nie kocham Go...co teraz ? Pomocy!!

06.09.06, 11:21
Mam skomplikowaną sytuację, ale opiszę ją bardzo pokrótce. Otóż mam 21 lat i
jestem w związku 4 lata. Gdy zaczelismy się spotykac miałam 17 lat i...wstyd
przyznac..zgodziłam się być z Nim, mimo iz nie byłam zakochana....Po prostu
nie chciałam byc sama, fajniej było spotykać się ze znajomymi będąc parą,
zwłaszcza ze wielu moich przyjaciół było sparowanych. K. jest fantastycznym
człowiekiem, niesamowicie we mnie zakochanym. Po roku zdałam sobie sprawę ze
chyba Go kocham...tak mi się zdawało, mimo iz nie byłam w nim zadurzona ani
zauroczona. Nadal, po 4 latach (sic!!!) nie jestem pewna mych uczuc do Niego,
On natomiast chce spedzic ze mna całe swe zycie, wybaczajac mi wszystko,
akceptujac me kaprysy i to ze podobaja mi się inni faceci i daje się
podrywać. Jestem do Niego baaaaardzo przywiązana i nie wyobrażam sobie mego
zycia bez K. Ale...chyba traktuję Go jako najlepszego najblizszego
przyjaciela, bez namiętnosci. Nie wiem, czy ja po prostu nie jestem zdolna
kogos pokochac, moze jestem rozpieszczoną egoistką? Ale z drugiej strony
serce nie sługa....Tym bardziej ze jakos dziwnie wielu innych mezczyzn mnie
pociaga, a K. nie, nawet nie czuję potrzeby by byc dla Niego atrakcyjną. Czy
mam rozstac się z nim, bezwzglednie mi oddanym, kochającym po grób i
obiecującym złote góry? Czy nadal czekac na cud, az się w Nim obłednie ni
stąd ni zowąd zakocham? Mozna kochac bez zakochania? Czy jestem niemoralna,
trzymajac kogos tak długo w niepewnosci, robiąc mu nadzieję, byc moze złudną,
ze go pokocham? A moze faktycznie kiedys nagle pokocham, tak bezinteresownie?
Zaryzykować zerwanie zwiazku, tak bezpiecznego? Jak uwazacie?
    • piotr27wawa Re: nie kocham Go...co teraz ? Pomocy!! 06.09.06, 11:39
      Po co męczyc się laska:)). Męczyć siebie i jego. Daj se luz
    • Gość: ala Re: nie kocham Go...co teraz ? Pomocy!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 14:52
      łatwo powiedzieć zostaw go, ale nikt nie da Ci gwarancji ze w kolejnym związku
      będziesz szczęśliwa
      kiedyś zostawiłam wszystko i pozwoliłam by szalone uczucie zawładnęło mną
      całkowicie, było wspaniale ale gdy minęło kilka lat okazxało sie że nie mamy
      sobie nic do powiedzenia, on poszedł swoją drogą i zapomniał że ma dziecko - to
      boli...
      dzis wiem że przyjaźń , bezpieczeństwo i szacunek jest wżniejszy niz chwila
      szleństwa
      dziś wiem że człowiek który naprawdę Cię koch jest przy Tobie nie tylko wtedy
      gdy jest źle ale wtedy gdy świat sie wali
    • Gość: kaśka Re: nie kocham Go...co teraz ? Pomocy!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 15:00
      Co ty sobie wyobrażasz, że facet będzie skakał koło ciebie ciągle jak koło
      księżniczki a ty mu jakieś ochłapy będziesz dawać, testować ile jeszcze zniesie,
      i to mu starczy na całe życie?
      Zanim się z kimkolwiek zwiążesz na stałe to dorośnij, bo spieprzysz życie jemu i
      sobie i za pare lat będziesz sfrustrowaną żonką sfrustrowanego faceta, szukającą
      orgazmów na tylnym siedzeniu samochodów innych facetów, bo się przed ślubem nie
      wyszalałaś a mąż cię nie pociąga.
      • x_adam Re: nie kocham Go...co teraz ? Pomocy!! 06.09.06, 16:06
        Gość portalu: kaśka napisał(a):

        > Co ty sobie wyobrażasz, że facet będzie skakał koło ciebie ciągle jak koło
        > księżniczki a ty mu jakieś ochłapy będziesz dawać, testować ile jeszcze zniesie
        > ,
        > i to mu starczy na całe życie?
        > Zanim się z kimkolwiek zwiążesz na stałe to dorośnij, bo spieprzysz życie jemu
        > i
        > sobie i za pare lat będziesz sfrustrowaną żonką sfrustrowanego faceta, szukając
        > ą
        > orgazmów na tylnym siedzeniu samochodów innych facetów, bo się przed ślubem nie
        > wyszalałaś a mąż cię nie pociąga.

        Dobre kasiu sie ubawiłem z tego:)). Brawo, szczere ale prawdziwe

        Daj sobie spokój to moja rada
    • zieew Re: nie kocham Go...co teraz ? Pomocy!! 06.09.06, 15:20
      >A moze faktycznie kiedys nagle pokocham, tak bezinteresownie?

      Jasne! od dziś, równo za 10 lat, 3 miesiące i 4 dni go pokochasz. Ja Ci to
      gwarantuję!:)


      • Gość: melania Ja wplatałam sie w taki związek.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 19:30
        Wyobraź sobie, że moje sytuacja była i jest podobna do twojej. Tylko że ten
        meżczyzna z którym jestem związana jest moim mężem i mamy dziecko. Tylko brak
        emocji i uczucia z mojej strony. Rozstań sie z nim napewno poznasz meżczyznę z
        którym będziesz szczęsliwsza i będzie między wami duża chemia. Ja nie jestem
        szczęsliwa. Poznalam meżczyznę z którym moglabym przezyć cale zycie , ale
        przecież nie zmarnuje "harmonijenego" związku. A wiesz mi ze ucieklambym choć
        na tydzień.... Rzuć go...........i kieruj sie sercem jestes naprawdę bardzo
        młoda. Pożągluj troche facetami, poflirtuj... nie trzymaj sie jednego... nie
        warto.... Żyj dla siebie....Wiesz mi wiem co mówię rozumu człowiek nabiera z
        wiekiem......Ja już mam troche wiosen...
    • szubrawiec76 Re: nie kocham Go...co teraz ? Pomocy!! 06.09.06, 19:38

      ewidenty przykład aby nie nadskakiwać kobiecie.. i równie odwrotnie facetowi bo jeśli ma się wszystko to po co się starać. Chłopak niestety nie ma takiego doświadczenia że w związku nie można tylko dawać ale trzeba też brać... i Ty również żyjesz pod kloszem.
      Proponuję zerwać... im wcześniej.. tym lepiej... dojrzejesz do tego co jest najważniejsze w takim długim związku.. zaś On może nauczy się traktować kobiety z dystansem.
      Poza tym widzę że dobrze zdajesz sobie sprawę z sytuacji która jest obecnie... czyli nie może ona trwać wiecznie.. tylko z powodu zaniechania i wygodnictwa.
      taka jest moja subiektywna opinia.
    • demi-nl Re: nie kocham Go...co teraz ? Pomocy!! 08.09.06, 19:38
      Wiesz... jakbym słyszała siebie tylko z mniejszym stażem...
      Ja na razie zerwałam... Minął tydzien...nie jest mi ani smutno, ani żal ani nie
      tęsknie...czuje tylko okropne wyrzuty sumienia...z jednej strony żal mi jego bo
      biedaczek załamał się. Ja narazie nie jestem gotowa na nowy związek. I pytanie
      kto pokocha mnie z moimi humorkami, kaprysami i charakterkiem???
      Na razie spokojnie poczekam. Wiem, ze on bedzie tez na mnie czekał póki nie
      uloże sobie życia. Ja sama pcham go w ramiona innych ale on nie chce. Życze
      powodzenia. Rady nie dam bo sama musisz podjąć decyzje...
      • delusa Re: nie kocham Go...co teraz ? Pomocy!! 08.09.06, 19:48
        Eureka!
        Dotarlo do Ciebie, ze go nie kochasz. Eureka! Ale jak widac lubisz sie
        torturowac i faceta tez przy okazji. Tylko, please, na koniec nie oferuj mu
        banalu pt. "zostanmy przyjaciolmi", bo sie porzygam. Bez pasji nie ma milosci i
        nigdy nie bedzie.
Pełna wersja