opowiedz mi...

IP: 217.153.44.* 26.02.03, 20:01
opowiedz mi o swojej miłości....
    • a.polonia Re: opowiedz mi... 26.02.03, 20:05
      moja jest daleko
      :(
      • Gość: vita Re: opowiedz mi... IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.03, 20:50
        moja jest we mnie.Nie ma już kogoś obok mnie ale miłość jest we mnie.Staram się
        aby była dobra i spokojna ,choć czasem wychodzi żal,poczucie krzywdy.Pracuję
        nad tym aby to nie,,wychodziło,,-bo przecież wówczas nie jest to prawdziwa
        miłość.
        • ja_nek Re: opowiedz mi... 26.02.03, 21:42
          Była czymś najlepszym co mogło mnie spotkać.
          Dziś spokojnie czekam na to, by miłość wróciła w kimś nowym...

          Pozdrawiam
          janek
          • Gość: soren Re: opowiedz mi... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.03, 23:52
            trwam w nadzei, że mnie szuka i kiedyś znajdzie...
    • Gość: taki_sobie_ktos Re: opowiedz mi... IP: *.2a.pl 26.02.03, 22:32
      Ta Miłość... Przyszła do mnie po cichu. A potem nagle zdałem sobie sprawe, że
      odkrywa zupełnie nowego mnie. Że nie jestem juz tym samym facetem co kiedyś.
      Starałem sie byc lepszy, nie tylko dla niej, ale także (a może przede
      wszystkim...?) dla wszystkich wokół. Z dumą opowiadałem jej co dobrego dzis
      zrobiłem, komu udało mi się pomóc i widziałem jak sie uśmiecha do mnie,
      dziekując mi bez słów cała swoja kobiecością, dobrze wiedząc, że to jest mój
      skromny podarunek dla niej. Z równie wielką dumą słuchałem o tym co ona dziś
      zrobiła i czułem jak rosnie we mnie uwielbienie dla tej słodkiej małej
      dziewczynki jaka była w takiej chwili, patrząc mi w oczy. To była
      najcudowniejsza wspólna motywacja. Rozumieliśmy sie bez zbędnych słów.
      Niepotrzebne było jakiekolwiek upewnianie się... Pytanie "rozumiesz mnie?"
      znikło z naszego języka. Czasem znikały z niego też inne pytania, słowa, całe
      zdania. Wystarczyło krótkie przecięcie się naszych spojrzeń, wystarczyło często
      za tysiąc najmądrzejszych słów, albo za to jedno, proste... I te nasze
      opowiadanie sobie o tym co dzis widzieliśmy i co nas poruszyło... O małym
      usmiechającym się chłopcu w autobusie, o stadzie ptaków które poderwało się
      nagle z łąki, o staruszce która cicho poprosiła o parę groszy patrząc prosto w
      oczy... I te cudowne chwile rozkoszy jaką dawał nam każdy dotyk, kiedy nic nie
      było juz ważne, a świat poza naszymi ciałami nie istniał. A potem leżąc
      patrzylismy sobie w oczy czując sie tak bezpieczni, wdzięczni sobie wzajemnie
      za to że jakimś magicznym trafem przecieły się nasze życia. Często patrzyłem na
      nią, na jej twarz, najpiękniesze na świecie usta, wielkie oczy mieniące się
      czasem kocią dzikością a czasem słodką dziecięcością, chłonąłem wzrokiem każdy
      jej gest, ruch krok... I wiedziałem, że nawet jakby nagle znikły wszystkie
      kwiaty na świecie, nawet bym tego nie zauważył - tak bardzo ona zaspokajała
      moją potrzebe oglądania piękna. Nie potrzebowałem nic wiecej. Moja słodla
      kochana dziewczynka często przychodziła do mnie i wtulała się, tak bardzo ufna
      i bezpieczna. I byłem wtedy tak bardzo, bardzo, bardzo dumny... Kiedy mijalismy
      się przechodząc obok siebie, nie umielismy się nie dotknąc choćby na ułamek
      sekundy. Wiedzieliśmy, że nasze dusze są połaczone.
      Była moją nagrodą...
      • Gość: maria45 Re: opowiedz mi... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.03, 08:37
        Wiesz ile ludzi biegnie całe swoje życie za taką miłością jak Twoja?
        Nawet jeśli piszesz o tym w czasie przeszłym to i tak jesteś bogaty.Kiedy
        zamykasz oczy masz obraz o który możesz się oprzeć.
        Cieszę się Twoim przeżyciem-"taki sobie ktosiu"
        Chroń te wspomnienia.Bez nich życie byłoby puste.
        • Gość: taki_sobie_ktos Re: opowiedz mi... IP: *.2a.pl 27.02.03, 18:38
          wiem...
          i dziekuje........
    • m234 Re: opowiedz mi... 27.02.03, 20:55
      ja opowiem:
      moja miłość była moją nadzieją, moja nadzieja była moim życiem, ale nadzieja
      właśnie umarła więc...
    • Gość: ona Re: opowiedz mi... IP: PROXY:* / 172.20.6.* 27.02.03, 22:06
      moja boli, rani ale nie potrafię się wyzwolić, jeszcze nie teraz choć wiem że
      mnie niszczy....
    • meduza4 Czym jest moja milosc? 28.02.03, 10:07
      Czym jest moja milosc? Mysla, snem, marzeniem;
      niezwykla przygoda, prawdy odkrywaniem,
      najdelikatniejszym serca uderzeniem,
      tesknota bez granic i poszukiwaniem...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja