pomocy!!!

IP: *.sejm.gov.pl / 10.20.1.* 20.03.03, 09:46
Jestem kompletnie załamana i nie wiem już co robić. Ale do rzeczy: chodzi o
to ,że jest ktoś na kim mi bardzo zależy. I ta druga osoba też nie jest wobec
mnie obojętna, ale uważa że " nie jest wystarczająco dobra?", ma też bardzo
niemiłe wspomnienia z byłych związków i boi się rozczarowania. I tak
bardzo ,że woli wyrzec się miłości, niż zaryzykować. Mi też już brak siły,
aby szarpać się tak dalej (to trwa kilka miesięcy. Efekt na razie jest taki,
że w jednym tygodniu są to dwa kroki do przodu i nadzieja, zaś w następnym 3
do tyłu i rozpacz. Jak dalej z tym żyć?!
    • Gość: belbo Re: pomocy!!! IP: 195.116.222.* 20.03.03, 16:54
      Daruj sobie.
      To jakies nieporozumienie.
    • Gość: lir Re: pomocy!!! IP: *.icis.pcz.pl 20.03.03, 17:10
      Pamietaj nic na sile, jezeli do tej pory do niczego nie
      doszliscie, a minelo jak mowisz pare miesiecy, to dalej
      sie nie posuniecie. Takie przeciaganie struny tylko meczy
      i sprawia niepotrzebny bol.

      Zycze powodzenia z innym facetem :)

      Lady in red
    • lcx Re: pomocy!!! 22.03.03, 19:56
      dla odmiany: nie poddawaj się. pozwól mu poczuć się pewnie, wykazać się. jak
      podreperuje samoocenę to może uzna, że jest już dość dobry.
    • Gość: blanche Re: pomocy!!! IP: 203.42.23.* 23.03.03, 18:15
      najprawdopodobniej nie uporał się jeszcze z negatywnymi wpływami z przeszłości
      i raczej kiepsko mu to idzie (jak piszesz kilka miesięcy), może odpowiada mu
      taka sytuacja?
      a jesteś pewna,że to całe jego tłumaczenie się nie jest po prostu przykrywką
      np. na równoległy związek z inna kobietą?
      ty za niego jego problemów nie rozwiążesz, najpierw on sam musi tego chcieć
      pozdrawiam
      • Gość: fiołek re: IP: *.sejm.gov.pl / 10.20.1.* 24.03.03, 13:12
        Dzięki, za wszystkie rady. Ale mi ciągle zależy. Już nie mogę patrzeć na siebie!
    • Gość: misiaczek Re: pomocy!!! IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.03, 19:05
      Daj sobie spokój, całego życia nie możesz bać się, że ktoś odejdzie.
      To emocjonalny popapraniec, albo wcale mu aż tak na Tobie nie zależy.
      Przychylam sie jednak do drugiej opcji.
      • Gość: fiołek Re: pomocy!!! IP: *.sejm.gov.pl / 10.20.1.* 24.03.03, 13:17
        Gość portalu: misiaczek napisał(a):

        > Daj sobie spokój, całego życia nie możesz bać się, że ktoś odejdzie.
        > To emocjonalny popapraniec, albo wcale mu aż tak na Tobie nie zależy.
        > Przychylam sie jednak do drugiej opcji.

        Misiaczku, zależy i to bardzo gdy mnie widzi, a potem to "co z oczu to i... ale
        przy następnym spotkaniu znowu jest świetnie! Tylko zwykle zbyt krótko. Może ja
        nie jestem wystarczająco atrakcyjna:-(
        • ja_nek Re: pomocy!!! 24.03.03, 17:00
          Po jakimś czasie dalsze twierdzenie faceta: "nie zasługuję na nią" zasługuje na
          to, by powiedziueć mu "cześć".
          Tylko please nie zawężaj sprawy do atrakcyjności!

          Pozdrawiam
          janek
          • Gość: misiaczek Re: racja.............. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.03, 17:18
            ja_nek napisał:

            > Tylko please nie zawężaj sprawy do atrakcyjności!
        • Gość: misiaczek Re: pomocy!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.03, 17:17
          Posłuchaj, fiołku. Jeśliby mu zależało, nie postępowałby tak. Tak nie robi
          ktoś, komu zależy. Może jest mu tylko i wyłącznie fajnie? dobrze się bawi i
          czuje w Twoim towarzystwie? Nie ma to jednak nic wspólnego z głębszym uczuciem.
          Przynajmniej Ty nie daj się ranić i zwodzić.

          I nigdy nie myśl o sobie źle, bo inni będą tak myśleć.
          Pozdrawiam
          :-)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja