marcelinas
18.09.06, 12:26
Moi drodzy,podzielcie sie ze mna Waszym zdaniem w pewnej waznej dla mnie
kwestii.Otoz okazalo sie,ze moj narzeczony ,z ktorym jestem od 2 lat,
i wspolnie planujemy spedzic nasza przyszlosc, oklamal mnie.
Na poczatku naszego zwiaku powiedzial mi,ze ma dziecko,zaakceptowalam ten
fakt, a teraz po 2 latach nagle,przez przypadek dowiedzialam sie,ze ma drugie
dziecko i to prawie w moim wieku...
On jeszcze nie wie, ze ja wiem.Dowiedzialam sie tego dzisiaj, to byl dla
mnie prawdziwy szok,nie fakt,ze ma jeszcze jedno dziecko,ale ,ze potrafil,
to przede mna ukryc,to w koncu wazna kwestia!!!
Kocham Go, ale oszukal mnie, nie jestem w stanie z Nim nawet o tym na razie
rozmawiac,bo nie chce podejmowac zadnych decyzji pod wplywem emocji.
Dlaczego nie byl szczery? Jak mogl mowic o szczerosci w zwiazku,
gdy sam caly czas perfidnie klamal?
Jak mozna tak traktowac osobe,ktora sie ponoc kocha,ktora chce sie poslubic
i spedzic z nia reszte zycia? W klamstwie?
A moze to ja jestem "przewrazliwiona"?