stara milosc .spotkanie po latach

IP: *.ne.client2.attbi.com 21.03.03, 19:20
hej witam was

ostatnio spotkalem na gg moja byla dziewczyne.nie widzielismy sie ponad 6 lat
(mieszkamy w innych miastach),dzwonimy do siebie ostatnio i rozmawiamy
godzinami przez telefon.Mamy zamiar niedlugo sie spotkac.Oboje sie na to
spotkanie niezmiernie cieszymy,problem polega na tym ze ja jestem w stalym
zwiazku z kims ,a ona nie.moze ktos z was mial podobne spotkanie ,napiszcie
prosze jak to wyglada i czy moze byc zagrozeniem dla mojego obecnego zwiazku
(sam mysle ze moze byc...cholera jasna !)

pozdrawiam
    • Gość: pom Re: stara milosc .spotkanie po latach IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.03, 22:09
      Trudno powiedzieć... cokowlwiek zrobisz bądź nie - możesz żałować.
      Ale ja bym jednak zaryzykowała. Wielce prawdopodobne, że to już inna osoba... a
      Ty masz w pamięci wyidealizowany obraz.
      Rutyna w obecnym związku, ożyłe wspomnienia... a przecież był powód, dla
      którego się rozstaliście.
      Spotkaj się, jeśli chcesz, ale nie buduj zamków na pisaku - masz więcej do
      stracenia niż ona...
      • Gość: pom errata IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.03, 22:10
        Na piasku :)
    • Gość: ........, Re: stara milosc .spotkanie po latach IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.03.03, 05:46
      Oj, Gelson, Jak ty juz myslisz ze moze byc zagrozeniem, to pewenie i bedzie.
      Moge sie zalozyc ze juz w tej chwili myslisz o zdradzie,co? Fantazjujesz?, no
      nie? Po co rozmawiasz i sie chcesz z nia spotkac?
    • Gość: gelson Re: stara milosc .spotkanie po latach IP: *.ne.client2.attbi.com 27.03.03, 17:17
      No wlasnie ,na tym polega problem ,ze naprawde chcialbym ja bardzo ,ale to
      bardzo pocalwac i pewnie nie tylko pocalowac .Ona z reszta czuje to samo,nawet
      mi to powiedziala.Ach,sam nie wiem jak to bedzie ,byc moze bedzie to chwilowa
      fascynacja ,a potem to wszystko sie rozpadnine......
      Wiem ze to nie fair wobec mojej obecnej kobiety ,ale hej ..nobody's perfect and
      things happen,right ?

      "Mija czas i kazdy z nas
      choc ten sam jest inny ,jest inny...."

      R.Gawlinski
      • Gość: kaja Re: stara milosc .spotkanie po latach IP: 193.174.103.* 27.03.03, 17:40
        ty moze nie idz lepiej na to spotkanie lub zerwij zwiazek w ktorym teraz
        jestes. piszesz ze jestes w tym zwiazku szczesliwy a mi sie wydaje ze nie....bo
        chcesz calowac kogos innego...
        czegos tu nie rozumiem......
      • messja Re: stara milosc .spotkanie po latach 27.03.03, 18:48
        Gość portalu: gelson napisał(a):

        > No wlasnie ,na tym polega problem ,ze naprawde chcialbym ja bardzo ,ale to
        > bardzo pocalwac i pewnie nie tylko pocalowac .Ona z reszta czuje to
        samo,nawet
        >
        > mi to powiedziala.Ach,sam nie wiem jak to bedzie ,byc moze bedzie to chwilowa
        > fascynacja ,a potem to wszystko sie rozpadnine......
        > Wiem ze to nie fair wobec mojej obecnej kobiety ,ale hej ..nobody's perfect
        and
        >
        > things happen,right ?

        No right. Quite opposite.

        albo rybki, albo akwarium - bo jesli bedziesz w ten sposb manewrowal, to pewno
        kogos skrzywdzisz. napewno tego chcesz?
        >
        > "Mija czas i kazdy z nas
        > choc ten sam jest inny ,jest inny...."
        >
        > R.Gawlinski
    • obecna nie ma wyjścia 27.03.03, 20:24
      Ahoj Gelson!
      Powiem tak... zdarzyło mi się coś podobnego i teraz po jakimś czasie... żałuję
      tego. Bo to jest tak, że żyjesz z kimś... potem się rozchodzicie (z różnych
      tych powodów) i starasz się żyć tymi wmiłymi wspomnieniami. No i tak też było w
      moim przypadku... wyszukałam kiedyś niechcący mopjego byłego faceta na GG i
      postanowiłam zaklikać - to był impuls. Na początku było zupełnie po
      koleżeńsku...lecz później stare wspomnienia ożyły... i się umówiliśmy. No i
      było na prawdę bosko...lecz to były tylko chwile, bo w efekcie nie pasowaliśmy
      do siebie (wiedzieliśmy to oboje gdy 4 lata temu się rozstawaliśmy)...no ale
      cóż...emocje są czasem silniejsze od rozumu... człowiek patzry na drugiego
      poprzez pryzmat cudownych wspomnień (nie pamięta ju tego co było nie
      tak)...internet...czar...i straciłam swego stałego partnera. A z moim byłym nie
      chcę już miec nic wspólnego... mam wstęt do niego i samej siebie. Uważaj...
      słabości ludzkie i ciekawość bywa zgubna....
      ...lecz życie jest w końcu po to by szaleć:-)
      PS. Nie mam rady dla Ciebie...jesteś jakgdyby już bez wyjścia... bo umówiłęś
      się już ze swoją byłą i głupio jest odmawiać. Może jednak spróbuj... a po
      spotkaniu zdecydujesz się ostatecznie. Przecież to tylko spotkanie... :-P
    • Gość: gelson Re: stara milosc .spotkanie po latach IP: *.ne.client2.attbi.com 27.03.03, 21:43
      dzieki za rade

      tez staram sie tak myslec,ale naraznie nie podejuje zadnych dalszych
      krokow.bede ostrozny .zgadza sie ze bardzo oczekuje tego spotkania i wiem ze
      moze to byc wiecej niz tylko spotkanie...if you know what I mean.....

      I would rather say- "EVERY PASSING MINUTE IS ANOTHER CHANCE TO TURN YOUR LIFE
      AROUND"

      pozdrawiam i dziekuje za rady
      • ja_nek Re: stara milosc .spotkanie po latach 27.03.03, 23:50
        Nie jesteś szczęśliwy ze swoją dziewczyną?
        Co do niej czujesz?
        Czego pragniesz?
        Odpowiedz nie nam, ale sobie na to pytanie.

        Gelson, łatwo jest coś zmarnować, ale spotkać miłość i zbudować związek
        szalenie trudno. A iluzje są wokół nas i każdy z nas po trosze jest marzycielem.
        A może zbyt łatwo Ci ta miłość przyszła, więc wystawiasz ją na próbę?
        Chyba, że juz jej nie kochasz.
        Widzisz, ja nie rozumiem, może kurcze głupi jestem, staroświecki i strasznie
        naiwny, ale jeśli się kobietę kocha, to gdzieś wygasa Ci w głowie chęć urwania
        czegoś na boku.

        Pozdrawiam
        janek
    • Gość: gelson Re: stara milosc .spotkanie po latach IP: *.ne.client2.attbi.com 28.03.03, 01:18
      otoz to nie tak ja_nek

      mowisz milosc ? a co to jest ? kazdy ma swoja definicje milosci ,powiedzialem
      ze jestem z kims zwiazany ,ale problem polega na tym iz nie wiem kogo
      bardziej "kocham". a co jezeli moja byla jest ta jedyna na cala zycie ,a ja sie
      o tym nigdy nie przekonam ? mam trwac w zwiazku z moja obecna bo tak wypada ?
      bo tak chca wszyscy dookola ?mam uszczesliwiac wszystkich tylko nie siebie ?

      sprobuje ,podejme rzyko,bo ten kto nie ryzkuje ,gowno za przeproszeniem ma.
      a co do wiernosci to 99 %facetow chcialoby miec kogos na boku,bo taka jest
      nasza natura i tego sie nie zmieni,czy nam sie podoba czy nie .nie mowcie mi
      tylko ze nie mam racji. moze sie wam to nie spodobac co teraz
      powiedzialem ,ale.... I don't care.mam jedno zycie i wiele trydnych decyzji do
      podjecia ,a to jest ta jedna z nich......

      wish me good luck......

      pozyjemy ,zobaczymy.....
      gelson
      • jmx Re: stara milosc .spotkanie po latach 28.03.03, 01:28
        Zanim coś zrobisz nieodwracalnego pomyśl, że być może Twoja OBECNA dziewczyna
        to kobieta na całe życie, ale możesz sie o tym przekonać kiedy już będzie za
        późno.

        No risk no fun....
        • Gość: gelson Re: stara milosc .spotkanie po latach IP: *.ne.client2.attbi.com 28.03.03, 01:35
          aha janek

          masz racje -ciezko jest zbudowac trwaly i spojny zwiazek miedzy kobieta a
          mezczyzna,ale jeszcze trudniej od kogos odejsc i powiedziec sobie do lustra -to
          nie jest to czego ja chce- i zdobyc sie na rozmowe.
          wlasnie do tego trzeba miec tzw.jaja bo najlepiej zabukowac date slubu i
          powiedziec sobie -" a jakos to bedzie"

          this is not who I am
          well...nobody said life would be easy

          nie odbierz mnie zle janek,to tylko moja opinia ,pozdrawiam ciebie i wszystkich
          innych rowniez

          gelson
    • Gość: gelson Re: stara milosc .spotkanie po latach IP: *.ne.client2.attbi.com 28.03.03, 01:30
      • Gość: kaja Re: stara milosc .spotkanie po latach IP: 193.174.103.* 28.03.03, 09:11
        mam pytanie: czy to ty kiedys zerwales ten zwiazek z twoja byla czy to ona
        odeszla?
        po twoich wypowiedziach wynika ze jednak zalujesz tego ze z nia nie jestes i
        twoja obecna dziewczyna nie dorownuje tej bylej. chyba ze sie myle....
        piszesz ze nie chcesz z kims byc bo tak wypada....swieta racja...wiec moze
        lepiej idz na to spotkanie i wtedy wyjasni sie tez sytuacja w twoim obecnym
        zwiazku-byc moze ty jestes z ta dziewczyna po to zeby kogos miec a nie ze sie
        kochacie.
        pozdrawiam cieplutko
        • meduza4 Re: stara milosc .spotkanie po latach 28.03.03, 09:57
          Gość portalu: kaja napisał(a):

          > piszesz ze nie chcesz z kims byc bo tak
          wypada....swieta racja...wiec moze
          > lepiej idz na to spotkanie i wtedy wyjasni sie tez
          sytuacja w twoim obecnym
          > zwiazku-byc moze ty jestes z ta dziewczyna po to zeby
          kogos miec a nie ze sie
          > kochacie.
          > pozdrawiam cieplutko


          Tez odnioslam takie wrazenie i tez mi cos tu nie
          pasuje...
          Albo sie kocha i chce sie byc z ta osoba, albo sie nie
          kocha...
          Co do 99% facetow, ktorzy rzekomo marza o zdradzie....
          Albo ja sie zadaje z samymi swietoszkami, albo moi
          koledzy to klamcy, bo zasadniczo twierdza to samo,
          co napisal "staroswiecki" :) i cos tam jeszcze Janek :)
          i deklaruja wrecz potepienie jakiejkolwiek zdrady...
          • ja_nek Re: stara milosc .spotkanie po latach 28.03.03, 11:53
            Czasem lepiej nie kusić losu - to w przypadku kiedy jest się szczęśliwym, kocha
            się i jest się kochanym.
            A Ty letni jesteś co do swej obecnej dziewczyny. Podjąłeś decyzję, jesteś
            przekonany, więc jednak to nie było to. Może w tej obecnej szukałeś tamtej (ale
            to już taka spekulacja).

            Co do chcenia 99% mężczyzn: ochota jest chyba u każdego z nich i wobec
            niejednej:)

            Zgadzam się: być z kimś tylko po to, aby być - to nie o to chodzi. A Twoja
            obecna dziewczyna, jak bardzo jest zaangażowana w ten związek?

            Pozdrawiam
            janek
            • meduza4 Re: stara milosc .spotkanie po latach 28.03.03, 12:13
              ja_nek napisał:

              >
              > Co do chcenia 99% mężczyzn: ochota jest chyba
              u każdego z nich i wobec
              > niejednej:)

              U kobiet jest tak samo:)
              Tylko, ze chwilowa ochota na przechodzacego obok
              przystojniaka wcale nie znaczy, ze polece za nim
              i zgwalce go w krzakach:))))))))))))))))))))
              Ja tam moge miec na niego ochote, ale jesli nie chce
              dopuszczac sie zdrady to sie nie dopuszcze...
              To sa dwa rozne rodzaje "chcenia" :)))
    • Gość: gelson Re: stara milosc .spotkanie po latach IP: *.ne.client2.attbi.com 28.03.03, 12:57
      z moja obecna dziewczyna jestesmy juz dosyc dlugo (5 lat) ,ale zawsze sobie
      powtarzam ze nie wazne ile lat za Toba ,ale ile przed toba z ta ososba.byc moze
      bedzie tak ,ze nie bede ani z jedna ,ani z druga bo przeciez na sile nie musze
      z kims byc.......

      decyzja o rozpadzie z moja byla dziewczyna byla wspolna,bylismy niedojrzalymi
      smarkaczami i po prostu wtedy doszlismy do wniosku ze to nie ma sensu.bylismy
      ze soba 2 lata,razem sie wychowalismy w tym samym bloku w jednym z duzych miast
      poludniowej Polski,bylismy jednym i bardzo sie kochalismy.

      wiem jak to jest z wchodzeniem drugi raz do tej samej wody,ale to wy czytacie
      moje posty ,a ja jestem ktoremu przyjdzie podjac ta trudna decyzje.jezeli
      bedzie tak ,ze zdecyduje sie odejsc od obecnej to bedzie to dla mnie ciezka
      rozmowa,ale tak bedzie musialo byc....

      aha,jestem swiecie przekonany ze to 99 % to szczera prawda ,tylko to nie znaczy
      ze 99 % ma romans na boku,ale taka chce i w sprzyjajacych warunkach nawet nie
      zastanawialo by sie chwile tylko wskakiwalo kobiecie do lozka.


      "well if the sky can crack
      there must by some way back
      to love my only love"

      U2-Electrical Storm



      • Gość: kaja Re: stara milosc .spotkanie po latach IP: 193.174.103.* 28.03.03, 13:12
        ty jestes po prostu bombowy!
        na poczatku piszesz ze jestes w szczesliwym zwiazku, a teraz to wyglada na to
        ze raczej nie. oj ci faceci......
        ja moglabym ci powiedziec ze ty nawet nie idac na to spotkanie z ex to lepiej
        daj swiety spokoj biednej dziewczynie z ktora jestes obecnie.
        a to co napisales ze niewazne ile sie z kims bylo, tylko wazne ile ma sie z tym
        kims byc....nie jest takie glupie.
      • samowolny Re: stara milosc .spotkanie po latach 28.03.03, 14:00
        Gość portalu: gelson napisał(a):


        > decyzja o rozpadzie z moja byla dziewczyna byla wspolna,bylismy niedojrzalymi
        > smarkaczami i po prostu wtedy doszlismy do wniosku ze to nie ma sensu.bylismy
        > ze soba 2 lata,razem sie wychowalismy w tym samym bloku w jednym z duzych
        miast
        >
        > poludniowej Polski,bylismy jednym i bardzo sie kochalismy.
        >
        czytając ten opis dawnej miłosci gelsona wydaje mi sie , ze wtedy nie było
        między nimi "zblizenia fizycznego"..i teraz po latach jak juz dorośli oboje
        podświadomie czy tez świadomie chcą to uczynić.....wszak mam facetom to
        ponoć "tylko jedno w głowie"..:)))))))
    • Gość: gelson Re: stara milosc .spotkanie po latach IP: *.ne.client2.attbi.com 28.03.03, 14:49
      niestety sie mylisz samowolny,ona byla moja pierwsza dziewczyna z ktora
      poszedlem do lozka (ach,te wspomnienia),a po drugie nie chodzi tu tylko o
      sex,bo ten mozna miec z byle kim.ona i moja obecna dziewczyna to zupelnie dwie
      rozne ,pzrede wszystkim jezeli o charakter i takze aparycje.

      cokolwiek sie miedzy nami stanie ,cokolwiek przyniesie przyszlosc ja zawsze
      bede ja w pewien sposob kochal.byc moze wracajac do siebie popelnimy straszny
      blad ,ale tego sie nie dowiemy jezeli nie sprobujemy.

      a czy wy wszyscy tutaj jestescie naprawde szczesliwi w swoich zwiazkach? czy
      wasi partnerzy sa tak doskonali ?czy wasze zwiazki nie przechodza kryzyzow?
      nie odbierzcie mnie zle i zle nie oceniajcie,bo to tak naprawde nie jest dla
      mnie ani proste ,ani latwe.

      niech pierwszy rzuci kamien.....

      well, I'm just a human being.

      • jmx Re: stara milosc .spotkanie po latach 28.03.03, 15:03
        Większość ludzi tu piszących jest sama....
        • Gość: kaja Re: stara milosc .spotkanie po latach IP: 193.174.103.* 28.03.03, 15:38
          ja jestem po przeszlo 3 letnim zwiazku, jest mi trudno, bo to on skonczyl.
          jak czytam to co piszesz to ciesze sie ze bylam z tym czlowiekiem tylko 3 lata
          a nie 5.
    • Gość: gelson Re: stara milosc .spotkanie po latach IP: *.ne.client2.attbi.com 28.03.03, 17:12
      uwazam ze nawet jezeli przyjdzie mi sie rozstac z moja obecna dziewczyna to
      bede ja wspominal cieplo ,chociaz nie sadze ze ona bedzie podzielala ten
      entuzjazm.

      wychodze z zalozenia ze z kazdego zwiazku wynosi sie cos pozytywnego,nawet
      jezeli jedynym pozytywem bylo samo rozstanie sie.



      ja juz dzisiaj znowu rozmawialem z moja byla dziewczyna przez telefon (50
      min!!!!)nie moglismy skonczyc ,wspominalismy stare (dobre?) czasy,bylo
      swietnie ,ale zdaje sobie sprawe ze mozemy oboje sie na tym
      przejechac ,szczegolnie ja bo jakby nie bylo mam o wiele wiecej do stracenia.
      ale,........do odwaznych swiat nalezy.


      wielu z nas tkwi w zwiazkach,malzenstwach i nie jest szczesliwa,jestesmy
      razem bo juz sie przyzwyczailismy do siebie ,bo wydaje nam sie ze juz nikogo
      nie znajdziemy,albo panicznie sie boimy zmian,tego co powiedza znajomi ,rodzina.

      but you know what ? fuck'em all !!! -zyje sie tylko raz
      • Gość: kaja Re: stara milosc .spotkanie po latach IP: 193.174.103.* 31.03.03, 16:22
        to zycze ci powodzenia w podejmowaniu dobrej decyzji....no i udanego spotkania
      • vesuvio Re: stara milosc .spotkanie po latach 31.03.03, 22:24
        Powodzenia gelson!
        Ja właśnie jakiś czas tem wróciłam do mojego byłego. Jest - przynajmniej na
        razie- lepiej niż kiedykolwiek. Chociaż odrobinkę brakuje mi "motylków",
        niepewności, tajemnicy, które na początku związku działały jak magnes... jeśli
        wiesz, o co mi chodzi. Znamy się bardzo dobrze, trudno mi jego czymś zaskoczyć,
        chociaż może niezupełnie tak jest. Niektóre aspekty naszej osobowści odkrywamy
        na nowo, jesteśmy dojrzalsi, mniej porywczy, wzbogaceni o różne przejścia, a
        sex ... uhh :))) rewelacja.

        Umówmy się, ja będę trzymała kciuki za Ciebie, a Ty za mnie...
        I będzie dobrze :))
    • Gość: gelson Re: stara milosc .spotkanie po latach IP: *.ne.client2.attbi.com 01.04.03, 05:21
      dzieki vesuvio

      wlasnie caly czas o tym myslalem ze jestesmy dojrzalsi,starsi o 6
      lat ,madrzejsi ? to sie okaze wiem co sie sadzi o powrotach ,ale ja to mam
      gdzies chce tego sprobowac. co z tego wyjdzie to sie okaze,ale oboje nie chcemy
      niczego bardziej niz wrocic do siebie.byc moze popelnimy blad ,a byc moze
      bedziemy naprawde szczesliwi.....


      just wish me good luck
      gelson

Inne wątki na temat:
Pełna wersja