beznadzieja

18.02.03, 10:19
Wychodzę na przystanek i czekam, czekam aż przyjdzie. Może dziś ją ujrzę. To
zauroczenie nie daje mi spokoju. Ale jak zwykle nie mam odwagi podejść i
odezwać się. Tylko ukradkiem spoglądam na nią. Boję się niezrozumienia,
kolejnej porażki i że znów nie będe sobą. A może kogoś już ma?
Nieśmiałość - jak ja tej cholernej cechy osobowości w sobie nie nawidzę. Z
roku na rok wypalam się i tracę nadzieję, że coś się w końcu zmieni, że tym
razem będzie inaczej, że się odważę, a jak ją poznam to okaże się że to
właśnie ta jedyna.

No, chociaż trochę mi ulżyło.
    • meduza4 Re: beznadzieja 18.02.03, 12:04
      A ja pierwszy od dluzszego juz czasu poczulam sie
      dzisiaj zmieszana, bo pewien przystojniak ktory
      jezdzi tym samym autobusem co ja notorycznie patrzy
      mi sie prosto w oczy... Dosyc to przyjemne uczucie,
      ale co z trgo?
      • ja_nek Re: beznadzieja 18.02.03, 14:03
        Warto podejść, nawet nie po to, aby ją poderwać, ale żeby coś zrobić z tą
        nieśmiałością
      • tomcraft82 Re: beznadzieja 19.02.03, 19:44
        meduza4 napisała:

        > A ja pierwszy od dluzszego juz czasu poczulam sie
        > dzisiaj zmieszana, bo pewien przystojniak ktory
        > jezdzi tym samym autobusem co ja notorycznie patrzy
        > mi sie prosto w oczy... Dosyc to przyjemne uczucie,
        > ale co z trgo?

        Sugerujesz, że powinien podejść i "zadziałać" ?
    • taka_tam Re: zaraz tam: beznadzieja 18.02.03, 15:08
      To wzruszajace, ze sa jeszcze niesmiali mezczyzni na tym swiecie i takie
      historie. Sadzac z nicka, masz jakies 20 lat. Niesmialosc w Twoim wieku jest
      chyba naturalna, ale skoro przeszkadza Ci w nawiazywaniu relacji, to warto sie
      z nia uporac. Pomysl, ze ta dziewczyna moze tez jest niesmiala i - nawet jesli
      zwrocila na Ciebie uwage - krepuje sie do Ciebie podejsc. Pierwszy krok
      powinien nalezec do Ciebie, w koncy jestes facetem. Po prostu podejdz i ze ma
      ladny usmiech i ze zwrociles na nia uwage juz jakis czas temu, ale krepowales
      sie podejsc. Nie udawaj, kogos, kim nie jestes. Ewentualnie zawsze mozesz uzyc
      fortela i zapytac o to, czy moglaby Ci odsprzedac bilet lub cos rownie
      banalnego. Nie marnuj szansy!
    • Gość: igła Re: beznadzieja IP: *.umcs.lublin.pl 19.02.03, 11:44
      nieśmiałość i obawy są okropne
      wydaje mi się, że najgorzej zacząć rozmowę właśnie z kimś kto ci się podoba, bo
      wtedy w grę wchodzą emocje. Łatwiej, swobodniej, naturalniej, spokojniej
      wychodzi rozmowa kiedy za duzo o tym nie myślimy

      a tak poza tym to muszę przyznać, że kiedyś myślałam, że mocno różnię się od
      innych, że jestem z innej bajki, co wcalenie oznacza, że dawałam to po sobie
      poznać, a ostatnio przekonuję się (no każdy z nas jest oryginalny nie ma dwóch
      takich samych osób to wiem) że wcale nie jestem taka inna
      może zwyczajnie kamuflujemy się trochę, bardziej lub mniej świadomie ze swoimi
      odczuciami, myślami, cechami charakteru
      ja sama czuję, że robiłam i pewnie robię to nie do końca świadomie
      • ja_nek Re: beznadzieja 19.02.03, 12:59
        Myślę, że pewnie nie uda Ci się skłonić tej dziewczyny do szerszego kontaktu
        (pierwsze próby najczęściej są nieudane), ale po takiej próbie (nawet
        nieudanej) powinieneś poczuć się bardziej pewny siebie.
        Dziesiątki kobiet daje nam kosza na ulicy, ale w ten sposób ogranicza się tą
        nieśmiałość.

        Pozdrawiam
        janek
        • tomcraft82 Re: beznadzieja 19.02.03, 20:57
          Problem w tym, że tych prób mam już za sobą wiele i większość z nich
          kończyła się niepowodzeniem, zupełnie inna sprawa - umówić się z dziewczyną,
          którą się już zna. Więc jak się tu nie popadać w kompleksy? Ja chyba zbyt
          idealistycznie i za poważnie podchodzę do tego wszystkiego.

          --
          Pozdrawiam
          tomcraft82
          • ja_nek Re: beznadzieja 19.02.03, 22:56
            Sam piszesz, że większość kończyła się niepowodzeniem. A więc nie wszystkie.
            W niektórych okolicznościach zawarcie szerszej znajomości nie jest możliwe
            (zerknij na wątek Qwerty). Podchodź bardziej na luzie, ta do której się
            odezwiesz nie musi być zaraz miłością Twojego życia. Idealizm jest dobry, ale w
            rozsądnych dawkach.

            Pozdrawiam
            janek
    • cal-ineczka Re: beznadzieja 20.02.03, 00:06
      Zaszalej troche!
Pełna wersja