Przyjźń:kobieta-meżczyzna.

IP: *.acn.pl / 10.70.1.* 12.03.03, 17:20
Wiem,że ten temat był juz wiele razy wałkowany,ale poszukuje odpowiedzi na
takie oto pytanie.Chodzi mi o przyjażń miedzy kobietą,a facetem.Sądze,że z
takiej znajomość mężczyzna bedzie oczykiwał zawsze czegos wiecej.A jak jest
ze strony kobiet.Czy moga przyjaznić,kumplować sie z facetem,nie chcą
przekroczyć granicy bliskiej znajomość,ale tylko znajomość.Uff troche dziwnie
sformułowałem to pytanie,ale mam nadzieje,ze ktos postara sie mi udzielić
wystarczającej odpowiedzi.
    • ja_nek Re: Przyjźń:kobieta-meżczyzna. 12.03.03, 19:46
      Mężczyzna nie będzie zawsze oczekiwał czegoś więcej. Najłatwiej przyjaźnić się
      z kimś, kto nie jest "w typie" albo daleko mieszka, albo wyróżnia się brzydotą.
      W innym przypadku przyjaźń może, choć wcale nie musi przerodzić się w coś
      więcej.
      Kobiety też mogą się zakochać, nie rzadziej ani częściej niż facet.

      Pozdrawam
      janek
      • Gość: Ronja Re: Przyjźń:kobieta-meżczyzna. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.03, 20:28
        To chyba troche demonizowanie przyjaźni w ogóle i kontaktów damsko-męskich...
        Nie komplikumy prostych spraw i przyjaźnijmy się z ludźmi...
      • messja Re: Przyjźń:kobieta-meżczyzna. 12.03.03, 21:50
        ja_nek napisał:

        > Mężczyzna nie będzie zawsze oczekiwał czegoś więcej. Najłatwiej przyjaźnić
        się
        > z kimś, kto nie jest "w typie" albo daleko mieszka, albo wyróżnia się
        brzydotą.
        >

        czyli kazda kobieta, ktora laczy tylko przyajazn z mezczyzna i nie mieszka
        daleko, moze o sobie myslec, ze "wyroznia sie brzydota"?:)

        a moje zdanie ma temat "przyjazni miedzy kobieta, a mezczyzna" jest takie: ze
        jesli ktos nie ma stalego partnera i chce takiego bardzo znalezc, to powinnien
        sie bardzo wystrzegac ukladow typu "tylko przyjazn" szczegolnie, jesli chodzi o
        przyjazn z czlowiekiem, ktory jest, nie daj boze, zonaty i dzieciaty...

        a tak poza tym, takie przyjaznie zawsze maja duza szanse na przeksztalcenie w
        cos wiecej, chociaz to wszystko zalezy od czlowieka, jego potrzeb, oczekiwan
        itp. itd.....
        • cal-ineczka Re: Przyjźń:kobieta-meżczyzna. 15.03.03, 16:50
          > czyli kazda kobieta, ktora laczy tylko przyajazn z mezczyzna i nie mieszka
          > daleko, moze o sobie myslec, ze "wyroznia sie brzydota"?:)

          Dobre ;)
          A wiec faceci. Nie róbcie krzywdy kobietom, bo pomysla ze sa brzydkie.
          Do roboty.........
    • mario2 Re: Przyjźń:kobieta-meżczyzna. 12.03.03, 21:27
      Powiem krotko- nie istnieje. Wczesniej czy pozniej kogos cos zaswedzi!
      • messja Re: Przyjźń:kobieta-meżczyzna. 12.03.03, 21:53
        mario2 napisał:

        > Powiem krotko- nie istnieje. Wczesniej czy pozniej kogos cos zaswedzi!

        niektorzy bardzo duzo robia by do niej niedopscic np. publiczne wyciaganie
        spraw osobistych na forum, publiczne obrzucanie kobiet obrazliwymi epitetami
        itp. itd.

        nie mowie w tym momencie o mario2, wystarczy sprawdzic w wyszukiwarce, jak on
        ma zwyczaj odnosic sie do kobiet:)
        • apf Re: Przyjźń:kobieta-meżczyzna. 13.03.03, 09:02
          messja napisała:

          > mario2 napisał:
          >
          > > Powiem krotko- nie istnieje. Wczesniej czy pozniej kogos cos zaswedzi!
          >
          > niektorzy bardzo duzo robia by do niej niedopscic np. publiczne wyciaganie
          > spraw osobistych na forum, publiczne obrzucanie kobiet obrazliwymi epitetami
          > itp. itd.
          >
          > nie mowie w tym momencie o mario2, wystarczy sprawdzic w wyszukiwarce, jak on
          > ma zwyczaj odnosic sie do kobiet:)

          Nie na temat:
          messjo, ty normalnie masz czkawkę intelektualną,
          z boku wygląda to śmiesznie, jak z uporem maniaka
          wypominasz i przypominasz "swoje urazy".

          W tym przypadku mario2 wyraził swoje zdanie na temat, a ty co?

          Zastanów się kobieto i pisz na temat.

          Na temat: Kobieta jest największym wrogiem człowieka, więc przyjaźń z kobietą
          to biblijne "miłowanie nieprzyjaciół".
          • messja do apf 13.03.03, 16:52
            >
            > Nie na temat:
            > messjo, ty normalnie masz czkawkę intelektualną,
            > z boku wygląda to śmiesznie, jak z uporem maniaka
            > wypominasz i przypominasz "swoje urazy".


            apf ty normalnie masz niestrawnosc intelektualna, bo z uporem maniaka, bardzo
            czesto zakladales prowokacyjne watki na moj temat, nie wypomianajc ci juz
            messjanka i ciagle nagabywania w sprawie majtek:)
            myslisz, ze z boku wyglada to powaznie?:)
            >
            > W tym przypadku mario2 wyraził swoje zdanie na temat, a ty co?

            ja rowniez. patrz moja wypowiedz wyzej. poza tym wzruszajaca jest jak
            solidaryzujesz sie z mario2 w wypowiedziach na "temat", bo doskonale zdajesz
            sobie sprawe, ze jakies 99,9% dotychczasowych wypowiedzi mario2 na "Romantica"
            nie bylo na "temat" i jakos ci to widocznie nie przeszkadzalo. raczej dobrze
            sie bawiles. wiec teraz prosze, nie udawaj groznego nauczyciela, ktoremu
            przeszkadzaja osobiste urazy, bo jestes gorzej niz smieszny:)
            >
            > Zastanów się kobieto i pisz na temat.
            zastanow sie apf kogo i w jakiej sprawie pouczasz.
            >
    • jmx Re: Przyjźń:kobieta-meżczyzna. 13.03.03, 01:57
      Przyjaźn damsko-męska jest możliwa. Oczywiście, może doprowadzić do czegoś
      więcej wg schematu od przyjaźni do zakochania. Ale nie musi się tak stać,
      wszystko zależy od dwojga osób i ich wzajemnych oczekiwań względem siebie.
      I tak na zakończenie, od siebie dodam, że dla kobiety przyjaźń z facetami to
      piękna sprawa :-).

      A jeśli Ty masz dylemat - przyjaźnić się czy zerwać kontakt to spróbuj. Warto
      samemu się przekonać i stwierdzić, że... warto ;-))
      • Gość: lula del rio Re: Przyjźń:kobieta-meżczyzna. IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.03.03, 09:48
        jmx-pełna zgodność!

        zdarzają się takie przyjaźnie
        są mężczyźni, którzy pomimo wewnetrznej fascynacji daną kobieta, ze względu na
        dane okoliczności umieją czerpać wiele satysfakcji z przyjaźni i wtedy naprawdę
        jest to wartościowy związek ludzi, którzy cenią sobie wysoko możliwość bycia w
        kontakcie, wymiany doświadczeń, pomagania sobie
        jeśli się kogos darzy ogromną sympatią, a nawet jest ona poparta wspólnymi
        jakimikolwiek doświadczeniami (bez podtekstów) taka przyjażń jest
        najnormalniejszą reakcią.........czy można żyć bez powietrza?:)

        apf!
        na miłość boskom uważaj, bo moja ręka sprawiedliwości właśnie zawisa nad twą
        głową...... nie sądź ogólu po jednostce (zostaw jednostkę (M) w
        spokoju).........tylko mi nie mów, że "uderz w stół, a nożyce się
        oddezwą.."........
        pozdrawiam
        • Gość: pom Re: Przyjźń:kobieta-meżczyzna. IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 13.03.03, 10:09
          Heh, jeśli napisze to mężczyzna, to uwierzę.:)
          Ze strony kobiety może to i tak wygladać... ale nie spotkałam NIGDY mężczyzny,
          który przejawiając więcej niż sympatię, deklarujac przyjaźń, nie chciałby dodać
          to tej przyjaźni nieco pikanterii i pieprzu.:)
          Nie mówię tu zaraz o związkach z górnej półki, bo to często nie wchodzi w grę z
          racji osobistych uwikłań w takowe już wcześniej, ale smętna tesknota do
          skubnięcia przyjaciółki jest i kobiece wyobrażenie o takiej przyjaźni ma sie
          nijak do męskiego punktu widzenia, tak myślę.

          pozdrawiam
          • mawyr Re: Przyjźń:kobieta-meżczyzna. 13.03.03, 10:28
            Widzę wiele racji w Twoich stwierdzeniach, przyjaźń kobiety i mężczyzny zawsze
            jest narażona na ten jeden moment kiedy do głosu dojdą estrogeny. Wtedy
            naprawdę chciało by sie skubnąć przyjaciólkę, no może z małym wyjątkiem kiedy
            przyjaciel chciał by subnąć partnera przyjaciólki :))
            • jmx Re: Przyjźń:kobieta-meżczyzna. 13.03.03, 13:31
              Skubanie chyba nie przeszkadza się przyjaźnić? Naturalnie rozróżniam chęci od
              działania ;-). Ale, i tu coś mi przyszło do głowy, co pisał Janek - widać
              jestem brzydsza od Pom, skoro ze mną się przyjaźnią... ;-)))
              • sunrise1 owszem 13.03.03, 13:44
                skubanie nie przeszkadza w przyjażni, moim zdaniem bez porównania lepiej
                smakuje jednak, gdy jest jeszcze coś...
                • pom Skubanie a sprawa polska 13.03.03, 13:52
                  Skubanie zostało użyte jako pewna metafora, proszę nie traktować tego
                  dosłownie.:)
                  Skubanie w uzytym pojęciu z pewnością przyjaźni przeszkadza, choć jak mówią,
                  dopiero kiedy z ludzie prześpia się ze sobą, mogą zostać potem przyjaciółmi.:)

                  pozdrawiam serdecznie
                  • cal-ineczka Re: Skubanie a sprawa polska 15.03.03, 16:53
                    > Skubanie w uzytym pojęciu z pewnością przyjaźni przeszkadza, choć jak mówią,
                    > dopiero kiedy z ludzie prześpia się ze sobą, mogą zostać potem
                    >przyjaciółmi.:)

                    hmm no wiec dziewczyny:
                    szukacie przyjaciół?
                    Nie wiecie gdzie ich znalezc?
                    To juz teraz wiecie,
                    powodzenia!
    • zalotnica Re: Przyjźń:kobieta-meżczyzna. 14.03.03, 04:30
      Gość portalu: max napisał(a):

      > Sądze,że z takiej znajomość mężczyzna bedzie oczykiwał zawsze czegos
      wiecej.A jak jest
      > ze strony kobiet.Czy moga przyjaznić,kumplować sie z facetem,nie chcą
      > przekroczyć granicy bliskiej znajomość,ale tylko znajomość.


      To wszystko zalezy od tego w jaki sposob sie zapoznali,
      i czy od razu tej znajomosci pojawila sie ta "chemia".
      Jesli tak, to wczesniej, czy pozniej oboje ulegna
      temu "czarowi", a dlaczegoz by nie ? Z "tym" tez moze
      byc przyjazn i do tego jeszcze jaka piekna...ale mysle
      ze wtedy to juz bedzie wielka milosc...

      ...i po co Bog stworzyl kobiete...
    • zuchwalec Re: Przyjźń:kobieta-meżczyzna.----NIE 17.03.03, 04:27
      Gość portalu: max napisał(a):


      > Chodzi mi o przyjażń miedzy kobietą,a facetem.Sądze,że z
      > takiej znajomość mężczyzna bedzie oczykiwał zawsze czegos wiecej.

      Zgadzam sie calkowicie z Toba. My wiemy jak to jest miedzy nami
      mezczyznami. Jak kobieta ponetna , to nic nas nie powstrzyma,
      a przyjazn bedzie trwac nadal.
      • semi72 Re: Przyjźń:kobieta-meżczyzna.----TAK 17.03.03, 05:10

        Bzdury wypisujesz. Facet to może i chcieć, ale co z kobietą? Jeśli świetnie mi
        się z kimś rozmawia, dyskutuje, odpoczywa a nawet kłóci to nie znaczy że
        równocześnie godzę się na wspólne pójście do łóżka. Chemia przyjaźni różni się
        od chemii sexu, nie zauważyliście?
        • zuchwalec Re: Przyjźń:kobieta-meżczyzna.----TAK 17.03.03, 23:50
          semi72 napisała:


          > Jeśli świetnie mi
          > się z kimś rozmawia, dyskutuje, odpoczywa a nawet kłóci to nie znaczy że
          > równocześnie godzę się na wspólne pójście do łóżka. Chemia przyjaźni różni się
          > od chemii sexu, nie zauważyliście?


          To nie wiesz o tym , ze jak kobieta sie kloci to przestaje byc ponetna ?
          • jmx TAK 18.03.03, 00:38
            zuchwalec napisał:

            > To nie wiesz o tym , ze jak kobieta sie kloci to przestaje byc ponetna ?
            A Ty nie wiesz o tym, że kto się czubi ten się lubi?
            • semi72 Re: TAK 18.03.03, 04:28
              jmx napisała:

              > A Ty nie wiesz o tym, że kto się czubi ten się lubi?
              :)))))))

              szczególnie cieszy mnie słówko "lubi"
              • jmx Re: 2xTAK 19.03.03, 02:12
                semi72 napisała:

                > szczególnie cieszy mnie słówko "lubi"
                Bo w przyjaźni lubienie to chyba najważniejsza "rzecz"
                :-)
                • cal-ineczka 2xTAK 20.03.03, 02:12
                  Tak? acha...;)
                  No i jeszcze musi byc dobra kawa.
                  I wtedy juz mozna mowic o przyjazni.

                  > Bo w przyjaźni lubienie to chyba najważniejsza "rzecz"
                  > :-)
                  • jmx 3xTAK :-) 20.03.03, 02:27
                    Jeśli kawa to z mlekiem ale bez cukru! To się nazywa udany związek ;-).
                    • cal-ineczka 4xTAK :-) 23.03.03, 00:00
                      Tak, życie bez cukru tylko ma sens.
                      Lepsza gorzka prawda ;)))))))))
    • lokaut Re: Przyjźń:kobieta-meżczyzna. 18.03.03, 05:47
      Gdyby przyjaźń między kobietą i mężczyzną była niemożliwa, jak wyglądałaby
      nasza codzienność? Nieustanny flirt?
      :)
      • niegrzeczna Re: Przyjźń:kobieta-meżczyzna. 19.03.03, 04:07
        Przeciez jest mozliwa. Mozna sie przyjaznic, przeciez nie do kazdego mezczyzny
        czujemy pociag erotyczny.
    • Gość: fiołek Re: Przyjaźń:kobieta-meżczyzna. IP: *.sejm.gov.pl / 10.20.1.* 20.03.03, 09:30
      Ja uważam, że jest możliwa ale tylko wyłącznie wtedy, gdy kompletnie nie
      pasują do siebie jako para albo oboje są w związku(ale to już jest
      ryzykowne)!!! W każdym innym przypadku - składając takie deklaracje w duchu
      myśli się coś innego.
      • martyna_ Re: Przyjaźń:kobieta-meżczyzna. 22.03.03, 18:30
        Ale zescie wyknuli teorie spisku czy nikt z was nie ma takich przyjaciol
        jeszcze z zasmarkanego dziecinstwa?lub chociazby z liceum?to chyba wtedy
        najlatwiej znalezc przyjaciol(mezczyzn).W moim przypadku tak wlasnie jest i od
        razu zaznaczam ze niczego mi nie brakuje wiec nie przyjaznia sie ze mna bo
        jestem w jakis sposob wypaczona i nikt na mnie nie zwraca uwagi:)
        nie ma co za bardzo medrkowac na ten temat przyjaznie damsko- meskie to
        wspaniala rzecz ksztalci bardziej niz typowe damskie przyjaznie i trwa o wiele
        dluzej przynajmniej w moim przypadku
        ps.i nigdy sex nie wszedl miedzy nas
    • obecna nie ma niż lepszego! 27.03.03, 20:58
      Ahoj Max!
      Ja powiem tak... zawsze ceniłam sobie przyjaźń z mężczyznami (są o ni o niebo
      lepszymi słuchaczami niż kobiety, poza tym są prości w swym rozumowaniu-bez
      urazy, nie są tak fałszywi, zawistni, kłótliwi, zaborczy...i itd.) Dlatego
      zawsze moimi przyjaciółmi (zaznaczam słowo PRZYJACIEL...nie chodzi o znajmoych)
      byli faceci. I było i jest do dla mnie zawsze coś pięknego! Brak słów! No
      ale... dwa razy "przejechałam" się na takiej przyjaźni, tzn. wybuchło uczucie
      siły wyższej. I była by to super sprawa, gdyż nie ma niż lepszego niż związek
      oparty na partnerstwie i przyjaźni, lecz zarówno za pierwszym jak i a drugim
      razem przeżyłam straszny szok. Teraz od 3 lat mam nowego przyajciela... i już
      się poddałam jego wpływom:-) Jesteśmy dla siebie cudownymi przyjacółmi,
      słuchaczami, zwierzycielami, radcami i ...kochankami:-) I JEST BOSKO! Nie ma
      niż lepszego niż sex z człowiekiem, który wie o Tobie wszystko i bez oporów
      możesz mu mówić o swoich potrzebach...
      WNIOSEK: Nie zawsze warto się bronić przed skutkami przyjaźni damsko-męskiej.
      POZDROV
Pełna wersja