irysek1
18.03.03, 10:18
to że idzie wiosna rozpoznaję po tym, że sama nie wiem, czego chcę. To jest
tak: myslę: pogadam...i w polowie zdania mi sie odechciewa, poczytam...eeee,
nuda, posłucham muzy...eee, znam te teksty na pamięć, a moze poleżę...po
minucie uwiera mnie poduszka w plecy...hehe, no własnie taki stan, nienawidzę
go, bo coś bym porobila,a jednoczesnie w momencie podjecia dzialania
rezygnuje:)Nawet mi sie usmiechać nie chce...( a może usmeich też mam
nawykowy, haha:)
znacie sposoby, aby sie wyzbyć stanu "chcę coś i nie wiem co??"
A Wy jak odczuwacie, ze chyba wiosna nadchodzi??
Irys zamglony, :)