bo.juz.w.nic.nie.wierze
15.09.06, 10:05
Czytam wasze posty od jakiegoś czasu postanowiłem że napiszę parę słów. Panie
i panowie nie oszukujmy się prawie każdemu z nas marzy się prawdziwa miłość.
Ale rzeczywistość a marzenia to całkiem dwie odmienne rzeczy. Znalezienie
drugiej połówki pomarańczy staje się coraz trudniejsze nie dla tego,że rosną
wymagania wobec przyszłych partnerów bo to chyba dobrze ale dla tego że
miłość w dzisiejszych czasach pogoni za pieniędzmi karierą staje się dobrem
luksusowym.
Sam się przekonuję jak cholernie ciężko spotkać drugą połówkę pomarańczy. Nie
jestem specjalnie "wymagający" w tej materi. Chciałbym spotkać taką kobietę z
którą będę miał o czym rozmawiać bo rozmowa to przecież podstawa kontaktu.
Kolejną istotnie porządaną cechą jest to aby kobieta roztaczała swoją
obecnością ciepło w naszych wspólnych czterch ścianach bo nie oszukujmy się
babo-chłop nie jest ani pociągający ani interesujący. Chciałbym aby była
przyjacielem bo miłość bez przyjaźni nie przetrwa zbyt długo. Na koniec coś w
kwestii wyglądu. Śmieszą mnie określenia facetów, że kobieta powinna być taka
i taka z wymiarami takimi i takimi to jakaś okropna brednia, ważne jest żeby
miała w sobie to coś. A co to jest to coś? Dla mnie osobiście "kobieta z tym
czymś" to taka od której nie możesz oderwać wzroku, mimo że próbujesz a wzrok
sam ucieka poza tym w czasie kontaktu wzrokowego przeszywa mnie nie opisany
błogostan a gdy zaczynamy rozmawiać przebywać w swoim towarzystwie jednostki
czasu przestają istnieć.
Czy myślicie podobnie??
Pozdrawiam :)