quickly
06.03.03, 06:39
...i szkoda, ze nikt z was nie moze isc ze mna. A piwko tam gdzie wlasnie ide
jest naprawde dobre... Zimne, bursztynowe, z pianka...
Na niebie ciezkie, olowiane chmury. Cieplo i parno. Palmy stoja w bezruchu,
tylko spadajace gigantyczne krople deszczu odbijaja sie od ich pioropuszy.
Obok mnie trzepia zawziecie jezorami, przezywajac swoje ziemskie problemy.
Jakie to wszystko malo wazne. Piwko delikatnie rozluznia miesnie. Chociaz
za pare dni bedzie juz Irak, to mimo wszystko blogi spokoj powolutku wkrada
sie w obolale od cwiczen miesnie...