Piękny film o miłości...

01.09.06, 19:58
Filmów o miłości jest wiele, a nawet bardzo wiele.Dlatego nie pytam o
najpiękniejszy,ale chociażby tylko o piękny.

Właśnie obejrzałam "Pamiętnik" i to jest piękny-moim zdaniem- film o miłości.
A jakie są Wasze typy?
    • duszka2 Re: Piękny film o miłości... 01.09.06, 20:26
      np. "Miedzy piekłem i niebem" ...taka miłośc nie tylko za życia;-)
      był tez kiedys taki film...chyba " Kiedy znowu spotkamy sie" - niby nic takiego ...
      • Gość: :-)) Re: Piękny film o miłości... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 20:56
        Miłośc nie tylko za życia...
        To musi byc piękny film.
        • duszka2 Re: Piękny film o miłości... 01.09.06, 21:07
          sugeruje, że znamy sie nie tylko z tego zycia i kochamy nie tylko raz...;-)
          • Gość: :-)) Re: Piękny film o miłości... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 21:20
            To bardzo prawdopodobne że tak własnie bywa z miłościa od pierwszego spojrzenia.
            To nie pierwsze spotkanie dwojga ludzi ale kontynuacja ich dawnej wielkiej
            milości ktora kiedys została przewrwana. Spotykają się po wielu, wielu latach i
            znów chcą być razem. Tak tez mozna wytłumaczyć milość gejowską, prze pomyłkę
            jedno z kochanów dostało w nowym wcieleniu męska skórę, a serca ciągle te same.
            • duszka2 Re: Piękny film o miłości... 01.09.06, 21:23
              To takie deja vu ( czy jak to sie tam pisze) ale bardzo urealnione.
              Może rzeczywiście to tłumaczy też, ze reinkarnacja istnieje?
              Skad w takim razie odczucie, gdy spotykamy miłośc swojego zycia, niekoniecznie
              raz jeden, że znamy te oczy, ale nie wiemy skąd?
              • dusia731 Re: Piękny film o miłości... 02.09.06, 00:09
                Duszko, widocznie przez czałe życie szukamy naszej zagubionej przed
                wielu,wielu laty miłości i po drodze trafiamy na osoby które mają podobne do
                niej oczy, dłonie, sylwetkę, i zakochujemy sie tylko na krótko, bo to przeciez
                nie jst ta osoba którego szukamy.
                Kiedy wreszcie niespodziewanie go ujrzymy nogi pod nami sie uginają, cieszymy
                się że nasze drogi skrzyżowały sie wreszcie nie możemy spać przez kilka nocy po
                pierwszym spotkaniu, jak było w moim przypadku.
                • duszka2 Re: Piękny film o miłości... 02.09.06, 10:20
                  Dusiu, tylko kilka nocy nie mogłas spac? Ja czułam zanik mowy, gdy miałam z nim
                  rozmawiac;-)
                  • lusia501 Re: Piękny film o miłości... 02.09.06, 12:03
                    Kilka nocy. Póżniej poradziłam sobie z sytuacją, tłumiłam, związywałam
                    sznureczkiem by wydawała się mniejsza, ściskałam, miętosiłam i bylo nieżle do
                    czasu.
                    Z mową może nie mialam takich problemów ale był brak odzewu z drugiej strony
                    więc zamilkłam.
                    Przecież nie zawsze druga strona czuje to co my, nie należy się narzucać innym,
                    gdy tego nie chcą.
                    • duszka2 Re: Piękny film o miłości... 02.09.06, 12:42
                      choćby były z drugiej strony podobne reakcje ale brak kroków trzeba zamilknąć,
                      to prawda...
                      jednak zawiązywanie uczuć sznureczkiem niewiele chyba daje...i tak wybrzuszy się
                      w innym miejscu ze zdwojoną siłą...jak balonik naciśniety z jednej strony...to
                      trzeba zaakceptowac w sobie, a czas zrobi swoje...
                      • monnia3 Re: Piękny film o miłości... 02.09.06, 12:53

                        Hhhmmm czas..cos w tym jest tylko trzeba dodać: baaardzo długi czas...
                        Znacie maksymę: czas to dobry nauczyciel...
                        Niestety bardzo wymagający...

                        Pozdr.:)
                        per aspera ad astra...
                        • duszka2 Re: Piękny film o miłości... 02.09.06, 12:56
                          małe 2-3 latka;-)) pikuś
                          • monnia3 Re: Piękny film o miłości... 02.09.06, 12:59
                            Dokładnie:) miałam tak samo...ale za to teraz moge normalnie z nim
                            rozmawiac...tak po koleżeńsku bez emocji;) dobrze jest rozstac sie w zgodzie
                            bez gorzkich słów i obwiniania sie bo potem to zostaje w sercu i ciąży jak
                            ołów...
    • chole Re: Piękny film o miłości... 01.09.06, 21:44
      Cudny film - mam go w swojej filmotece. Oglądałam parenaście razy. w realu chyba
      nie ma takiej miłosci??????????? ........... no przynajmniej ja jej nie
      spotkałam a może jej nie zauważyłam??????????
    • Gość: onaaaaa Re: Piękny film o miłości... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 22:00
      zycie pisze najlepsze scenariusze
      • monnia3 Re: Piękny film o miłości... 01.09.06, 23:33
        Kurcze a ja nie widziałsm tego filmu:( ale ostatnio po raz enty
        obejrzałam ,,miasto aniołów,, (choć średnio lubię mag reayan) i pamietam jak
        spłakałam sie jak norka na ,,wichrach namiętności,, ech...ten brad
        pitt:).czasem wydaje się że takie wielki namiętności to tylko na filmach ale
        uwierzcie mi w życiu też tak bywa a jak potem ciężko....serce to naprawdę
        niezastąpiony scenarzysta.Zazdroszczę tym którzy są kowalami sego losu i
        potrafią kierowac się rozsądkiem i wytrwać w postanowienich.Czemu jest tak że
        chociaż wiemy iż bedziemy cierpieć brniemy po uszy dla kilku chwil
        szczęścia?...
        • duszka2 Re: Piękny film o miłości... 02.09.06, 10:24
          Tez niedawno ogladałam po raz drugi "miasto aniołów"...jest tam coś co sie
          zdarza chyba wszystkim zakochanym...myślą o sobie jednocześnie, wyczuwajac swoje
          mysli, uczucia emocje... Ładnie to było pokazane...podobny motyw był w "między
          piekłem i niebem"...w zyciu jesli nikt nam nie opowie jak było do końca łudzimy
          się, że to nie możliwe...a może jednak?
    • rycerz.krola.artura Re: Piękny film o miłości... 02.09.06, 02:20
      "Frankie i Johnny"
    • Gość: & Re: Piękny film o miłości... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 15:16
      niestety, nic mi nie mowi ten tytul
      moze cos wiecej na temat?

      dla mnie najpiekniejszym filmem o milosci... wroc, takim ktory mi sie
      najbardziej podobal byl "Lost in Translation"
      najawazniejeze jest to co "pomiedzy", to niewyrazalne miedzy ludzmi... a uroda
      i niewinnosc glownej bohaterki tez miala swoj udzial w mojej ocenie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja