znacie?

IP: 217.153.25.* 05.03.03, 11:13
obiektywnie wszystko wskazuje na to ze nalezy sie rozstac.kłotnie,
nieporozumienia, lek, coraz wiecej ciszy, bol, coraz mniej usmiechu...

subiektywnie resztki wiary, chec bycia z tym czlowiekiem, jednak wciaz
miłosc...

co robic w takiej sytuacji? juz od dluzszego czasu nic sie na lepsze nie
zmienia, proby i porazki...a jednak nie chce powiedziec DOSC. I wciaz mam
nadzieje. co mnie trzyma?
    • ja_nek Re: znacie? 05.03.03, 14:37
      Odpowiedziałaś sama na to pytanie. Wiara.
      Ja dołożę: nadzieja, lęk przed rozpoczynaniem bycia na nowo, boisz się
      samotności.

      Pozdrawiam
      janek
    • messja Re: znacie? 05.03.03, 14:46
      Gość portalu: emalka napisał(a):

      > obiektywnie wszystko wskazuje na to ze nalezy sie rozstac.kłotnie,
      > nieporozumienia, lek, coraz wiecej ciszy, bol, coraz mniej usmiechu...
      >
      > subiektywnie resztki wiary, chec bycia z tym czlowiekiem, jednak wciaz
      > miłosc...
      >
      > co robic w takiej sytuacji? juz od dluzszego czasu nic sie na lepsze nie
      > zmienia, proby i porazki...a jednak nie chce powiedziec DOSC. I wciaz mam
      > nadzieje. co mnie trzyma?

      co robic? probowac, tak dlugo, az braknie ci nie tylko wiary i nadziei, ale
      takze i sil. wkoncu przychodzi taki etap.
      co cie trzyma? lek przed przyznaniem sie, ze ten zwiazek nie ma sensu, ze ten
      bol, strach i cierpienie to wszystko nadaremno i ze dawno juz nadeszla pora by
      zajac sie raczej soba a nie ratowac to, czego uratowac nie mozesz.
    • Gość: Belbo Re: znacie? IP: *.acn.waw.pl 05.03.03, 18:10
      Znamy.. ale fimnał zawsze jest dobry.. razem czy osobno:)
      • ja_nek Re: znacie? 06.03.03, 00:26
        Jest coraz bliżej końca. Skoro Twój rozsądek podpowiada, że to już koniec, to
        miłość już nic nie wskóra. Samą nadzieją / marzeniem na lepsze jutro w związku
        zachować się tego nie da.
        Obym był w błędzie

        Pozdrawiam
        janek
        • quickly emalka, no i co sie szczypiesz? 06.03.03, 06:27
          Bylo, minelo. Nie mozna pokochac tej samej osoby drugi raz.
          Wiekszosc z nas, piszacych tutaj, przechodzila przez to co Ty juz nie raz.

    • rb13 Re: znacie? 06.03.03, 07:59
      To trudne podjąć jednoznaczna decyzję . Można pielegnować dogasające uczucie o
      ile widac tam jeszcze gdzieś na dnie dogasajacy żar. A jak go nie ma lub druga
      strona robi wszystko aby szybciej ten żar wygasł - to nie zostaje nic innego
      jak... kubełek zimnej wody i naprzód z podniesionym czołem do nowego życia.
      Miłość nie wygasa tylko czeka na nowe uczucie. Trzeba więc tylko to nowe
      uczucie poszukać ! Powodzenia.
      A tu mimo mrozu za oknem mi cudownie jakieś ptaszek trele czyni Wiosna idzie i
      czas nowej miłości.
      • Gość: emalka Re: znacie? IP: 217.153.25.* 06.03.03, 11:16
        dzieki Wam wszystkim. Wiecie, u mnie jakos ta wiosna nie zagląda przez okno ale
        za to zaczynaja układac mi sie mysli. Co prawda próbowałam uspokoic je najpierw
        alkoholem ale potem zrozumiałam ze to bez sensu. Bardzo szanuje mojego Ktosia i
        chyba lepiej rozstac sie kiedy jeszcze jest szansa na rozstanie bez krzyku bez
        bardzo bolesnych słow. takich rzeczy i takich słów potem sie nie zapomina. moze
        jak wiosna to i wiecej siły?
        buziaki dla Wszystkich czekajacych na wiosne
        • Gość: Tess Re: znacie? IP: *.telia.com 06.03.03, 11:39
          emalka,czasami trzeba pomoc losowi.
          Probowalas porozmawiac o problem-ie(ach) z partnerem,moze to tylko
          bagatele,male drobnostki,na ktora nagle dostaliscie inny punkt widzenia.
          Powodzenia i glowa do gory.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja