dlaczego kobiety .................... ?????????

IP: 217.8.186.* 27.03.03, 16:33
dlaczego kobiety są tak bardzo wygodne i cholernie pragmatyczne???????
proszę o odpowiedź głównie panie, choć panów z doświadczeniami też
zapraszam.......
    • sunrise1 co to znaczy ? 27.03.03, 16:42
      Wygodne wg Ciebie, a co pragmatyczne( bo wyróżnia się parę rodzajów
      pragmatyzmu) ?

      z
    • Gość: marsjanin2002 Re: dlaczego kobiety .................... ??????? IP: 217.8.186.* 27.03.03, 18:03
      myślę, że pojęcia "cholernie pragmatyczne i bardzo wygodne" są wystarczająco
      klarowne dla tych kobiet, których dotyczą, a dokładnie i nieelegancko (za co
      przepraszam) rzecz ujmując, że liczy się dla nich tylko kasa, jednostronna (ich)
      niezależność i swoboda i dobry seks. kolejność bynajmniej nieprzypadkowa...
      przepraszam jednocześnie te panie, które poczuły się urażone, a które mają
      nieco inne priorytety.
      • Gość: Belbinka Re: dlaczego kobiety .................... ??????? IP: *.acn.waw.pl 27.03.03, 18:13
        U mnie sex liczy się najbardziej.
        Ale nie uraziłeś mnie brzdącu.
      • messja Re: dlaczego kobiety .................... ??????? 27.03.03, 18:24
        Gość portalu: marsjanin2002 napisał(a):

        > myślę, że pojęcia "cholernie pragmatyczne i bardzo wygodne" są wystarczająco
        > klarowne dla tych kobiet, których dotyczą, a dokładnie i nieelegancko (za co
        > przepraszam) rzecz ujmując, że liczy się dla nich tylko kasa, jednostronna
        (ich
        > )
        > niezależność i swoboda i dobry seks. kolejność bynajmniej nieprzypadkowa...
        > przepraszam jednocześnie te panie, które poczuły się urażone, a które mają
        > nieco inne priorytety.


        tylko na takie "pragmatyczne i wygdne" kobiety spotykasz?
        to w jakim srodowisku sie obracasz?
    • obecna Re: dlaczego kobiety .................... ??????? 27.03.03, 20:34
      Wiesz...czasami wstyd mi, że jestem kobietą:-( To smutny fakt...ale prawdziwy.
      Dlatego z reguły ostrzegam przed kobietami! Są wredne, fałszywe, zawistne,
      zaborcze, (...), ograniczone. Lecz muszę powiedzieć, że zdarza się raz na jakiś
      czas kobieta godna swej kobiecości...i takiej Ci życzę! Ja osobiście walczę ze
      swoimi kobiecymi "przypadłościami". Ale jeśli chodzi o kasę, władzę,
      niezależność, sex itp. to nigdy raczej nie miałam skłonności ku temu. Choć
      lubię być niezależna w sensie samowystarczlna. Nie czuję się więc urażona tym
      wątkiem (choć może i powinnam), ponieważ doskonale wiem o czym piszesz. Ale na
      to niestety nie ma rady... a faceci są nie lepsi zresztą bo głównie na takie
      lecą...i kółko się zamyka:-)
      POZDROV!
    • Gość: doswiadczony Re: dlaczego kobiety .................... ??????? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.03, 21:27
      Gość portalu: marsjanin2002 napisał(a):

      > dlaczego kobiety są tak bardzo wygodne i cholernie pragmatyczne???????

      Odpowiedz jest prosta. Bo tak zostaly wychowane. Mamy, ciocie, babcie czesto im
      powtarzaly, zeby znalazly i usidlily zaradnego faceta z pieniazkami. Tym
      bardziej urodziwym dziewczynom powtarzano te spiewke szczegolnie czesto. Ale to
      jest dzialanie na krotka mete, no chyba, ze trafi sie na kompletnego frajera.
    • meduza4 A dlaczego mezczyzni... 28.03.03, 11:43
      tylko te bardzo wygodne i cholernie pragmatyczne
      istoty uwazaja za kobiety?
      Mnie nie jeden raz obrazono, zaprzeczajac mojej
      kobiecosci tylko dlatego, ze nie jestem pusta laleczka.
      Chcecie lale do ozdoby i dowartosciowania siebie,
      to nie narzekajcie pozniej na nie.


      Gość portalu: marsjanin2002 napisał(a):

      > dlaczego kobiety są tak bardzo wygodne i cholernie
      pragmatyczne???????
      > proszę o odpowiedź głównie panie, choć panów
      z doświadczeniami też
      > zapraszam.......
      >
      • Gość: Syl Re: A dlaczego mezczyzni... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.04.03, 01:47
        Meduza, wyjelas mi to doslownie z ust. A faceci, wiemy jacy sa, wiekszoasc z
        nich to hipokryci. Niby szukaja i cenia dziewczyny inteligentne, konkretne,
        pewne siebie, mile i ladne - ale nie wyuzndane w swoim sexapilu, a mimo
        wszystko, jak jakas pusta blondyneczka w super obcislym mini zwroci na nich
        uwage, to wszystkie ich dotyczczasowe upodobania ida na bok. Jak tacy rosna w
        oczach swoich kumpli, prowadzac przy boku taki unikat sex-kociaka. Kto tutaj
        jest bardziej pusty? Co wy na to chlopcy? I nie piszcie mi ze to po czesci nie
        jest prawda.
        • Gość: haha Re: A dlaczego mezczyzni... IP: *.nwrk.east.verizon.net 05.04.03, 03:49
          Naszym ideałem jest dziewica ale koniecznie z dużym doświadczeniem. :))))
        • pioggia oto dlaczego 05.04.03, 10:47
          Gość portalu: Syl napisał(a):

          > Meduza, wyjelas mi to doslownie z ust. A faceci, wiemy jacy sa, wiekszoasc z
          > nich to hipokryci. Niby szukaja i cenia dziewczyny inteligentne, konkretne,
          > pewne siebie, mile i ladne - ale nie wyuzndane w swoim sexapilu, a mimo
          > wszystko, jak jakas pusta blondyneczka w super obcislym mini zwroci na nich
          > uwage, to wszystkie ich dotyczczasowe upodobania ida na bok. Jak tacy rosna
          w > oczach swoich kumpli, prowadzac przy boku taki unikat sex-kociaka. Kto
          tutaj jest bardziej pusty? Co wy na to chlopcy? I nie piszcie mi ze to po
          czesci nie jest prawda.

          Bo nie jest to po czeci prawde. Masz racje ze widzac jak to nazywasz sex-
          kociaka zdecydowana wiekszosc facetow odwraca glowe ale to zainteresowanie
          jest absolutnie powierzchowne i bardzo, bardzo krotkotrwale. Wlasciwie kobieta
          to dla mezczyzny bogini wiec trudno sie dziwic ze wzbudza zainteresowanie tak
          jak zainteresowanie wzbudza w galerii wysmienite plutno w ktore zapatrzeni
          stajemy nierucjhomo ale zaraz potem wracamy do naszych ukochanych "obrazkow"
          ktore dla nas sa cenniejsze w stopniu ktory trudno wyrazic slowami. I
          zapewniam cie ze powierzchownosc jest w stanie zwrocic na chwile ku sobie oczy
          ale dotyczy to wszelkich spraw a nie tylko sex-kociakow :) i mija nim ktos
          zdarzy o tym pomyslec. Prawdziwe wartosci drzemiace w kobietach nie maja swej
          ceny a na pewno juz nie sa nia super blondynki.
          Pozdrawiam "pragmatyczne inaczej" ;-)
          pioggia
          • ja_nek Re: oto dlaczego 05.04.03, 16:05
            Syl, każdy facet lubi popatrzeć na kociaka, ale jak na przedmiot, który
            chciałby mieć. Kociaki są na chwile, a te inteligentne, mądre i piękne są na
            długo. Kociak jest pożądany, rozbierany wzrokiem, to obiekt marzeń, na których
            często tylko się kończy.
            Kociakom nie bardzo chyba jest co zazdrościć, więcej blizn w środku...

            Pozdrawiam
            janek
            • meduza4 Re: oto dlaczego 07.04.03, 09:31
              ja_nek napisał:

              > Syl, każdy facet lubi popatrzeć na kociaka, ale jak na
              przedmiot, który
              > chciałby mieć. Kociaki są na chwile, a te inteligentne,
              mądre i piękne są na
              > długo.

              Wiesz co -troche cos mi tu nie gra. Mowisz, ze na dlugo?
              To dlaczego sposrod moich kolezanek wlasnie te
              najwartosciowsze i najinteligentniejsze od wielu lat
              nie moga znalezc sobie partnerow, a zapewniam Cie,
              ze niewiele mozna im zarzucic jako kobietom...
              No chyba, ze mezczyzna dojrzewa do milosci w wieku
              jakichs 40-50 lat i wtedy ktos moje kolezanki obdarzy
              tym ''dlugotrwalym" uczuciem.


              Kociak jest pożądany, rozbierany wzrokiem, to obiekt
              marzeń, na których
              > często tylko się kończy.
              > Kociakom nie bardzo chyba jest co zazdrościć, więcej
              blizn w środku...

              O czym Ty mowisz? Jakich blizn w srodku?
              Widzialam na wlasne oczy jak tania laleczka owijala
              sobie naiwnego frajera wokol palca i manipulowala
              nim jak pionkiem. Ona w srodku ani serca ani sumienia
              nie miala, wiec o jakich bliznach my mowimy???
    • Gość: marsjanin2002 Re: dlaczego kobiety .................... ??????? IP: 217.8.186.* 08.04.03, 08:14
      pytanie było dlaczego kobiety ............. a tu jakoś widzę zaczyna się
      dyskusja dlaczego mężczyźni..... może o tym innym razem, a teraz wróćmy do
      tematu:))))
      • Gość: agniecha Re: dlaczego kobiety .................... ??????? IP: *.man.polbox.pl 08.04.03, 10:06
        a dlaczego nie: dlaczego mezczyzni są tak bardzo wygodni i cholernie
        pragmatyczni?
        a najlepiej: dlaczego ludzie sa tak... itd?
        czy to zalezy od plci?
        nie sadze.
    • Gość: marsjanin2002 Re: dlaczego kobiety .................... ??????? IP: 217.8.186.* 08.04.03, 11:28
      ja też nie sądzę. ja pytam. tylko pytam ...........
      • ja_nek Re: dlaczego kobiety .................... ??????? 08.04.03, 12:26
        Meduzo
        Gdzie są te wartościowe, inteligentne itd? Niby ich pełno, ale nie tak znowu
        wiele. Moze one po prostu nie potrafią obudzić w drugiej osobie tej iskry? Albo
        przyciągają nieodpowiednich mężczyzn?
        Inteligencja i wartość kobiety normalnego faceta nie zniechęcą.
        Może tylko czegoś zabraknąć. Łącznika, magii....

        Te kociaki. Wszystko jest kwestią optyki. Ja uważam, że tanie laleczki spełnią
        swe funkcje materaca, a potem pójdą w odstawkę. Nie dziwię się mężczyznom,
        którzy je odstawiają.
        Myślę, że uprzedmiotowienie i im w pewnym momencie (nie wszystkim) doskwiera.
        Mogą uciekać się do udawania i polowania na facetów, ale ich wabik szybko
        przestaje wabić. Wiek robi swoje, a konkurencja coraz większa.
        Chyba, że trafią na dobrego chłopaka, a wtedy ma miejsce raczej smutna historia.

        Ale jeszcze są i piękne i wartościowe:)

        Pozdrawiam
        janek
        • sunrise1 Re: dlaczego kobiety .................... ??????? 08.04.03, 13:35
          ja_nek napisał:

          > Meduzo
          > Gdzie są te wartościowe, inteligentne itd? Niby ich pełno, ale nie tak znowu
          > wiele. Moze one po prostu nie potrafią obudzić w drugiej osobie tej iskry?



          Jedną z miar inteligencji jest umiejętność zachowania się w kazdej
          sytuacji. Jednak ona sama nie wystarczy, aby coś zaiskrzyło.
          Moim zdaniem kobieta nie musi być super inteligentna, oczytana, obyta
          aby zainteresować sobą meżczyznę (i odwrotnie)
          Wystarczy jeśli ma w sobie to tak drudno definicjowalne, nieuchwytne coś,
          ciepło, poczucie homoru, mądrość....

          Albo
          > przyciągają nieodpowiednich mężczyzn?

          Z tym się zgodzę.Często wartosciowe osoby (obu płci) trafiją na ...
          błeeeeeee.Czy na tym polega przyciąganie się przeciwieństw ?

          > Te kociaki. Wszystko jest kwestią optyki. Ja uważam, że tanie laleczki
          spełnią
          > swe funkcje materaca, a potem pójdą w odstawkę. Nie dziwię się mężczyznom,
          > którzy je odstawiają.


          Kwestia ogółu przyjętych norm, zwanych moralnością. Znam mężczyznę,którego
          zawsze interesowały takie kobiety i taką też wybrał sobie na żonę.

          > Myślę, że uprzedmiotowienie i im w pewnym momencie (nie wszystkim) doskwiera.
          > Mogą uciekać się do udawania i polowania na facetów, ale ich wabik szybko
          > przestaje wabić. Wiek robi swoje, a konkurencja coraz większa.
          >

          A może też są nieszczęśliwe ?
          >
          > Ale jeszcze są i piękne i wartościowe:)

          Ty szczęściarzu :)

          >
          z:)
          • meduza4 Idąc dalej tym tokiem rozumowania 08.04.03, 13:50
            to wychodzi, że ani ja piękna (ani nawet ładna), ani nie jestem wartościowa,
            ani nie mam w sobie tego "czegoś" ani nie umiem sobą zainteresować mężczyzny,
            natomiast całe stado samotnych facetów przechodzacych obok, a czasami
            jawnie odrzucających moje uczucie jest bez winy...
            Nie będę polemizować z wypowiedzią Janka, spytam tylko: gdzie są ci faceci
            szukający wartościowych kobiet? Przecież na talerzu kelner ich wam nie
            przyniesie...
            A może co drugiemu przydałaby się wizyta u optyka i solidne okulary,
            bo najtrudniej dostrzec to, co pod ręką?
            • sunrise1 Re: Idąc dalej tym tokiem rozumowania 08.04.03, 14:04
              meduza4 napisała:

              > to wychodzi, że ani ja piękna (ani nawet ładna), ani nie jestem wartościowa,
              > ani nie mam w sobie tego "czegoś" ani nie umiem sobą zainteresować mężczyzny,
              > natomiast całe stado samotnych facetów przechodzacych obok, a czasami
              > jawnie odrzucających moje uczucie jest bez winy...

              Co prawda to prawda. Myśle jednak, ze moze po prostu niektórzy nie wiedzą,
              czego i kogo tak naprawdę chcą? Nie dądzę, zeby wszyscy faceci na świecie byli
              przerazliwie ślepi i zadufani w sobie.
              W obecnych czasach ogólnie daje się zauważyć jakieś dziwne zjawisko
              wahań w doborze parnera, jakieś" przerzucanie ".To chyba nie jest
              dobry sygnał, bo wszyscy jesteśmy tylko ludzmi, a nie królewnami
              i królewiczami z bajki.

              I nie martw się więcej Na pewno przyjdzie ten , co okularow nie potrzebuje ;)))

              z:))))
              • meduza4 Re: Idąc dalej tym tokiem rozumowania 08.04.03, 14:43
                Ja nie twierdzę, że wszyscy faceci są przeraźliwie ślepi i zadufani w sobie.
                Wielu facetów dorośleje dopiero w związku i często najwartościowsze egzemplarze
                są po prostu zajęte.
                Natomiast bardzo często jest tak, że osoby podnoszące lament "a gdzież
                są te wartościowe kobiety!!!" po prostu nie dostrzegają ich w swoim
                otoczeniu, albo może nie chcą ich dostrzec bo przecież zawsze łatwiej
                narzekać na brak odpowiedniej kandydatki niż zaryzykować i zaangażować się
                w jakiś związek.
                W zasadzie to ja znam praktycznie samych wartościowych mężczyzn, tylko
                co z tego kiedy albo wzajemnie nie jesteśmy sobą zainteresowani, albo tak
                się różnimy, że od razu widać, że nic z tego nie będzie, albo ktoś przy
                wszelkich innych zaletach jest po prostu niedojrzały?
                Ktoś kto twierdzi, że nie zna wartościowych osób płci przeciwnej -sam
                o sobie wydaje świadectwo.
                • sunrise1 Re: Idąc dalej tym tokiem rozumowania 08.04.03, 15:18
                  meduza4 napisała:

                  > Ja nie twierdzę, że wszyscy faceci są przeraźliwie ślepi i zadufani w sobie.
                  > Wielu facetów dorośleje dopiero w związku i często najwartościowsze
                  egzemplarze
                  > są po prostu zajęte.

                  No dobrze, ale trafiają się chyba wolne, wartościowe egzemplarze? :)

                  > Natomiast bardzo często jest tak, że osoby podnoszące lament "a gdzież
                  > są te wartościowe kobiety!!!" po prostu nie dostrzegają ich w swoim
                  > otoczeniu, albo może nie chcą ich dostrzec bo przecież zawsze łatwiej
                  > narzekać na brak odpowiedniej kandydatki niż zaryzykować i zaangażować się
                  > w jakiś związek.

                  Zgodzę się.To " tchorzóstwo "staje się powoli normą, ale zaczyna dotyczeć
                  obu płci. A moze zbyt wiele wymagamy od innych ?

                  > W zasadzie to ja znam praktycznie samych wartościowych mężczyzn, tylko
                  > co z tego kiedy albo wzajemnie nie jesteśmy sobą zainteresowani, albo tak
                  > się różnimy, że od razu widać, że nic z tego nie będzie, albo ktoś przy
                  > wszelkich innych zaletach jest po prostu niedojrzały?

                  Hmmmm, wydaje mi się że podobnie jak janek troszkę generalizujesz, tylko
                  w drugą stronę. Przecież nie wszyscy są niedojrzali, nie wszyscy
                  też muszą odbierać na tych falach co Ty, janek, czy ja.
                  W końcu tych drugich połówek nie ma zbyt wiele na swiecie i trzeba się
                  odnależć.(a to dla jednych proste, dla innych b.skomplikowane)

                  z:)))
                  • meduza4 Re: Idąc dalej tym tokiem rozumowania 08.04.03, 16:06
                    sunrise1 napisała:

                    > meduza4 napisała:
                    >
                    > > Ja nie twierdzę, że wszyscy faceci są przeraźliwie ślepi i zadufani w sobi
                    > e.
                    > > Wielu facetów dorośleje dopiero w związku i często najwartościowsze
                    > egzemplarze
                    > > są po prostu zajęte.
                    >
                    > No dobrze, ale trafiają się chyba wolne, wartościowe egzemplarze? :)

                    Daj namiary -biorę od razu hurtem.

                    > Hmmmm, wydaje mi się że podobnie jak janek troszkę generalizujesz, tylko
                    > w drugą stronę. Przecież nie wszyscy są niedojrzali, nie wszyscy
                    > też muszą odbierać na tych falach co Ty, janek, czy ja.
                    > W końcu tych drugich połówek nie ma zbyt wiele na swiecie i trzeba się
                    > odnależć.(a to dla jednych proste, dla innych b.skomplikowane)

                    Wcale nie generalizuję - z "niewartościowymi" to się w ogóle nie zadaję
                    i dlatego wcześniej czy później przestają być moimi znajomymi.
                    Mówię tylko, że wśród znajomych mężczyzn nie znalazłam takiego, żeby
                    naprawdę było warto. No i przede wszystkim -nawet jeśli mnie zależy
                    to okazuję się, że tej drugiej stronie nie, albo nie w takim stopniu,
                    albo coś tam jeszcze innego.
                    Ja spotkałam wielu mężczyzn którzy bardzo dużo dla mnie znaczyli, ale jeśli
                    facet odmawia to co mam zrobić?
                    • sunrise1 Re: Idąc dalej tym tokiem rozumowania 08.04.03, 16:16
                      meduza4 napisała:

                      >
                      > > meduza4 napisała:
                      > >
                      > > > Ja nie twierdzę, że wszyscy faceci są przeraźliwie ślepi i zadufani w
                      > sobi
                      > > e.
                      > > > Wielu facetów dorośleje dopiero w związku i często najwartościowsze
                      > > egzemplarze
                      > > > są po prostu zajęte.
                      > >
                      > > No dobrze, ale trafiają się chyba wolne, wartościowe egzemplarze? :)
                      >
                      > Daj namiary -biorę od razu hurtem.

                      Nie dość, ze grymaśna to jeszcze pazerna :))
                      >
                      > Mówię tylko, że wśród znajomych mężczyzn nie znalazłam takiego, żeby
                      > naprawdę było warto.

                      To może prędzej wśród nieznajomych ? Ja wiem, że takie sytuacje mogą
                      po pewnym czasie zniechęcać do jakichkolwiek działań, ale wiary
                      "w coś tam" tracić nie można.
                      Widzisz janek nie widzi w swoim otoczeniu takiej wartosciowej kobiety,
                      Ty piszesz, że też nie znalazłaś " ..takiego, żeby naprawdę było warto"
                      Byc może , że ja tego nie rozumiem, ale jestem prostolinijna
                      i miłość to dla mnie -po prostu i aż miłość.

                      No i przede wszystkim -nawet jeśli mnie zależy
                      > to okazuję się, że tej drugiej stronie nie, albo nie w takim stopniu,
                      > albo coś tam jeszcze innego.


                      Może to najzwyklejszy pech, który odejdzie w niebyt ?
                      A może zbyt dużo wymagasz od drugiej strony,albo moze
                      zbyt idealizujesz ?

                      z:)))
                      > Ja spotkałam wielu mężczyzn którzy bardzo dużo dla mnie znaczyli, ale jeśli
                      > facet odmawia to co mam zrobić?
                      >
                      • meduza4 Re: Idąc dalej tym tokiem rozumowania 08.04.03, 16:23
                        Powiedziałabym, że pech. Na pewno nie idealizuję, na pewno nie wymagam zbyt
                        dużo, a powiedziałabym, że czasami za dużo daję od siebie. To chyba nie jest
                        korzystne dla kobiety.
                        Zarówno moja siostra jak i kilka koleżanek tak to nazwały: że ja mam jakiegoś
                        pecha do facetów i działam jak magnes na same dziwne indywidua...
                        I coś w tym jest: przyciągam do siebie osoby w sumie interesujące,
                        ale jakieś takie emocjonalnie inne...
                        • sunrise1 Re: Idąc dalej tym tokiem rozumowania 08.04.03, 16:28
                          meduza4 napisała:

                          > Powiedziałabym, że pech. Na pewno nie idealizuję, na pewno nie wymagam zbyt
                          > dużo, a powiedziałabym, że czasami za dużo daję od siebie. To chyba nie jest
                          > korzystne dla kobiety.

                          Raczej nie. W większości przypadków kobieta ma dużo
                          do stracenia. Byłabym jednak niesprawiedliwa,gdybym nie napisała,
                          o mężczyznach nadgryzionych przez wstrętne modliszki.

                          > Zarówno moja siostra jak i kilka koleżanek tak to nazwały: że ja mam jakiegoś
                          > pecha do facetów i działam jak magnes na same dziwne indywidua...
                          > I coś w tym jest: przyciągam do siebie osoby w sumie interesujące,
                          > ale jakieś takie emocjonalnie inne...
                          >
                          To zupełnie tak, jak ja :))
                          Ale to nie jest temat na forum.

                          z:)))
                          • meduza4 Re: Idąc dalej tym tokiem rozumowania 08.04.03, 17:29
                            sunrise1 napisała:

                            > meduza4 napisała:
                            >
                            > > Powiedziałabym, że pech. Na pewno nie idealizuję, na pewno nie wymagam zby
                            > t
                            > > dużo, a powiedziałabym, że czasami za dużo daję od siebie. To chyba nie je
                            > st
                            > > korzystne dla kobiety.
                            >
                            > Raczej nie. W większości przypadków kobieta ma dużo
                            > do stracenia. Byłabym jednak niesprawiedliwa,gdybym nie napisała,
                            > o mężczyznach nadgryzionych przez wstrętne modliszki.

                            A wiesz, że właśnie z nimi jest największy problem -nijak do takiego
                            dotrzeć nie można :(((((
                            Czasami cholernie boli, że nie widzą, że nie wszystkie jesteśmy modliszkami:(((

                            >
                            > > Zarówno moja siostra jak i kilka koleżanek tak to nazwały: że ja mam jakie
                            > goś
                            > > pecha do facetów i działam jak magnes na same dziwne indywidua...
                            > > I coś w tym jest: przyciągam do siebie osoby w sumie interesujące,
                            > > ale jakieś takie emocjonalnie inne...
                            > >
                            > To zupełnie tak, jak ja :))
                            > Ale to nie jest temat na forum.

                            To chodź na piwo, herbatę, kawę (niepotrzebne skreślić) :)
                            • sunrise1 Re: Idąc dalej tym tokiem rozumowania 08.04.03, 17:35
                              meduza4 napisała:

                              > > > >
                              > > Raczej nie. W większości przypadków kobieta ma dużo
                              > > do stracenia. Byłabym jednak niesprawiedliwa,gdybym nie napisała,
                              > > o mężczyznach nadgryzionych przez wstrętne modliszki.
                              >
                              > A wiesz, że właśnie z nimi jest największy problem -nijak do takiego
                              > dotrzeć nie można :(((((
                              >
                              Wiem, wiem. Ale i na to są sposoby.
                              >
                              > >
                              > > > To zupełnie tak, jak ja :))
                              > > Ale to nie jest temat na forum.
                              >
                              > To chodź na piwo, idę ;)



                              z:))
    • Gość: kafete Re: dlaczego kobiety .................... ??????? IP: *.zrel.com.pl / 192.168.0.* 08.04.03, 14:20
      Kobiety miewają kaprysy. Po prostu.
      Bywaja też pracowite i naiwne.
      Ale mówię o Ziemiankach.
      Marsjanek nie znam.

      Pozdrawiam
      • Gość: marsjanin2002 Re: dlaczego kobiety .................... ??????? IP: 217.8.186.* 08.04.03, 14:28
        Gość portalu: kafete napisał(a):

        > Kobiety miewają kaprysy. Po prostu.
        > Bywaja też pracowite i naiwne.
        > Ale mówię o Ziemiankach.
        > Marsjanek nie znam.
        >
        > Pozdrawiam

        ja też o ziemiankach, tych pracowitych i tych z kaprysami. można miec kaprysy,
        ale niech będą na ziemską miarę. z wartościową ziemianką można i ........ w
        ziemiance i w pałacu, a z kapryśną spryciulą tylko w pałacu i to przez chwilę...
        pozdrawiam
        marsjanin o ziemskim rodowodzie
        • Gość: Drak Re: dlaczego kobiety .................... ??????? IP: 143.26.81.* 08.04.03, 16:10
          A może o ziemniakach w ziemiankach ? lub
          ziemiankach i ziemniakach osobno.
          • ja_nek Do Meduzy 08.04.03, 17:18
            Meduza?
            Tobie to trzeba dać kuksańca za te wnioski, żeś ani ładna ani wartościowa czy
            inteligentna:) Ale masz rację, może niektórym z nas mężczyzn potrzeba okulisty.
            Wniosek jest jeden, ani nam ani Wam kelner nie poda.
            Ja poznałem wiele wartościowych osób, ale cóż, czegoś brakuje, tego CZEGOŚ....
            A jak nic nie brakło to zajęta.

            Pozdrawiam
            janek

Pełna wersja