umarłem, czy ktoś mi zapali świeczkę?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 15:01
Funeral Blues


Niech staną zegary
Zamilkną telefony
Dajcie psu kość
Niech nie szczeka, niech śpi najedzony.
Niech milczą fortepiany
I w miękkiej werbli ciszy
Wynieście trumnę
Niech przyjdą żałobnicy
Niech głośno łkając samolot pod chmury się wzbije
I kreśli na niebie napis "On nie żyje!"
Włóżcie żałobne wstążki na białe szyje gołębi ulicznych
Policjanci na skrzyżowaniach niech noszą czarne rękawiczki.
W nim miałem moją północ, południe i zachód i wschód
Niedzielny odpoczynek i codzienny trud.
Jasność dnia i mrok nocy, moje słowa i śpiew
Miłość, myślałem, będzie trwała wiecznie,
Myliłem się,
Nie potrzeba już gwiazd - zgaście wszystkie - do końca
Zdejmijcie z nieba Księżyc i rozmontujcie słońce
Wylejcie wodę z morza, odbierzcie drzewom cień
Teraz już nigdy na nic nie przydadzą się.


umarłem i mnie już nie ma.

niby oddycham, niby czuję, że zimno, słyszę, że pies szczeka,
czuję, że dzień się skończył, moje życie okryła płaszczem zła zimna noc.
    • rusalka24 Re: umarłem, czy ktoś mi zapali świeczkę? 31.10.06, 15:08
      moglabym polozyc sie kolo Ciebie...tez czuje sie jakbym umarla....
      • Gość: Piotr Re: umarłem, czy ktoś mi zapali świeczkę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 15:11
        za pozwoleniem:

        miejsce jest zarezerwowane dla osoby, z którą chciałem/chcę żyć i przy boku
        której chciałem umierać za jakieś 25-35 lat.

        puste miejsce, które niczym niezabliźniona oparzelina przypominać mi będze, że
        jestem oszpecony...
        • Gość: no...no...no... Nie umarłam, ale czy żyję??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 18:44
          Z innych powodów, ale czasem też mam wątpliwości, czy żyję...Czy między
          śmiercią , a życiem już nie ma innego stanu, innej alternatywy???

          "Tym krajobrazem oddałem dalekim
          Swą ciemną duszę. I w nich odpoczęła
          Nie pamiętając już o trudach dzieła
          Zawodnej pory młodości. W chłód rzeki
          Schodzę pomiędzy ciemne olchy, w mglistym
          Śnie pochylone, słyszę liści drżenie.
          Drzewo tej nocy, rosnące od dna,
          Ponad strumieniem łez czystym,
          Co się roztopił w milczenie"

          • iwanowna jest... 31.10.06, 19:27
            tak zaciekle w epoce Fin de Siecle'u praktykowana Nirwana...
            Stan upojenia duchowego, polegający na balansowaniu pomiędzy stanem życia i
            stanem śmierci. Wyzybycie się całkowicie doczesnych i cielesnych pragnień, stan,
            w którym dusza ponoć sięga absolutu...

            W świecie artystów;
            forma narkotyzowania się psychicznego, wymagająca dość dużej sprawności
            'mentalnej', przy okazji niebezpieczna bo uzależniająca...


            No chyba, że jest się buddystą to zen jest czymś pięknym i czystym...
          • maly.jasio jest nawet kilka :))) 31.10.06, 19:32
            Gość portalu: no...no...no... napisał(a):
            > Z innych powodów, ale czasem też mam wątpliwości, czy żyję...Czy między
            > śmiercią , a życiem - już nie ma innego stanu, innej alternatywy???

            jest nawet kilka:
            asceza
            eksceza
            pijackie upojenie
            totalna obojetnosc
            orgazm
            swiety spokoj

            i kompletna cisza duszy.

            radze nie wybierac...

            tylko zyc :)))
            • iwanowna hmm... 31.10.06, 19:36
              z tej Twojej listy ze dwie rzeczy są całkiem, całkiem.. ;)
              a życie bez nich byłoby uboższe w smaku!

              ...
              • maly.jasio Zyc, to kazdy glupi umie :) 31.10.06, 20:07
                A my tu mowimy o filozoficznym szpagacie miedzy zyciem, a smiercia :)))
                • grzanka23 [*] 31.10.06, 20:26
                  :)
            • Gość: no...no...no... Nawet mi się nie chce wybierać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 19:40
              Znów jestem
              tym światem
              zdziwiona jak dziecko

              na zmądrzenie
              mam przed sobą
              jeszcze całą wieczność...


              A teraz gdzieś trwam i nie będę wybierać, ani umierać,ani żyć niekoniecznie mam
              wielką chęć...
              Tak przynajmniej na dziś...:)
        • Gość: Piotr jak żyć, kiedy życie właśnie się skończyło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 21:53
          jak podziwiać świat, jeśli nie widać słońca?
          jak oddychać, jeśli powietrze wypełnione jest trupem ludzkim?
          jak jeść, jeśli usta spierzchnięte sa od gorączki?
          jak pić, kiedy każda kropla wody rani?
          jak chodzić, kiedy nie mam już nóg?
          jak myśleć, kiedy nie mam juz dla kogo?

          jak żyć, jeśli właśnie moje życie się skończyło?
          • Gość: KbS Re: jak żyć, kiedy życie właśnie się skończyło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 22:25
            "...mozna nawet zabladzic
            lecz po drugiej stronie
            nasze drogi pociete
            schodza sie z powrotem ..."

    • Gość: duszyczkaa Re: umarłem, czy ktoś mi zapali świeczkę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 23:03
      "Umarły jeszcze bedę wielbić Ciebie
      I nie zapomnę pod ziemią , czy w niebie ,
      O Twej jasności

      Boś TY mi była nie próżnym marzeniem,
      Nie bańką zmysłów tęczowej nicości ,
      Lecz byłaś ducha ożywczym pragnieniem
      Wiecznej Miłości !

      Nie otoczyłaś mnie pieszczotą senną
      Ani też falą spłynęłaś płomienną
      Na pierś stęsknioną ,

      Nie wprowadziłaś mnie na róż posłanie ,
      gdzie tylko ciała w upojeniu toną ,
      Lecz mi piękności dałaś pożądanie ,
      Moc nieskończoną ! "
    • sabinka555 Re: umarłem, czy ktoś mi zapali świeczkę? 01.11.06, 00:01
      Umarli leżą na cmentarzu, my zytjemy i mozemy ze swoim życiem zrobić wszystko
      na co tylko mamy ochotę.
      Możemy zrobić mały kroczek do przodu, wielki krok albo nawet wykonać skok w
      dal. Świeczek żyjacym nie zapalamy, lepiej rozpalić na forum ognisko i upiec
      np.kiełbaski.
      Piotr na pewno zyje i ma się doskonale tylko chwilowo popsuł mu się nastrój,
      ale jutro będzie może byc zupełnie inaczej.
      • Gość: Piotr Re: umarłem, czy ktoś mi zapali świeczkę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 00:12
        sabinka555 napisała:
        > Piotr na pewno zyje i ma się doskonale tylko chwilowo popsuł mu się nastrój,
        > ale jutro będzie może byc zupełnie inaczej.

        i tu obawiam się, że nie chwilowo.

        jest mi ciężko z bardzo różnych powodów:
        nie potrafię...

        zresztą, kogo to obchodzi...
        • granat.k Re: umarłem, czy ktoś mi zapali świeczkę? 03.11.06, 11:56
          obchodziobchodzi tylko czasem trudno dostrzec ludzi dla ktorych jestesmy
          naprawde wazni, którzy w trudnej chwili nie beda krytykowac tylko przytula, na
          kktorych kolanach bedziesz mogl przec głowa a ktos delikatnie cie po niej
          poglaszcze
Inne wątki na temat:
Pełna wersja