A czas ucieka..;)

01.11.06, 19:26
"..Nasze życie jest jak uciekający pociąg,
zawsze się gdzieś śpieszy
i zawsze jest gdzieś spóźnione.
Czasem mija małe stacyjki, te najpiękniejsze,
nie dostrzega drobnych rzeczy,
które sprawiają, że nasze życie jest takie piękne.
Czasem na dużych stacjach oglądamy przez szybę tłok
ludzi, którzy przychodzą i odchodzą.
Łzy z powodu rozstań
i uśmiechy przy powrotach.
Na różnych stacjach splatają się nasze tory życia.
Czasem mocno plączą się by istnieć w jedności
i już do końca zostać razem,
a czasem niestety nadchodzi rozdroże.
Piękne pociągi naszych dążeń i marzeń,
naszej wiary i nadziei.
Sprawmy by w naszych rękach zawsze
były zwrotnice naszego losu.
Byśmy sami naszymi dążeniami otaczali się ciepłem
i uczuciem i nigdy nie czuli,
że stoimy samotni na jakiejś stacyjce,
bo zawsze znajdzie się ktoś kto z nami poczeka..."
---
(n/n)
    • tadruga2 Re: A czas ucieka..;) 01.11.06, 19:55
      *
    • osv Re: A czas ucieka..;) 01.11.06, 19:58
      witaj, caruzzo..... : ))

      ta nostalgia pociagowa dobra jest na dzisiejszy wieczor.
      Czy jako dziecko bawiles sie kolejka Merlina ? ; ))

      Szerokiego toru i trasy bez zwrotnic! ))
      • caruzzo Re: A czas ucieka..;) 01.11.06, 20:00
        witaj osv.;))
        Kiedys przez kilka lat związany byłem
        z koleją....dawne to czasy,ale sentyment pozostał;)
    • exman Re: A czas ucieka..;) 01.11.06, 19:58
      A jednak bywa i odwrotnie, czekamy na pociąg, z którego wysiądzie nasz Miłość.
      Tak bywa, wierz mi.
      • caruzzo Re: A czas ucieka..;) 01.11.06, 20:02
        Najlepiej na przystanku PKP Włoszczowa-Północ ;))
        Tam mało ludzi wysiada,łatwo tę Miłość wyłowić z
        tłumu;))
      • osv Re: A czas ucieka..;) 01.11.06, 20:06
        Moj ojciec byl wyzszym urzednikiem na kolei....tez mam sentymenty, zwlaszcza
        dzis wieczor, kiedy jego juz nie ma. Niestety nie moglam tam dzisiaj byc....

        ...a w szafie stoja parowozy wielu kolejek i szyny w nieznane : ))
        Dziekuje za : bedzie dobrze : )

        A Tobie exman zycze parowozow uczuc w wymarzonym kierunku.... : )
        • caruzzo Re: A czas ucieka..;) 01.11.06, 20:09
          ja związany byłem z trakcją elektryczną ,
          między innymi jeździłem osobowymi
          pociągami elektrycznymi.....bardzo mi
          się podobało;)
          • osv Re: A czas ucieka..;) 01.11.06, 20:15
            A byles kiedys w prawdziwej zajezdni parowozow, i widziales jak obrotowo
            kieruje sie je na swoje miejsca ? : ))
            • caruzzo Re: A czas ucieka..;) 01.11.06, 20:19
              Oczywiscie u mnie w miescie była parowozownia
              i oddzielnie lokomotywownia ( dla lokomotyw
              elektrycznych).A urządzenie o którym piszesz nazywa
              się obrotnicą..i było w kazdej porządnej parowozowni;)
              • osv Re: A czas ucieka..;) 01.11.06, 20:26
                Lubie dzis nowoczesne pociagi, ciche i szybkie, goniace przez mosty, uniesione
                nad morzem. Ojciec uwielbial pulmany, nie wiem , czy poprawnie to pisze: )
                Rodzinnie ktos pisal o historii lokomotywy calkiem niedawno ...tradycja
                rodzinna nie ginie ; ))

                ...ale jak znam siebie, to wsiade i do " pociagu bylejakiego, nie dbam o bagaz,
                nie dbam o bilet, musze tylko miec ten kamyk zielony " ; ))
                • caruzzo Re: A czas ucieka..;) 01.11.06, 20:32
                  Dobrze piszesz...pulmany to wagony osobowe,pamiętam
                  je. Były to wagony jak na swoj czas bardzo nowoczesne..
                  i dośc dobrym ( tez na te czasy) komforcie jazdy.
                  Poszczegolne wagony mialy przejscia pozwalajace przejść
                  z czasie jazdy z jednego wagonu do drugiego....
                  ech te czasy;))
                  W takiej sytuacji zyczę przyjemnych podrózy,ja tez lubię
                  jazdę pociągiem...nawet tym najwolniejszym.....;)))))))
                  • Gość: KbS Re: A czas ucieka..;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 20:46
                    pamietam taki pociag: male wagoniki, drewniane lawki dla podroznych
                    jak z bajki o krasnoludkach
                    ...
                    pamietam te jazde!
                    zycie jak srodek transportu
                    raz czujesz sie jak w wagonie pierwszej klasy innym razem jak w kolei
                    transyberyjskiej!
                    kazda podroz jest do celu i to on jest wazny bez wzgledu na to jakim
                    transportem podrozujesz
                    ...a czlowiek!
                    "czlowiek jest jak rzeka
                    niby wciaz ten sam
                    a jego marzenia
                    zablakane
                    niby wody uplynnione
                    i lata jego
                    jak te mosty niepotrzebne
                    za soba spalone
                    (bez drogi powrotu)
                    a te zagle nadete
                    jak twarze znajome
                    zszarzale teraz
                    na bocznym torze odstawione
                    i jeszcze przed nami
                    pare sluz na tym szlaku
                    a potem
                    jedna przesiadka
                    ....
                    ta chwila zadumy
                    to krotki przystanek pociagu zycia
                    uwalniajacy
                    od stukotu codziennosci.
                    Post scriptum
                    [dzwonek
                    dzyn-dzyn-dzyn
                    to zycie ruszlo
                    do zobaczenia!
                    na nastepnym przystanku..."
                    (n.n)
                    __
                    poznacie mnie po nicku
        • exman Re: A czas ucieka..;) 01.11.06, 20:46
          Pociągi są po to by wsiadać w nie i dać się uwolnić od myśli złudnych
          • Gość: KbS Re: A czas ucieka..;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 20:49
            bla
            • caruzzo Re: A czas ucieka..;) 01.11.06, 20:53
              Paniętam czasy kiedy jezdziły tez tzw.
              ciuchcie.....to była zawrotna szybkość....
              mozna bylo wysiaść załatwić wiele spraw
              i wskoczyc do ostatniego wagonu...
              relelacja;)
              • Gość: KbS Re: A czas ucieka..;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 21:04
                spotkalam kiedys w pociagu trasy podmiejskiej przemilego, bardzo rozmownego
                pana. byl przedwojennym kolejarzem, od 1925 do 1930 wlasnie jezdzil na trasie
                pociagu w ktorym sie spotkalismy. opowiadal ze pociag w tamtych latach
                przebywal te trase /30 km w ciagu niespelna pol godziny!
                __
                rewelacja!!! pomyslalam wdychajac . ranek byl smetny jesienny , pociag wlokl
                sie zolwim tepem, zaduch nieprzecietny - o 8 mialam zdawac wazny egzamin .
                ledwo zdazylam ...
                • caruzzo Re: A czas ucieka..;) 01.11.06, 21:07
                  to nie przesada,,ale wg przejazdu dawnych
                  pociągów mozna było regulować zegarki....
                  a dzsiaj strach koleją jezdzić...stna techniczny
                  urządzen kolejowych jest gorzej jak fatalny..
                  • Gość: KbS Re: A czas ucieka..;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 21:14
                    a co z pasazerka.. mozna w morde dostac ot co nikt nawet palcem nie kiwnie w
                    obronie!
                    zegarka nie nastawisz bo predzej ci go buchna niz na czas spojrzec zdazysz:(
                    __
                    poznacie mnie po nicku
                    • caruzzo Re: A czas ucieka..;) 01.11.06, 21:18
                      Pewnie....a kto mowi,zeby nie zabierac teraz
                      w podróz koleją kamizelki kuloodpornej,maski
                      p.gaz. i innych narzędzi mogących słuzyc do obrony;)
                      Powróciły czasy westernów i to tych najdzikszych.;)
                      • Gość: KbS Re: A czas ucieka..;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 21:21
                        sie bym z tym ekwipunkiem p.napadowym nie zabrala, rowerem do stacji jezdze
                        stamtad w autobus wsiadam jesli do stolicy chce dotrzec. pociagi omijam jak
                        zmore!
                        __
                        poznacie mnie po nicku
                        • caruzzo Re: A czas ucieka..;) 01.11.06, 21:23
                          To sprytna z Ciebie osóbka.....masz sposoby na
                          bezpieczne zycie;)
                  • osv Re: A czas ucieka..;) 01.11.06, 21:16
                    Ja zegarki moglam regulowac wedlug mego ojca ; )...byl tak punktualny....

                    Zastaszajace co mowisz, ale nie mysl, ze te nowoczesne pociagi sa bez wad.
                    Czytalam ostatnio, o zawyzonym polu magnetycznym w tych najnowszych wagonach.
                    To jest podobno chorobotworcze!
                    I ten wypadek kolejki na szynie w Niemczech? ( chyba ? )

                    ...cywilizacja pedzi do przodu szybciej niz nasze pociagi ; ))

                    ...a Ty caruzzo kazesz zwalniac tempo : ))
                    • caruzzo Re: A czas ucieka..;) 01.11.06, 21:22
                      Co do "zwalniania tempa' to dalej podtrzymuję
                      tę tezę....warto.;)
                      A w kwestii wagonów......w pociagach elektrycznych
                      jest oczywiste ze wytwarza się jakies pole magnetyczne
                      ale nie uwazam aby bylo szkodliwe dla zdrowia... bardzo dlugie
                      przebywanie ( mowimy tu o latach)w działaniu silnego pola magnetycznego
                      ma napewno ujemne skutki dla zdrowia...ale dotyczy to ludzi ktorzy
                      w takich warunkach muszą pracować......;)
                      A wypadki ...coz bywają.....tego nie da się uniknąc....
                      • osv Re: A czas ucieka..;) 01.11.06, 21:35
                        ..... i ta nowa wersja znanego wierszyka, mowie Wam dobranoc : ))


                        LOKOMOTYWA

                        Stoi na stacji lokomotywa,
                        która ma jeździć na biopaliwa.
                        Chciałaby jechać, ale nie może,
                        bo to po pierwsze wypada drożej,
                        po drugie, skutkiem jakichą przekrętów,
                        w kraju brak kilku biokomponentów,
                        a jak się kupi je z zagranicy,
                        to będą stratni polscy rolnicy.
                        Po trzecie spalin skład tak się zmienia,
                        że wzrosną wokół zanieczyszczenia ,
                        po czwarte jazda ma wpływ szkodliwy
                        na biedny silnik lokomotywy...
                        Takich zagrożeń jest ze czterdzieści,
                        sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści.
                        Lecz choćby przyszło ekspertów tysiąc,
                        a każdy gotów nie tylko przysiąc,
                        lecz także dowieść w uczonych pracach,
                        ze ta ustawa się nie opłaca,
                        to ją ochoczo przegłosowali
                        znaczną większością Wysokiej Sali
                        zlobbingowani nasi posłowie,
                        co kłopot mają z olejem.
                        W głowie.

                        Nagle gwizd nagle świst
                        spaliny buch
                        koła w ruch
                        najpierw powoli jak żółw ociężale
                        na biopaliwie silnik odpalił
                        turkoce, łomoce coś stuka i puka
                        to tłoki tak wala
                        korbowód się grzeje
                        i strzela coś w rurę
                        coś dziwnego się dzieje
                        obroty nierówne
                        zawory już dzwonią
                        a z rury zajeżdża
                        ziemniaczanych placków wonią
                        Ruszyła maszyna po szynach ospale
                        bo biopaliwo jest na gorzale
                        i biegu przyśpiesza i
                        gna coraz prędzej
                        lecz silnik wręcz wyje
                        i grzeje się częściej
                        i zgrzytów w silniku
                        znieść już nie sposób
                        i wszystko czerwone
                        się nagle zrobiło
                        i lokomotywę rozpie....ło

                        ; ))


                        • Gość: KbS Re: A czas ucieka..;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 21:40
                          wsiasc do pociagu byle jakiego
                          nie dbac o bagaz nie dbac o bilet
                          sciskajac w reku kamyk zielony
                          patrzec jak wszystko zostaje w tyle ...

                          __
                          poznacie mnie po nicku
                          • caruzzo Re: A czas ucieka..;) 02.11.06, 16:41
                            Najchętniej przejechałbym się Orient
                            Expresem.;)
                            • grzanka23 Re: A czas ucieka..;) 02.11.06, 16:53
                              Dokad?
                              • caruzzo Re: A czas ucieka..;) 02.11.06, 17:26
                                Do Istambułu..;))
                                • grzanka23 Re: A czas ucieka..;) 02.11.06, 18:50
                                  Bylam 4 miesiace temu .Piekne miasto.
                                  • caruzzo Re: A czas ucieka..;) 02.11.06, 19:51
                                    Jest jak mowisz,;))
                                    • Gość: KbS Re: A czas ucieka..;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 20:00
                                      sa miejsca do ktorych wracamy wspomnieniami , czy to Istambul czy miasteczko X
                                      na podkarpaciu...chcialoby sie znowu odetchnac tamtym powietrzem, zachlysnac
                                      sie widokami, ect. ect.
                                      Ech!
                                      a czas ucieka!:(

                                      __
                                      poznacie mnie po nicku
                                      • caruzzo Re: A czas ucieka..;) 02.11.06, 20:02
                                        ja ciagle myslę o miescie Y...w jakim rejonie,
                                        tego nie powiem;)))))))
                                        • kobietazsercem42 Re: A czas ucieka..;) 02.11.06, 20:14
                                          czas ucieka, wieczność czeka :(
                                          • caruzzo Re: A czas ucieka..;) 02.11.06, 20:20
                                            Eeee..nie strasz lepiej;))
                                            Mnie tak zycie jest miłe;))
                                            • kobietazsercem42 Re: A czas ucieka..;) 02.11.06, 20:32
                                              A czy ja powiedziałam, że mnie nie.
                                              Przytaczam tylko słowa Papieża Jana PawłaII
                                              • caruzzo Re: A czas ucieka..;) 02.11.06, 20:37
                                                jak musisz, to oki;)
                                                • Gość: KbS Re: A czas ucieka..;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 20:42
                                                  stale ogrzewam wspomnieniami
                                                  doznan uniesien uroczych pejzazy
                                                  wtedy znanymi wedruje szlakami
                                                  w ktorych sa miejsca
                                                  gdzie mozna pomarzyc
                                                  co by to bylo
                                                  gdyby sie inaczej zycie potoczylo...
                                                  lecz inna droga na jawie wedruje
                                                  i na niej inne koloryty losu
                                                  jak na blejtramie
                                                  myslami maluje
                                                  barwy jesieni z krzewinkami wrzosu
                                                  *
                                                  a czas ucieka!

                                                  __
                                                  poznacie mnie po nicku
                                                  • caruzzo Re: A czas ucieka..;) 02.11.06, 20:46
                                                    niestety czasu nie da się zatrzymać;
                                                  • Gość: KbS Re: A czas ucieka..;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 21:06
                                                    ani cofnac! niestety


                                                    __
                                                    poznacie mnie po nicku
                                                  • caruzzo Re: A czas ucieka..;) 03.11.06, 07:19
                                                    ale mozna zastosować "czasowstrzymywacz";)
                                                  • Gość: KbS Re: A czas ucieka..;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 23:36
                                                    hibernacja np.?
                                                    ale czy to jest sposob?
                                                    zycie jest do przezycia przeciez!:)
                                                    __
                                                    poznacie mnie po nicku
                                                  • caruzzo Re: A czas ucieka..;) 04.11.06, 07:36
                                                    nietety masz rację....jest do przezycia
                                                    i tylko jedne raz.;) a szkoda.;)
    • Gość: Lisa Czas jak rzeka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.11.06, 22:30


      Tam każdy dzień - to skarb

      Gdzie modra rzeka niesie wody swe
      Tam słońca blask ujrzałem pierwszy raz.
      Nad brzegiem jej spędziłem tyle chwil,
      Że dziś bez rzeki smutno mi.

      Tam każdy dzień - to skarb
      Dziś mój jedyny skarb.
      Choć czas jak rzeka, jak rzeka płynie,
      Unosząc w przeszłość tamte dni.

      W te dni dzieciństwa wraca moja myśl
      W marzeniach moich żyje rzeka ta.
      Tak bardzo chciałbym być nad brzegiem jej,
      Więc niech wspomnienie dalej trwa.

      Czesław Niemen, 1969r.
    • effi007 Re: A czas ucieka..;) 04.11.06, 13:52

      • Gość: niedługo Re: A czas ucieka..;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 18:05
        Czas nie zając nie ucieknie.
        Warto wykorzytsąć w nim każdą nawet majdrobniejszą sekundę.
        Można napisać wiersz gdy ktoś się nudzi np.
        • Gość: KbS Re: A czas ucieka..;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 22:39
          zajecie znalezc np........


          ___
          poznacie mnie po nicku
        • Gość: KbS Re: A czas ucieka..;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 22:44
          ..."kazdy jest osamotniony
          idzie mocno zamyslony
          niczym wdowiec
          po ideach
          i po babach
          co pomysli to wymysli
          potem jeszcze mu sie przysni
          bo to jest
          widzicie
          smutna sprawa
          oczuwamy troche zgagi po tym zyciu
          po przepiciu i te pe
          odczuwamy troche kaca
          ze co bylo to nie wraca
          jak ten kochas
          ktory zginal w siniej mgle
          ...
          czasem kogos ktos spotyka
          siwa chandra nagle znika
          chwile jest sie w 7.niebie
          potem wraca sie do siebie...
          ech!
          tez na temat .. rzeka
          samotnosc, chandra kac zyciowy
          a gdzie
          radosci
          lubienia
          milosci!!!?
          ech to zycie ... ?
          a txt za A.Osiecka
          __
          poznacie mnie po nicku
          • kobietabezserca Re: A czas ucieka..;) 05.11.06, 17:24
            poznym jesiennym popoludniem
            wiatr przeszukuje zlote lesne runo
            w ostatnia droge liscie dziko gna
            z drzew opadaja przejrzale owoce
            najdluzej zachowane przez szczesliwy traf
            slonce sle swiatu pozegnalny calus
            raz jeszcze sie czuli do siebie ta para...

            wybacz ze nago spie*/
            *
            nie przespie zycia
            niech mi sie sennym nie zda urojeniem:)
Pełna wersja