internetowy wampiryzm?

26.03.03, 18:45
Scenaruisz filmowy.

Powiedzmy, ze jest sobie czlowieczek.
Wiek: piecdziesiat lat,
budowa: lysiejaca kurpulentnosc,
stan cywilny: uwiklany w beznadziejna monotonie dwudziestoparo
letniego zwiazku z pozbawiona wyobrazni "miloscia zycia".
W ramach rekultywizacji ugorow swojego zycia osobistego,
po kilku nie udanych probach zwrocenia na siebie uwagi w realnym
swiecie, trafia na internet. Szybko odkrywa, ze anonimowosc tego zjawiska
i fizyczna odleglosc dzielaca go od uczestnikow zabawy, pozwalaja mu stac
sie kims, kim tylko slina jego wybujalej wyobrazni zechce natchnosc pulchne
paluszki z pasja stukajace w klawiature komputera. Wie, ze nigdy nie dojdzie
do konfrontacji patetycznej egzystencji realnego 'czlowieczka' z obrazem
'supermana' stowrzonego z latami tlamszonych tesknot i nadziei bycia
'amantem'. Tutaj moze miec 185 cm wzrostu i 100 kg miesni. Moze byc poeta i
bojownikiem o wolnosc i pokoj na swiecie, wlascicielem wlsci i podroznikiem ,
kochajacym chore dzieci i zagubine w zyciu kobietki bogobojnym mezczyzna.
Landrynkowosc jego internetowej tworczosci pada w kilku przypadkach na
plodny grunt. 'Ugor ' zaczyna pokrywac sie zdzblami rosnacych tesknot.
Tutaj aniol a tam modlitwa. Nasz bohater zna swoje rzemioslo i wie, ktory
slownik uzyc w zaleznosci od adresata. Zabawa zaczyna nabierac rumiencow i
sloneczko, ktore pojawia sie na 'ugorem' powoduje, ze 'zdzbla' nabiraja
ksztaltow konkretnych osob. Coraz blizej do pelni szczescia - do
'sianokosow'. Nasz 'superman' nie ma ani 'konia' ani innego 'bydla'.
Doskonale wie, ze 'siano' nie jest mu do niczego potrzebne. Uwielbia siebie i
swoje umiejetnosci siewcy. Uwielbia sadzic 'ziarno', patrzec jak rosnie i
zbierac plony. To, ze gnija one pozniej porzucone w polu jego nie obchodzi.
Dlaczego, ktos moze zapytac, sadzic i podlewac uczucie, ktorego nie ma sie
zamiaru zbierac? Po co doprowadzac je do stanu 'kwiatu', kiedy nie ma sie
ochoty na 'owoce'?
m
    • semi72 Re: internetowy wampiryzm? 26.03.03, 18:56
      Masz rację, tak też może być, tylko po co?
      Nie sądzę, by ktokolwiek był w stanie utrzymać się w określonej konwencji
      wyobrażeniowej dłużej niż 2 - 3 m-ce. Chyba, że internet stałby się dla
      niej/niego integralną częścią osobowości, chociaż wtedy - na szczęście -
      popełnienie ewentualnych czynów szkodniczych w wirtualnej przestrzeni
      podlegałoby pod paragraf przymusowego leczenia psychiatrycznego.
      Real czy net: udajemy w obu tych przypadkach. Ale zawsze w bardzo ograniczonym
      zakresie.
      • Gość: *** Re: internetowy wampiryzm? IP: *.w-n.pl 26.03.03, 19:01
        ...chore emocje , chory umysł , poczucie bezkarności ...

        hmmmm ... talent i znajomość kobiecych marzeń ...

        pozdrawiam
        • quickly od wampirka dla trabki men-tliczka 26.03.03, 22:43
          Czesc trabka,
          najbardziej spodobal mi sie ten kawalek o lysiejacym gosciu po
          piedziesiatce. :)

          trabeczka, to wiec sobie mnie tak wyobrazasz? Niestety ,ale do piedziesiatki
          zostalo mi jeszcze sporo, a co do lysienia, to chyba masz troche racji. Z
          racji wykonywanego zawodu moje wlosy sa raczej krotkie i od biedy mozesz mnie
          przezywac "lysy" :-))) Ale zeby mnie nazwac "bojownikiem o wolnosc"? - w moim
          wypadku jest chyba raczej odwrotnie...

          Co do reszty, tego co napisals, to zalezy...
          Kazdy ma prawo miec swoje plany, jakies tam marzenia. (Moze z wyjatkiem tych w
          Iraku, bo wedlug "nadludzi" z USA sa to tylko dzicy podludzie). Domyslam sie,
          ze nie wierzysz mi w wiekszosc tego co wyczytalas w moich postach, coz nie mam
          zadnych racjonalnych argumentow, zeby cie o tym przekonac...

          Pozdrawiam,
          wampirek quickly
          • men-tliczek Re: internetowy wampiryzm? 27.03.03, 00:42
            quickly napisał:

            > Czesc trabka,
            > najbardziej spodobal mi sie ten kawalek o lysiejacym gosciu po
            > piedziesiatce. :)
            >
            > trabeczka, to wiec sobie mnie tak wyobrazasz? Niestety ,ale do piedziesiatki
            > zostalo mi jeszcze sporo, a co do lysienia, to chyba masz troche racji. Z
            > racji wykonywanego zawodu moje wlosy sa raczej krotkie i od biedy mozesz mnie
            > przezywac "lysy" :-))) Ale zeby mnie nazwac "bojownikiem o wolnosc"? - w
            moim
            >
            > wypadku jest chyba raczej odwrotnie...
            >
            > Co do reszty, tego co napisals, to zalezy...
            > Kazdy ma prawo miec swoje plany, jakies tam marzenia. (Moze z wyjatkiem tych
            w
            >
            > Iraku, bo wedlug "nadludzi" z USA sa to tylko dzicy podludzie). Domyslam
            sie,
            > ze nie wierzysz mi w wiekszosc tego co wyczytalas w moich postach, coz nie
            mam
            > zadnych racjonalnych argumentow, zeby cie o tym przekonac...
            >
            > Pozdrawiam,
            > wampirek quickly

            O! Widze, ze sprostowales najistotniejsze elemnty scenariusza.
            Teraz cala historia wyglada duzo lepiej.
            m
            • quickly spokojnej nocy men-tliczku 27.03.03, 06:01
              No i coz na to powiesz men-tliczku?
              Cal-ineczka przestala do mnie pisac. (Moze pod wplywem tego co napisals?)
              Musze szczerze przyznac, ze zmienila mi moje nieciekawe zycie, znow zaczynalem
              miec plany...
              Zdaje sobie sprawe jak mi jej teraz brakuje... Tego uczucia nie mozna kupic,
              wymusic na sobie, albo sobie je jakos "zaprogramowac". One przychodza same, i
              moga powalic nawet takiego podlego wampira i cynika jak ja. Masz racje - nie
              sposob wlozyc sobie rozgrzanych wegli do kieszeni i sobie tej kieszeni nie
              przepalic...

              Nie chce dalej pisac, bo podobno "chlopacy nie placza", zwlaszcza te
              wampiryczne 185cm i 100 kg lysych zyl i miesni...
    • niegrzeczna Re: internetowy wampiryzm? 27.03.03, 06:26
      prawdziwa milosc wszystko zwyciezy
      • quickly niegrzeczna, wiem ze jestes w drodze do pracy 27.03.03, 06:37
        ale moze to jeszcze zdazysz przeczytac
        przed godzina dowiedzialem sie, ze jeszcze jeden tydzien w Sydnej, a pozniej...
        a mialem jutro lotem QF510, o 0835 wracac do Brisben




        • niegrzeczna Re: niegrzeczna, wiem ze jestes w drodze do pracy 27.03.03, 06:45
          jej, to dobrze, nie jestes tam gdzie goraco (mowiac w przenosni) :))))
          • niegrzeczna Re: niegrzeczna, wiem ze jestes w drodze do pracy 27.03.03, 06:47
            ojej, czy ja moze zle zrozmialam? ?? jedziesz do miejsca na jaka literke?
          • quickly niegrzeczna, czas na mnie 27.03.03, 07:00
            musze juz isc, wypilem dzisiaj kilka piw za duzo - czasami po takiej dawce
            widze swiat takim jakim jest - przynajmniej tak mi sie teraz zdaje
            zreszta czy to jets teraz wazne? co jets wazne? nic nie jest wazne
    • Gość: Belbo Re: internetowy wampiryzm? IP: *.acn.waw.pl 27.03.03, 07:42
      No i zostałem zdemaskowany.. przynajmniej jesli chodzio o strone fizyczna
      mojego jestestwa.:)

      A odpowiedz na pytanie jest w samym pytaniu.
      Chcesz potwierdzenia własnych przypuszczeń?..
      Więc masz racje potwierdzam.
      To w sumie bardzo małostkowe i obłudne..ale niektórym to strasznie potrzebne..
      Musza sie jakos dowartosciować.
      • niegrzeczna Belbo a ty o czym? 27.03.03, 09:25
        co to znaczy ?:))
        • Gość: Belbo Re: Belbo a ty o czym? IP: *.acn.waw.pl 27.03.03, 18:00
          Co co znaczy?
    • apf Re: internetowy wampiryzm? 27.03.03, 09:29
      men-tliczek napisał:

      > Scenaruisz filmowy.
      >
      > Powiedzmy, ze jest sobie czlowieczek.
      > Wiek: piecdziesiat lat,

      Nie wiem dlaczego, ale te rolnicze metafory nie są przekonywujące.
      • sunrise1 dla jednych są , dla innych nie 27.03.03, 10:23
        jednak w tym , co napisał mentliczek jest żdzbło prawdy ( przypadek, że znowu
        rolnicza :). Rozmowa on-line stwarza okazję pewnego kamuflażu, ja jednak
        jestem zdania, że lepiej nie ubarwiać swojej osoby, bo kłamstwo ma krótkie
        nogi nawet w wirtualnym światku.

        z
        • messja Re: dla jednych są , dla innych nie 27.03.03, 10:33
          sunrise1 napisała:

          > jednak w tym , co napisał mentliczek jest żdzbło prawdy ( przypadek, że znowu
          > rolnicza :). Rozmowa on-line stwarza okazję pewnego kamuflażu, ja jednak
          > jestem zdania, że lepiej nie ubarwiać swojej osoby, bo kłamstwo ma krótkie
          > nogi nawet w wirtualnym światku.
          >
          > z

          przekonalas mnie - przyznam sie wiec: mam piedziesiat lat, jestem lysa i mam
          pulchcne paluszki:(
          • sunrise1 Re: dla jednych są , dla innych nie 27.03.03, 10:42
            messja napisała:


            >
            > przekonalas mnie - przyznam sie wiec: mam piedziesiat lat, jestem lysa i mam
            > pulchcne paluszki:(


            nie martw się, mam jedną perukę na zbyciu, acha i paczkę tipsów :)
            • messja Re: dla jednych są , dla innych nie 27.03.03, 10:50

              >
              >
              > nie martw się, mam jedną perukę na zbyciu, acha i paczkę tipsów :)

              ale ja sie o ciebie nie martwie. wogole sie nie martwie, zwlaszcza po tym jak
              przyznalam sie do wszystkiego:)

              a twoje przedmioty niech ci dobrze sluza:)
              • sunrise1 zwyczajnie mnie zmuszasz 27.03.03, 10:54
                messja napisała:



                do powiedzenia całej i tylko całej prawdy. Napisałam, ze mam na zbyciu,
                bo po prostu ja ich już nie potrzebuję. Ostatnio miałam prasowanie
                twarzy i przeszłam odnowę biologiczną. Polecam :))

                z
                • messja Re: zwyczajnie nie moge 27.03.03, 10:58
                  sunrise1 napisała:

                  > messja napisała:
                  >
                  >
                  >
                  > do powiedzenia całej i tylko całej prawdy. Napisałam, ze mam na zbyciu,
                  > bo po prostu ja ich już nie potrzebuję. Ostatnio miałam prasowanie
                  > twarzy i przeszłam odnowę biologiczną. Polecam :))
                  >
                  > z
                  :)))
                  nie, dziekuje. moze pozniej. teraz chce sie ukarac za te wszystkie klamstwa
                  jakie wypisywalam na swoj temat na forum. przez jakis czas bede sobie chodzic
                  lysa:(
                  • sunrise1 moje serce nie pozwala mi 27.03.03, 11:06

                    >
                    > > messja napisała:
                    > >
                    > > nie, dziekuje. moze pozniej. teraz chce sie ukarac za te wszystkie klamstwa
                    > jakie wypisywalam na swoj temat na forum. przez jakis czas bede sobie chodzic
                    > lysa:(
                    >
                    patrzeć obojętnie na Twoją ,jakże krytyczną względem siebie postawę.
                    Jest wiosna, grzechy zostają Ci odpuszczone
                    Już wysyłam perukę , tisy, sztuczne rzęsy,majtki kształtujące pośladki,
                    poradnik " Diety Cud ', parę książek na topie:)))

                    z
                    • messja Re: moje serce nie pozwala mi 27.03.03, 11:13
                      > >
                      > patrzeć obojętnie na Twoją ,jakże krytyczną względem siebie postawę.
                      > Jest wiosna, grzechy zostają Ci odpuszczone
                      > Już wysyłam perukę , tisy, sztuczne rzęsy,majtki kształtujące pośladki,
                      > poradnik " Diety Cud ', parę książek na topie:)))
                      >
                      > z

                      nie jestes ksiedzem by mi grzechy odposzczac. a prezenty proponuje wyslac
                      zalozycielce watku. nalezy jej sie, za zdemaskowanie mnie i belbo:)

                      p.s.
                      nie pisalam, ze nie mam rzes:)
                      • sunrise1 no cóż 27.03.03, 11:49
                        messja napisała:

                        > >
                        > nie jestes ksiedzem by mi grzechy odposzczac. a prezenty proponuje wyslac
                        > zalozycielce watku. nalezy jej sie, za zdemaskowanie mnie i belbo:)

                        pełna asceza, jak widzę :)
                        >
                        > p.s.
                        > nie pisalam, ze nie mam rzes:)

                        Te tipsy tylko po to, aby odwrócić uwagę od " pulchnych paluszków '

                        :((((''''"""''''''' chciałam dobrze........


                        z
                        >
                        >
                        >
                        • sunrise1 miało być 27.03.03, 11:50
                          " te rzęsy " to wszystko ze zgryzoty :(


                          z
                          • jjarekk Re: miało być 27.03.03, 12:01
                            sunrise1 napisała:

                            > " te rzęsy " to wszystko ze zgryzoty :(
                            >
                            >
                            > z

                            widze, ze lustracja men-tlczka i toba wstrzasnela:)
                            nie gryz sie juz, jest wiosna, urosna ci nowe... rzesy:)
                            • sunrise1 umrę 27.03.03, 12:13
                              jjarekk napisał:

                              > >
                              > widze, ze lustracja men-tlczka i toba wstrzasnela:)
                              > nie gryz sie juz, jest wiosna, urosna ci nowe... rzesy:)

                              Gdybyś przeczytał parę naszych wcześniejszych wypowiedzi, wiedziałbyś że jestem
                              po farmie odnowy biologicznej, mam makijaż pernamentny, a rzęsy chciałam
                              przesłać Meduzie :))))

                              Mentliczek rzeczywiscie mną wstrząsneła, na szczęście nie zamieszała :))

                              z
                        • messja Re: no cóż 27.03.03, 14:04
                          >
                          > Te tipsy tylko po to, aby odwrócić uwagę od " pulchnych paluszków '
                          >
                          > :((((''''"""''''''' chciałam dobrze........
                          >

                          w takim razie dziekuje ci dziecko, za twoje dobre serduszko:)
                          • sunrise1 nareszcie 27.03.03, 14:54
                            messja napisała:

                            > >
                            >>
                            > w takim razie dziekuje ci dziecko, za twoje dobre serduszko:)

                            ktoś docenił moje serduszko :)


                            z
                            >
      • messja Re: internetowy wampiryzm? 27.03.03, 10:28
        apf napisał:

        > men-tliczek napisał:
        >
        > > Scenaruisz filmowy.
        > >
        > > Powiedzmy, ze jest sobie czlowieczek.
        > > Wiek: piecdziesiat lat,
        >
        > Nie wiem dlaczego, ale te rolnicze metafory nie są przekonywujące.

        ale trzeba przyznac, ze bardzo sie postarala by stworzyc obraz samca-wampira
        zywiacego sie uczuciami niewinnych dziewczec.
        gdyby nie poszla w pole z przenosniami, to kto wie... moze przekonalby nas, ze
        niebezpiecznie nawet tylko czytac bo mozna byc uwiedzonym i porzuconym na
        lakach forum:)
        z drugiej strony ja belbo zdemaskowalam juz rok temu, a i tak potem jego
        popularnosc na forum tylko wzrosla:)))))))))))
        p.s.
        dobrze, ze ciebie widzialam i wiem jaki jestes ladny, wiec nie pomysle sobie,
        ze to o tobie:)
        hmmm.... ciekawe czy miala na mysli janka?:)

        >
        >
        • niegrzeczna Re: internetowy wampiryzm? 27.03.03, 11:52
          messja napisała:
          > >
          > z drugiej strony ja belbo zdemaskowalam juz rok temu, a i tak potem jego
          > popularnosc na forum tylko wzrosla:)))))))))))
          > p.s.
          > dobrze, ze ciebie widzialam i wiem jaki jestes ladny, wiec nie pomysle sobie,
          > ze to o tobie:)
          > hmmm.... ciekawe czy miala na mysli janka?:)
          >

          >No ale kto to jest ten Belbo? Przez chwile myslalam ze quickly, ale przeciez
          jego IP jest polskie..
          • messja Re: internetowy wampiryzm? 27.03.03, 14:07
            > >No ale kto to jest ten Belbo? Przez chwile myslalam ze quickly, ale przecie
            > z
            > jego IP jest polskie..

            belbo to pierwszy casanova tego forum. ale nie pozwole go skrzywdzic!
    • taka_tam Re: internetowy wampiryzm? 27.03.03, 13:24
      hmmm... skądś znam tą historię. przerobiłam to. no comments.
      jak chcesz, to zapraszam na priva, miło będzie wymienić się doświadczeniami :-)
      • niegrzeczna Re: internetowy wampiryzm? 27.03.03, 13:31
        taka_tam napisała:

        > hmmm... skądś znam tą historię. przerobiłam to. no comments.
        > jak chcesz, to zapraszam na priva, miło będzie wymienić się doświadczeniami :-
        )
        To do mnie? :)))) dziekuje za zaproszenie i chetnie skorzystam:)
        • taka_tam Re: internetowy wampiryzm? 27.03.03, 13:35
          nie do ciebie, aniele. do autorki watku. ale jak masz ochote, to tez cos
          skrobnij, mam teraz troche czasu ;-)

          niegrzeczna napisała:

          > )
          > To do mnie? :)))) dziekuje za zaproszenie i chetnie skorzystam:)
          • niegrzeczna Re: internetowy wampiryzm? 27.03.03, 13:43
            taka_tam napisała:

            > nie do ciebie, aniele. do autorki watku. ale jak masz ochote, to tez cos
            > skrobnij, mam teraz troche czasu ;-)
            >
            > niegrzeczna napisała:
            >
            > > )
            > > To do mnie? :)))) dziekuje za zaproszenie i chetnie skorzystam:)


            Skrobne cos na ten temat :))))
    • Gość: Sergiusz Re: internetowy wampiryzm? IP: 213.17.172.* 28.03.03, 00:01
      Inny sceniariusz.

      Wiek: nieważne
      Budowa: nieważne
      Stan cywilny: nieważne

      Wchodzi "na Internet" i niczego nie udaje. Pisze to, co
      myśli. Nie oczekuje żadnych wschodzacych kiełków cudzych
      tęsknot. Chce porozmawiać, pośmiać się, podumać. Z każdym
      stara się znaleźć wspólny język i nie oczekuje tego, że
      ktoś się w nim zdalnie zakocha. Nie symuluje góry mięśni
      i tyczkowatego wzrostu.
      A jakoś dziwnie ludzie chcą z nim rozmawiać...

      WNIOSEK
      Wyobrażanie sobie "całej" osoby, z którą się "rozmawia"
      poprzez sieć, jest nadinterpretacją wirtualnej
      rzeczywistości. W czasie takiej rozmowy poznajemy tylko
      jedną płaszczyznę z wielopłaszczyznowej natury człowieka.
      Poznajemy jego myśli, sposób wypowiedzi, styl, trochę
      charakter i usposobienie. Nic więcej. Jeśli ktoś oczekuje
      czegokolwiek innego, czyni to na własne ryzyko.

      Jeśli Twój człowieczek potrafi z każdym rozmawiać jego
      językiem, to znaczy, że jest świetnym psychologiem i
      aktorem. Znajomość z kimś takim może być nadzwyczaj cenna
      i ciekawa. Tylko nie należy go sobie, nie widząc,
      wyobrażać jako kowboja.
      Internet to doskonały środek służący wymianie myśli i
      informacji. Może być zaczątkiem wspaniałej znajomości.
      Ale niechaj wielkie uczucia pozostaną wyłącznie w świecie
      realnym.

      :-)

      MS.
      • taka_tam Re: internetowy wampiryzm? 28.03.03, 15:54
        Gość portalu: Sergiusz napisał(a):

        > Inny sceniariusz.
        >
        > Wiek: nieważne
        > Budowa: nieważne
        > Stan cywilny: nieważne
        >
        > Wchodzi "na Internet" i niczego nie udaje. Pisze to, co
        > myśli. Nie oczekuje żadnych wschodzacych kiełków cudzych
        > tęsknot. Chce porozmawiać, pośmiać się, podumać. Z każdym
        > stara się znaleźć wspólny język i nie oczekuje tego, że
        > ktoś się w nim zdalnie zakocha. Nie symuluje góry mięśni
        > i tyczkowatego wzrostu.
        > A jakoś dziwnie ludzie chcą z nim rozmawiać...
        >
        > WNIOSEK
        > Wyobrażanie sobie "całej" osoby, z którą się "rozmawia"
        > poprzez sieć, jest nadinterpretacją wirtualnej
        > rzeczywistości. W czasie takiej rozmowy poznajemy tylko
        > jedną płaszczyznę z wielopłaszczyznowej natury człowieka.
        > Poznajemy jego myśli, sposób wypowiedzi, styl, trochę
        > charakter i usposobienie. Nic więcej. Jeśli ktoś oczekuje
        > czegokolwiek innego, czyni to na własne ryzyko.
        >
        > Jeśli Twój człowieczek potrafi z każdym rozmawiać jego
        > językiem, to znaczy, że jest świetnym psychologiem i
        > aktorem. Znajomość z kimś takim może być nadzwyczaj cenna
        > i ciekawa. Tylko nie należy go sobie, nie widząc,
        > wyobrażać jako kowboja.
        > Internet to doskonały środek służący wymianie myśli i
        > informacji. Może być zaczątkiem wspaniałej znajomości.
        > Ale niechaj wielkie uczucia pozostaną wyłącznie w świecie
        > realnym.
        >
        > :-)
        >
        > MS.

        Gość portalu: Sergiusz napisał(a):

        > Inny sceniariusz.
        >
        > Wiek: nieważne
        > Budowa: nieważne
        > Stan cywilny: nieważne
        >
        > Wchodzi "na Internet" i niczego nie udaje. Pisze to, co
        > myśli. Nie oczekuje żadnych wschodzacych kiełków cudzych
        > tęsknot. Chce porozmawiać, pośmiać się, podumać. Z każdym
        > stara się znaleźć wspólny język i nie oczekuje tego, że
        > ktoś się w nim zdalnie zakocha. Nie symuluje góry mięśni
        > i tyczkowatego wzrostu.
        > A jakoś dziwnie ludzie chcą z nim rozmawiać...
        >
        > WNIOSEK
        > Wyobrażanie sobie "całej" osoby, z którą się "rozmawia"
        > poprzez sieć, jest nadinterpretacją wirtualnej
        > rzeczywistości. W czasie takiej rozmowy poznajemy tylko
        > jedną płaszczyznę z wielopłaszczyznowej natury człowieka.
        > Poznajemy jego myśli, sposób wypowiedzi, styl, trochę
        > charakter i usposobienie. Nic więcej. Jeśli ktoś oczekuje
        > czegokolwiek innego, czyni to na własne ryzyko.
        >
        > Jeśli Twój człowieczek potrafi z każdym rozmawiać jego
        > językiem, to znaczy, że jest świetnym psychologiem i
        > aktorem. Znajomość z kimś takim może być nadzwyczaj cenna
        > i ciekawa. Tylko nie należy go sobie, nie widząc,
        > wyobrażać jako kowboja.
        > Internet to doskonały środek służący wymianie myśli i
        > informacji. Może być zaczątkiem wspaniałej znajomości.
        > Ale niechaj wielkie uczucia pozostaną wyłącznie w świecie
        > realnym.
        >
        > :-)
        >
        > MS.

        tak, sergiusz, jest tylko jedno "ale"... dopóki znajomosc internetowa jest
        wyłącznie wymianą myśli, wrażeń, doświadczeń i żartów, dopóki pisze się tak po
        prostu - o sobie, o swoich problemach, troskach, marzeniach i pragnieniach,
        dopóty od takiej znajomości nie można mieć żadnych oczekiwań. jeśli jednak
        zaczyna się w niej mówić o uczuciach, "sterować" nimi, podsycać je, uwodzić,
        naciskać odpowiednie guziki, wtedy pewna granica intymności/bliskości zostaje
        przekroczona. i wtedy można mieć pewne oczekiwania. nie, co do uczuć osoby po
        przeciwnej stronie monitora, ale co do jej intencji. i jeśli te intencje nie są
        uczciwe (a przez Internet się tego nie sprawdzi) lub tak zawoalowane, że
        przeradzają się w intelektualną szaradę, wówczas taka zabawa jest nie fair. i
        takie doświadczenie niestety zostawia - mniejsze czy większe - blizny, więc nie
        dziw się "nastroszeniu" mentliczka. problem nie zasadza się na "rozminieciu
        się" z obrazem fizyczności osoby "z netu", ale na manipulowaniu uczuciami
        interlokutora i sztucznym ich prowokowaniu.
        pozdrawiam
        • taka_tam Re: internetowy wampiryzm? 28.03.03, 15:58
          no i niechcący rozmnożyłam cię, sergiuszu, na wiosnę ;-)
Pełna wersja