucie szczęścia i tętno? Tego chyba jeszcze nikt nie badał:) > A może znajdzie się jeszcze ktoś, kto przymknie oczy na chwilę i też wyobrazi > sobie taki własny obrazek szczęścia lub dobra?:))))) zamykam oczy i widzę sześciopak i to jest dobre, już zbliża się naga kobieta, która zębami mi piwo otworzy i to jest już szczęście:) Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: Szczęście??? 17.02.03, 18:04 Sześciopak na dwa to nicość:) A z dobra to chyba wspomnienie chmielu - i to bez kaca Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Szczęście??? 17.02.03, 19:44 Czytając Jayne - - wypływam na fantazji przestwór oceanu;))) Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: oj, Janku 17.02.03, 22:22 koperta mi uciekła:))) czyż nie lepiej przenieść się ze świata fikcji w real? mogłoby być...cieplej:) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: oj, Janku 18.02.03, 01:39 Koperta Ci uciekła, ja mam kilka znaczków:) Cały klaser:) Mówisz, że w realu cieplej? Babskie gadanie, wokół mróz;))) Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: oj, Janku 18.02.03, 11:47 "babskie gadanie"? - przynajmniej coś dajemy z siebie Ty masz tyle znaczków (dobro) i nawet jednego listu nie napiszesz (szczęście):) Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: oj, oj 18.02.03, 17:11 To dlaczego ono nawet do mnie dobiega? I to z ilu stron??? Oj, nie wystarczy Ci znaczków:) Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: Szczęście??? 17.02.03, 22:02 jayne napisała: > Sześciopak na dwa to nicość:) > A z dobra to chyba wspomnienie chmielu - i to bez kaca Dzisiaj byłem w Emeraldzie i zapłaciłem za wipitą whiskey p.t. Chivas Regal wypiłem jeszcze piwo, poszedłem do domu, hehehehehe. a kobiety jak nie ma tak nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Szczęście??? 17.02.03, 22:05 apf napisał: > jayne napisała: > > > Sześciopak na dwa to nicość:) > > A z dobra to chyba wspomnienie chmielu - i to bez kaca > > Dzisiaj byłem w Emeraldzie i zapłaciłem za wipitą whiskey > p.t. Chivas Regal > wypiłem jeszcze piwo, > poszedłem do domu, hehehehehe. jakby o dobra kobiete bylo rownie latwo jak o dobra whiskey, to by nie bylo tego watku, heheheh:) > > a kobiety jak nie ma tak nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: do messji 17.02.03, 22:19 Tak mi się wydaje, że kobietę łatwiej powiązać z wyobrażeniem nieszczęścia, niestety. A dobro i kobieta? To chyba też kwestia dyskusyjna. Lecz jeśli mężczyznom jedno kojarzy się z drugim? Cóż, kolejne, życiowe odcinki "Ryzykantów":)) Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: Szczęście??? 18.02.03, 16:30 messja napisała: > apf napisał: > > > jayne napisała: > > > > > Sześciopak na dwa to nicość:) > > > A z dobra to chyba wspomnienie chmielu - i to bez kaca > > > > Dzisiaj byłem w Emeraldzie i zapłaciłem za wipitą whiskey > > p.t. Chivas Regal > > wypiłem jeszcze piwo, > > poszedłem do domu, hehehehehe. > > jakby o dobra kobiete bylo rownie latwo jak o dobra whiskey, to by nie bylo > tego watku, heheheh:) > > > > a kobiety jak nie ma tak nie ma. > > normalnie messjo, będę ciebie podejrzewał, że się we mnie zakochałaś, bo taka jesteś dla mnie miła, nawet zapamiętałaś, że lubię lody:) Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: Dobro już jest... 17.02.03, 22:14 w żołądku. Szczęście? Wystukaj (z pamięci!) przypadkowy numer telefonu i...:))) albo, niestety, będziesz musiał zadowolić się wyobraźnią:( jutro też jest dzień Odpowiedz Link Zgłoś
leju kosmyk włosów ma twych, łysa pało !!! 17.02.03, 22:36 Gdybyś nie był dresiarzem, których nikt nie lubi, załóż skórę, kup komórę, zamów radio-taxi:) Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: Dobro już jest... 18.02.03, 16:28 jayne napisała: > w żołądku. > Szczęście? Wystukaj (z pamięci!) przypadkowy numer telefonu i...:))) > albo, niestety, będziesz musiał zadowolić się wyobraźnią:( > jutro też jest dzień Ja_nek już ciebie pewnie molestuje elektronicznie, więc już ci listów nie będę wysyłał, zresztą zabrakło mi znaczków:) proponuję więc dwa sześciopaki, nastrojową muzykę i ... wspólne pisanie na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: Dobro już jest... 18.02.03, 17:08 apf napisał: > jayne napisała: > > > w żołądku. > > Szczęście? Wystukaj (z pamięci!) przypadkowy numer telefonu i...:))) > > albo, niestety, będziesz musiał zadowolić się wyobraźnią:( > > jutro też jest dzień > > Ja_nek już ciebie pewnie molestuje elektronicznie, więc już ci listów nie będę > wysyłał, zresztą zabrakło mi znaczków:) Niestety, biję się w pierś w poczuciu winy, ale niestety to mnie, kilka miesięcy temu, udało się zmolestować Janka:)) I dał się! Nawet zażalenia do redakcji nie napisał! Ale teraz cisza:( > proponuję więc dwa sześciopaki, nastrojową muzykę i ... wspólne pisanie na > forum. A co na to powie to dziewczę od kapslowania? Chyba że zgodzi się na korektę wpisów po-piwnych:) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Dobro już jest... 18.02.03, 18:35 Chciałem na zasadzie wzajemności się odwdzięczyć a ona nie chce;)))) Zamknęła się w skrzynce i nic:) A tak na marginesie, wybacz, że nie mówię po imieniu, ale mam bałagan w organizerze i nie chcę pomylić imion;))) Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: ech, ci mężczyźni... 18.02.03, 21:31 z poczty 'gazety' wywiało wszystkie listy (nawet te bez znaczków!) a Tobie nawet się nie chce uszeregować dziewczyn w/g imion? i jak tu być szczęśliwą? gdzież to dobro ze strony mężczyzn? Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: ech, ci mężczyźni... 18.02.03, 23:47 jayne napisała: > z poczty 'gazety' wywiało wszystkie listy (nawet te bez znaczków!) > a Tobie nawet się nie chce uszeregować dziewczyn w/g imion? > i jak tu być szczęśliwą? > gdzież to dobro ze strony mężczyzn? > Kasiu, już tak nie krzycz, przecież słyszę, a znaczków nie mam, mam tylko bilety NBP, które są prawnym środkiem płatniczym. Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: ech, ci mężczyźni... 19.02.03, 18:41 apf napisał: > Kasiu, już tak nie krzycz oj, blisko:))) pewnie masz większy porządek w organizerze niż Janek:) > mam tylko bilety NBP, które są prawnym środkiem płatniczym. coż, pewnie jakieś dobro można byłoby dzięki temu posiąść ale kupić szczęście na targowisku?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: apf Re: ech, ci mężczyźni... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.03, 00:27 jayne napisała: > apf napisał: > > > Kasiu, już tak nie krzycz > oj, blisko:))) pewnie masz większy porządek w organizerze niż Janek:) > > > mam tylko bilety NBP, które są prawnym środkiem płatniczym. > coż, pewnie jakieś dobro można byłoby dzięki temu posiąść > ale kupić szczęście na targowisku?:) > Na Targowisku Próżności:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kHermenegilda Re: ech, ci mężczyźni... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 23:47 jayne napisała: > a Tobie nawet się nie chce uszeregować dziewczyn w/g imion? Pewno, lepiej numerkami. Ja mam numerek 142. Nie wiem tylko, czy kolejnosc jest chronologiczna, czy zalezy od kursu naszych akcji. > i jak tu być szczęśliwą? Znak czasu. Trzeba sie przyzwyczaic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hermenegilda Re: ech, ci mężczyźni... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 23:48 Wlasnie, ktorejs zmienil sie numerek? Bo ja mam caly czas ten sam :( Odpowiedz Link Zgłoś
cool_eszanka Re: ech, ci mężczyźni... 18.02.03, 23:51 Gość portalu: Hermenegilda napisał(a): > Wlasnie, ktorejs zmienil sie numerek? Bo ja mam caly czas > ten sam :( Mnie tez nie:( A co, byly ostatnio jekies zmiany kursy naszych akcji? Chce wiedziec kiedy w koncu bedzie moja kolejka. Odpowiedz Link Zgłoś
jan-eczka Re: ech, ci mężczyźni... 19.02.03, 00:13 > > Mnie tez nie:( A co, byly ostatnio jekies zmiany kursy naszych akcji? > Chce wiedziec kiedy w koncu bedzie moja kolejka. Przestancie! Mowicie tak jakby jan-ek byl latwy! Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: ech, ci mężczyźni... 19.02.03, 08:02 jan-eczka napisał(a): > > > > Mnie tez nie:( A co, byly ostatnio jekies zmiany kursy naszych akcji? > > Chce wiedziec kiedy w koncu bedzie moja kolejka. > > Przestancie! Mowicie tak jakby jan-ek byl latwy! Aby rozładować kolejkę do Ja_nka proponuję zrównoleglić i np. w konfiguracji "Cztery pancerne i Ja_nek" rozpocząć poszukiwanie punktu G, hehehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
cool_eszanka Re: ech, ci mężczyźni... 19.02.03, 12:00 apf napisał: > jan-eczka napisał(a): > > > > > > > Mnie tez nie:( A co, byly ostatnio jekies zmiany kursy naszych akcji? > > > Chce wiedziec kiedy w koncu bedzie moja kolejka. > > > > Przestancie! Mowicie tak jakby jan-ek byl latwy! > > Aby rozładować kolejkę do Ja_nka proponuję zrównoleglić i np. w > konfiguracji "Cztery pancerne i Ja_nek" rozpocząć poszukiwanie punktu G, > hehehehe. A bedziesz psem Szarikiem? Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: ech, ci mężczyźni... 19.02.03, 12:11 tylko powiedz kiedy mam zacząć szczekać, i czy będę mógł trochę polizać? Odpowiedz Link Zgłoś
cool_eszanka Re: ech, ci mężczyźni... 19.02.03, 12:27 apf napisał: > tylko powiedz kiedy mam zacząć szczekać, > i czy będę mógł trochę polizać? Juz. Tak - numerki ustawia sie w kolejce wedlug numerku biustu badz wartosci akcji. Tego jeszcze nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: ech, ci mężczyźni... 19.02.03, 12:55 Kursów akcji nie okazuje się wszem i wobec, trwa ustalanie trendu:) Apf, ja muszę dbać o reputację, a Ty czwórki mi proponujesz;))) Na biusty oczu swych nieśmiałych nie podnoszę:) Chyba, że ukradkiem;))) Odpowiedz Link Zgłoś
cool_eszanka Re: ech, ci mężczyźni... 19.02.03, 13:31 ja_nek napisał: > Kursów akcji nie okazuje się wszem i wobec, trwa ustalanie trendu:) > Apf, ja muszę dbać o reputację, a Ty czwórki mi proponujesz;))) > Na biusty oczu swych nieśmiałych nie podnoszę:) > Chyba, że ukradkiem;))) O reputacji zapomnij: zrabales ja przyznajc sie, ze nie pamietasz imion dziewczyn, ktore do ciebie pisza. Biustu do polizania, tez jeszcze nikt ci nie oferowal. Uspokoj sie troche. Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: ech, ci mężczyźni... 19.02.03, 14:06 cool_eszanka napisała: > ja_nek napisał: > > > Kursów akcji nie okazuje się wszem i wobec, trwa ustalanie trendu:) > > Apf, ja muszę dbać o reputację, a Ty czwórki mi proponujesz;))) > > Na biusty oczu swych nieśmiałych nie podnoszę:) > > Chyba, że ukradkiem;))) > > O reputacji zapomnij: zrabales ja przyznajc sie, ze nie pamietasz imion > dziewczyn, ktore do ciebie pisza. > Biustu do polizania, tez jeszcze nikt ci nie oferowal. > Uspokoj sie troche. no właśnie, Ja_nek nie wie co jest dobre: Badanie kształtu biustu, obserwacja twardniejących sutków, drżenie i napięcie rośnie:))) Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: apf, i co dalej? 19.02.03, 18:32 apf napisał: > no właśnie, Ja_nek nie wie co jest dobre: Badanie kształtu biustu, obserwacja > twardniejących sutków, drżenie i napięcie rośnie:))) już nie rośnie, ale iskrzy - czy energetyka poradzi sobie z awarią?:) niee!!!!... zapomniałam nalać wody do czajnika i teraz ani dobra, ani szczęścia.. Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: apf, i co dalej? 20.02.03, 08:32 jayne napisała: > apf napisał: > > > no właśnie, Ja_nek nie wie co jest dobre: Badanie kształtu biustu, obserwa > cja > > twardniejących sutków, drżenie i napięcie rośnie:))) > > już nie rośnie, ale iskrzy - czy energetyka poradzi sobie z awarią?:) > niee!!!!... > zapomniałam nalać wody do czajnika i teraz ani dobra, ani szczęścia.. kładę kostkę lodu między baloniki, a strumyczek wody płynie cały czas w dół, niżej i niżej,... Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: apf, i co dalej? 20.02.03, 14:09 Hmmm, ja bym to ujął nieco szerzej i jeszcze bardziej plastycznie;) Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: apf, i co dalej? 20.02.03, 20:53 apf napisał: > kładę kostkę lodu między baloniki, > a strumyczek wody płynie cały czas w dół, > > niżej > > i niżej,... niżej już nie spłynie - wyparuje po drodze:) a może znasz inne sposoby na wysokie temperatury? Choć osobiście zawsze wybieram upał - słońce ma najwspanialszy, najdelikatniejszy dotyk. Kostka lodu przydaje się, ale tylko czasami, na szyję, ramiona rozpalone i do drinka delikatnie musującego wodą mineralną i szronem szkła Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: apf, i co dalej? 20.02.03, 21:01 jayne napisała: > ramiona rozpalone i do drinka delikatnie musującego wodą mineralną i szronem > szkła skoro spaliłaś czajnik, może mrożona herbata? Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: Platon i szczęście? hm... 19.02.03, 13:51 ja_nek napisał: > Na biusty oczu swych nieśmiałych nie podnoszę:) > Chyba, że ukradkiem;))) No i wydało się:)))) Tylko jak w takiej sytuacji rozmawiać o dobru i szczęściu? Zostaje Platon do poduszki i - do wyboru: "Uczta" lub "Obrona Sokratesa" ech, ci mężczyźni:( Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Platon i szczęście? hm... 19.02.03, 20:02 A ja myślałem, że najpierw porozmawiamy:) I wy myślicie, że nie wiem, co dobre? Jak zacznę fantazjować na Romantice to Wam ekrany monitorów się spalą:) Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
j#m Re: Platon i szczęście? hm... 19.02.03, 21:09 Prawdziwego mężczyznę poznać po tym jak kończy a nie zaczyna... ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Platon i szczęście? hm... 19.02.03, 22:47 j#m napisała: > Prawdziwego mężczyznę poznać po tym jak kończy a nie zaczyna... ;-))) Ale ja kończę mniej publicznie:) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Platon i szczęście? hm... 20.02.03, 14:05 Nie spróbujesz, nie przekonasz się;) Odpowiedz Link Zgłoś
cool_eszanka Re: Platon i szczęście? hm... 20.02.03, 14:26 j#m napisała: > Obiecanki-cacanki... ;-) A co ja_nek ci obiecal? Czyzby lizanie biustu? Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: Platon i szczęście? hm... 20.02.03, 20:57 ja_nek napisał: > Jak zacznę fantazjować na Romantice to Wam ekrany monitorów się spalą:) > Janku, niech płoną!!!:) tak jak ja, oczekując na realizację obietnicy...:) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Platon i szczęście? hm... 20.02.03, 21:10 jayne napisała: > Janku, niech płoną!!!:) > tak jak ja, oczekując na realizację obietnicy...:) A kto Ciebie zacznie gasić, jeśli okażesz się łatwopalna?;) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Nie daję się prosić 20.02.03, 21:40 Chłopak był nieśmiały i brak bogatego doświadczenia rekompensował zwinnymi palcami, językiem i chęcią nauki. Miało to swój urok, bo starał się, czego nie mogła powiedzieć o poprzednim partnerze. Podszedł do niej z tyłu, ale wyłowiła jego zapach i czekała na to co nastąpi. Poczuła jak jego palce przemykają po ramionach, a wilgotne usta dotykają karku. Mokry język błądził tam, aż poczuła jak rozlewa się znajome ciepło. Bawił się jej uchem, aż odwróciła głowę i ich usta spotkały się. Bawili się językami, a jego dłonie obejmowały ją łapczywie i przyciągały bliżej i bliżej..... Drgnęła, kiedy niby przypadkiem musnął jej lewą pierś..... Jayne, może tak czas na Ciebie, abyś coś dopisała? Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pęknięty monitor Janek przestań IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.03, 22:16 pękłem:) Odpowiedz Link Zgłoś
jan-eczka Re: Janek przestań 21.02.03, 13:48 ja_nek napisał: > Ty pękłeś, a dziewczyny zasnęły:))) Ale ja_neczku z ciebie goracy ogier! Czy moglbys mi przeslac swoje zdjecie? Moze bedziemy razem robic to, o czym tak slodko piszesz.... Odpowiedz Link Zgłoś
debestofkropeczka Re: Nie daję się prosić 21.02.03, 20:11 ja_nek napisał: > Chłopak był nieśmiały i brak bogatego doświadczenia rekompensował zwinnymi > palcami, językiem i chęcią nauki. > > kiedy niby przypadkiem musnął jej lewą pierś..... Ja wiem czy on rzeczywiście taki nieśmiały? Mysle , że trzeba miec sporo odwagi , zeby musnać (w dodatku z premetytacją, na co wskazuje słówko "niby") lewą pierś. Co innego prawą. Ta jest oswojona. A tamta? Już samo określenie "lewa" brzmi groźnie.Mmmmm....... mieć takiego bohatera, co zaczyna od tej "ciemnej " strony... Ale , że nie miał bogatego doświadczenia- z tym sie zgadzam. W przeciwnym razie od razu zająłby się sobą. Pewnie się wyrobi... Wiem - mało pocieszające , wręcz brutalne. Pozdrawiam . Kropeczka. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Nie daję się prosić 21.02.03, 21:49 Jan-eczko. Obiecanki - cacanki:))) Poza tym zdjęcie nie odda wszystkim moich walorów... np.: intelektualnych;))) Kropeczko. Ja wierzę, że dużo dając dostanę równie dużo i jak dotąd się nie pomyliłem. Tak więc mam nadzieję, że nic się nie zmieni. Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: Nie daję się prosić 21.02.03, 23:41 ja_nek napisał: > Jan-eczko. Obiecanki - cacanki:))) > Poza tym zdjęcie nie odda wszystkim moich walorów... np.: intelektualnych;))) > > Kropeczko. Ja wierzę, że dużo dając dostanę równie dużo i jak dotąd się nie > pomyliłem. Tak więc mam nadzieję, że nic się nie zmieni. proponuję więc spotkanie w Warszawie, w mojej obecności, wtedy ocenię kształt biustów i orzeknę, który biust jest najlepszy dla Janka, zapraszam Jan-neczko i . oraz jayne Odpowiedz Link Zgłoś
debestofkropeczka Re: Nie daję się prosić 21.02.03, 23:50 apf napisał: > ja_nek napisał: > > > Jan-eczko. Obiecanki - cacanki:))) > > Poza tym zdjęcie nie odda wszystkim moich walorów... np.: intelektualnych; > ))) > > > > Kropeczko. Ja wierzę, że dużo dając dostanę równie dużo i jak dotąd się ni > e > > pomyliłem. Tak więc mam nadzieję, że nic się nie zmieni. > A mni nie zaprosiłeś? A szkoda.Pozdrawiam. > proponuję więc spotkanie w Warszawie, > w mojej obecności, wtedy ocenię kształt biustów > i orzeknę, który biust jest najlepszy dla Janka, > > zapraszam Jan-neczko i . oraz jayne > Odpowiedz Link Zgłoś
apf Czytaj uważniej Te Best of . 21.02.03, 23:53 debestofkropeczka napisała: > apf napisał: > > > ja_nek napisał: > > > > > Jan-eczko. Obiecanki - cacanki:))) > > > Poza tym zdjęcie nie odda wszystkim moich walorów... np.: intelektual > nych; > > ))) > > > > > > Kropeczko. Ja wierzę, że dużo dając dostanę równie dużo i jak dotąd s > ię ni > > e > > > pomyliłem. Tak więc mam nadzieję, że nic się nie zmieni. > > > > A mni nie zaprosiłeś? A szkoda.Pozdrawiam. > > proponuję więc spotkanie w Warszawie, > > w mojej obecności, wtedy ocenię kształt biustów > > i orzeknę, który biust jest najlepszy dla Janka, > > > > zapraszam Jan-neczko i . oraz jayne > > Odpowiedz Link Zgłoś
debestofkropeczka Re: Czytaj uważniej Te Best of . 21.02.03, 23:59 apf napisał: > debestofkropeczka napisała: > > > apf napisał: > > > > > ja_nek napisał: > > > > > > > Jan-eczko. Obiecanki - cacanki:))) > > > > Poza tym zdjęcie nie odda wszystkim moich walorów... np.: intele > ktual > > nych; nadal nie widze > > > ))) > > > > > > > > Kropeczko. Ja wierzę, że dużo dając dostanę równie dużo i jak do > tąd s > > ię ni > > > e > > > > pomyliłem. Tak więc mam nadzieję, że nic się nie zmieni. > > > > > > > A mni nie zaprosiłeś? A szkoda.Pozdrawiam. > > > proponuję więc spotkanie w Warszawie, > > > w mojej obecności, wtedy ocenię kształt biustów > > > i orzeknę, który biust jest najlepszy dla Janka, > > > > > > zapraszam Jan-neczko i . oraz jayne > > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: Czytaj uważniej Te Best of . 22.02.03, 00:01 debestofkropeczka napisała: > > > A mni nie zaprosiłeś? A szkoda.Pozdrawiam. <> > > > > zapraszam Jan-neczko i . oraz jayne <> > > > > > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
debestofkropeczka Re: Czytaj uważniej Te Best of . 22.02.03, 00:02 debestofkropeczka napisała: > apf napisał: > > > debestofkropeczka napisała: > > > > > apf napisał: > > > > > > > ja_nek napisał: > > > > > > > > > Jan-eczko. Obiecanki - cacanki:))) > > > > > Poza tym zdjęcie nie odda wszystkim moich walorów... np.: i > ntele > > ktual > > > nych; > > nadal nie widze > > > > ))) > > > > > > > > > > Kropeczko. Ja wierzę, że dużo dając dostanę równie dużo i j > ak do > > tąd s > > > ię ni > > > > e > > > > > pomyliłem. Tak więc mam nadzieję, że nic się nie zmieni. > > > > > > > > > > A mni nie zaprosiłeś? A szkoda.Pozdrawiam. > > > > proponuję więc spotkanie w Warszawie, > > > > w mojej obecności, wtedy ocenię kształt biustów > > > > i orzeknę, który biust jest najlepszy dla Janka, > > > > > > > > zapraszam Jan-neczko i . oraz jayne > > > > > > No tak...... Nie zauwazylam ., sorki. > > Odpowiedz Link Zgłoś
debestofkropeczka Re: Czytaj uważniej Te Best of . 22.02.03, 00:09 Szefowa mnie lekko zjechala,za to,ze cytuje.Przez co tresc jest nieczytelna. Wszystkich za to przepraszam , obiecuje poprawe. P)rosze o pokute i rozgrzeszenie. Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: Czytaj uważniej Te Best of . 22.02.03, 00:13 debestofkropeczka napisała: > Szefowa mnie lekko zjechala,za to,ze cytuje.Przez co tresc jest nieczytelna. > Wszystkich za to przepraszam , obiecuje poprawe. P)rosze o pokute i > rozgrzeszenie. w ramach pokuty posłuchaj radia maryja przez 7 dni w tygodniu, ale tylko jeden tydzień:) Odpowiedz Link Zgłoś
debestofkropeczka Re: Czytaj uważniej Te Best of . 22.02.03, 00:34 Czy nie uwazasz,ze jest to zbyt surowa kara? Wiesz co apf? Ty to jestes podly.A moze zaprosisz Rydzyka,zeby wraz z Tobą zasiadl w komisji oceniajacej ksztalt i wielkosc biustów forumowiczek? Albo nie. On to pewnie jest wymagający... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia35 Re: pokuta 22.02.03, 00:49 Ja udzielam Ci rozgrzeszenia, ale chętnie dopilnuję zadanej pokuty przez apfa. pozdrawiam zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: pokuta 22.02.03, 14:07 Apf, nie jesteś zbyt surowy w pokucie? Aż strach pomyśleć co będzie, jeśli będziesz tak surowo oceniał biusty koleżanek:))) Ojca Rydzyka nie zapraszamy, jeszcze za nim ściągną emerytki - słuchaczki, a to nie nasz target:))) Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alicja42 Re: pokuta IP: 217.153.44.* 22.02.03, 14:27 Czy może być coś spoza tematu? Do Janka-serdecznie Cię pozdrawiam,pomogłeś tydzień temu.Pewnie nie pamiętasz ale ja tak Odpowiedz Link Zgłoś
debestofkropeczka Re: pokuta 22.02.03, 16:04 > Ojca Rydzyka nie zapraszamy, jeszcze za nim ściągną emerytki - słuchaczki, a to > > nie nasz target:))) > > Pozdrawiam > janek Dlaczego Ja_nku? Może dla apf-a,jako jurora, byłoby to nowe doświadczenie. Chociaż kto go tam wie, pewnie już wszystkiego w życiu spróbował. Nawet emerytki. Oczami wyobraźni widzę, jak kolega apfik spełnia swoje jurorskie powinności.Nie wiem dlaczego, ale widzę również błogi uśmiech na Jego twarzy. Chyba mnie poniosło... Pozdrawiam . Kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
cool_eszanka Re: Nie daję się prosić 23.02.03, 16:38 > proponuję więc spotkanie w Warszawie, > w mojej obecności, wtedy ocenię kształt biustów > i orzeknę, który biust jest najlepszy dla Janka, > > zapraszam Jan-neczko i . oraz jayne > Nie wiem jak kolezanki, ale na mnie janek robi wrazenie erotomana-gawedziarza. Taki co to w realu ma z erotyka klopoty, wiec rekomensuje sobie w necie. Z tego co pisze, wydaje mi sie troche oblesny;"podchodze od tylu", "niby przypadkiem dotykam lewej piersi", "bawie sie jezykiem" itp. brrrr... Ja wole troche bardziej subtelnych kochankow... Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Nie daję się prosić 23.02.03, 23:58 cool_eszanka napisała: > Nie wiem jak kolezanki, ale na mnie janek robi wrazenie erotomana- gawedziarza. > Taki co to w realu ma z erotyka klopoty, wiec rekomensuje sobie w necie. Z tego > co pisze, wydaje mi sie troche oblesny;"podchodze od tylu", "niby przypadkiem > dotykam lewej piersi", "bawie sie jezykiem" itp. brrrr... > Ja wole troche bardziej subtelnych kochankow... Skoro dobrze się bawię to muszę być obleśnym erotomanem – gawędziarzem. Co za wnikliwa analiza. Ciekawe. Popatrz na siebie, jesteś niemiła i nieprzyjemna. I kto tu ma problemy? Szukaj równie subtelnych co i Ty. janek Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Nie daję się prosić 24.02.03, 11:46 ja_nek napisał: > cool_eszanka napisała: > > > Nie wiem jak kolezanki, ale na mnie janek robi wrazenie erotomana- > gawedziarza. > > Taki co to w realu ma z erotyka klopoty, wiec rekomensuje sobie w necie. Z > > tego > > co pisze, wydaje mi sie troche oblesny;"podchodze od tylu", "niby przypadk > iem > > dotykam lewej piersi", "bawie sie jezykiem" itp. brrrr... > > Ja wole troche bardziej subtelnych kochankow... > > Skoro dobrze się bawię to muszę być obleśnym erotomanem – gawędziarzem. C > o za > wnikliwa analiza. Ciekawe. > Popatrz na siebie, jesteś niemiła i nieprzyjemna. I kto tu ma problemy? Szukaj > równie subtelnych co i Ty. > > janek jestes niesprawiedliwy. nie kazdemu musza sie podobac twoje erotyki. mysle, ze sa dosc prowokujace i malo romantyczne. jesli kazdemu, kto wyrazi tutaj slowa inne niz zachwyt nad twoim tekstem, bedziesz mowil, ze jest niemily i ma problemy, zostanie tu tylko fan-club janka. wiem, ze moze by ci to i odpoiadalo, ale po pierwsze, to watek apf, a po drugie, inni tez powinni miec prawo wyrazani swoich opini bez obawy, ze beda analizowani jako:"niemili" i z "problemami". messja Odpowiedz Link Zgłoś
cool_eszanka Re: Nie daję się prosić 22.02.03, 01:45 ja_nek napisał: > Jan-eczko. Obiecanki - cacanki:))) > Poza tym zdjęcie nie odda wszystkim moich walorów... np.: intelektualnych;))) > > Kropeczko. Ja wierzę, że dużo dając dostanę równie dużo i jak dotąd się nie > pomyliłem. Tak więc mam nadzieję, że nic się nie zmieni. > Zdjecie bedzie mialo naturalne trudnosci z "oddaniem wszystkim" twoich walorow np. intelektulnych. Poza tym zastanow sie dobrze, czy zalezy ci na oddanie tego, czego wcale nie masz w nadmiarze. Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 22.02.03, 16:00 Gdy myślę "szczęście" i "dobro", jednym nurtem myślowym płynące, widzę obrazki: - pokój w trakcie malowania, pędzle obok silikonu, gipsu, szpachli i innych, nieromantycznych akcesoriów. Ślady farby i pyłu na dłoniach, włosach, twarzy i ubraniu. Południe przechodzi w czas wieczoru a ten szybko zamienia się w noc - prawie cisza, dźwięk radia głupio - muzyczno - mądrego wyostrzony przez pustkę oczyszczonego pomieszczenia. I te przerwy od dusząco przyjemnej pracy, ten moment na kawę, szklankę wody mineralnej; radość? spokój? poczucie pełnego bycia z nocą, materią często frymuśną, akceptacja tego brudu na sobie i wokół. A jednocześnie wrażenie chwili szczęścia i dobra. Dlaczego w takich warunkach? - wiosenny lub letni poranek. Godzina piąta lub szósta i ciisza wokół. Gdzieś z dala pojedyńcze szumy samochodów a może zupełnie czego innego. Pierwsza poranna kawa wyniesiona na pierwsze promienie słońca, przytulenie się do nagrzanej ściany domu, pies szybko zajmujący swoje miejsce obok mojego boku... Ułudne przekonanie, że jestem pierwszą osobą doświadczającą tego cudu budzącego się dnia...szczęście i dobro. Nie ma ich definicji, jakiejkolwiek byśmy nie skonstruowali, zawsze czegoś w nich zabraknie.Są za to takie "nasze koraliki" nanizane na sznur pamięci i - to moja opinia:) - sex zajmuje na nim bardzo mało miejsca. Bycie razem często daje takie uczucia harmonii myśli, otoczenia i emocji, ale to samo możemy odnieść do większej grupy: ileż razy zdarzyło się Wam być gdzieś z przyjaciółmi bądź znajomymi w tak "pełny" sposób? Na pewno takich chwil bywa sporo a przecież z seksem niewiele lub nawet nic nie mają wspólnego. Śmiech, wygłupy, wspólne odkrywanie czegoś nowego - a później oglądamy te koraliki: szczęśliwe i dobre. Dla mnie są to pojęcia, które bardzo wyraźnie przenikają się nawzajem, tworząc wspólne wrażenie (może mylące), że dana chwila lub seria zdarzeń złożyły się na całość, która wpłynęła na wszystkie zmysły, niekoniecznie związane z seksem:) Janku, ale Twój "obrazek" bardzo mi się podobał:))) Mógłbyś więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
debestofkropeczka Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 22.02.03, 16:30 Bardzo pieknie Jayne. Tylko czasem nie umiemy tego wszystkiego w porę docenić. A szkoda... Ale może dzięki takim wypowiedziom , chociaż na chwilę uświadomimy sobie ważność takich chwil. Fajnie byłoby jeszcze nauczyć się nimi cieszyć, w momencie ich trwania. Pozdrawiam. Kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 22.02.03, 21:26 Alicjo, dziękuję, że pamiętasz. To bardzo miłe, kiedy wiem, że to wszystko co tu piszę, ma jakiś sens. I dla takich wpisów jak Twój warto tu pisać. Jayne, szczególnie spodobał mi się przymiotnik "frymuśny". Co on znaczy? Jayne, kawałki układanki otrzymujesz codziennie:) A Ty wspomniałaś tylko o jednym:))) Kropeczko sądzę, że Apf ma lepsze gusta:) Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: hurt? 22.02.03, 22:32 No tak, Janek ze wszystkimi kobietami załatwił sprawę wysyłkowo - hurtowo;) czyżby pracował w "Merlinie"???:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: hurt? 23.02.03, 16:21 Pracuję gdzie indziej:) Jayne... moja droga, po Twoim imieniu myślę, że pracujesz w filmie. Czy mógłbym prosić o jakąś fotkę?:))) Pozdrawiam janek-fan P.S. Kropeczka się na mnie obraziła:) Wyzywa mnie od porostów:))) Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: hurt? 23.02.03, 18:22 ja_nek napisał: > Jayne... moja droga, po Twoim imieniu myślę, że pracujesz w filmie. Jestem tylko amatorką, niestety:( Ale z dużymi chęciami:) To już teraz nie oceniamy ludzi po wyglądzie, słowach, czynach tylko po imionach??? > Czy mógłbym prosić o jakąś fotkę? oj, Janku, zmieniasz się ostatnio, czyżby wpływ wiosennego słońca?:))) gdzież się podział ten wyciszony, stonowany i romantyczny Janek? > > P.S. Kropeczka się na mnie obraziła:) Wyzywa mnie od porostów:))) I teraz wszystko jasne! tylko czym sobie zasłużyłam...? Odpowiedz Link Zgłoś
apf Jayne zamiast the best of . 23.02.03, 20:31 jayne napisała: > > P.S. Kropeczka się na mnie obraziła:) Wyzywa mnie od porostów:))) > I teraz wszystko jasne! > tylko czym sobie zasłużyłam...? Janek zbiera Pokemony, dlatego prosi ciebie o twoje zdjęcie:) Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: Jayne zamiast the best of . 23.02.03, 22:28 apf napisał: > Janek zbiera Pokemony, > dlatego prosi ciebie o twoje zdjęcie:) Jeśli tak, to dzisiejszej nocy założę do spania koszulkę w pokemony. I będę marzyła.. A co do mojego zdjęcia to hm...bardziej ta twarz przypomina mi Nazgula, ale to już inna bajka:)) Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: Jayne zamiast the best of . 23.02.03, 22:40 jayne napisała: > apf napisał: > > > Janek zbiera Pokemony, > Jeśli tak, to dzisiejszej nocy założę do spania koszulkę w pokemony. > I będę marzyła.. > A co do mojego zdjęcia to hm... > bardziej ta twarz przypomina mi Nazgula, > ale to już inna bajka:)) www.nazgul-clan.com/ Janek pewnie podda się zabiegowi obrączkowania, ale ja napewno nie:) hehehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: Jayne zamiast the best of . 23.02.03, 22:47 apf napisał: > Janek pewnie podda się zabiegowi obrączkowania, Janek pewnie już się poddał, tylko czy o taki zabieg mu chodziło? > ale ja napewno nie:) Głośno więc: wszelkim formom obrączkowania ptaków na wiosnę stanowcze NIE! > Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: Jayne zamiast the best of . 23.02.03, 23:10 jayne napisała: > apf napisał: > > > Janek pewnie podda się zabiegowi obrączkowania, > Janek pewnie już się poddał, tylko czy o taki zabieg mu chodziło? > > > ale ja napewno nie:) > Głośno więc: wszelkim formom obrączkowania ptaków na wiosnę stanowcze NIE! Niebieskich Ptaków obrączkowania, stanowcze NIE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: byle wysoko! 24.02.03, 19:39 Nie będę się kłóciła co do kolorów mojego upierzenia, ale wraz z wysokością wszystko nabiera intensywnego koloru niebieskiego. Tylko ten cholerny spadochron chyba sie zaci...za ci..aa..aaaaaaaaaaaaaaaaaaa ......................................................! Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: byle wysoko! 24.02.03, 22:00 Ramiona wyciągnij i łap, i pieść, utul w tęsknocie wiatrem pędzącej, oddal ten przestwór, co wzywa tak wciąż nieustannie... Nie pozwól, by wir łapczywości odkrytej, ten zew niepokorny uparcie tak odchłanią swą poznania nęcił - więc pieść mnie, pieść... ....chyba jednak założę dzisiaju te pokemony.. Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 23.02.03, 23:01 ja_nek napisał: > Kropeczko sądzę, że Apf ma lepsze gusta:) Janek, może wyślę tobie moje zdjęcie i zmienisz zdanie? Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 24.02.03, 00:05 apf napisał: > Janek, może wyślę tobie moje zdjęcie > i zmienisz zdanie? No właśnie, nie ma to jak dojrzałe kobiety z temperamentem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 24.02.03, 00:19 apf napisał: > Janek, może wyślę tobie moje zdjęcie i zmienisz zdanie? A kysz!:) Jayne. Wybij sobie z głowy marzenia o niebieskich ptakach, dopóki masz na sobie pokemony;) Mnie tam niełatwo zaobrączkować, jestem sceptykiem jeśli chodzi o małżeństwo:) Wyciszony, stonowany, romantyczny janek nigdzie nie zniknął, po prostu ostatnio trochę się wygłupia. Jeśli zechcesz z nim porozmawiać poważniej, wiesz, że tu na forum go znajdziesz. Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: apf Kolekcja Pokemonów -Stary Żart IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 09:33 ja_nek napisał: > apf napisał: > > Janek, może wyślę tobie moje zdjęcie i zmienisz zdanie? > > A kysz!:) a na kulig się wybierasz? Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Kolekcja Pokemonów -Stary Żart 24.02.03, 14:40 Gość portalu: apf napisał(a): > a na kulig się wybierasz? wątpię, jeszcze z anginy nie wyszedłem, ale dzięki za pamięć Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 24.02.03, 19:43 > Jayne. Wybij sobie z głowy marzenia o niebieskich ptakach, dopóki masz na sobie > > pokemony;) ...więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie szczerze żałuję a Ciebie, Janku, proszę o pokutę i ojcowskie miłosierdzie...:) pokemony, won do kąta! Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 24.02.03, 21:41 Pozostaje Ci zadośćuczynienie:))) Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 24.02.03, 22:04 a łaska przebaczenia? chciałabym znów być liliją dla Ciebie....ale czy zechcesz swą dłoń wyciągnąć po niebożę? Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 25.02.03, 02:17 jayne napisała: > a łaska przebaczenia? > chciałabym znów być liliją dla Ciebie....ale czy zechcesz swą dłoń wyciągnąć po > > niebożę? może podać obrączki? Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 25.02.03, 02:20 apf napisał: > może podać obrączki? ... chyba kajdanki? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
apf Perwersja 25.02.03, 02:33 jmx napisała: > apf napisał: > > > może podać obrączki? > > ... chyba kajdanki? ;-) Janek przykuwa ofiarę do łóżka, a potem siada obok i przez trzy godziny recytuje wiersze, czyż to nie jest podniecające? Odpowiedz Link Zgłoś
jan-eczka Re: Perwersja 25.02.03, 04:01 apf napisał: > jmx napisała: > > > apf napisał: > > > > > może podać obrączki? > > > > ... chyba kajdanki? ;-) > > Janek przykuwa ofiarę do łóżka, a potem siada obok i przez trzy godziny > recytuje wiersze, czyż to nie jest podniecające? apf i jmx - 2x3 niedobre literki! Kto to slyszal, zeby tak nasmiewac sie z uczuc janka! Tak sie nie godzi! Janek jest mlodym i romantycznym bohaterem, dlatego nie wolno mu pisac o perwersjach, bo sie zgorszy! Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 25.02.03, 02:16 jayne napisała: > pokemony, won do kąta! znaczy, że zdjęłaś koszulkę z "pokemonami" i teraz widać duuuże niebieskie oczy:)) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 25.02.03, 11:41 Lilijo ma! Nie wyglądasz z balkonu, kiedy śpiewam Ci serenady, przechodzisz obok mnie spojrzawszy, na listy nie odpisujesz:) Po co mam kogo przykuwać, tu coś szepnę, tu coś rozepnę, nie ucieknie;) Będzie drżeć z niecierpliwości;) Allleee oczy!:))) Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 25.02.03, 14:43 ja_nek napisał: > Lilijo ma! > Nie wyglądasz z balkonu, kiedy śpiewam Ci serenady, przechodzisz obok mnie > spojrzawszy, na listy nie odpisujesz:) > > Po co mam kogo przykuwać, tu coś szepnę, tu coś rozepnę, nie ucieknie;) > Będzie drżeć z niecierpliwości;) > > Allleee oczy!:))) > Janek spotkajmy się, że wszystkimi obecnymi w tym wątku i porozmawiajmy o Szczęsciu i Dobrze, o kształcie kobiecej piersi i biuscie, Zobaczmy na własne oczy te duuuuże niebieskie oczy:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 25.02.03, 15:12 raz kozie śmierć, spotkajmy się z nimi:) To jak dziewczyny, skąd jesteście? Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 25.02.03, 15:23 apf napisał: > > > Janek spotkajmy się, że wszystkimi obecnymi w tym wątku > i porozmawiajmy o Szczęsciu i Dobrze, > o kształcie kobiecej piersi i biuscie, > > Zobaczmy na własne oczy te duuuuże niebieskie oczy:))) ale jaja: janek i apf nie moga przestac myslec o cyckach i apf chce spotkac sie z jankiem by ogladac sobie piersi:) apf - tobie sie nie dziwie - zawsze pisales na forum o lodach i innych slodyczach.... ale janek? podobno delikatny romantyk do tego stopnia, ze ogolne referencje do poezji na forum odbiera jako asobista krytyke... co za rozczarowanie:) Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: chyba czas na zmianę nastroju 'badawczego':) 25.02.03, 15:32 messja napisała: > apf napisał: > > > > > > > Janek spotkajmy się, że wszystkimi obecnymi w tym wątku > > i porozmawiajmy o Szczęsciu i Dobrze, > > o kształcie kobiecej piersi i biuscie, > > > > Zobaczmy na własne oczy te duuuuże niebieskie oczy:))) > > ale jaja: > janek i apf nie moga przestac myslec o cyckach i apf chce spotkac sie z jankiem > > by ogladac sobie piersi:) > apf - tobie sie nie dziwie - zawsze pisales na forum o lodach i innych > slodyczach.... > ale janek? podobno delikatny romantyk do tego stopnia, ze ogolne referencje do > poezji na forum odbiera jako asobista krytyke... > co za rozczarowanie:) trudno Messja dołączyłaś do wątku, musisz się z nami spotkać i pokazać swoje piersi lub biust:) Jak zapewne pamiętasz, kształt twojej piersi już raz wygrał, jak dla mnie:)) Kiedy będziesz w Warszawie? apf Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: chyba czas na zmiane˛ nastroju 'badawczego':) 26.02.03, 13:06 > trudno Messja do?a˛czy?as´ do wa˛tku, musisz sie˛ z nami spotkac´ > i pokazac´ swoje piersi lub biust:) > > Jak zapewne pamie˛tasz, kszta?t twojej piersi juz˙ raz wygra?, > jak dla mnie:)) > > Kiedy be˛dziesz w Warszawie? > > apf jesli chcesz mnie zobaczyc tylko za wzgledu na piersi, to nie powiem kiedy bede w warszawie:) Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: ciągle do tego samego punktu? 25.02.03, 15:37 ja_nek napisał: > Nie wyglądasz z balkonu, kiedy śpiewam Ci serenady, przechodzisz obok mnie > spojrzawszy, na listy nie odpisujesz:) > > Po co mam kogo przykuwać, tu coś szepnę, tu coś rozepnę, nie ucieknie;) > Będzie drżeć z niecierpliwości;) > > Allleee oczy!:))) > Niebieskie? Nieee...a czy duże? hm... ale miało przecież być śpiewnie - gdzie te serenady, Janku??? balkonu nie mam niestety, ale tęsknie wyglądam przez okno - choć dzisiejszej nocy chyba słyszałam jakieś jęki i zawodzenia - to byłeś Ty??? Trochę mi zimno bez koszulki i...chyba drżę:) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: ciągle do tego samego punktu? 25.02.03, 20:45 jayne napisała: > Niebieskie? Nieee...a czy duże? hm... Nie są niebieskie? Nie widzę, podejdź bliżej, muszę sprawdzić:) > ale miało przecież być śpiewnie - gdzie te serenady, Janku??? Nagłośnienie wysiadło chwilowo:) > niestety, ale tęsknie wyglądam przez okno - > choć dzisiejszej nocy chyba słyszałam jakieś jęki i zawodzenia - to byłeś Ty??? To była opera, nie wyjęłaś zawleczek z uszu;))) > Trochę mi zimno bez koszulki i...chyba drżę:) Chora jesteś?:))) Masz rację koszule nocne tylko krępują ruchy;))) Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: ciągle do tego samego punktu? 25.02.03, 21:22 ja_nek napisał: > Nie są niebieskie? Nie widzę, podejdź bliżej, muszę sprawdzić:) nie mogę podejść, bo z okna wypadnę..i będzie nieszczęście > > Nagłośnienie wysiadło chwilowo:) nie - dobrze:) > > To była opera, nie wyjęłaś zawleczek z uszu;))) och, oczywiście - mój Figaro! > > Chora jesteś?:))) > Masz rację koszule nocne tylko krępują ruchy;))) nago zimą? słońce, bezchmurne niebo, ale ok. pół metra śniegu! ale ten ogień...chyba dorzucę, bo płomień przygasa..i - tak przy okazji - znajdę mój polar w pokemony Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: ciągle do tego samego punktu? 25.02.03, 22:20 jayne napisała: > nie mogę podejść, bo z okna wypadnę..i będzie nieszczęście A widzisz, znów nie chcesz się wymknąć nocą do mnie;) > > To była opera, nie wyjęłaś zawleczek z uszu;))) > och, oczywiście - mój Figaro! Na francuską.... prasę też czas przyjdzie;))) > > Chora jesteś?:))) > > Masz rację koszule nocne tylko krępują ruchy;))) > nago zimą? Nie lubisz nudystów?:) > słońce, bezchmurne niebo, ale ok. pół metra śniegu! > ale ten ogień...chyba dorzucę, bo płomień przygasa..i - tak przy okazji - > znajdę mój polar w pokemony najlepiej dwuosobowy, proponuję połączyć emanacje naszych energii:) Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: apf Re: ciągle do tego samego punktu wyjścia? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.03, 11:26 jayne napisała: > ale ten ogień...chyba dorzucę, bo płomień przygasa..i - tak przy okazji - > znajdę mój polar w pokemony polar jest super albo sweter, kiedy możesz być w Warszwie albo w Internecie? Spotkanie Forum Romantica w iCafe w kinie ... jest parę takich kin: Silver Screen, CinemaCity Bemowo, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sergiusz tylko się wtrącam na chwileczkę... IP: 213.17.172.* 27.02.03, 22:54 Tak tylko wpadłem na moment i przeczytałem Twój list. Coś pięknego! S. Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: skasujcie ten wątek 25.02.03, 23:44 ..najpierw wskazujący, leciutko, tylko brzeżkiem..zatacza krąg i wtedy dochodzi środkowy.Chwytają się w tym powietrzu napięcia: ścieśnionym, ulotnym..kciuk dołącza niespiesznie, kierując się ku innym..dotyk - iluzja oczekiwania. Muskanie śladów na zewnątrz opuszków by związać się zetknięciem całości. Splot mocny, lecz drżenie przechodzi gdzieś bokiem wołaniem nadgarstków, ich wzgórz oraz dolin - przemykam niespiesznie wznosząc się upadkiem...przegub kostką zwieńczony i chcę tu pozostać - puls palcami wyczuwam i wciąga mnie w głąb siebie, lecz dłonie niespiesznie chcą dalej, chcą więcej i ramion twój rytm naprężony chcą poznać i posiąść - czują całością i cząstką atomu więc biegną do ramion by objąć...lecz stop! mówią sobie i tylko palcami w górę się wspinając twój puls mając za drogę wskazaną leciutko, dotyku końcem niespiesznie zdążają w dolinę napięć i pulsu natężeń, gdzieś tak między szyją a barkiem wygiętym. I jestem niespiesznie i czuję dotykiem, lecz już nie wystarcza o więcej więc proszę i usta dołączam w tym czaru kolorze..to ciepło i miękkość i drżenie jękliwe wyzwaniem dla warg, które szepczą, łkają radością bliskości niespieszną, choć nagłą...zachłanność zostaje..chcę, lecz nie..i palce naprędkie szybują wysoko brwi dotyk chwytając..ustami tęsknymi biegnę im naprzeciw, tulę się odrywając na zew oczekiwania...i chcesz już, teraz zamknąć mnie w całości lecz...och, niee..te rzęsy drgające w rytm zmagań i chęci - łaskoczą i śmieją się wraz z mymi. Więc w śmiechu już prawie...spotkanie tych czworga tak niespotykanie i dłonie i usta...chwytając ulotne..i nawet jeśli chciałabym tak mocno, do bólu tęsknego oderwać tę chwilę - nie mogę. Poczekaj...każda cząstka woła lecz nie spiesz się wołaniem zanosząc...taniec skupienia i rozwiązłości..więc tul mnie..i pieść,i pieść...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: apf Zagłaskać na śmierć IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.03, 07:14 Zagłaskać Janka na śmierć mogłabyś, aż się nie chce wierzyć, że mówiła, myślała to kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Jayne.... 26.02.03, 09:56 ...mam takie pytanie: wiesz jak wygląda Janek? :-) P.S. Apf-a już zmogło ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: Jayne.... 26.02.03, 10:08 jmx napisała: > ...mam takie pytanie: wiesz jak wygląda Janek? :-) > > > P.S. Apf-a już zmogło ;-)) Wiem, jak wygląda Janek, janek jest nie tylko romantyczny, mądry, ale jest też i piękny, dlatego w kobietach wybiera jak w ulegałkach:) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Ktoś coś mówił o zagłaskiwaniu...? 26.02.03, 11:09 apf napisał: > Wiem, jak wygląda Janek, > > janek jest nie tylko romantyczny, mądry, ale jest > też i piękny, dlatego w kobietach wybiera jak > w ulegałkach:) Cóż za reklama... Widzę, że Janek ma powodzenie również u płci tzw. "brzydkiej" :-). Ale moje pytanie było skierowane do Jayne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belbo Re: Ktoś coś mówił o zagłaskiwaniu...? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.03, 11:31 pozwól, że wypowiem się też i w twoim imieniu. Doceniać obiektywne piękno Janka fizjonomi, podziwiać jego hiszpańską bródkę, nie znaczy, proszę ciebie, że ja przestałem lubić kobiety lub inne wynalazki:) hehehehe. jmx napisała: > apf napisał: > > > Wiem, jak wygląda Janek, > > > > janek jest nie tylko romantyczny, mądry, ale jest > > też i piękny, dlatego w kobietach wybiera jak > > w ulegałkach:) > > Cóż za reklama... Widzę, że Janek ma powodzenie również u płci > tzw. "brzydkiej" :-). Ale moje pytanie było skierowane do Jayne... Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Ktoś coś mówił o zagłaskiwaniu...? 26.02.03, 11:59 Nie ma to jak wrażliwość na piękno. Albo inne wynalazki ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: apf Re: Ktoś coś mówił o zagłaskiwaniu...? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.03, 12:11 jmx napisała: > Nie ma to jak wrażliwość na piękno. > Albo inne wynalazki ;-) kolorowa gazeta i chęć szczera zrobi z ciebie Oficera, hehehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Ktoś coś mówił o zagłaskiwaniu...? 26.02.03, 12:53 Gość portalu: apf napisał(a): > kolorowa gazeta i chęć szczera zrobi z ciebie > > Oficera, hehehehe. Tak jak z Ciebie? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Ktos´ cos´ mówi? o zag?askiwaniu...? 26.02.03, 13:01 Gos´c´ portalu: belbo napisa?(a): > pozwól, z˙e wypowiem sie˛ tez˙ i w twoim imieniu. > > Doceniac´ obiektywne pie˛kno Janka fizjonomi, > podziwiac´ jego hiszpan´ska˛ bródke˛, > nie znaczy, prosze˛ ciebie, z˙e ja przesta?em > lubic´ kobiety lub inne wynalazki:) > > hehehehe. belbo jestes bardzo mily ale umowilbys sie z jankiem na randke, bo ja nie. a z toba sie umowilam :) > > > > > > > > > > > jmx napisa?a: > > > apf napisa?: > > > > > Wiem, jak wygla˛da Janek, > > > > > > janek jest nie tylko romantyczny, ma˛dry, ale jest > > > tez˙ i pie˛kny, dlatego w kobietach wybiera jak > > > w ulega?kach:) > > > > Cóz˙ za reklama... Widze˛, z˙e Janek ma powodzenie równiez˙ u p?ci > > tzw. "brzydkiej" :-). Ale moje pytanie by?o skierowane do Jayne... Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Jayne.... 26.02.03, 12:50 > > janek jest nie tylko romantyczny, ma˛dry, ale jest > tez˙ i pie˛kny, dlatego w kobietach wybiera jak > w ulega?kach:) :))) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Jayne.... 26.02.03, 12:56 jmx napisa?a: > ...mam takie pytanie: wiesz jak wygla˛da Janek? :-) > > > P.S. Apf-a juz˙ zmog?o ;-)) jestes zadrosna? pewno - tak dla niego zazarcie walczylas a on teraz erotyzuje sobie z inna. co za niewdziecznosc! proponuje zapasy w blocie. nagroda dla wygranej bedzie romanyczny weekend z jankiem na mazurach, na farmie apf. panie - zycze wam powodzenia i uwaga na chwyty niedozwolone. Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: A już myślałam, że.... 26.02.03, 13:35 ...ominie mnie ten zaszczyt i mi nie odpowiesz! :-) messja napisała: > jestes zadrosna? pewno - tak dla niego zazarcie walczylas a on teraz > erotyzuje sobie z inna. co za niewdziecznosc! Pewno, z Tobą w ogóle nie chciał. Co za niewdzięczność! Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: A juz˙ mys´la?am, z˙e.... 26.02.03, 14:00 > Pewno, z Toba˛ w ogóle nie chcia?. Co za niewdzie˛cznos´c´! pudlo. ale nawet gdyby nie chcial - to nie ma mi za byc wdzieczny. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: A juz˙ mys´la?am, z˙e.... 26.02.03, 15:04 Jayne: pięknie napisane. Lubię takie zagłaskiwanie……. sycić się wciąż i wciąż...... wciąż mało i wciąż chęć na więcej. Tak, jakby miało się to zaraz stracić.... A moja fizjonomii jest zwyczajna:) Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: mam założyć pokemony?.... 26.02.03, 19:55 przecież ja tylko podeszłam bliżej...czy zauważyłeś kolor oczu?:) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: ???????? 27.02.03, 00:33 messja napisała: > > pudlo. ale nawet gdyby nie chcial - to nie ma mi za byc wdzieczny. > > Mozesz mi przetlumaczyc co tu jest napisane? Bo nie rozumiem :-(. Kto komu jest wdzieczny i za co?? Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: ???????? 27.02.03, 00:52 jmx napisała: > messja napisała: > > > > > > pudlo. ale nawet gdyby nie chcial - to nie ma mi za byc wdzieczny. > > > > > Mozesz mi przetlumaczyc co tu jest napisane? Bo nie rozumiem :-(. > Kto komu jest wdzieczny i za co?? powinno byc: pudlo. ale nawet gdyby nie chcial- to nie ma mi za co byc wdzieczny. zapomnialam jednego slowa "co", a tu takie klopoty ze zrozumieniem. teraz sie nie dziwie, ze wiele twoich wypowiedzi do mnie mialo slaby zwiazek merytoryczny z moimi wypowiedziami. odpowiadajac na pytanie: wyglada na to, ze w tej chwili ja jestem wdzieczna yayne, bo teraz skutki twojej milosci do janka bedzie odczuwac ona, a nie ja. to kiedy zapasy? moge sedziowac? Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: ???????? 27.02.03, 01:51 messja napisała: > powinno byc: pudlo. ale nawet gdyby nie chcial- to nie ma mi za co byc > wdzieczny. > zapomnialam jednego slowa "co", a tu takie klopoty ze zrozumieniem. No widzisz, jaka ja jestem glupia! Cale szczescie, ze mam kontakt z Toba to mi przynajmniej zwrocisz uwage. > teraz sie nie dziwie, ze wiele twoich wypowiedzi do mnie mialo slaby zwiazek merytoryczny > z moimi wypowiedziami. Ano tak to jest, jak sie zapomina slowek to czasem caly sens wypowiedzi sie zmienia, np. Ania jest glupia; Ania NIE jest glupia. Jedno male slowko "nie" a sens jakby inny... > odpowiadajac na pytanie: wyglada na to, ze w tej chwili ja jestem wdzieczna > yayne, bo teraz skutki twojej milosci do janka bedzie odczuwac ona, a nie ja. Ciekawe... Bo o ile ja sobie przypominam odczuwalas skutki swojej niecheci, a wrecz wrogosci, do Janka. Znowu Ci sie slowka pomieszaly. > to kiedy zapasy? moge sedziowac? Jestem pacyfistka i sie nie bije. Musisz sobie znalezc do bicia kogos innego :-) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: ???????? 28.02.03, 10:18 > No widzisz, jaka ja jestem glupia! Ty to powiedzialas. > Ano tak to jest, jak sie zapomina slowek to czasem caly sens wypowiedzi sie > zmienia, np. Ania jest glupia; Ania NIE jest glupia. Jedno male slowko "nie" a > sens jakby inny... Gdybym pisala o ani, ktora jest glupia to... ale nie pisalam (chyba, ze znowu doczytalas sie czegos czego nie napisalam:)) > > Ciekawe... Bo o ile ja sobie przypominam odczuwalas skutki swojej niecheci, a > wrecz wrogosci, do Janka. Znowu Ci sie slowka pomieszaly. Ciekawe, bo "odczuwalam" twoje zlosliwosci, pomowienia i natretna, nieuzasadniona krytyke (nawet jesli by to mialo znaczyc wyciaganie starch watkow i poprawianie nieobecnych bledow gramatycznych) nawet wtedy, kiedy nie rozmawialam z jankiem, ani nawet nie nawiazywalam do jego uroczej osoby. poza tym kolezanka nie okazuje mu niecheci, a tym bardziej wrogosci - i tez sie do niej przyczepilas:) ale nie robie ci wymowek - widac twoja milosc do janka jest slepa i gotowa go by bronic przed kazdym "niebezpieczenstwem". i to bez wzgledu na zdanie samego zainteresowanego. > > > to kiedy zapasy? moge sedziowac? > Jestem pacyfistka i sie nie bije. Musisz sobie znalezc do bicia kogos innego :- > ) pacyfisci nie bija innych. ale domyslam sie, co chcialas powiedziec:) jesli zapasy w blocie nie - to wez w konkursie zaproponowanym przez apf. nie bedziesz musiala "sie bic" ani innym dokuczac. Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: ale się narobiło.... 26.02.03, 19:52 jmx napisała: > ...mam takie pytanie: wiesz jak wygląda Janek? :-) chyba tak:) > > P.S. Apf-a już zmogło ;-)) on się tylko potknął o kapsel od piwa:) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: ale się narobiło.... 26.02.03, 21:45 Ja patrzę na ich wyraz, nie na kolor.... ważne co wyrażają, co mógłbym w nich zobaczyć..... Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: ale się narobiło.... 27.02.03, 00:31 jayne napisała: > chyba tak:) Aaaa... chyba :-). To wszystko tłumaczy ;-) > > P.S. Apf-a już zmogło ;-)) > on się tylko potknął o kapsel od piwa:) Żeby sobie biedaczek nie nabił guza! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: ale się narobiło.... 27.02.03, 12:41 jayne napisała: > jmx napisała: > > > ...mam takie pytanie: wiesz jak wygląda Janek? :-) > chyba tak:) > > > > P.S. Apf-a już zmogło ;-)) > on się tylko potknął o kapsel od piwa:) albo przeżyć jeden dzień. Ostatnio piwę piwo z puszek, bo nie mam kobiety, która by mi zębami piwo otwierała, dodam, że sam sobie muszę piwo z lodówki przynosić. Z radia płynie relaksująca koronka albo różaniec:) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: ale się narobiło.... 27.02.03, 14:25 Żywość, uśmiech.... dalekość.... Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: kolejne puzzle...? 27.02.03, 21:04 ...Przemoczona mgłą i bryzgami wody wychodzę na brzeg...dziwnie ziemia się kołysze, ależ ona ciężka..brzydkie, betonowe nadbrzeże, z oddali zauważam niskozabudowaną wieś? miasteczko? jeszcze nie wiem, ale moment zobaczenia znanych, och, jak dobrze poznanych straganów "podejdź, dotknij, potarguj się, kup" budzi zdziwienie i lęk...po co było bieganie palcem po mapie, który nieustannie i marzycielsko zatrzymywał się uparcie w tym punkcie? po co wyobraźnia podsuwała widoki przekłamane obecnym urealnieniem? Jestem z grupką znajomych, którzy podążają szlakiem wytyczonym setkami innych śladów...a ja za nimi...możemy tutaj być tylko przez 2 godziny! o, paradoksie czasu, gdzie iść, jak dotknąć? Nie wytrzymuję - moment dokonania wyboru pomiędzy wizytą w przydrożnej restauracyjce a szukaniem kapelusza zdecydował - pytanie do przechodnia ciągnącego wózek ze złomem i...byleby tylko nie zgubić obrazu drogi..każda chwila jest w tym momencie tak istotna..nie biegnę, ale czy daleko mi do uczynienia kroków jeszcze szybszych? ulica, jezdnia i nareszcie droga brzegiem lasu. Droga? piaskowa ścieżka, sypiąca piach w sandały, nie ma czasu na przystanek, on powiedział "ok. 40 minut" a do punktu "0" zostało mi półtorej godziny...prawie cały czas kontrola stanu zegarka i w pewnym momencie złość na samą siebie - trzeba było zostać z resztą, leniwie pochodzić po mieścinie i po spokojnie zjedzonym obiedzie wrócić na prom..ale trochę żal minionych minut przebytych, prześlizguję się więc piaskowo dalej i dalej wśród konarów, które wyraźnie stają mi na przeszkodzie i................. minęło ok. 20 minut...stanęłam u bram i sił mi zabrakło. Bardzo spokojnie, niespiesznie i leniwie wręcz podążam dalej. Biały pył na stopach, tak różny od tego innego, zabarwionego żółcią...i huk porywający włosy...chowam spinkę do plecaczka i już go nie niosę a tylko ciągnę w tym zapatrzeniu. Oddech wiatru wtłacza jęk zdziwienia do ust łapiących głębokimi haustami słone powietrze...dojść do kresu..i idę w ogarniającej nagle słabości mięśni aż do początku. Bo to jest początek. Jeśli Bóg tworzył świat, to tutaj musiał zrobić sobie chwilę przerwy w wykonywaniu tej niewdzięcznej czynności i...usiadł w zapatrzeniu zadumy lub radości czasu przerwy drwala. Jestem u brzegu i nie widzę niczego, poza tym srebrzystym huczącym ogromem. Zostawiam plecak na piachu ograniczonego swą zawartością do dokumentów i aparatu fotograficznego. Jakiś instynkt cywilizacji każe mi spojrzeć na przypadkowych uczestników tego misterium - ktoś tam ok. 200 m ode mnie, ktoś inny 300 - 400 i zamierają we mnie naleciałości tygodniowego? pobytu w dużym mieście. przecież nie tu! tutaj nic złego nie może się zdażyć! i muszę dotknąć, poczuć sobą...posiadanie kostiumu kąpielowego, którego nie zabrałam, staje się ulotną myślą...zrzucam krótkie spodenki i koszulkę opuszczając je w tej nieważnosci przeraźliwie kołaczającej w sercu w tym tętnieniu przyspieszonym choć spowolnionym ważnością miejsca i wchodzę i...jestem...opuszczona przez myśli ciągnące gdzieś obowiązkowo, śmiejąc się i płacząc słonością zmywaną wiatrem i piaskiem, nie czuję nic...czując wszystko to, czego nigdy nie doświadczyłam aż do tego stopnia nie czuję nic...i rośnie coś wewnątrz i uspakaja się w krańcowości doświadczenia dotyku duszy i Boga wskazanego pieśnią fal i nigdy_nie_dotkniętego wcześniej w jasności ostatecznego spełnienia... Wychodzę naprzeciw plecaczka - w niejasności oszołomienia przeczuwanego konkretu odsuwając myśli o minutach płynących nie-myślę lecz jestem niepowtarzalnością napięcia i pełni olbrzymiejącej zachwytem i byciem dotknięciem konkretu wyobrażalnego choć gdzieś tam wcześniej przeczuwanego. Czy sądziłam, że aż tak, do bólu i wyzwolenia jednoczesnego? Gdzieś tam było, ale nigdy wcześniej aż tak...wtulam się w ten piach, swą fizycznością wskazujący na rtealizm chwili...chcąc zostać i...zostawić. Czy mogłabym?... Coś mnie niesie powrotnie, obraz pozostał kolorem i czuciem atomu każdego doświadczeniem. Już nie ma konarów, przepływają gdzies obok i frunę tańcząc nad ścieżką, asfaltem jezdni bez docierania sygnałów, samochodów, ludzi i jestem obok i tak dokładnie wewnątrz z tym śmiechem, płaczem i bezradnością wobec nagle-odkrytego. Wołanie na tym niby deptaku i nagle muszę być powrotnie...próbuję zebrać konkret czasu oraz miejsca. Piwo w szklance przypadkowe wypijam w poczuciu należności bez przeprosin, bez odpowiadania jak? czy warto było? słów kilka formalnych wskazując na konieczność odejścia lecz czy wyraz twarzy? wzburzenia? nie wiem, ale milkną nagle zwarzeni brakiem czynu lub jego chęcią...drżę w bezładzie włosów splątanych chaosem wiatru nieposkromionym grzebieniem. Nie widzę plaży przybrzeżnej i tłumu ludzi, którzy dotarli, lecz nie przeszli. Drżę napięciem spełnienia i niedokończonym dotykiem chwili...dwudniowy i przypadkowy znajomy patrzy na mnie znad okularów, odsuwa włosy i uśmiecha się? nie pamiętam...obejmuje mnie ramienie w przeczuciu zrozumienia odczutego...w napiętej i wyzwolonej ciszy hałasu idziemy w tym czasie konkretnym. Chyba przesadziłam z tym wpisem - przepraszam. Ale to fakt autentyczny, nigdzie wcześniej nieopowiedziany. Może głupota, ale dla mnie - najważniejsze emocje w życiu. Zdjęcia żadnego nie zrobiłam, ale oto jest. Wątek mnie uwiódł, ale czas na finisz - chyba, że ktoś z Was uczyni go cdn..;))) pozdrawiam - jayne The End Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: kolejne puzzle...? 27.02.03, 21:55 Nie potrafiłbym nic dodać, bo piszesz o czymś dla Ciebie wyjątkowym. Tylko Ty wiesz jak bardzo i dlaczego... nie pisze się kontynuacji rzeczy tak bliskich... Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: szczęście i dobro 27.02.03, 22:02 Wszystko przez ten temat - ale to, co wtedy czułam, było czymś więcej. Wspomniałam o możliwości przelania na ekran czegoś swojego...doświadczonego lub przeczuwanego. Czy to tak trudne, czy też boimy się/wstydzimy uzewnętrznienia? Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: szczęście i dobro 27.02.03, 23:29 Uzewnętrznienie oznacza słabość, niektórym osobom kojarzy się z ekshibicjonizmem. a ludzie chcą czuć, że przynależą do grupy, że są rozumiani, akceptowani. Dlatego tak rzadko i niechętnie otwierają się.... Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: potrzeba akceptacji...przy porannej kawie 28.02.03, 08:11 ojej, to lecę po "Rzeczpospolitą"!- ileż tam tematów go grupowej dyskusji:)) Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: potrzeba akceptacji...przy porannej kawie 28.02.03, 20:42 jayne napisała: > ojej, to lecę po "Rzeczpospolitą"!- > ileż tam tematów go grupowej dyskusji:)) www.rzeczpospolita.pl wracaj zaraz, bo kawa ci ostygnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: potrzeba akceptacji...przy porannej kawie 28.02.03, 21:39 I po co ja głupia biegłam rano po świeżą gazetę? To może tak profilaktycznie - na ucho: gdybyś mógł jutro aktualną stronę z w/w - byłabym bardzo wdzięczna:))) i wyspana! Ciepło kawy już wspomnieniem - teraz czuję chłód piwa przedśpiącego. A żeby byc tak akurant wymogom grupowej konwersacji: co sądzisz o K2??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: apf Re: potrzeba akceptacji...przy porannej kawie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.03, 22:44 jayne napisała: > I po co ja głupia biegłam rano po świeżą gazetę? > To może tak profilaktycznie - na ucho: gdybyś mógł jutro aktualną stronę z w/w > - > byłabym bardzo wdzięczna:))) i wyspana! > Ciepło kawy już wspomnieniem - teraz czuję chłód piwa przedśpiącego. > A żeby byc tak akurant wymogom grupowej konwersacji: co sądzisz o K2??? po co się tak męczyć, by potem się piwa napić? Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: potrzeba akceptacji...przy porannej kawie 28.02.03, 23:25 Gość portalu: apf napisał(a): > po co się tak męczyć, by potem się piwa napić? takie wymogi - zachowania zgodne z ogólnie przyjętymi, czyli - poświęcam się dla idei konwenansu piątkowego wieczora No i ładnie:( - w tym momencie przypomniałam sobie: przecież jutro idę do pracy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: potrzeba akceptacji...przy porannej kawie 02.03.03, 19:14 jayne napisała: > Gość portalu: apf napisał(a): > > po co się tak męczyć, by potem się piwa napić? > > takie wymogi - > zachowania zgodne z ogólnie przyjętymi, czyli - poświęcam się dla idei > konwenansu piątkowego wieczora > No i ładnie:( - w tym momencie przypomniałam sobie: przecież jutro idę do > pracy!!! > o dizwo też jutro idę do pracy i jak myślę, dożyję wczesnego popołudnia, taką mam nadzieję. Jutro będę miał okazję uszczęśliwić wszystkich:))) Odpowiedz Link Zgłoś
jayne Re: obrazki z wystawy 04.03.03, 10:17 - pół dnia chodzenia po nieznanym mieście do chwili, gdy stopy marzą już tylko o chłodzie wody ale jeszcze i uparcie - bo oczom ciągle mało. Dla odpoczynku od kurzu i zmęczenia chłodne muzeum z tłumem rozświergotanych Japończyków...i czuję, że chyba nie dam rady przejść obok wszystkich tych ponurych twarzy na obrazach, by czuć coś innego, niż pulsowanie przemęczonych nóg. I nagła, zbawienna myśl - przecież tutaj nikt mnie nie zna, nawet, jeśli będą na mnie patrzeć i oceniać jak dziwo jakieś - to co z tego? Zdejmuję sandały i...ależ jest pięknie! "nie dotykać", "nie fotografować" - jestem bardzo grzeczna, stosuję się do tych haseł, ale tylko do momentu znalezienia "piekła". Czekam z dala by grupa z przewodnikiem odeszła, po czym wyciągam aparat (bez lampy!;) i z każdej strony światła próbuję złapać to, o czym do tej pory tylko marzyłam. Koniec zdjęć, podchodzę, by każdą scenkę rozdzielając na drobne fragmenty złapać całość, wchodzę za obraz, by dotknąć słojów drewna, by i ten rysunek został w pamięci. Nie muszę widzieć reszty ponurych twarzy w kryzach, ten obraz wystarczy...idzie następna grupa - a przez dłuugi czas była taka cisza i spokój..muszę dalej, bez potrzeby obejrzenia pozostałych. Wchodzę do następnej sali, przechodzę ok. 30 metrów i nagle słyszę cichy głos obok siebie. Obcy mężczyzna z uśmiechem podaje mi zgubioną zatyczkę od obiektywu. Zapomniałam o obsłudze muzeum, o kamerach...płonę ze wstydu i zakłopotania po koniuszki włosów a on mnie...przeprasza! - kolejne miasto, następne olbrzymie muzeum. Mam dość, wszystkie piętra obrazów zlewają się w jeden chaos wrażeń. Żałuję, że tu weszłam, wiem, że będę później żałowała niedocenienia tych godzin. Nie chce mi się przepychać dalej, przyspieszam, by uciec stąd, gdy...przed samym wyjściem dwa nieduże obrazy obok siebie. Przedstawiają prawie to samo: mała uliczka miasteczka, dachy domów, wejście do budynku. Nie wierzę. Szukam reflektorków ukrytych w ścianach bocznych, na suficie, za obrazami i...nie ma. Te obrazy świecą swoim światłem, które w tych ponurych wnętrzach są bluźnierstwem i wyzwaniem dla pozostałych. Szukam nazwiska malarza. Kiedyś, gdzieś coś czytałam, ale to były reprodukcje. Po wyjściu czuję ogromną złość na siebie - gdybym wiedziała wcześniej, przebiegłabym cały ten budynek do tego punktu końcowego. A następnego dnia wracam. No wiem. Chyba "przywłaszczyłam" sobie ten wątek, bez zapytania właściciela o pozwolenie - przepraszam:) A może nie umiem pisać o nieszczęściu? Odpowiedz Link Zgłoś