apf 28.02.03, 22:59 "kochać to nie znaczy", łatwo powiedzieć:) skalne łożysko, hehehehe. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
czort Re: Małżenstwo z rozsądku 02.03.03, 10:29 dobry tytul watku, apf. i nie powiem, z rozsadku malzenstwa sa o wiele bardziej udane, niz te z tzw. wielkiej milosci. tylko musimy prawidlowo okreslic pojecie rozsadku, i malzenstwa z rozsadku. jesli dwoje dojrzalych, podkreslam - dojrzalych, ludzi wiedzacych, czego oczekuja od zycia, postanawia sie pobrac, tzn wspolnie wspierac, miec o czym rozmawiac, ustanowic jakies swoje wlasne priorytety w zyciu i dazyc sukcesywnie do nich - jakiez to jest normalne. a zarazem piekne zwyczajnoscia. bo zwyczajnosc w moim mniemaniu nie jest okresleniem pejoratywnym. zwyczajnosc - to poczucie bezpieczenstwa, zwyczajnosc - to ciepla codziennosc zwyczajnosc - to poczucie przynaleznosci do jakiejs grupy zwyczajnosc - jakie to cudne slowo!! a jeszcze jedno - malzenstwo z rozsadku nie oznacza, ze bez milosci:))) Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: Małżenstwo z rozsądku 02.03.03, 19:10 czort napisała: > a jeszcze jedno - malzenstwo z rozsadku nie oznacza, ze bez milosci:))) też tak myślę, tak ładnie napisałaś, że wiesz, rozsądku mi niebrakuje, itd. :) Odpowiedz Link Zgłoś
czort Re: Małżenstwo z rozsądku 02.03.03, 22:31 no coz, ja wiem, ze mi wlasnie rozsadku nie brakuje:))) NIECH ZYJE ROZSADEK Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: Małżenstwo z rozsądku 03.03.03, 19:56 czort napisała: > no coz, ja wiem, ze mi wlasnie rozsadku nie brakuje:))) > NIECH ZYJE ROZSADEK wiesz o czym mówię, raz się w życiu widzieliśmy się na żywo, zachwyciłaś się moim kolegą, Janka widziałem już kilka razy:) Messję tylko raz, ale jak z Jankiem będziemy oceniać biusty publicznie w czasie spotkania, a agresywne kobiety wyślemy by walczyły w błocie z Vena111, itd. lubię ludzkie dramaty na ekranie:) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Małżenstwo z rozsądku 03.03.03, 21:38 apf napisał: > czort napisała: > > > no coz, ja wiem, ze mi wlasnie rozsadku nie brakuje:))) > > NIECH ZYJE ROZSADEK > > wiesz o czym mówię, raz się w życiu widzieliśmy się na żywo, > zachwyciłaś się moim kolegą, > > Janka widziałem już kilka razy:) > > Messję tylko raz, ale jak z Jankiem będziemy oceniać > biusty publicznie w czasie spotkania, > a agresywne kobiety wyślemy by walczyły w błocie > z Vena111, > > itd. > > lubię ludzkie dramaty na ekranie:) a ja twoje historie, pod warunkiem, ze sa opowiedziane z sensem:) poza tym nie rozumiem dlaczego chcesz naslac agresywne kobiety na vene? Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Małżenstwo z rozsądku 03.03.03, 21:09 czort napisała: > no coz, ja wiem, ze mi wlasnie rozsadku nie brakuje:))) > NIECH ZYJE ROZSADEK "ci"?:) widzialam przyklady:) messja Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: Małżenstwo z rozsądku 03.03.03, 21:22 messja napisała: > widzialam przyklady:) Hehehehe, żeby od razu tak wypominać? 2010 :) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Małżenstwo z rozsądku 03.03.03, 21:30 apf napisał: > messja napisała: > > > widzialam przyklady:) > Hehehehe, żeby od razu tak wypominać? > > 2010 > > :) nic nie poradze - pamietliwa jestem:) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Małżenstwo z rozsądku 02.03.03, 12:25 Myślę, że gdyby ktoś NAPRAWDĘ "używał" zdrowego rozsądku przy podejmowaniu takiej decyzji to żadnych małżeństw by nie było ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozsadna? Re: Małżenstwo z rozsądku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.03, 20:11 Ja właśnie zastanawiam sie nad ta decyzja tzn. małzenstwem z rozsadku.I powiem jedno, ze moze moja decyzja zapewni mi spokojne, pełne bezpieczenstwa zycie, ale mysle,ze w ten sposob moge tez cos stracic i nie wiem czy tego wlasnie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
czort Re: Małżenstwo z rozsądku 02.03.03, 22:30 a co mozesz stracic? cos? jesli sama nie wiesz, co to jest to cos, to jak mozesz okreslic, ze cos mozesz stracic? nie, kochana, ten znak zapytania w twoim nicku to naprawde jedyne co wiesz! przeciez tak naprawde w malzenstwie, no w kazdym zwiazku, najwazniejszy jest szacunek do drugiej osoby. uniesienia mozesz zawsze przezywac podczas burzy na jeziorze, gdy plyniecie zaglowka. wiesz, jak wtedy podnosi sie poziom adrenaliny??? i jak ten twoj zwyczajny, cichy facet nagle zaczyna sie cieszyc ze zlej pogody wrzeszczac na glos ze szczescia, ze moze bezpiecznie doprowadzic lodz do portu i utulic twoj strach i przerazenie chociaz sam lubi zywiol? wtedy wlasnie wylazi z niego mocarz!!! kurcze, dziewczyno, zycie w 99% skalda sie z codziennosci! a jesli ci nie pasuje, to pojedz do stanczyk za goldapia i tam skocz na banji. starczy ci na kilka lat :))) Gość portalu: rozsadna? napisał(a): > Ja właśnie zastanawiam sie nad ta decyzja tzn. małzenstwem z rozsadku.I powiem > jedno, ze moze moja decyzja zapewni mi spokojne, pełne bezpieczenstwa zycie, > ale mysle,ze w ten sposob moge tez cos stracic i nie wiem czy tego wlasnie chce > . Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Małżenstwo z rozsądku 02.03.03, 23:18 Zapewnienie bezpieczeństwa...... dostatniego spokojnego życia..... Za mało, za mało, aby stworzyć związek. To nie handel. Ty mi to, ja Ci coś, to nie tak. Bo kiedy zniknie dostatek, bezpieczeństwo, spokój, to nie zostanie nic. A musi być coś w sercu, bez tego nie ma zaangażowania, nie ma walki, starania o siebie.... Zwyczajność może być obok tego, ale bez tego czegoś w sercu nie ma nic. Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
dzdzownica_magda Re: Małżenstwo z rozsądku 02.03.03, 23:23 Janku, a czy nie sądzisz że czasami takie małżeństwo z rozsądku może się przerodzić w coś o wiele trwalszego niż chwilowe zauroczenia? bo czym jest małżństwo.... > Zapewnienie bezpieczeństwa...... dostatniego spokojnego życia..... > Za mało, za mało, aby stworzyć związek. To nie handel. Ty mi to, ja Ci coś, to > nie tak. > Bo kiedy zniknie dostatek, bezpieczeństwo, spokój, to nie zostanie nic. > A musi być coś w sercu, bez tego nie ma zaangażowania, nie ma walki, starania o > > siebie.... > Zwyczajność może być obok tego, ale bez tego czegoś w sercu nie ma nic. > > Pozdrawiam > janek Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Małżenstwo z rozsądku 02.03.03, 23:59 Myślę, że małżeństwo z rozsądku może stać się kochajacym związkiem, ale według mnie nie da się tego załozyć, że tak właśnie będzie. A chwilowe zauroczenia to nie miłość. Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: Małżenstwo z rozsądku 03.03.03, 08:38 ja_nek napisał: > Myślę, że małżeństwo z rozsądku może stać się kochajacym związkiem, ale według > mnie nie da się tego załozyć, że tak właśnie będzie. A chwilowe zauroczenia to > nie miłość. Janku, w przeciwieństwie do ciebie mam za sobą 9 lat małżeństwa z miłości właśnie. Rzygać mi się chce, gdy słyszę twoje romantyczne pierdoły nt. małżeństwa - życie to codzienność (prawie całe, oprócz chwil romantycznych i szalonych) i zawsze jest to układ polegający na dawaniu i braniu, wymianie usług, sprawianiem sobie nawzajem przyjemności, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Małżenstwo z rozsądku 03.03.03, 11:46 Jaki z tego wniosek? Jakbyś nigdy nie kochał, to byłbyś dziś szczęśliwszy? Żałujesz, że kochałeś? Czy żałujesz, że akurat tą kochałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: Małżenstwo z rozsądku 03.03.03, 14:39 ja_nek napisał: > Jaki z tego wniosek? > Jakbyś nigdy nie kochał, to byłbyś dziś szczęśliwszy? > Żałujesz, że kochałeś? > Czy żałujesz, że akurat tą kochałeś? Przepraszam, za mówiłem o "rzyganiu", chyba za ostro:) Małżeństwo (formalne) zawsze się deklaracją, w której o ile pamiętam - nie dekalaruje się tylko miłości. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Małżenstwo z rozsądku 03.03.03, 17:34 Nie szkodzi:) A poza tym: nie jestem entuzjastą małżeństwa. Dopóki nie ma sformalizowanego związku, dopóty ludzie się starają. Potem siadają na laurach i myślą: "już jego /ją mam". Odpowiedz Link Zgłoś
widziane_z_boku Re: Małżenstwo z rozsądku 03.03.03, 18:52 ja_nek napisał: > Nie szkodzi:) > A poza tym: nie jestem entuzjastą małżeństwa. Dopóki nie ma sformalizowanego > związku, dopóty ludzie się starają. Potem siadają na laurach i myślą: "już > jego /ją mam". Mysle, ze takie malzenstwa bardzo szybko sie rozpadaja. Jest to czysto teoretyczna wizja. Moge potwierdzic na podstawie wlasnych doswiadczen to co twierdzi apf. I ludzie, ktorzy bujaja tylko w oblokach niech nigdy nie wstepuja w zwiazki malzenskie. Musi byc i milosc i proza zycia. Czy sa malzenstwa tylko z rozsadku? Odpowiedz jest oczywista. Czy jest tam szczescie? Odpowiedz nie jest juz oczywista. Odpowiedz Link Zgłoś
samowolny Re: Małżenstwo z rozsądku 03.03.03, 20:13 materialisci powiadaja , ze nie liczy sie miłośc lecz nieruchomość bo miłość przemija a nieruchomość pozostaje:))) Odpowiedz Link Zgłoś