Facet na całe życie poszukiwany...

IP: *.teldom.pl 27.03.03, 17:41
Czy jeszcze kiedyś spotkam kogoś kto da mi trochę miłości i z kim będę
szczęśliwa? Dawno już nie byłam zakochana i moje życie straciło kolor. Wciąż
tylko praca - dom. Chcę czegoś jeszcze. Może nie tylko ja? A może to już
nigdy się nie zdarzy?
    • sunrise1 marzycielko 27.03.03, 17:58
      Wierzę, że To jeszcze będzie miało miejsce w Twoim życiu.
      z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że na pewno jest jeszcze mnóstwo
      ludzi, którzy pragną by ich życie nabrało wszystkich barw tęczy.
      Moze to jeszcze nie pora, a moze tuż za rogiem przechodzi ktoś
      u boku kogo będziesz przeżywać dni kolorowe, dni wesołe, dni smutniejsze,
      z kim bedziesz szła drogą rozświetloną wzajemnym zachwytem, ale i zrozumieniem,
      troską i czułością.
      Ja też przeżywam teraz trudne chwile. Na moment zamknęłam wszystkie pragnienia
      w kalendarzu, pamiętniku, albumie. Ale niebawem dam im wolność...
      Wszystkiego naj.....


      z
      • Gość: Marzycielka Oby tak było... IP: *.teldom.pl 27.03.03, 18:11
        Też chcę w to wierzyć. Proza życia mnie przygniotła.
        Potrzebuję skrzydeł. I nie pomoże tu Red Bull. Moja ostatnia miłość zgasła po
        niespełna trzech latach przygnieciona nieczułością. Czy zawsze tak musi się
        kończyć? Straciłam nawet natchnienie do pisania.
    • messja_ Re: Facet na całe życie poszukiwany... 27.03.03, 18:11
      Gość portalu: Marzycielka napisał(a):

      > Czy jeszcze kiedyś spotkam kogoś kto da mi trochę miłości i z kim będę
      > szczęśliwa?
      Odp.:
      Nie!!! Spójrz prawdzie w oczy . Nigdy cos takiego już nie nastąpi.
      Lepiej się pogodzić z rzeczywistością niż żyć dalej złudzeniami. Bądź realistką!
      • Gość: Tess Re: Facet na całe życie poszukiwany... IP: *.telia.com 27.03.03, 18:25
        Marzycielko!
        Glowa do gory,wiosna ,a znia zawsze przychodza nadzieje i nowe niespodzianki.
        Jeszcze bedziesz szla przez park z panem i dasz mu usta roskochane,....jak bylo
        w tej starej piosence,nie pamietam kto to spiewal.
        Powodzenia....Pozdrawiam
    • messja Re: Facet na całe życie poszukiwany... 27.03.03, 18:38
      Gość portalu: Marzycielka napisał(a):

      > Czy jeszcze kiedyś spotkam kogoś kto da mi trochę miłości i z kim będę
      > szczęśliwa? Dawno już nie byłam zakochana i moje życie straciło kolor. Wciąż
      > tylko praca - dom. Chcę czegoś jeszcze. Może nie tylko ja? A może to już
      > nigdy się nie zdarzy?

      1) w sprawie formalnej: messja_ oraz:_mesja, to maly, zakompleksiony chlopczyk,
      ktory od jakiegos czasu wstydzi sie wypowiadac wlasne opinie pod walsnym
      nickiem. nie dziw mu sie:)

      2) w sprawie merytorycznej: napewno sie zdarzy, napewno predzej czy pozniej
      przyjdzie milosc i do twoich drzwi. pewno w najmniej spodziewanym momencie -
      tak jak to bylo w moim przypadku.
      zycze cierpliwosci i duzo pogody ducha w tym okresie przejsciowym.
      tak sobie mysl: nie mozesz sprawic by milosc sie pospieszyla, ale mozesz
      sprawic, by twoje serce bylo jasne i otwarte w momencie, kiedy juz sie zjawi.
    • Gość: krizia Re: Facet na całe życie poszukiwany... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 27.03.03, 20:04
      Przede wszystkim nie skladaj deklaracji takiej jak tytul Twojego watku.
      ONI odbieraja to jako zamach na ich poczucie wolnosci.
      • ja_nek Re: Facet na całe życie poszukiwany... 28.03.03, 00:03
        Czasem cisną się na usta takie pytania jak Twoje Marzycielko. W koło praca,
        dom, a brakuje wypełnienia, czegoś, co nada temu wszystkiemu sens.
        Miłość przychodzi znienacka. Każdy czasem ma takie pytania, czy jeszcze potrafi
        kochać, czy stanie się to jeszcze jego udziałem.
        Skoro zdarzało się dotąd, dlaczego nie miałoby się zdarzyć jeszcze?
        Bo rozczarowujemy się tak często?
        Ale przecież nadal mamy w sobie to pragnienie.

        Pozdrawiam
        janek
        • meduza4 A ja tam... 28.03.03, 10:20
          nie mam problemow z zakochiwaniem sie...
          Tylko z reguly wybieram facetow zasadniczo
          wartosciowych, ale tak zranionych, ze nie sa w stanie
          odwzajemnic moich uczuc...
          I wtedy w mojej duszy rozgrywa sie mala tragedia:
          kocham kogos, daje mu to do zrozumienia kazdym
          moim gestem, kazdym czynem.
          On tego nie widzi, najwyrazniej nie docenia, twierdzi,
          ze nikt go nigdy nie kochal i nie rozumial...
          Stoje obok, kocham i rozumiem...
          Wykrzyczec mu to prosto w twarz czy odejsc swoja
          droga w poczuciu, ze rozmawiam ze slepcem?
          Wiele razy przemilczalam to co czulam, bo nie
          widzialam sensu udowadniania swojej milosci
          komus, kto nie chce przyjac, ze ona istnieje,
          ze sie zdarza, ze stoi dwa kroki dalej...
          Wielu mezczyzn nigdy sie nie dowiedzialo, jak wiele
          dla mnie znaczyli...
          I pewnie niejeden jeszcze... nigdy sie nie dowie...
        • Gość: Rachele Re: Facet na całe życie poszukiwany... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.03.03, 04:38
          To nie jest takie proste i jednoznaczne.Czas a wiec wiek ma to do siebie ze
          gromadzi doswiadczenia ,prowokuje do analiz i budzi ostroznosc.Kiedy czas
          szalonych milosci ma sie za soba a jesli byla to albo byly zwiazki uczuciowe
          zakonczone tragicznie na kazda kolejna potencjalna "milosc" spoglada sie
          troche podejrzliwie czesto na tyle podejrzliwie ze zniecheca to ta druga
          strone do zabiegow o wzgledy swej wybranki.A to ze kazdy albo prawie kazdy
          marzy ,pragnie i teskni do milosci ,ciepla i obecnosci tej jednej czy jednego
          to zupelnie inna sprawa .Ze swej strony zycze by kazdy nie tylko znalazl to o
          czym marzy ale zeby to tez utrzymal,a to jest znacznie trudniejsze.
    • apf Re: Facet na całe życie poszukiwany... 28.03.03, 12:53
      Trójmiasto jest duże, na Osiedlu Witomino w Gdyni
      mieszka wielu wspaniałych kandydatów, więc życzę
      powodzenia:)
    • samowolny Re: Facet na całe życie poszukiwany... 28.03.03, 13:26
      Faceci "tak mają" , że to oni przeważnie kobiete zdobywają.
      Jak sie zdobedzie upatrzoną kobiete wtedy mamy zdwojoną podniete.
      Więc Marzycielko wyjdź ze swego domu przebywaj wśród ludzi a zapewniam cie , ze
      sie w nie jednemu facetowi do twej osoby "mysliwy" obudzi...:))))

      ps. qrna ale mi sie rymowało:)))))))
      • Gość: wojtek Re: Facet na całe życie poszukiwany... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.03.03, 16:09
        czy ty dziewczyno zwariwalas nie wiesz ze zyc z jedna baba dluzej jak rok to
        kazirodztwo.
Pełna wersja