Puk, puk

IP: *.icis.pcz.czest.pl 07.03.03, 16:10
To znowu ja, ech, jak to jest, ze zagladam na Romantice
dopiero wtedy, gdy wszystko mi sie sypie. Czy to
przytulisko dla zdeptanych serc...
Szkoda opowiadac o moich ostatnich perypetiach damsko -
meskich, mam wrazenie, ze im jestem starsza tym glupsze
bledy popelniam i bynajmniej nie ucze sie na starych.
Podsumowujac jest mi smutno i ciezko.

Opowiedzcie, co u was, duzo sie zmienilo, a moze
zupelnie niewiele. Co u Belba, Apfa, Kryzi, Messji.
Czy nadal mozna na romantice podyskutowac
intelektualnie, czy tylko romantycznie? ;)

Usciski Kochani

Lady in red
    • apf Re: Puk, puk 07.03.03, 16:52
      Przytul się Lejdi, jak było, tak i jest
      romantycznie i nawet (staram się)
      intelektualnie i erotycznie.

      Poza tym idzie wiosna:)
    • rb13 Re: Puk, puk 07.03.03, 16:56
      To może z wiosna ktoś podniesie to zdeptane serce pochucha ,podmucha i znów
      zacznie bić z pełne ochoty do życia.Pzdr.
    • messja Re: Puk, puk 07.03.03, 17:19
      >
      > Opowiedzcie, co u was, duzo sie zmienilo, a moze
      > zupelnie niewiele. Co u Belba, Apfa, Kryzi, Messji.
      > Czy nadal mozna na romantice podyskutowac
      > intelektualnie, czy tylko romantycznie? ;)
      >
      > Usciski Kochani
      >
      > Lady in red

      u mnie: chyba wszystko dobrze - wciaz kocham, niemodna odwzajeniona miloscia,
      wiec nawet nie wypada mi zbytnio sie rozpisywac na forum.
      nadal staram sie jednak czytac.

      wczoraj belbo namierzyl apfa w kafejce gazety i dalikatnie dal znac o tym na
      forum.
      apf sie od razu przyznal, wiec pobieglam zobaczyc - i faktycznie caly apf: bez
      falszywej skromnosci, czy sciemniania:)
      apf wogole ma teraz na forum nowa adoratorke: zuzia35, a belbo malutko ostatnio
      pisuje.
      poza tym krizia od kilku miesiecy organizuje kulig. ze wzgledu na male
      zaintereswoanie i zarty apf'a obrazila sie najpierw, na tych ktorzy nie
      zglosili sie badz zrezygnowali... a troche pozniej okazalo sie, ze wszyscy
      ludzie to wlasciwie brudne swinie:)
      nie pytalas o janka, jak mozna bylo go przeoczyc?:)
      wiec wokol janka troche sie ostatnio dzialo: dziewczyny jak zwykle, a moze
      jeszcze bardziej na jego punkcie szalaly (bo janek opublikowal swoj intymny
      pamietnik romantyka-erotyka na forum) az apf postanowil zorganizowac konkurs
      dla wielbicielek. oczywiscie, w wypadku apf - musial to byc konkurs mokrego
      podkoszulka.
      ale zadna chetna zdecydowanie nie wyrazila checi wziecia w konkursie.
      byc moze z tego wlasnie powodu janek zalozyl nowy, przejmujacy watek o niedoli
      internetowego idola, czyli wisniewski2 objawil swoja samotnosc w sieci.
      dopiero trzeba bylo apfa, ktory na osobnym watku wszystkim wyjasnil, ze
      internet sluzy do przeplywu informacji, a nie znajdowania czy szukania
      samotnosci:)
      gdyby nie on, nadal pewno bysmy siedzieli we "mgle"...
      messja
      • Gość: Belbo Re: Puk, puk IP: *.acn.waw.pl 07.03.03, 20:50
        I tak rodzą się plotki:)
        • messja Re: Puk, puk 07.03.03, 20:57
          Gość portalu: Belbo napisał(a):

          > I tak rodzą się plotki:)

          nie, to byly informacje, ktore mozna potwierdzic:)
          a moze sklamalam na twoj temat, ze ostatnio malutko pisujesz?:)
          • Gość: Belbo Re: Puk, puk IP: *.acn.waw.pl 07.03.03, 22:56
            Widzisz.. ja nie odkryłem APF-a w cafe.. tylko tak sobie tam
            poptrzyłem..dopiero go znalazłem jak sie sam przyznał...taka mała prowokacja
            wyszła.. :)
      • apf 8 razy wzywasz na daremno mojego nick'a 07.03.03, 23:53
        messja napisała:

        Spisek treści:

        1. wczoraj belbo namierzyl apfa w kafejce gazety
        2,3. apf sie od razu przyznal, wiec pobieglam zobaczyc - i faktycznie caly apf:
        4. apf w ogole ma teraz na forum nowa adoratorke: zuzia35, a belbo ...
        5. [na] zainteresowanie i zarty apf'a obrazila sie najpierw, na tych ktorzy nie
        ludzie to wlasciwie brudne swinie:)
        6. [Janka] pamietnik romantyka-erotyka na forum. az apf postanowil zorganizowac
        konkurs
        7. dla wielbicielek. oczywiscie, w wypadku apf - musial to byc konkurs
        8. dopiero trzeba bylo apfa, ktory na osobnym watku wszystkim wyjasnil, ze
        internet sluzy do przeplywu informacji, a nie znajdowania czy szukania.

        wreszcie tu wróciłem i wysłałem.
        • messja Re: 8 razy wzywasz na daremno mojego nick'a 08.03.03, 18:15
          apf napisał:

          > wreszcie tu wróciłem i wysłałem.

          ale po co? chciales jeszcze raz udowodnic sobie, ze potrafisz liczyc... do
          osmiu?:)
          wiesz, to wcale nie jest taki wyczyn:)
    • krizia Re: Puk, puk 07.03.03, 19:07
      Witam witam Damo w Czerwieni.

      Pociesze Cie - ja popelniam damsko-meskie faux pas wrecz notorycznie... Stara i
      glupia ;-)
    • Gość: Belbo Re: Puk, puk IP: *.acn.waw.pl 07.03.03, 20:48
      O pani.. tyle czasu mineło.. wstega wyblakła troche na ramieniu..ale zawsze
      stoje w twej obronie.. chyba tak
    • Gość: pom Re: Puk, puk IP: *.acn.pl 08.03.03, 00:28
      Im starsza tym glupsza. Nie jestes sama. Dzis tez sie o tym przekonalam.:) :(
      • Gość: APF Wyznanie wolnej kobiety IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.03, 00:36
        Gość portalu: pom napisał(a):

        > Im starsza tym glupsza. Nie jestes sama. Dzis tez sie o tym przekonalam.:) :(
        • Gość: pom Re: Wyznanie wolnej kobiety IP: *.acn.pl 08.03.03, 00:38
          Przynajmniej szczere.
          • apf Re: Wyznanie wolnej kobiety 08.03.03, 00:58
            Gość portalu: pom napisał(a):

            > Przynajmniej szczere.

            Mi to wcale nie przeszkadza, nie pytam o IQ*c-v
            • pom Re: Wyznanie wolnej kobiety 08.03.03, 02:41
              Nawet nie przypuszczalam, by mialo Ci przeszkadzac badz te nie.:)
              • ja_nek Re: Wyznanie wolnej kobiety 09.03.03, 02:30
                Cześć Lady:)
                Nie wierz we wszystko co piszą:)

                Pozdrawiam
                janek
    • Gość: lir Re: Puk, puk IP: *.icis.pcz.czest.pl 09.03.03, 15:48
      Jak milo was wszystkich uslyszec, szkoda, ze nie mialam
      okazji was posluchac w rzeczywistosci, a wyobraznia
      podpowiada mi, ze byloby to ciekawe przezycie :)

      Dziekuje Messjo za szczegolowe sprawozdanie, jak zwykle
      nic nie umknie Twojej uwadze ;)

      Apfie zapewniam Cie, ze IQ nie ma wiele wspolnego z
      bledami popelnianymi w zyciu, popelnia sie je bez wzgledu
      na inteligencje. A za przytualnie dziekuje, bedzie mi
      cieplej :)

      I coz to za nutka zwatpienia w glosie mojego ulubionego
      rycerza ;) Wstega jest jak byla - krwisto czerwona,
      dlatego, ze jest w niej magia, a magia bleknie tylko w
      zderzeniu z inna magia ;)

      Janku ja nigdy nie wierze do konca w slowa, bo ludzie
      oduczyli sie wazyc to, co mowia...

      Przepraszam jezeli kogokolwiek pominelam, witam was
      serdecznie i ciesze sie, ze jestescie :)

      Caluski powszechne
      ("pocalunki potanialy")

      Lady in red
      • Gość: Belbo Re: Puk, puk IP: *.acn.waw.pl 09.03.03, 17:15
        wszystko sie stacza... nieuchronnosc zagłady.. .. i tyle energgi sie marnuje...
        az szkoda
        • Gość: lir Re: Puk, puk IP: *.icis.pcz.czest.pl 09.03.03, 17:25
          Gość portalu: Belbo napisał(a):

          > wszystko sie stacza... nieuchronnosc zagłady.. .. i
          tyle energgi sie marnuje...
          >
          > az szkoda

          to cytat z Poswiatowskiej, ale masz racje marnuje
          energie, ostatnio na goscia ktorego powinnam poslac do
          wszystkich diablow, a najlepiej jeszcze dalej...

          rozdawanie wirtulanych pocalunkow nie kosztuje wiele,
          dopiero do prawdziwego trzeba poznac "sto drog"

          kurcze znowu sie robie liryczna, bardzo niedobrze, teraz
          powinnam byc stanowcza, cyniczna realistka... tak zeby
          odejsc bez zalu i bez ogladania sie za siebie...
          powinnam, a nie potrafie...

          i jak, przetarles juz oczy i widzisz jak czerwono lsni
          moja wstazka, ciagle i nieodmiennie, jak ja, mimo
          wszelkich przeciwnosci losu...

          Pa

          Lady in red
          • Gość: Belbo Re: Puk, puk IP: *.acn.waw.pl 09.03.03, 19:46
            raz na wozie.. albo z tarcza lub na tarczy..
            Kobiety maja zdumiewajaca latwosc wybierania złych facetów..
            Ja tam nadziwic sie nie moge .

            A ci właściwi sa zawsze pomijani..
            • messja Re: Puk, puk 09.03.03, 21:48
              >
              > A ci właściwi sa zawsze pomijani..


              siebie masz na mysli? hehehehe.
              • Gość: Belbo Re: Puk, puk IP: *.acn.waw.pl 09.03.03, 21:51
                Nie.. ja jestem zimny dran:)
                • messja Re: Puk, puk 09.03.03, 21:59
                  Gość portalu: Belbo napisał(a):

                  > Nie.. ja jestem zimny dran:)

                  raczej letni:)
                  i ja to wiem, a kolezanka w czerwieni nie uwierzy poki sie nie przekona:)
                  • Gość: Belbo Re: Puk, puk IP: *.acn.waw.pl 09.03.03, 23:51
                    Wyjasnij to.. ja tez nie wierze..
                    Letni?.. małoletni? letniskowy?..xx- letni ( mało kto jest xxx letni)

                    Wiec wyjasnij!!!
            • Gość: lir Re: Puk, puk IP: *.icis.pcz.czest.pl 10.03.03, 16:31
              Gość portalu: Belbo napisał(a):

              > raz na wozie.. albo z tarcza lub na tarczy..
              > Kobiety maja zdumiewajaca latwosc wybierania złych
              facetów..
              > Ja tam nadziwic sie nie moge .
              >
              > A ci właściwi sa zawsze pomijani..

              ja tez sie sobie nadziwic nie moge, ale to pewnie przez
              fakt, ze wierzymy, ze pod skorupa zimnego drania jest
              duzo ciepla i dobra, o naiwnosci, zamiast tego znajdujemy
              powierzchownosc, wyrachowanie i interesownosc...

              Zreszta to idzie w dwie strony, takie egzemplarze wsrod
              kobiet tez wystepuja i to wcale nierzadko

              Pozdrawiam

              Lady in red
    • Gość: lir Re: Puk, puk IP: *.icis.pcz.czest.pl 09.03.03, 17:35
      Wlasnie skorzystalam z informacji o cafe gazeta ;) No i
      znam pierwszego z czlonkow romantici takze z fizjonomii ;)
      Swietny wynalazek :)

      Lady in red
      • messja Re: Puk, puk 09.03.03, 17:59
        Gość portalu: lir napisał(a):

        > Wlasnie skorzystalam z informacji o cafe gazeta ;) No i
        > znam pierwszego z czlonkow romantici takze z fizjonomii ;)
        > Swietny wynalazek :)
        >
        > Lady in red

        a widzisz? oto namacalny dowod na rzetelnosc moich informacji!
    • Gość: Stuk Re: Puk, puk IP: 209.112.25.* 10.03.03, 01:19
      Nie pukaj.Spierdalaj idioto...........
      • Gość: lir Re: Puk, puk IP: *.icis.pcz.pl 10.03.03, 16:15
        Gość portalu: Stuk napisał(a):

        > Nie pukaj.Spierdalaj idioto...........

        Coz za erudycja ;) A co autor mial na mysli piszac te
        slowa, bo nie zalapalam intencji...
        • ja_nek Re: Puk, puk 11.03.03, 01:42
          Szkoda na niego zwacać uwagę.

          Ech Lady. taka dziewczyna i taki wybór. Też tego nie rozumiem tj Waszych
          wyborów.

          Pozdrawiam
          janek
          • Gość: lir Re: Puk, puk IP: *.icis.pcz.czest.pl 11.03.03, 11:02
            ja_nek napisał:

            > Szkoda na niego zwacać uwagę.
            >
            > Ech Lady. taka dziewczyna i taki wybór. Też tego nie
            rozumiem tj Waszych
            > wyborów.
            >
            > Pozdrawiam
            > janek

            "taka dziewczyna" - skad wiesz jaka, moze problem tkwi we
            mnie, a nie w nich. Moze ja jestem "toksyczna" i wywoluje
            u facetow zejscie na zla droge... a moze nie ma we mnie
            wystarczajaco duzo charyzmy aby ich zatrzymac... a moze
            zmarnotrawilam jedna bardzo wazna szanse i teraz przyszlo
            mi pokutowac... cokolwiek ci powiem bedzie to
            subiektywne, dopiero poznajac mnie (a jest dluga i zmudna
            droga) mozna miec mgliste pojecie o tym jaka jestem... a
            wiekszosc kobiet ma ta ceche, ze nigdy nie zna sie ich do
            konca i chyba to was najbardziej pociaga...

            pozdrawiam

            Lady in red
            • messja Re: Puk, puk 11.03.03, 14:30
              ... cokolwiek ci powiem bedzie to
              > subiektywne, dopiero poznajac mnie (a jest dluga i zmudna
              > droga) mozna miec mgliste pojecie o tym jaka jestem...
              • Gość: Dr.Belbo Re: Puk, puk IP: *.acn.waw.pl 11.03.03, 21:53
                Hehehe... bez końca:)
                • ja_nek Do Lady 12.03.03, 00:56
                  Moja wiedza o Tobie bierze się z tego co piszesz na forum. To czasem więcej niż
                  siedzieć obok przy biurku w pracy, czy być w jednej grupie na studiach.
                  Możesz być modliszką, nie mogę wiedzieć niczego na 100%. Może problem tkwi w
                  Tobie, a może nie? Mój typ: to drugie.
                  Myślisz, że niewiadome w kobiecie to czynnik przyciągający? Nieprzystępność,
                  niemożność wejścia w czyjś świat.... to Wasze babskie postrzeganie
                  tajemniczości ma jeden słaby punkt, nie każdego to pociąga
                  Nikogo nie zna się do końca, każdy ma sferę w sobie, do której nie dopuszcza
                  nikogo, własne bezpieczne ja.

                  Pozdrawiam
                  janek
                  • Gość: lir Re: Do Lady IP: *.icis.pcz.pl 13.03.03, 18:47
                    Bynajmniej nie chcialam sie wydac tajemnicza, tylko
                    chcialam podkreslic, ze swiat wirtulany, jak sama nazwa
                    sugeruje jest zludny. Czytajac czyjas wypowiedz nie widzi
                    sie jego oczu, gestow, jego twarzy. Widzi sie tylko slady
                    autokreacji. Kazdy z nas kreuje swoj wizerunek w sieci,
                    chcemy byc romantyczni, tajemniczy, badz bezposredni, w
                    zyciu bywa czesto inaczej. Ta autokreacja ma dodatkowa
                    wade: ludzie moga nasze slowa rozumiec opatrznie,
                    poniewaz tworza nasz wizerunek poprzez pryzmat swoich
                    dotychczasowych doswiadczen, czyli na jeden falsz naklada
                    sie drugi.
                    Zapewniam Cie, ze siedziec przy mnie, to zupelnie inne
                    doswiadczenie niz rozmawiac ze mna za posrednictwem
                    komputera, bo jedno spojrzenie ma o milion barw wiecej,
                    niz Twoj monitor :) Charakteru czlowieka nie zamknie sie
                    w literach, zbyt malo mamy slow by wszytsko opisac...
                    Nic nie zastapi tembru glosu, intonacji, gestu, dotyku...
                    I masz racje, kazdy ma swoja sfere - na swoje
                    nieszczescie, bo przez nia pielegnujemy w sobie poczucie
                    samotnosci i niezrozumienia...
                    • ja_nek Re: Do Lady 14.03.03, 00:11
                      Gość portalu: lir napisał(a):

                      > Bynajmniej nie chcialam sie wydac tajemnicza, tylko
                      > chcialam podkreslic, ze swiat wirtulany, jak sama nazwa
                      > sugeruje jest zludny.
                      > Czytajac czyjas wypowiedz nie widzi
                      > sie jego oczu, gestow, jego twarzy. Widzi sie tylko slady
                      > autokreacji. Kazdy z nas kreuje swoj wizerunek w sieci,
                      > chcemy byc romantyczni, tajemniczy, badz bezposredni, w
                      > zyciu bywa czesto inaczej.
                      Zgadzam się. To dośćznane ograniczenia netu. Ale też net ułatwia uwypuklenie
                      lepszych części samego siebie. Wtedy nie jest to żadne nadużycie. A pozwala
                      poznać kogoś bez niektóych jego póz, masek. Bo tu jest anonimowy, a to zmienić
                      się przecież może dla innej osoby.
                      Zgoda: niknie to w morzu autokreacji ludzi, którzy ubierają się w cudze piórka.

                      > Zapewniam Cie, ze siedziec przy mnie, to zupelnie inne
                      > doswiadczenie niz rozmawiac ze mna za posrednictwem
                      > komputera, bo jedno spojrzenie ma o milion barw wiecej,
                      > niz Twoj monitor :)
                      I całe szczęście, że mój monitor tego nie potrafi:) Mówiłabyś, że się na Ciebie
                      ciągle gapię:)
                      Lady... to co piszesz: ja wiem. To co jest w necie to ułamek, dlatego
                      znajomości tu zawierane trzeba koniecznie przenosić do realu.

                      > Charakteru czlowieka nie zamknie sie
                      > w literach, zbyt malo mamy slow by wszytsko opisac...
                      > Nic nie zastapi tembru glosu, intonacji, gestu, dotyku...
                      To jest kolejna warstwa czowieka, którego spotykamy.
                      Ale nadal nie znamy go. Proces poznania wciąż jest w powijakach.

                      Pozdrawiam
                      janek
                      • Gość: lir Re: Do Lady IP: *.icis.pcz.czest.pl 15.03.03, 15:46
                        ja_nek napisał:


                        > Zgadzam się...

                        No tak, zgodziles sie ze mna ;) Rozwinales mysl i sie
                        zgodziles, i co teraz, koniec dyskusji? ;) Ech, nawet Ci
                        nic na przekor nie moge powiedziec, a to mnie strasznie
                        deprymuje ;)

                        Pa

                        Lady in red
                        • ja_nek Re: Do Lady 16.03.03, 14:20
                          Gość portalu: lir napisał(a):

                          > No tak, zgodziles sie ze mna ;) Rozwinales mysl i sie
                          > zgodziles, i co teraz, koniec dyskusji? ;) Ech, nawet Ci
                          > nic na przekor nie moge powiedziec, a to mnie strasznie
                          > deprymuje ;)

                          Ja też jestem obok Ciebie jakiś nieśmiały;)))
                          • Gość: lir Re: Do Lady IP: *.icis.pcz.pl 17.03.03, 15:48
                            ja_nek napisał:

                            > Ja też jestem obok Ciebie jakiś nieśmiały;)))


                            To niepokojace, zwlaszcza, ze wcale nie jestes obok,
                            tylko przynajmniej kilkaset kilometrow od ;)
                            • ja_nek Re: Do Lady 17.03.03, 17:10
                              Gość portalu: lir napisał(a):

                              > To niepokojace, zwlaszcza, ze wcale nie jestes obok,
                              > tylko przynajmniej kilkaset kilometrow od ;)

                              Eee tam, kobiety zawsze mają problemy z oceną odległości i długości;)))
Pełna wersja