jedna wielka tragedia

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.03, 13:01
czytam te różne wątki i dochodzę do wniosku, że jesteście depresyjni a życie
jest do bani. Jedna pisze o tej jedynej miłości, którą znalazła. Za chwilę
będzie pisała jacy oni są beznadziejni i tak w kółko. Jeden pisze po co się
żenić, inny o tym marzy, tylko nie może znaleźć tej jedynej itp. Czytam was i
dochodzę do wniosku, że życie jest cholernie nudne i smutne. Na tym forum to
widać, tylko po co o tym czytać. Zajmijcie się czymś w życiu...
    • illusio hmmmmm.... 25.03.03, 13:15
      zastanawiam sie czy jestes ofiara(jeszcze) zimowej
      depresji czy (juz) wiosennego przesilenia ;)


      Gość portalu: Amelia napisał(a):

      > czytam te różne wątki i dochodzę do wniosku, że
      jesteście depresyjni a życie
      > jest do bani. Jedna pisze o tej jedynej miłości, którą
      znalazła. Za chwilę
      > będzie pisała jacy oni są beznadziejni i tak w kółko.
      Jeden pisze po co się
      > żenić, inny o tym marzy, tylko nie może znaleźć tej
      jedynej itp. Czytam was i
      > dochodzę do wniosku, że życie jest cholernie nudne i
      smutne. Na tym forum to
      > widać, tylko po co o tym czytać. Zajmijcie się czymś w
      życiu...
    • apf Re: jedna wielka tragedia 25.03.03, 13:30
      Taka jest natura forum tematycznego, że wypowiedzi są związane z tematem i jego
      pojmowaniem przez piszących.

      Pojawiają się też wypowiedzi (jak twoja) próbujące oceniać to co inni piszą.
      Tak też można się wypowiadać.

      Jest też wrażliwość na problemy innych, albo się ją ma, albo nie.
      • Gość: Amleia Re: jedna wielka tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.03, 09:56
        apf napisał:

        > Taka jest natura forum tematycznego, że wypowiedzi są związane z tematem i
        jego
        >
        > pojmowaniem przez piszących.
        >
        > Pojawiają się też wypowiedzi (jak twoja) próbujące oceniać to co inni piszą.
        > Tak też można się wypowiadać.
        >
        > Jest też wrażliwość na problemy innych, albo się ją ma, albo nie.

        Wszystko zgadza się, prócz jednej rzeczy, żeby pisać trzeba mięc naprawdę o
        czym....a tego tu w dużej mierze brakuje. To są zwykłe teksty...bleble
    • messja Re: jedna wielka tragedia? 25.03.03, 20:55
      Gość portalu: Amelia napisał(a):

      > czytam te różne wątki i dochodzę do wniosku, że jesteście depresyjni a życie
      > jest do bani. Jedna pisze o tej jedynej miłości, którą znalazła. Za chwilę
      > będzie pisała jacy oni są beznadziejni i tak w kółko. Jeden pisze po co się
      > żenić, inny o tym marzy, tylko nie może znaleźć tej jedynej itp. Czytam was i
      > dochodzę do wniosku, że życie jest cholernie nudne i smutne. Na tym forum to
      > widać, tylko po co o tym czytać. Zajmijcie się czymś w życiu...

      twoje wnioski swiadcza bardziej o tym, jaki ty masz stosunek do zycia i jakie
      jest twoje sampoczucie, niz o tym jakie jest to forum.
      tematy bowiem jakie wymienilas nie wydaja sie na forum "Romantica" szczegone
      pod zadnym wzgledem i sa w miare zroznicowane.
      zrodlem twojego sampoczucia i refleksji dotyczacych zycia napewno wiec sa
      twoje wlasne problemy.
      wydaje mi sie, ze to wlasnie ty potrzebujesz rady, skoro az tak pesymistycznie
      spostrzegasz zycie i tak latwo wpedzasz sie w depresje.
      • Gość: Amelia messja-tragedyja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.03, 09:49
        messja napisała:


        > twoje wnioski swiadcza bardziej o tym, jaki ty masz stosunek do zycia i jakie
        > jest twoje sampoczucie, niz o tym jakie jest to forum.

        Doprawdy Pani psycholog?

        > tematy bowiem jakie wymienilas nie wydaja sie na forum "Romantica" szczegone
        > pod zadnym wzgledem i sa w miare zroznicowane.
        > zrodlem twojego sampoczucia i refleksji dotyczacych zycia napewno wiec sa
        > twoje wlasne problemy.
        > wydaje mi sie, ze to wlasnie ty potrzebujesz rady, skoro az tak
        pesymistycznie
        > spostrzegasz zycie i tak latwo wpedzasz sie w depresje.

        najbardziej podoba mi się Twoja nadinterpretacja i czytanie tego czego nie ma.
        Co za niesamowita zdolność, rzadkość etc. Dal Twojej wiadomości w depresji nie
        jestem, jedyne co stwierdzam to monotematyczność i pisanie dla samego pisania.
        Nie pomyślałaś pewnie o tym, że możesz być nudna?
        • illusio Re: messja-tragedyja 26.03.03, 10:13

          > najbardziej podoba mi się Twoja nadinterpretacja i
          czytanie tego czego nie ma.


          A mnie najbardziej podoba sie to, jak sie katujesz
          czytajac te okropne nudy! Coz za masochizm! Prawie
          podrecznikowy przyklad :) Dlugo tak mozesz?
          • Gość: Amelia Re: messja-tragedyja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.03, 13:00
            illusio napisała:

            >
            > > najbardziej podoba mi się Twoja nadinterpretacja i
            > czytanie tego czego nie ma.
            >
            >
            > A mnie najbardziej podoba sie to, jak sie katujesz
            > czytajac te okropne nudy! Coz za masochizm! Prawie
            > podrecznikowy przyklad :) Dlugo tak mozesz?

            Cieszę się, że dałam Ci tyle radości....sprawdź moją wytrwałośc masochistyczną,
            skoro znajdujesz w tym upodobanie:)
            • illusio Re: messja-tragedyja 26.03.03, 15:12
              Dziekuje, ale prawdziwa przyjemnosc sprawia mi tylko
              dreczenie facetow. Bede jednak pamietac o Twojej ofercie :)



              > Cieszę się, że dałam Ci tyle radości....sprawdź moją
              wytrwałośc masochistyczną,
              >
              > skoro znajdujesz w tym upodobanie:)
        • messja tragedyja:) 26.03.03, 10:24
          Gość portalu: Amelia napisał(a):

          > messja napisała:
          >
          >
          > > twoje wnioski swiadcza bardziej o tym, jaki ty masz stosunek do zycia i ja
          > kie
          > > jest twoje sampoczucie, niz o tym jakie jest to forum.
          >
          > Doprawdy Pani psycholog?

          mhmm:)
          >
          >
          > najbardziej podoba mi się Twoja nadinterpretacja i czytanie tego czego nie
          ma.

          mylisz sie: nie zasugerowalam ci slowa:"depresyjny". skoro tak latwo dajesz sie
          w prowadzisz w taki nastroj wina lezy w tobie, a nie na zewnatrz:)

          > Co za niesamowita zdolność, rzadkość etc.

          wcale nie - to bylo dosc logiczne:)

          Dal Twojej wiadomości w depresji nie
          > jestem, jedyne co stwierdzam to monotematyczność i pisanie dla samego
          pisania.


          w poprzedniej wypowiedzi nie stwierdzilas monotematycznosci, a podane przez
          ciebie przyklady tematow swiadczyly, ze takiej monotematycznosci tutaj nie ma:)

          > Nie pomyślałaś pewnie o tym, że możesz być nudna?

          raczej nie - poniewaz moje wypowiedzi sa dosc krotkie (zwykle bez dygresji,
          watkow pobocznych) i ostanio bardzo rzadko pisuje na tym forum:)
          poza tym nie mam zwyczaju bajdurzyc i ciagnac w nieskonczonosc
          watkow "tasiemcow".
          pewno nie zauwazylas:)

          p.s.
          mozesz powiedziec, jesli to nie tajemnica, czego spodziewasz/alas sie na
          Romantica, jakich tematow, jakich wypowiedzi itp.
          najlepiej na przykladach, jesli potrafisz:)
          • Gość: Amelia ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.03, 13:12
            > > messja napisała:
            > >
            > >
            > > > twoje wnioski swiadcza bardziej o tym, jaki ty masz stosunek do zycia
            > i ja
            > > kie
            > > > jest twoje sampoczucie, niz o tym jakie jest to forum.
            > >
            > > Doprawdy Pani psycholog?
            >
            > mhmm:)

            PROSZĘ BARDZO:)
            > >
            > >
            > > najbardziej podoba mi się Twoja nadinterpretacja i czytanie tego czego nie
            >
            > ma.
            >
            > mylisz sie: nie zasugerowalam ci slowa:"depresyjny". skoro tak latwo dajesz
            sie
            >
            > w prowadzisz w taki nastroj wina lezy w tobie, a nie na zewnatrz:)
            >
            > > Co za niesamowita zdolność, rzadkość etc.
            >
            > wcale nie - to bylo dosc logiczne:)
            GDZIE TY W SWOIM STWIERDZENIU O MOIM RZEKOMYM POPADANIU W DEPRESJĘ DOSTRZEGASZ
            LOGIKĘ?!....
            >
            > Dal Twojej wiadomości w depresji nie
            > > jestem, jedyne co stwierdzam to monotematyczność i pisanie dla samego
            > pisania.
            >
            >
            > w poprzedniej wypowiedzi nie stwierdzilas monotematycznosci, a podane przez
            > ciebie przyklady tematow swiadczyly, ze takiej monotematycznosci tutaj nie
            ma:)
            TO PRZECZYTAJ JESZCZE RAZ MÓJ POST. WŁAŚNIE MOJE WYMIENIENIE PRZYKŁADÓW
            ŚWIADCZYŁO O MONOTEMATYCZNOŚCI, NUDZIE ITP. NO, ALE SKORO NIE UŻYŁAM SŁOWA
            MONOTEMATYCZNOŚC TO DLA PANI PSYCHOLOG, KTÓRA MYSLI LOGICZNIE NIE BYŁO TO
            JASNE. TO CIEKAWE JAK ŚMIESZNIE OCENIASZ I NADINTERPRETUJESZ JEDNO, NIE
            WYCIĄGAJĄC PRAWIDŁOWO WNIOSKÓW TAM GDZIE TRZEBA. NO, ALE NIE POWINNAM DZIWIĆ
            SIĘ:)
            > > Nie pomyślałaś pewnie o tym, że możesz być nudna?
            >
            > raczej nie - poniewaz moje wypowiedzi sa dosc krotkie (zwykle bez dygresji,
            > watkow pobocznych) i ostanio bardzo rzadko pisuje na tym forum:)
            > poza tym nie mam zwyczaju bajdurzyc i ciagnac w nieskonczonosc
            > watkow "tasiemcow".
            > pewno nie zauwazylas:)
            NIE PRZEGLĄDAM I NIE ŚLEDZĘ CZY PISUJESZ CZY NIE, TU ODPOWIEDZIAŁAŚ. TO
            WYSTARCZA:) KRÓTKIE NIE OZNACZA CIEKAWE:) TAK NA MARGINESIE.
            >
            > p.s.
            > mozesz powiedziec, jesli to nie tajemnica, czego spodziewasz/alas sie na
            > Romantica, jakich tematow, jakich wypowiedzi itp.
            > najlepiej na przykladach, jesli potrafisz:)

            A MUSZĘ CI COKOLWIEK UDOWADNIAĆ?! NIE WE WSZYSTKIM CO SIĘ ROBI DOPATRUJ SIĘ Z
            GÓRY ZAŁOŻOYCH CELÓW, ZAMIARÓW. WESZŁAM Z CIEKAWOŚCI I PO PROSTU SZYBKO JA
            STRACIŁAM. MIAŁAM DOBRY NASTRÓJ, SĄDZIŁAM ŻE POCZYTAM, DOWIEM SIĘ NAPRAWDE
            CZEGOŚ CIEKAWEGO (TYLKO PLEASE!, NIE PYTAJ CZEGO!)A TU NIC....Z RESZTA
            TŁUMACZENIE KOMUŚ, KTO MA INNE ZDANIE, NIE DOSTRZEGA, NIE WIDZI PODOBNIE JEST
            BEZCELOWE...BIORĄC POD UWAGĘ, ŻE WCALE NIE MAM OCHOTY PRZEKONYWAĆ CIĘ DO SWOJEJ
            OPINII:)
            • meduza4 Droga Amelio 26.03.03, 15:27
              Przynajmniej Ty dostarczylas nam rozrywki
              i zaklocilas nieco monotonie naszego istnienia
              swoim postem bo juz dawno tu nie bylo takiej
              wielkiej awantury o nic.
              Jesli mnie sie jakies forum nie podoba to po prostu
              go nie czytam i ide tam gdzie jest ciekawiej...
              A z drugiej strony -to my sami kreujemy nie tylko
              to czy inne forum, ale takze swiat w ktorym zyjemy
              i najbardziej nudne miejsce mozna ozywic wlasnym
              wysilkiem i atutami wlasnej osobowosci.
              • messja do meduzy 26.03.03, 15:43
                brawo!
                • meduza4 Re: do meduzy 26.03.03, 15:48
                  messja napisała:

                  > brawo!

                  Nic takiego nie zrobilam -po prostu nie wytrzymalam :)
              • Gość: Amelia tania meduzo:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.03, 16:45
                meduza4 napisała:

                > Przynajmniej Ty dostarczylas nam rozrywki
                > i zaklocilas nieco monotonie naszego istnienia
                > swoim postem bo juz dawno tu nie bylo takiej
                > wielkiej awantury o nic.


                po pierwsze - nie było moim zamiarem nikogo zabawiać ani dostarczać rozrywki,
                to ja weszłam tu powiedzmy w tym celu:). Awanturę czynicie Wy: Ty i messja,
                jeśli tak to postrzegasz.

                > Jesli mnie sie jakies forum nie podoba to po prostu
                > go nie czytam i ide tam gdzie jest ciekawiej...

                ja na szczęście nie jestem Tobą:)


                > A z drugiej strony -to my sami kreujemy nie tylko
                > to czy inne forum, ale takze swiat w ktorym zyjemy
                > i najbardziej nudne miejsce mozna ozywic wlasnym
                > wysilkiem i atutami wlasnej osobowosci.

                czyli, że nie ma nic za nic....hehe:)
                • meduza4 Tania to takie imie :) 26.03.03, 16:56
                  Gość portalu: Amelia napisał(a):

                  > meduza4 napisała:
                  >
                  > > Przynajmniej Ty dostarczylas nam rozrywki
                  > > i zaklocilas nieco monotonie naszego istnienia
                  > > swoim postem bo juz dawno tu nie bylo takiej
                  > > wielkiej awantury o nic.
                  >
                  > po pierwsze - nie było moim zamiarem nikogo zabawiać
                  ani dostarczać rozrywki,

                  Ale udalo Ci sie to wybornie :))))

                  > to ja weszłam tu powiedzmy w tym celu:). Awanturę
                  czynicie Wy: Ty i messja,
                  > jeśli tak to postrzegasz.

                  No przepraszam -nie ja zaczelam obrazac
                  tutejszych forumowiczow bezpodstawnymi zarzutami.

                  > > Jesli mnie sie jakies forum nie podoba to po prostu
                  > > go nie czytam i ide tam gdzie jest ciekawiej...
                  >
                  > ja na szczęście nie jestem Tobą:)

                  Nie musisz, ale dobre wychowanie wymaga,
                  zeby nie wnosic blota na cudzy dywan :)))

                  > > A z drugiej strony -to my sami kreujemy nie tylko
                  > > to czy inne forum, ale takze swiat w ktorym zyjemy
                  > > i najbardziej nudne miejsce mozna ozywic wlasnym
                  > > wysilkiem i atutami wlasnej osobowosci.
                  >
                  > czyli, że nie ma nic za nic....hehe:)

                  A co? Totalne zdziwko? Z proznego i Salomon nie naleje
                  :)
            • messja Re: ... 26.03.03, 15:42
              > GDZIE TY W SWOIM STWIERDZENIU O MOIM RZEKOMYM POPADANIU W DEPRESJĘ
              DOSTRZEGASZ
              > LOGIKĘ?!....

              jeszcze raz:
              nie zasugerowalam ci slowa:"depresyjny". skoro tak latwo dajes
              > z
              > sie
              > >
              > > w prowadzisz w taki nastroj wina lezy w tobie, a nie na zewnatrz:)
              > >

              > TO PRZECZYTAJ JESZCZE RAZ MÓJ POST. WŁAŚNIE MOJE WYMIENIENIE PRZYKŁADÓW
              > ŚWIADCZYŁO O MONOTEMATYCZNOŚCI, NUDZIE ITP.

              a wlasne, ze nie swiadczylo:)


              NO, ALE SKORO NIE UŻYŁAM SŁOWA
              > MONOTEMATYCZNOŚC TO DLA PANI PSYCHOLOG, KTÓRA MYSLI LOGICZNIE NIE BYŁO TO
              > JASNE.

              to nie argument, tylko zlosliwosc, wiec nie bede komentowac:)


              TO CIEKAWE JAK ŚMIESZNIE OCENIASZ I NADINTERPRETUJESZ JEDNO, NIE
              > WYCIĄGAJĄC PRAWIDŁOWO WNIOSKÓW TAM GDZIE TRZEBA. NO, ALE NIE POWINNAM DZIWIĆ
              > SIĘ:)

              nie ocenilam ciebie, ani twojej wypowiedzi, to ty stwierdzilas, ze jestem
              nudna:)
              a nie moge wyciagnac oczekiwanych przez ciebie wnioskow, jesli podasz
              nieprawidlowe przeslanki:)


              > NIE PRZEGLĄDAM I NIE ŚLEDZĘ CZY PISUJESZ CZY NIE, TU ODPOWIEDZIAŁAŚ. TO
              > WYSTARCZA:) KRÓTKIE NIE OZNACZA CIEKAWE:) TAK NA MARGINESIE.

              gdyby to co napisalm nie wydalo ci sie chociaz troche interesujace, to nie
              odpisalabys mi jako jedynej osobie wypowiadajcej sie na tym watku...
              rozmawiajac ze mna w dalszym ciagu tylko potwierdzasz, ze zalezy ci na tym by
              mnie przekonac i czytasz moje wypowiedzi z zainteresowaniem.
              rozumiem wiec, ze twoja opinia byla bardziej zlosliwa niz uczciwa:)

              >
              > A MUSZĘ CI COKOLWIEK UDOWADNIAĆ?!

              nie musisz. pytalam z ciekawosci. a to, ze nie probujesz nawet urgumentowac, ze
              masz jaki rzeczywisty poglad na to jak i co powinno sie tutaj pisac
              potwierdza tylko, ze twoja krytyka nawet w zamierzeniu nie byla konstruktywna.


              NIE WE WSZYSTKIM CO SIĘ ROBI DOPATRUJ SIĘ Z
              > GÓRY ZAŁOŻOYCH CELÓW, ZAMIARÓW.

              moze warto bys na przyszlosc jednak zastanowila sie jednak na celami i
              zamiarami w swoich wypowiedziach. to bardzo ulatwia komunikacje:)

              WESZŁAM Z CIEKAWOŚCI I PO PROSTU SZYBKO JA
              > STRACIŁAM. MIAŁAM DOBRY NASTRÓJ, SĄDZIŁAM ŻE POCZYTAM, DOWIEM SIĘ NAPRAWDE
              > CZEGOŚ CIEKAWEGO (TYLKO PLEASE!, NIE PYTAJ CZEGO!)

              czego?:)


              A TU NIC....Z RESZTA
              > TŁUMACZENIE KOMUŚ, KTO MA INNE ZDANIE, NIE DOSTRZEGA, NIE WIDZI PODOBNIE JEST
              > BEZCELOWE...BIORĄC POD UWAGĘ, ŻE WCALE NIE MAM OCHOTY PRZEKONYWAĆ CIĘ DO
              SWOJEJ
              >
              > OPINII:)

              to twoje zdanie, bo ja nie musze widziec wszytkiego podobnie do moich
              adwersarzy by zaintereswoaniem wysluchac/przeczytac ich ciekawe argumenty
              (jesli takie maja:)).

              a twoja ochota, a raczej jej brak, obawiam sie, bierze sie moze wlasnie stad,
              ze takimi argumentami nie dysponujesz:)
              • Gość: Amelia Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.03, 17:02
                messja napisała:

                > jeszcze raz:
                > nie zasugerowalam ci slowa:"depresyjny". skoro tak latwo dajes
                > > z
                > > sie
                > > >
                > > > w prowadzisz w taki nastroj wina lezy w tobie, a nie na zewnatrz:)

                cyt: "wydaje mi sie, ze to wlasnie ty potrzebujesz rady, skoro az tak
                pesymistycznie
                > spostrzegasz zycie i tak latwo wpedzasz sie w depresje"....NIE MAM ZDOLNOŚCI
                CZYTANIA MIĘDZY WIERSZAMI TAK JAK TY KOLEŻANKO TANIEJ MEDUZY...

                > NO, ALE SKORO NIE UŻYŁAM SŁOWA
                > > MONOTEMATYCZNOŚC TO DLA PANI PSYCHOLOG, KTÓRA MYSLI LOGICZNIE NIE BYŁO TO
                > > JASNE.
                >
                > to nie argument, tylko zlosliwosc, wiec nie bede komentowac:)

                JASNE, CZĘSTO TAK MÓWISZ, GDY NIE MASZ NIC NA SWOJĄ OBRONĘ:)?
                > nie ocenilam ciebie, ani twojej wypowiedzi, to ty stwierdzilas, ze jestem
                > nudna:)
                > a nie moge wyciagnac oczekiwanych przez ciebie wnioskow, jesli podasz
                > nieprawidlowe przeslanki:)

                WIESZ, JA NIE OCZEKUJĘ OD CIEBIE NICZEGO:)
                > gdyby to co napisalm nie wydalo ci sie chociaz troche interesujace, to nie
                > odpisalabys mi jako jedynej osobie wypowiadajcej sie na tym watku...

                NO TO PANI MA PROBLEMY RÓWNIEŻ ZE WZROKIEM:)

                > rozmawiajac ze mna w dalszym ciagu tylko potwierdzasz, ze zalezy ci na tym by
                > mnie przekonac i czytasz moje wypowiedzi z zainteresowaniem.

                JUŻ CZEKAM CO MI ODPOWIESZ:)

                > rozumiem wiec, ze twoja opinia byla bardziej zlosliwa niz uczciwa:)

                RACZEJ BRONIĘ SWOJEJ RACJI, NIŻ ZALEŻY MI NA PRZEKONANIU CIEBIE DO CZEGOŚ, NO
                CHYBA, ŻE B. CI NA TYM ZALEŻY:). MUSISZ TAK CZĘSTO SIĘ DOWARTOŚCIOWYWAĆ? NIC W
                TWOICH WYPOWIEDZIACH NIE BYŁO INTERESUJĄCEGO. ZAATAKOWAŁAŚ MNIE (TAK JAK JA TO
                FORUM) I TYLE. STĄD ODPOWIEDZIAŁAM. JUŻ DUŻO BARDZIEJ INTERESUJĄCA WYPOWIEDŹ
                (GDYBYM MIAŁA OCENIAĆ) BYŁA TANIEJ MEDUZY. NIE DODAWAJ TAK SOBIE, KOSZTEM MOICH
                WYPOWIEDZI:)

                > nie musisz. pytalam z ciekawosci. a to, ze nie probujesz nawet urgumentowac,
                ze
                >
                > masz jaki rzeczywisty poglad na to jak i co powinno sie tutaj pisac
                > potwierdza tylko, ze twoja krytyka nawet w zamierzeniu nie byla konstruktywna.

                NIE MUSZĘ, I SPRÓBUJ TO ZROZUMIEĆ. ŻEBY CHCIEĆ PODJĄĆ POLEMIKĘ, POWINNAM CZUĆ
                POTRZEBĘ I ZNALEŹĆ ODPOWIEDNIEGO PARTNERA DO DYSKUSJI, SORRY...JA NIE MAM
                RECEPTY NA FORUM, I MIEĆ NIE MUSZĘ...BO GDYBYM MIAŁA NA TO WPŁYW, TO NA PEWNO
                USUNĘŁABYM SPORO WĄTKÓW, ALBO ZAŁOŻYŁA WŁASNE FORUM, A TAKIEJ POTRZEBY NIE
                ODCZUWAM. NIE MAM CZASU, ŻEBY TU CODZIENNIE PRZESIADYWAĆ, WESZŁAM RAZ I PROSZĘ
                JAK MNIE KOLEŻANKI WCIĄGNĘŁY...>


                > moze warto bys na przyszlosc jednak zastanowila sie jednak na celami i
                > zamiarami w swoich wypowiedziach. to bardzo ulatwia komunikacje:)

                NO DZIĘKI, ALE TY MASZ ZADATKI NA PEDAGOGA, PSYCHOLOGA, DORADCĘ PRYWATNEGO.
                WIEDZ SKARBIE, ŻE W NIEKTÓRYCH WYPADKACH KOMUNIKACJA WERBALNA ODPADA, NIE
                WPADAŁAŚ NA TO?:)
                > to twoje zdanie, bo ja nie musze widziec wszytkiego podobnie do moich
                > adwersarzy by zaintereswoaniem wysluchac/przeczytac ich ciekawe argumenty
                > (jesli takie maja:)).

                NO O ILE ODRÓŻNISZ ARGUMENT OD ZŁOŚLIWOŚCI:)
                >
                > a twoja ochota, a raczej jej brak, obawiam sie, bierze sie moze wlasnie stad,
                > ze takimi argumentami nie dysponujesz:)

                BÓJ SIĘ NADAL:)..pozostawię Cię w tej trwodze...
                • messja Re: ... 27.03.03, 01:12
                  "....NIE MAM ZDOLNOŚ
                  > CI
                  > CZYTANIA MIĘDZY WIERSZAMI TAK JAK TY KOLEŻANKO TANIEJ MEDUZY...


                  ciekawe, ze ta sama uzywasz zlosliwych i protekcjonalnych okreslen
                  typu:"tania", "skarbie" i glosisz jednoczesnie, ze zostalas tutaj przez osoby,
                  wobec ktorych uzywasz tych okreslen, zaatakowana:)

                  mozesz, powiedziec dokladnie ktore z moich okreslen wydalo ci sie na tyle
                  obrazliwe, ze odnioslas wrzazenie, ze cie atakuje?:)
                  > >
                  > > to nie argument, tylko zlosliwosc, wiec nie bede komentowac:)
                  >
                  > JASNE, CZĘSTO TAK MÓWISZ, GDY NIE MASZ NIC NA SWOJĄ OBRONĘ:)?

                  a dlaczego uwazasz, ze mam powod by sie "bronic"? i przed czym?
                  przed zlosliwosciami? a po co - to ciebie zolc zalewa, a nie mnie:)

                  > WIESZ, JA NIE OCZEKUJĘ OD CIEBIE NICZEGO:)

                  to pierwsza dobra wiadomosc od ciebie:)

                  >
                  > NO TO PANI MA PROBLEMY RÓWNIEŻ ZE WZROKIEM:)
                  pani nie ma problemow ze wzrokiem, pani zauwazyla, ze przede nia wypowiedzialy
                  sie tez inne osoby (i to wcale nie nudnie) ktorym nie odpisalas:)
                  dopiero po wyslaniu ostatniej wiadomosci zwrocilam uwage, ze zaczelas jeszcze
                  strzelac i w innych kierunkach:)
                  >
                  >
                  >
                  > RACZEJ BRONIĘ SWOJEJ RACJI, NIŻ ZALEŻY MI NA PRZEKONANIU CIEBIE DO CZEGOŚ, NO
                  > CHYBA, ŻE B. CI NA TYM ZALEŻY:).

                  a jesli mi zalezy to mnie przekonasz?:) do tej pory dalas wyraz tylko swojej
                  frustracji, napisals garsc zlosliwosci, a nawet bardzo dziwne i niczym nie
                  uzasadnine epitety np."tania" - nie wydaje sie wiec, ze bedziesz w stanie
                  kogokolwiek do czegokolwiek na tym watku przekonac:)

                  MUSISZ TAK CZĘSTO SIĘ DOWARTOŚCIOWYWAĆ?

                  nie. a wydaje ci sie, ze dzieki tobie czuje sie dowartosciowana?:)))

                  NIC W
                  > TWOICH WYPOWIEDZIACH NIE BYŁO INTERESUJĄCEGO.

                  no dobrze nie bylo, ale i tak czytasz, ale i tak odpowiadasz (i w dodatku
                  wielkimi literami) i tak sie spalasz, ze cos zlosliwego z siebie wykrzesac:)
                  pewno wiec zaraz zadreczysz sie z nudow na smierc i bede cie miala na
                  sumieniu:))))
                  (blagam tylko nie mow swoim krewnym, ze to dzieki mnie przechodzisz takie
                  meczarnie, bo beda, nie daj Boze, domagac sie odszkodowania:)


                  ZAATAKOWAŁAŚ MNIE (TAK JAK JA TO
                  > FORUM) I TYLE. STĄD ODPOWIEDZIAŁAM.

                  alez nie. napisalas glupoty na temat tego forum, a moja wypowiedz najwyrazniej
                  poruszyla wrazliwa strune, ze tak bardzo prbujesz mi dopiec, swoimi
                  zlosliwosciami:)


                  JUŻ DUŻO BARDZIEJ INTERESUJĄCA WYPOWIEDŹ
                  > (GDYBYM MIAŁA OCENIAĆ) BYŁA TANIEJ MEDUZY.

                  nie zgadzam sie - nie masz prawa o nikim tutaj mowic "tania/tani" tym bardziej
                  jesli nikt cie tutaj nie obrazil!


                  > NIE MUSZĘ, I SPRÓBUJ TO ZROZUMIEĆ. ŻEBY CHCIEĆ PODJĄĆ POLEMIKĘ, POWINNAM CZUĆ
                  > POTRZEBĘ I ZNALEŹĆ ODPOWIEDNIEGO PARTNERA DO DYSKUSJI,

                  skoro, nie znalazlas tutaj odpowiednich partnerow do dyskusji, to po co wogole
                  zadajesz sobie trud by pisac? by dac wyraz swoje frustracji, napisac kilka
                  zlosliwoci i epitetow?
                  zanizasz w ten sposob i tak niewysoki, twoim zdaniem, poziom tego forum:)

                  SORRY...JA NIE MAM
                  > RECEPTY NA FORUM,

                  ale ja nie prosilam cie o recepte, a juz napewno nie o usuwanie watkow:)
                  a wlasne forum mozesz zalozyc. nie ma problemow, szkoda, ze wczesniej na to nie
                  wpadlas, oszczedzilabys sobie dyskusji, w ktorej nie masz argumentow:)

                  I MIEĆ NIE MUSZĘ...BO GDYBYM MIAŁA NA TO WPŁYW, TO NA PEWNO
                  > USUNĘŁABYM SPORO WĄTKÓW, ALBO ZAŁOŻYŁA WŁASNE FORUM, A TAKIEJ POTRZEBY NIE
                  > ODCZUWAM. NIE MAM CZASU, ŻEBY TU CODZIENNIE PRZESIADYWAĆ, WESZŁAM RAZ I
                  PROSZĘ
                  > JAK MNIE KOLEŻANKI WCIĄGNĘŁY...>

                  niek cie tu nie trzyma - zalozylas watek bo chcialas i komentujesz wypowiedzi,
                  do ktorych sprowokowalas bo sama tego chcesz. i obserwujac podbne wypadki w
                  przeszlosci, mam wrazenie, ze wcale ci sie nie spiesz by stad odejsc:)
                  >
                  > >
                  > NO DZIĘKI, ALE TY MASZ ZADATKI NA PEDAGOGA, PSYCHOLOGA, DORADCĘ PRYWATNEGO.
                  > WIEDZ SKARBIE, ŻE W NIEKTÓRYCH WYPADKACH KOMUNIKACJA WERBALNA ODPADA, NIE
                  > WPADAŁAŚ NA TO?:)

                  chyba nie grozisz mi biciem, ani co gorsza (to "skarbie":)),
                  czuloscia:))))))))))


                  > NO O ILE ODRÓŻNISZ ARGUMENT OD ZŁOŚLIWOŚCI:)

                  a nie odrozniam? mozesz podac przyklad?:)

                  p.s.
                  juz sie nie obawiam - teraz mam pewnosc:)
    • jmx Re: jedna wielka tragedia 27.03.03, 03:13
      Gość portalu: Amelia napisał(a):

      > czytam te różne wątki i dochodzę do wniosku, że jesteście depresyjni a życie
      > jest do bani. Jedna pisze o tej jedynej miłości, którą znalazła. Za chwilę
      > będzie pisała jacy oni są beznadziejni i tak w kółko. Jeden pisze po co się
      > żenić, inny o tym marzy, tylko nie może znaleźć tej jedynej itp. Czytam was i
      > dochodzę do wniosku, że życie jest cholernie nudne i smutne. Na tym forum to
      > widać, tylko po co o tym czytać. Zajmijcie się czymś w życiu...

      Jedną wielką tragedią jest cały ten wątek... Aaaa, już sobie idę spać...
      Dobranoc albo dzień dobry :-)
      • Gość: Syl Re: jedna wielka tragedia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.03.03, 05:30
        Mozna wspaniale i ekscytujaco polemizowac na temat Marxa ,Kanta itp. Te forum,
        bazuje na opisach ludzkich uczuc, i jak to z uczuciami bywa, albo sa wielce
        naiwne, albo depresyjne. Ludzie czasami maja ochote sie wygadac i nie zawsze
        musi to byc teoria wzglednosci, albo Darwin. Czego oczekiwalas 'Kiciu' wchodzac
        na forum 'Romantyka'?
        • messja Re: jedna wielka tragedia 27.03.03, 10:08
          Gość portalu: Syl napisał(a):

          > Mozna wspaniale i ekscytujaco polemizowac na temat Marxa ,Kanta itp. Te
          forum,
          > bazuje na opisach ludzkich uczuc, i jak to z uczuciami bywa, albo sa wielce
          > naiwne, albo depresyjne. Ludzie czasami maja ochote sie wygadac i nie zawsze
          > musi to byc teoria wzglednosci, albo Darwin. Czego oczekiwalas 'Kiciu'
          wchodzac
          >
          > na forum 'Romantyka'?


          mnie nie chciala powiedziec, moze tobie sie uda...
        • meduza4 Re: jedna wielka tragedia 27.03.03, 10:21
          Gość portalu: Syl napisał(a):


          > Ludzie czasami maja ochote sie wygadac i nie zawsze
          > musi to byc teoria wzglednosci, albo Darwin.
          Czego oczekiwalas 'Kiciu' wchodzac
          >
          > na forum 'Romantyka'?

          O teorii wzglednosci moge nawijac...
          O Darwinie tez...
          Moge cos powiedziec nawet o mechanice kwantowej...
          Ale kogo na tym forum tak naprawde to obchodzi???
          • messja Re: jedna wielka tragedia 27.03.03, 11:43
            > O teorii wzglednosci moge nawijac...
            > O Darwinie tez...
            > Moge cos powiedziec nawet o mechanice kwantowej...
            > Ale kogo na tym forum tak naprawde to obchodzi???
            >

            sprobuj zagadnac amelie. moze jest niesmiala i dlatego nie chce powiedziec, o
            czym chcialaby rozmawiac czy czytac na "ROmantica"?
            kto wie: wynikiem takiej dyskusji moze byc dla ameli okazja by wyjsc z post-
            romanticowej depresji, a dla nas mozliwosc przekonania sie czy amelia potarafi
            zaproponowac cos, co niebyloby "nudne", czy tylko umie marudzic, ze wszystko
            dookola jest nudne:)
            • meduza4 To ja proponuje dla Amelii... 27.03.03, 13:21
              badanie zaleznosci izospinowych w zderzeniach
              ciezkich jonow przy energiach posrednich :)))
              Co nieco wiem o tym, bo prace z tego pisze...
              • messja Re: To ja proponuje dla Amelii... 27.03.03, 14:29
                meduza4 napisała:

                > badanie zaleznosci izospinowych w zderzeniach
                > ciezkich jonow przy energiach posrednich :)))
                > Co nieco wiem o tym, bo prace z tego pisze...

                a ja chetnie poczytam.
                oby tylko dla ameli byl to wystarczajaco ciekawy temat.
                jesli nie, ja ze swojej strony zaproponuje temat: "global and local variables
                in Director 8.5":)

                w koncu chyba istnieja tematy ciekawe i dla ameli? chyba, ze dokladnie
                wszystko ja nudzi....
                ale wtedy i naciezszy jon juz nie pomoze:(
                • meduza4 Toz to my chyba pokrewne dusze:))) 27.03.03, 14:35
                  I co z tymi zmiennymi? :)))
                  • messja Re: Toz to my chyba pokrewne dusze:))) 27.03.03, 14:44
                    meduza4 napisała:

                    > I co z tymi zmiennymi? :)))

                    prawde mowiac nie wiem, a mialam nadzieje, ze ktos, moze amelia, mi to
                    wyjasni, bo na poniedzialek musze oddac projekt, a Director to stosunkowo mlody
                    dla mnie program i nie mam podrecznika:(
                    :)

                    p.s.
                    ale jesli dzisiaj sie jescze dowiem, to ci napisze:)
              • apf Re: To ja proponuje dla Amelii... 27.03.03, 16:04
                meduza4 napisała:

                > badanie zaleznosci izospinowych w zderzeniach
                > ciezkich jonow przy energiach posrednich :)))
                > Co nieco wiem o tym, bo prace z tego pisze...

                a jak całkujesz równanie Schrodingera, może DFT?
                • sunrise1 kupuję :) 27.03.03, 16:11
                  przychody z turystyki wyjazdowej w świetle obecnych wydarzeń,
                  może jeszcze wzrost przepustowości hoteli....

                  z :)
                • meduza4 Nastepny z branzy:))) 27.03.03, 17:24
                  Nie Apf -ja nie calkuje rownania Schrodingera,
                  ale chlopakow z teorii moge zawolac to mnie
                  tu wspomoga swa wiedza i doswiadczeniem :)))
    • Gość: Amelia każdy z was... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.03, 09:54
      każdy z was, kto sie tu wypowiedział jest taki "mądry" wyłącznie na temat o
      którym pisał bądź pisze prace - zwykłe popisywanie suę....to może tak o sądach
      smaku u Kanta albo Hume'a?..przemądrzalce....:), albo o pojęciu "zła" w świetle
      filozofii Ricoera? nadal uważam, że nie zrozumieliście mojego postu i Pani
      messjo, kto tu jest złośliwy:)? Bo macie z tym duzy problem:). żegnam
      państwa....
      • messja Re: każdy z was... wraca, jak zly szelag:) 28.03.03, 10:07
        Gość portalu: Amelia napisał(a):

        > każdy z was, kto sie tu wypowiedział jest taki "mądry" wyłącznie na temat o
        > którym pisał bądź pisze prace - zwykłe popisywanie suę....to może tak o
        sądach
        > smaku u Kanta albo Hume'a?..przemądrzalce....:), albo o pojęciu "zła" w
        świetle
        >
        > filozofii Ricoera? nadal uważam, że nie zrozumieliście mojego postu i Pani
        > messjo, kto tu jest złośliwy:)? Bo macie z tym duzy problem:). żegnam
        > państwa....


        zadalas pytanie, to nie wypada trzymac cie w niepewnosci: ty jestes od poczatku
        zlosliwa, tania amelio:)

        i nie mialam z tym zdaniem najmniejszego problemu:)
        a przemadrzala nie jestem, tylko dlatego, ze w poniedzialek musze oddac projekt
        i jeszcze gnebi mnie brak wszystkich informacji:(
        i twoje tematy tez moglby byc dla mnie interesujace gdybys interesujaco o nich
        opowiedziala...
        ale moze lepiej, ze zegnasz, bardzo niefortunnie z nami nawiazals dialog
        i dalas nam podstawe do uprzedenia sie do ciebie.
        tylko, ze ja watpie w twoje "zegnam":)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja