Zrównanie dnia z nocą

12.03.03, 09:52
Nieprawda, że słońce zachodzi na zachodzie, bo
słońce zachodzi na zachodzie tylko dwa razy w roku,
a w pozostałe dni zachodzi zawsze obok zachodu.

Zachęcam więc wszystkich do podziwiania zachodu słońca
w dniu 22 marca z wysokości 30 piętra Pałacu Kultury.

www.pkin.pl/idx.html
    • Gość: lula del rio Re: Zrównanie dnia z nocą IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.03.03, 09:57
      wszystko to sobie ładnie wymyśliłeś
      my sie stawimy
      a ty nas jeden za drugim z tego 30 piętra wyrzucisz
      prosto w objęcia czerwonych płomieni słońca

      celem oczywiście będzie oczyszczenie
      towarzystwa forumowego

      czy mam się dać spalić żywcem?
      o nie
      hm
      chyba że z Żywcem:)

      pozdrawiam
      • apf Re: Zrównanie dnia z nocą 13.03.03, 10:30
        Gość portalu: lula del rio napisał(a):

        > a ty nas jeden za drugim z tego 30 piętra wyrzucisz
        > prosto w objęcia czerwonych płomieni słońca

        jeśli już coś będę rzucał to zalotne spojrzenia do
        forumowiczek, których twarze będą oświetlone promieniami
        zachodzącego słońca.

        > chyba że z Żywcem:)
        jakbyś zgadła, tamże podają chyba tylko piwo Żywiec:)
        • jayne Re: płonący wieżowiec 13.03.03, 11:15
          apf napisał:

          > jeśli już coś będę rzucał to zalotne spojrzenia do
          > forumowiczek, których twarze będą oświetlone promieniami
          > zachodzącego słońca.

          Twoje słowa wywołały we mnie taką wizję:

          Po przebyciu 30 pięter, z trudem łapiąc oddech padamy na podłogę, bo sił na
          dojście do krzeseł już zabrakło. Domyślna obsługa stawia obok każdego po
          szklance "żywca", ale drżenie rąk praktycznie uniemożliwia doniesienie tegoż do
          ust bez uszczerbku na ubraniu. Ponieważ wcześniej ustalony przez APF-a
          scenariusz nie przewidywał tak pesymistycznych zdarzeń, chcąc uradować
          błyszczące od potu twarze forumowiczek, oświetlone promieniami zachodzącego na
          zachodzie słońca, podpala marzannę, by symbol spotkania dodał trochę ognia temu
          historycznemu zdarzeniu. Niestety...w tym bowiem momencie zrywa się burza
          śnieżna i kpiąc sobie z przyjścia wiosny zaczyna wirować lodem, śniegiem, piwem
          i romanticą...szczególnym uczuciem obdarza marzannę...deszcz i śnieg nie
          przyduszają płomieni, wicher wściekłości zimy uderza bezlitośnie a ogień
          rozpoczyna swój rozwiązły taniec...schodami, windą czy wpław przez okno?
          ............
          Stojący na placu ludzie zaczynają bić brawo, domyślając się, że to prezydent
          stolicy chciał po raz kolejny wejść w lud warszawski i za pomoca prostego,
          wiosennego symbolu powiedzieć:
          - oczyścimy stolicę ze starych porządków! Idzie nowe...

          ;)
        • Gość: lula del rio Re: Zrównanie dnia z nocą IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.03.03, 11:21
          apf napisał:

          > jeśli już coś będę rzucał to zalotne spojrzenia do
          > forumowiczek, których twarze będą oświetlone promieniami
          > zachodzącego słońca.
          hmm,to już sobie wyobrażam tą zbitą masę pchającą się do tych promieni
          nie dopuszczą mnie do kawałka nawet!!:)
          >

          > jakbyś zgadła, tamże podają chyba tylko piwo Żywiec:)
          odwiedziłam podany adresik,przebrnęłam pobieżnie przez całą zawartość
          kawiarenka może być, tylko czy pomieści ten nasz cały tłum?:)to tylko 100m2

          • apf Re: Zrównanie dnia z nocą 13.03.03, 12:51
            Gość portalu: lula del rio napisał(a):

            > > jakbyś zgadła, tamże podają chyba tylko piwo Żywiec:)
            > odwiedziłam podany adresik,przebrnęłam pobieżnie przez całą zawartość
            > kawiarenka może być, tylko czy pomieści ten nasz cały tłum?:)to tylko 100m2

            jest jeszcze miejsce na samym tarasie:)
            • Gość: lula del rio Re: Zrównanie dnia z nocą IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.03.03, 13:47
              w samej rzeczy, ale tu bym raczej poparła wizję:) jayne apropos zmiany aury, w
              końcu w marcu jak w garncu, jednym słowem wszystko w długich (rękach)
              promieniach słońca
Inne wątki na temat:
Pełna wersja