Dodaj do ulubionych

Czy szukamy ideałów czy wręcz przeciwnie?

28.02.03, 21:29
Czasem podczytuję sobie babskie serwisy, czasem gdy wpadnie mi w ręce jakaś
babska gazeta - przejrzę, ale ostatnio w pewnym babskim serwisie internetowym
przeczytałem o czymś o czym tu (na forum) też już wspomniano.

Jak to jest: poszukujemy ideałów czy wręcz przeciwnie ideały nas nudzą?
Ideał: taki zwyczajny, może nieatrakcyjny? Nużący? Przecież w idealnym
związku nic się nie dzieje. Słodkie pogaduszki, kwiaty, miłe słówka, sms-y,
do niczego nie można się przyczepić.
Czy pociąga nas taka zwykłość?
A może niektórzy z nas wolą gdy coś się jednak dzieje, kiedy można się godzić?
Ja wiem, co mnie pociąga, a Wy?

Pozdrawiam
janek
Obserwuj wątek
    • kwasna_cytryna Re: Czy szukamy ideałów czy wręcz przeciwnie? 28.02.03, 21:45

      Wydaje mi się, że pojęcie ideału jest bardzo subiektywe. Ktoś idealny dla
      jednej osoby, nigdy nie bedzie ideałem dla drugiej. Poza tym śmiem wątpić, czy
      na świecie istnieją osoby idealne. Wszyscy raczej składamy się z zalet i wad.
      To, co piszesz o zwyczajności (słodkie pogaduszki, kwiaty, miłe słówka,
      smsy...), wygląda mi raczej na początkową fazę znajomości, a nie na zwyczajne
      życie. Może zabrzmi to jak truizm, ale życie jest bardziej skomplikowane i
      niosące ze sobą większy ładunek emocjonalny, zarówno w tym pozytywnym, jak i
      negatywnym znaczeniu. Przecież w życiu zawsze się coś dzieje - dla jednych
      problemem będzie mleko, które wykipiało, a dla innych jak przeżyć do pierwszego.
      A zwyczajność równie dobrze może być codzienną rutyną, lecz także np. spokojem
      ducha.
    • jayne Re: Czy szukamy ideałów czy wręcz przeciwnie? 28.02.03, 21:48
      Nie wiem.
      Każdy z nas ma swoje indywidualne preferencje związane z wyobrażeniami
      idealnego związku
      I dlatego mówię tylko za siebie: oby wszystkie zdarzenia przeplatały się ze
      sobą całym melanżem nastrojów i emocji. Niech będą tak kłótnie, jak i gorące
      pojednania...byleby tylko ten związek miał odpowiednią temperaturę:)
      Lubię skrajności...czy to źle o mnie świadczy?
    • Gość: Pola Re: Czy szukamy ideałów czy wręcz przeciwnie? IP: *.extern.kun.nl 28.02.03, 22:06

      > Ja wiem, co mnie pociąga, a Wy?

      Janku, fajnie byloby, gdybys napisal, czy Ty szukasz
      idealu i co Cie pociaga :-))

      Dla mnie to temat rzeka....nie wiem, z ktorej strony to
      ugryzc, zeby za bardzo nie odejsc od istoty "sprawy" :)
      Ja nie szukam idealow. Co wiecej, ja nie szukam. Samo
      przychodzi. Nie zakochuje sie w wizji zwiazku - idealnego
      czy tez nie, zakochuje sie w czlowieku, tu i teraz - a
      reszte czas pokaze. Nad reszta bedziemy pracowac.
      Przyznam jednak, ze lubie jak cos sie dzieje, nie lubie
      spokoju, bo boje sie, ze wpadne (wpadniemy) w rutyne,
      marazm. I nie chodzi mi o jakies ekstremalne sytuacje,
      klotnie i ogniste pojednania, a o to, zeby od czasu do
      czasu dzialo sie cos szalonego. Lubie dlatego facetow z
      "jajami" (hm, sorki za niewybredne okreslenie, ale jestem
      zmeczona i nie chce mi sie myslec :P), faceta, ktory
      potrafi mnie zaskoczyc. Taki ktos potrzebny mi jest, aby
      mnie pociagnac za soba. Przy kims spokojnym, sama staje
      sie flegmatyczna...
      ojej, ale obszerny temat :-)
      To tyle...w wielkim skrocie ...
      Pozdrawiam
      Pola
    • jmx Re: Ideał 01.03.03, 01:36
      Właściwie ideały nie istnieją... Ale można to rozumieć w inny sposób: szuka sie
      człowieka, którego MY będziemy uważać za ideał, to dla nas będzie najlepiej
      dobrany i dopasowany; właśnie "idealny" pod każdym względem.

      Dla mnie idealny związek to taki, który mieści w sobie to wszystko co
      wymieniłeś: "zwykłe" rozmowy, sms-y, słodkie pogaduchy... itd. Ale również
      ścieranie się, spory, godzenie... Wspólne dochodzenie do pewnych stanowisk.
      Po prostu taki w którym mogę być sobą, nie muszę niczego udawać, oczywiście tak
      samo druga strona.
      Naturalność, otwartość, bezpośredniość... i ten niepokojący błysk w oku...
      • Gość: Dr.Belbo Re: Ideał IP: *.acn.waw.pl 01.03.03, 10:20
        To jest genialne.. :)
        Kiedy mam się zacząć zastanawiać?.. Przed poznaniem kogoś , czy tuz po..

        Przestańcie czytać babskie pisma to i kłopotów mniej na głowie będziecie
        mieli.. a i czasu więcej na myślenie o sprawach wartościowych.. na marzenia..
        A ty Janek od dziś masz czytać przegląd sportowy, CKM i Polskę zbrojną.
        I tym sposobem problem rozwiązałem:)
        • kwasna_cytryna Re: Ideał 01.03.03, 10:28
          Gość portalu: Dr.Belbo napisał(a):

          > A ty Janek od dziś masz czytać przegląd sportowy, CKM i Polskę zbrojną.

          A jak w Polsce zbrojnej pojawią się problemy kobiet służących w siłach
          zbrojnych ???? :P
    • Gość: ZUZIA dzikość serca IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 01.03.03, 11:05

      Tylko to mnie pociąga. Jayne ma rację, każdy z nas ma inne preferencje
      i potrzeby. Kiedyś byłam w związku z prostym facetem
      ( nie znaczy prostackim) jadacym rano do pracy, wracającym po pracy,
      wieczorem rozmawiającym o rachunkach....i z brakiem spontaniczności.
      Żyją na świecie osoby pragnące i potrzebujące takich partnerów.
      Dla mnie najlepszy był zwiazek, o którym wspomniałam w "ach ta..."
      Moze dlatego, że uważam iż partnerzy powinni mieć coś wspólnego np
      jakieś zainteresowania ( choć nie gusta - od czasu do czasu dobrze jest
      obrzydzić komuś rybą, której nie cierpi jakiś posiłek :), ale nie chować
      ulubionego widelca na dno szuflady, spakować sie w 10 minut, wsiażć w samochód
      bez zachamowan, siąść na krakowskim Kazimierzu i obserwując innych,
      popijać piffo do pożnej nocy, być chociaż troszkę zazdrosnym :)

      • ja_nek Re: dzikość serca 01.03.03, 18:31
        Belbo, za przeglądem sportowym nigdy nie przepadałem, CKM - nie powiem, żebym
        czytał, bo raczej oglądałem kilka lat temu, a jeśli chodzi o technikę wojskową
        jestem na bieżąco:)
        Nasze PT 91 "Hard" konkurują z rosyjskim T-90 i ukraińskim T-84 w Indiach i
        Malezji. Naszą wersją F-16 C/D block 52 latają obecnie Grecy i Izraelczycy. A
        kobiety w siłach zbrojnych? Taką dla przykładu Demi Moore wolę jako kobietę, a
        nie jako ogoloną marine czy navy seal:)

        A powracając do meritum.
        Załóżmy: we wszystkim się zgadzacie z partnerem. jest zgodny, ma swoje zdanie,
        ale ono pokrywa się z Waszym. Powód do radości czy do zmartwienia?

        Pozdrawiam
        janek
        • kwasna_cytryna Re: dzikość serca 01.03.03, 20:58
          Mnie jakoś ogarniają wtedy wątpliwości, czy mamy rację w tej zgodności. Bo
          może mylimy się oboje. W takim związku brak mi dyskusji, patrzenia na sprawy z
          różnych stron, wymiany poglądów i doświadczeń.
          Ale tak to chyba w życiu jest, że nie ma tak zgodnej i idealnej pary.
          Najczęściej jednak okresy ciszy i spokoju przeplatają się z okresem burz.
        • jmx Re: nudność serca 01.03.03, 21:35
          ja_nek napisał:

          > Załóżmy: we wszystkim się zgadzacie z partnerem. jest zgodny, ma swoje
          zdanie,
          > ale ono pokrywa się z Waszym. Powód do radości czy do zmartwienia?

          To chyba nie miłość (partnerska) ale przyjaźń. A może brak szczerości u którejś
          ze stron?
        • Gość: Pola Re: dzikość serca IP: *.extern.kun.nl 01.03.03, 21:54

          > A powracając do meritum.
          > Załóżmy: we wszystkim się zgadzacie z partnerem. jest
          zgodny, ma swoje zdanie, ale ono pokrywa się z Waszym.

          ---we wszystkich sprawach? nie wierze w taka sytuacje...

          Janku, zadajesz duzo pytan, a sam nie wypowiedziales sie
          jeszcze :)

          Pozdrawiam
          Pola
        • jayne Re: dzikość serca 01.03.03, 23:08
          ja_nek napisał:

          (......)

          wszystko jedno, co napisał Janek - dla mnie są to bzdury
          To tak, jakby druga osoba zapytała przed północą: gramy w szachy czy wyszywamy
          serwetki?
          Choć, jeśli o mnie chodzi, ze względu na różnorodność emocji towarzyszących
          wybrałabym szachy:)
          I po co włączałam komp?? Janku - zdenerwowałeś mnie dzisiaj!
          • ja_nek Re: dzikość serca 02.03.03, 00:37
            Jayne, ja tylko głośno się zastanawiam w tym wątku i nic więcej. Czy
            podobieństwa bardziej przeszkadzają, a może i nie....
            Łatwo Cię zdenerwować. Dziwne jak łatwo.....

            Pozdrawiam
            janek
              • jayne Re: wzajemne zrozumienie? 02.03.03, 17:51
                kwasna_cytryna napisała:

                > Może miała ciężki dzień????

                Nie, wręcz przeciwnie:)))

                A w związku z tematem, przypomniały mi się dwie historyjki:
                - Biedne, oddane sobie małżeństwo. Zbliżają się święta, czas prezentów i...brak
                pieniędzy na podarunek dla najbliższej osoby. Kochająca żona sprzedaje swe
                piękne, długie włosy, aby kupić mężowi piękny łańcuszek do zegarka.
                Mąż - nic o tym nie wiedząc - sprzedaje zegarek, aby kupić piękny grzebień dla
                żony. ( z opowiadania O'Henry'ego)

                - Dwie siostry mają jedną pomarańczę, którą dzielą sprawiedliwie pomiędzy
                siebie po połowie. Jedna z nich wzięła swoją część, zjadła owoc i wyrzuciła
                skórkę, a druga wyrzuciła miąższ i dodała skórkę do ciasta. (opow. M. Parker
                Follet)

                A przecież w obu przypadkach było tak ciepło, miło, rodzinnie i ze zrozumieniem
                wzajemnym.
                Mogłabym jeszcze przywołać Bergmana i 'zamiatanie pod dywan', ale chyba
                wystarczy.
                :)
    • meduza4 Re: Czy szukamy ideałów czy wręcz przeciwnie? 03.03.03, 09:55
      ja_nek napisał:

      >
      > Jak to jest: poszukujemy ideałów czy wręcz przeciwnie
      ideały nas nudzą?
      > Ideał: taki zwyczajny, może nieatrakcyjny? Nużący?
      Przecież w idealnym
      > związku nic się nie dzieje. Słodkie pogaduszki, kwiaty,
      miłe słówka, sms-y,
      > do niczego nie można się przyczepić.
      > Czy pociąga nas taka zwykłość?
      > A może niektórzy z nas wolą gdy coś się jednak dzieje,
      kiedy można się godzić?

      To chyba nie do konca tak... Ja nie szukam idealu,
      chociaz mam klarowny obraz tego jakie cechy osobowosci
      bylyby mile widziane u mojego wysnionego mezczyzny...
      Ale cyrk na kolkach polega na tym, ze zbyt szybko sie
      zakochuje -czasem wystarczy jedno przydlugie
      spojrzenie, jeden usmiech, jedna cieplejsza nutka
      w glosie i stoje jak zahipnotyzowana gapiac sie na
      moje nowe objawienie, ktore czesto sie nazywa stary
      znajomy w nowej odslonie...
      I tragizm sytuacji polega na tym, ze starzy znajomi
      maja juz poukladane zycie, ktorego nie zamierzam
      burzyc z powodu kilku szybszych uderzen mego serca...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka