Sergiuszu, przepraszam.....

10.03.03, 18:18

Tak, jak publicznie niesłusznie Cię oskarżyłam, tak chcę Cię przeprosić. Nie
wiem, jak się to stało, że rozgoryczenie i żal przesłoniły mi zdolność
racjonalnego myślenia i obiektywnej oceny sytuacji.Niesłusznie wzięłam Cię
za człowieka, którym nie miałbyś ochoty być i którym nie jesteś. To, jak
niezwykle podobne cechy nosi Twoje pisanie, cechy Twojej osobowości, całe
Twoje pojmowanie świata okazały się ( w tym wypadku ) niefortunnym
zbiegiem okoliczności.
Co mogę napisać ?..... Tylko to, że nagle i niespodziwanie stanęłam
na zupełnym rodrożu.Jest mi bardzo przykro.Nigdy dotąd emocje nie były
silniejsze ode mnie.
Nie jesteś " bydlęciem".Pisz dalej ku pocieszeniu, rozrywce , radości
i wzruszaniu innych.Pisz tak , aby dawało Ci to jak największą satysfakcję.
To ja znikam.
    • Gość: Sergiusz bardzo miła niespodzianka IP: 213.17.172.* 10.03.03, 21:19
      Dzięki, to jedno z tych przyjemnych zaskoczeń.
      Ależ nie znikaj! Taka, jaka jesteś, zostań. Jeśli
      przeczytałaś moje wszystkie listy, to pewnie zauważyłaś,
      że też się niepotrzebnie źle wypowiedziałem o kimś, na
      kim mi zależy. I też jest mi bardzo nieprzyjemnie. Nie
      skreśla się ludzi za pojedyncze błędy. Jest w błędach też
      coś pożytecznego - można się na nich uczyć.

      :-)))))))

      S.
      • sunrise1 i owszem 11.03.03, 08:29
        Gość portalu: Sergiusz napisał(a):

        > Dzięki, to jedno z tych przyjemnych zaskoczeń.
        > Ależ nie znikaj! Taka, jaka jesteś, zostań. Jeśli
        > przeczytałaś moje wszystkie listy, to pewnie zauważyłaś,
        > że też się niepotrzebnie źle wypowiedziałem o kimś, na
        > kim mi zależy. I też jest mi bardzo nieprzyjemnie. Nie
        > skreśla się ludzi za pojedyncze błędy. Jest w błędach też
        > coś pożytecznego - można się na nich uczyć.
        >
        > :-)))))))
        >
        > S.

        Może nie zniknę. Choć najchętniej z powodu tej całej afery
        ( i nie tylko ) zapadłabym w sen zimowy ( niestety trochę za póżno :)
        Owszem,zauważyłam , że w pewnym momencie wypowiedziałeś parę słów pewnie
        niepotrzebnych.....
        Jednak znacznie bardziej oszczędnie niż ja....
        Błędy ? Komu z nas się nie trafiają, kto ich nie popełnia .
        Gorzej, jeśli wciąż te same, nienauczeni doświadczeniem.
        Prawda, że i z zbłędów ,i z porażek można wynieść wiedzę i doświadczenie.
        Pojawia się natomiast problem przebaczenia i bólu........
Pełna wersja