Zawilce

11.03.03, 08:56
Zawilce


W sennych marzeniach wciąż tyle razy
Wracają znajome z młodych lat obrazy
Z mego ojczystego kraju z lasów, pól , łąk
I na twarzy wciąż czuję dotyk Twych rąk
Gdy wyciągałeś z włosów szpilka po szpilce
A one spadały na trawę między zawilce
Delikatnie czesałeś palcami me blond loki
Białe jak kwiaty zawilców jasne jak obłoki
Przetykane złotymi słońca pasmami
I tak narodziła się miłość miedzy nami


Zostało coś w snach i powraca wciąż
Mimo ,że przy mnie jest dziecko i mąż
I dobrze nam jest w tym nowym kraju
Tak wspaniale jak kiedyś było w maju
Kiedy białych zawilców kobierce się słały
W zaroślach tylko dla nas ptaki śpiewały
Zaś konary drzew nam pieśń szumiały
A tyś - mój kochany - był taki nieśmiały
Czekałam , aż moje gesty cię ośmielą
A wokół nas kwitnące zawilce się bielą



Śniłam że idę przez zimną lodową pustynie
Skutą lodem , pokryta szronem krainę
Widziałam wokół tylko zaspy śniegowe
W ten napotkałem kwiaty lodowe
Białe z puchu śnieżnego i lodowej szadzi
Z igieł ze szronu mgielnego co się osadził
Na czarnych drzew konarach i gałązkach
Mrozem namalowane zawilce na łąkach
Niczym diamentowe kwiaty do mnie mrugały
Jak lustrzane zajączki w słońcu migotały




Wciąż we śnie wracam w strony znajome
Do drzew co śnieżnym puchem otulone
Co wypatrują w wiosennych ptaków przylotów
Zasłuchane w huk pierwszych grzmotów
Szukam zawilców pod śniegiem drzemiących
Niczym pieszczot słońca wypatrujących
Wciąż wracam do nocy majowej myślami
Kiedy gwiazdy jasno świeciły nad nami
A między nami zawilce błyszczały perłowo
Kocham Cię – wtedy wypowiedziałeś to słowo


Dedykowane : Tess z którą wspólnie szeptamy czasami wierszem na
forum Gazety...

Ryś B. Kraków10.03.2003 godz. 2215
    • Gość: Tess Re: Zawilce IP: *.telia.com 11.03.03, 12:26
      Dziekuje rb za piekny wiersz i dedykacje

      po ilekroc razy zawilce spotykam
      wraca mi wspomnienie mlodosci
      ten urok i czar pozostanie
      w mej pamieci na wieki.

      Kazdy chyba z nas ma jakies" wspomnienia kwiatkowe" zwiazane z miloscia.

      Napiszcie czy sie myle.?
      • sunrise1 nie tylko 12.03.03, 08:55
        Gość portalu: Tess napisał(a):

        > >
        > Kazdy chyba z nas ma jakies" wspomnienia kwiatkowe" zwiazane z miloscia.
        >
        > Napiszcie czy sie myle.?

        Nie mylisz się Tess.
        Nie wiem, czy czytałaś " W poszukiwaniu straconego czasu ".
        Nawet gdyby nie, dobrze wiesz co to " wspomnienia kwiatkowe ".
        Ja mam przeważnie " wspomnienia węchowe '.Mój nos ( niczym psi)
        reaguje nieomylnie, na każdy mniej lub bardziej
        znany zapach, przywodząc na myśl... i to i owo.

        • Gość: Tess Re: nie tylko IP: *.telia.com 12.03.03, 14:04
          Napisalas(es) tak zagadkowo.
          Ale jezeli chodzi o zapachy to lubie jak mezczyza ladnie pachnie.Kiedys kupilam
          Swojemu Panu na gwiazdke(pomyslalam niech strace,zasluzyl na to hi, hi)perfum
          Pawarroti,hmmmm....cos wspanialego ,a na promie eau de toilette - Sergio
          Tacchni,druga rewelacja dla mezczyzn no i dla kobiet lubiacych uwodzicielskie
          zapachy.
          Powiedzcie czy sie myle?.
          Pozdrawiam.
          • rb13 Re: nie tylko 12.03.03, 19:39
            Dla mnie każda kobieta kojarzy mi sie ze swoim zapachem bardzo szeroko
            rozumianym ( może byłem psem w poprzednim wcieleniu?)
            • Gość: Tess Re: nie tylko IP: *.telia.com 12.03.03, 23:17
              a czemu ,tak od razu o "jakims calym zapachu"
              a ja lubie pachnidelka,tylko niestety nie wszystkie moge uzywac...a szkoda.

          • sunrise1 Re: nie tylko 13.03.03, 08:54
            Sergio Tacchini jak najbardziej. Mam jednak na myśli te wszystkie
            zapachy , które przywracają z prędkością światła wspomnienia.
            Czasami burząc krew, czasami słodko rozleniwiając ( ciasto drożdżowe ),
            innym razem powodując, ze oczy tak bardzo się pocą.
            • Gość: Tess Re: nie tylko zawilce.. IP: *.telia.com 13.03.03, 10:53
              sunrise1 napisała:

              > Sergio Tacchini jak najbardziej. Mam jednak na myśli te wszystkie
              > zapachy , które przywracają z prędkością światła wspomnienia.
              **Az sie robi miekko w kolanach.

              > Czasami burząc krew, czasami słodko rozleniwiając ( ciasto drożdżowe ),
              > innym razem powodując, ze oczy tak bardzo się pocą.
              **Powiedziala bym ,ze nie tylko oczy sie poca,....)) ale i "motylki" w
              zoladeczku zaczynaja fruwac.
              Oj ! te wspomnienia....))
              • rb13 Re: nie tylko zawilce.. 13.03.03, 19:35
                Minęło jużprawie 20 lat a ja wciąż czuję ten zapach znocy w oazie

                ...Drżysz pod dotykiem niczym gałązka mimozy
                A w powietrzu unosi się zapach tuberozy
                Twe ciało pachnie wschodnim zapachem
                Tą nutą kobiecości i gorącym piachem
                Pachniesz ambrą i bergamotki zapachem
                Cytryną i gorzkim pomarańczy kwiatem
                Szałwią , cyprysem i cedrowym drzewem
                I kwiatem wanilii i rozmarynu krzewem
                Te zapachy o zawrót głowy przyprawiają
                I w oszołomienia stan mnie wprowadzają...
                • Gość: Tess Re: nie tylko zawilce..- OAZA IP: *.telia.com 13.03.03, 19:48
                  Dzisiaj czytalam caly ten wiersz na "Wierszach",jest bardzo ladny.

                  Przyjmij moje wyrazy uznania.
            • Gość: Tess Re: nie tylko IP: *.telia.com 14.03.03, 17:29
              sunrise1 napisała:

              > Sergio Tacchini jak najbardziej. Mam jednak na myśli te wszystkie
              > zapachy , które przywracają z prędkością światła wspomnienia.
              ****z przeszlosci,masz na mysli.Znam to uczucie,i gdy mam takie "powroty"to
              chcialabym,zeby czas sie zatrzymal.


              > Czasami burząc krew, czasami słodko rozleniwiając ( ciasto drożdżowe ),
              > innym razem powodując, ze oczy tak bardzo się pocą.
              • sunrise1 tak, tak 14.03.03, 17:37

                z przeszłości i z terazniejszości też.To naprawdę niesamowite. Jeden znajomy
                zapach= fala wspomnień.Tak miłych sercu, jak i przykrych.
                Może nie uwierzysz, ale mój zmysł węchu jest taki ....idealny.
                Czasami przechodząc obok fryzjera czuję zapach lakierów,pianek, szamponów.
                Obok kwiaciarni zapach kwiatów. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie
                fakt, ze odbieram te zapachy przy zamkniętych drzwiach :)
                • Gość: Tess Re: tak, tak IP: *.telia.com 14.03.03, 20:15
                  sunrise1 napisała:

                  >
                  > z przeszłości i z terazniejszości też.To naprawdę niesamowite. Jeden znajomy
                  > zapach= fala wspomnień.Tak miłych sercu, jak i przykrych.


                  > Może nie uwierzysz, ale mój zmysł węchu jest taki ....idealny.
                  > Czasami przechodząc obok fryzjera czuję zapach lakierów,pianek, szamponów.
                  > Obok kwiaciarni zapach kwiatów.
                  ****Wierze Ci ,bo ja odczuwam tak samo,czasmi jak deja vu(zapis fonetyczny).
                  ****Mam rowniez ,nieraz odczucie ,ze odczuwam "stan wewnetrzny " niektorych
                  ****nie znanych mi ludzi,jezeli wiesz co chcialam powiedziec.


                  Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie
                  > fakt, ze odbieram te zapachy przy zamkniętych drzwiach :)
                  • sunrise1 to się nazywa 17.03.03, 08:41
                    >
                    > ****Wierze Ci ,bo ja odczuwam tak samo,czasmi jak deja vu(zapis fonetyczny).
                    > ****Mam rowniez ,nieraz odczucie ,ze odczuwam "stan wewnetrzny " niektorych
                    > ****nie znanych mi ludzi,jezeli wiesz co chcialam powiedziec.


                    Bodajże " drżeniem osiki "- takie odbieranie stanów emocjonalnych innych ludzi.
                    Nie jest to sympatyczne, bo wtedy człowiek drży rzeczywiscie, przed
                    zdarzeniem, które będzie miało miejsce w niedalekiej przyszłości, lub też czuje
                    to , co siedzi w innych.
                    >
                    >
                    > Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie
                    > > fakt, ze odbieram te zapachy przy zamkniętych drzwiach :)
                    • Gość: Tess Re: to się nazywa IP: *.telia.com 17.03.03, 14:01
                      sunrise
                      raczej odczuwam (czasami)stan emocjonalny.Nie wplywa to na mnie
                      ujemnie,niemniej jednak, jak odczuwam nieograniczony smutek,to az boli.
                    • rb13 Re: to się nazywa 17.03.03, 20:05
                      ..a może Ty jesteś czarownica?
                    • rb13 Re: to się nazywa 17.03.03, 20:22
                      Właśnie jestem w trakcie czytania "Czarownic' Eric'i Jong. Poprzednio czytałem
                      jej ksiązkę" Strach przed pięćdziesiątką" .W której z pasją i bez zakłamania
                      odmalowała swe barwne życie, jakie wiodła jej rodzina należąca do cyganerii
                      artystycznej , oraz początki własnej kariery literackiej i poetyckiej. Opisuje
                      też swe nietrwałe związki miłosne i radości i smutki kolejnych małżeństw . W
                      osobiste wątki wplata swe raczej prowokujące refleksje na temat sławy,
                      przemijania życia i seksu. Nie czyta się ją łatwo ale warto przebrnąć przez
                      jej książkę bo daje dużo do myślenia.
                      Aha wykopałem tą autorkę ,bo napisała nową wersję Fanny Hill skadalizującej
                      erotycznej książki z końca XIX wieku, a w młodych latach zaczytywałem się po
                      kryjomu taką literaturą( niegrzeczny chłopiec byłem). A tu niespodzianka Fanny
                      Jong była erotyczna inaczej . Bardziej subtelnie ,pełna niedomówień i wzięło
                      mnie na ta autorkę.
                      • Gość: Tess Re: to się nazywa IP: *.telia.com 17.03.03, 23:39
                        Taaakkk,czasami slubny mnie tak nazywa,bo moja intuicja sie zadko myli.A
                        odczucia ludzi po drugiej stonie "szybki" przewaznie sie sprawdzaja przy
                        pozniejszych konfontacjach ale tez i myle sie czasmi.
                        A lekture postaram sie poszukac u nas moze przeczytam.W mlodosci chyba kazdy
                        lubial cos takiego podczytywac,ja tez....tz.owoc zakazany-lepiej smakuje.
    • rb13 Re: Zawilce 14.03.03, 17:38
      ...a czas nie tylko się nie zatrzymuje to jeszcze tylko pędzi coraz szybciej i
      szybciej w kierunku nicości czy szczęśliwości ? Ale zostały cudowne
      wspomnienia !
      • Gość: Tess Re: Zawilce IP: *.telia.com 14.03.03, 20:08
        rb13 napisał:

        > ...a czas nie tylko się nie zatrzymuje to jeszcze tylko pędzi coraz szybciej
        i
        >
        > szybciej w kierunku nicości czy szczęśliwości ?

        Ale zostały cudowne
        > wspomnienia !
        ***Tak,jak zostaly sprowokowane tymi pieknymi wspomnieniami,gorzej jest z
        nieprzyjemnymi bo nie mozemy ich kontrolowac,same wracaja ,nieproszone....))
Pełna wersja