Chcę ...i zaraz mi sie odechciewa chcieć...

18.03.03, 10:18
to że idzie wiosna rozpoznaję po tym, że sama nie wiem, czego chcę. To jest
tak: myslę: pogadam...i w polowie zdania mi sie odechciewa, poczytam...eeee,
nuda, posłucham muzy...eee, znam te teksty na pamięć, a moze poleżę...po
minucie uwiera mnie poduszka w plecy...hehe, no własnie taki stan, nienawidzę
go, bo coś bym porobila,a jednoczesnie w momencie podjecia dzialania
rezygnuje:)Nawet mi sie usmiechać nie chce...( a może usmeich też mam
nawykowy, haha:)
znacie sposoby, aby sie wyzbyć stanu "chcę coś i nie wiem co??"
A Wy jak odczuwacie, ze chyba wiosna nadchodzi??

Irys zamglony, :)
    • messja Re: Chcę ...i zaraz mi sie odechciewa chcieć... 18.03.03, 14:37
      irysek1 napisała:

      > to że idzie wiosna rozpoznaję po tym, że sama nie wiem, czego chcę. To jest
      > tak: myslę: pogadam...i w polowie zdania mi sie odechciewa, poczytam...eeee,
      > nuda, posłucham muzy...eee, znam te teksty na pamięć, a moze poleżę...po
      > minucie uwiera mnie poduszka w plecy...hehe, no własnie taki stan, nienawidzę
      > go, bo coś bym porobila,a jednoczesnie w momencie podjecia dzialania
      > rezygnuje:)Nawet mi sie usmiechać nie chce...( a może usmeich też mam
      > nawykowy, haha:)
      > znacie sposoby, aby sie wyzbyć stanu "chcę coś i nie wiem co??"
      > A Wy jak odczuwacie, ze chyba wiosna nadchodzi??
      >
      > Irys zamglony, :)

      mam wiecej energi, mam lepszy humor i wreszcie moge wystawic buzie do slonca.
    • Gość: Belbo Re: Chcę ...i zaraz mi sie odechciewa chcieć... IP: *.acn.waw.pl 18.03.03, 17:48
      Sex..ale tez trza sie przełamac:)
      • messja Re: Chcę ...i zaraz mi sie odechciewa chcieć... 18.03.03, 18:34
        Gość portalu: Belbo napisał(a):

        > Sex..ale tez trza sie przełamac:)

        glodnemu chleb na mysli:)
        • Gość: Belbo Re: Chcę ...i zaraz mi sie odechciewa chcieć... IP: *.acn.waw.pl 18.03.03, 20:05
          mi tam potem zawsze sie chce..spac:)
          • jayne Re: Chcę ...i zaraz mi sie odechciewa chcieć... 18.03.03, 20:40
            Gość portalu: Belbo napisał(a):
            > mi tam potem zawsze sie chce..spac:)

            Sama nie wiem dlaczego, ale słówko "zawsze" działa na mnie jak płachta na byka.
            Zawsze.

            ;)
            • ja_nek Re: Chcę ...i zaraz mi sie odechciewa chcieć... 19.03.03, 00:27
              Znowu mówią o podpaskach "always";)))
              • irysek1 Re: Chcę ...i zaraz mi sie odechciewa chcieć... 19.03.03, 08:14
                ze wzgledu na brak zrozumienia "problemu " autorki wątku, wątek tym samym
                uważam za zamknięty:))))
                No, rozsmieszyliscie mnie do łez, bez wymuszania usmiechu.
                Sex always czyli dwa w jednym = wsparcie dla przemysłu gumowego i opatrunków,
                hehe, sorry za jakieś takie parterowe podejście, ale chyba wychodze z marazmu??
                bo....słońce świeci i niebo niebieskie...daaaaag
                • jayne Re: Chcę ...i zaraz mi sie odechciewa chcieć... 19.03.03, 08:35
                  always daaaaag;))))))
                  • jmx Re: Chcę ...i zaraz mi sie odechciewa chcieć... 20.03.03, 02:30
                    "Always niech budiet' sonce..."
                    ;-)
                    • cal-ineczka A mi sie nie odechciewa ;)))))))) 24.03.03, 17:42
                      Tak, ja znam na to najlepsze lekarstwo.
                      Robie sobie kokakole, ale nie tam taka jak w sklepie, tylko taka co wybucha :))
                      Uwaga:
                      Napój gazowany, (ale koniecznie z dużąilością gazu lub ew. sody)
                      słodki (koniecznie!, możebyć grejfrutowy, albo inny, jak kto chce)
                      kawa rozpuszczalna.
                      Napoju nie wiecej niż 1/3 kubka (szklanki) bo jak wiecej to wszystko wyleci w
                      powietrze!!!!!
                      A kawy ile kto chce do woli. Pare lat temu jak jeszcze wysmiewalam sie z
                      wszystkich pijacych kawe, to niewiedzac ile sypalam ok2-3 lyzeczki.
                      Ale tak duzo to niedobre, proponuje 1 lyzeczke i nie przesadzic.

                      Po dodaniu kawy mieszanka wybucha, trzeba dobrze wymieszac i wypic jednym
                      chałstem ;) I wtedy już sie wie czego sie chce. Tzn to czego sie chce (np
                      uczyc sie.....)można zrealizowac i bez wzgledu na wiosne.

                      A tak serio - dużo słodyczy i Magnezu bym proponowała ;))))
    • Gość: krizia powaznie IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.03.03, 19:31
      Zenszen - jedyny naturalny dopalacz.
      • cal-ineczka Re: nie powaznie 24.03.03, 21:32
        heroina to też listki, a wiec muszą rosnąc..?
        a zresztą, moja chemia jest niezastąpiona,
        -moja grupa niedawno robiła amfę na organicznej
        a teraz...czego to my sie nie uczymy.....
        co tam naturalne! Chemicznie stworzone - ot dobre!

        O, nawet zwykła herbata pijemy ze zlewek!
        A jak robimy cyjanek to pani surowo zabrania przynosic żółtych napojów....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja