quickly, gdzie jestes??? :-(((((((((

30.03.03, 04:40
Gdzie Ciebie schowala?
    • quickly Juz teraz wszyscy spia, wiec czas cos napisac... 30.03.03, 08:21
      Najpierw do men-tliczek,

      wlasnie przeczytalem co napisalas o mie (w "temacie" zalozonym przez Ciebie) i
      jak bardzo jestem dla Ciebie do kitu. Nie mam do Ciebie o to zadnego zalu.
      Tylko nie wiem dokladnie po co w tym celu wyciagnelas J. Smith'a i zaczelas
      strzelac z ciezkich dzial jezyka formalnego? Chcesz sie pochwalic jak
      wspaniale wladasz polskim? Ze tak wiele wiesz z historii i bralas udzial w
      jakichs bardzo inteligentnych dyskusjach?
      Troche to Twoje przekomarzanie jest hm,... puste, a co najgorsze... nudne.

      Wolabym, zebys napisal cos o sobie. Masz na tyle odwagi? Dodaj do tego
      jeszcze odrobine szczerosci... Nie ma nic bardziej szokujacego jak
      rzeczywistosc!!! Jak do tej pory, pisalem tylko prawde - chociaz musze sie
      przyznac, czasami moglo mnie poniesc i dodalem kilka wstazek teczy, do tego co
      staralem sie przekazac.

      Men-tliczek, nie jest chyba dla Ciebie trudna sprawa napisanie czegos
      pozytywnego, czegos ciekawego? Co najwazniejsze, czegosc prawdziwego o sobie.
      Widzisz, to nie jest trudne bycie "upierdliwym" - chyba wrecz przeciwnie?

      Co do tych 185cm i 100kg wagi. Coz moge na to poradzic? Nigdy nie palilem,
      tak naprawde nie pije. Mam sprawdziany silowo-sprawnosciowe co szesc
      miesiecy. A ze tabele sa wysrubowane, musze wiec byc w bardzo dobrej
      kondycji. Poza tym lubie kulturystyke. Chyba to nie jest grzech rozebrac sie
      na plazy (tak jak to np. zrobilem dzisiaj) i widziec do okola siebie panie
      rzucajace w moim kierunku ukradkowe spojrzenia? Nieprzejmuj sie, daleki jestem
      od tego, zeby zostac narcyzem. Po prostu, staram sie jak umie uszanowac to, co
      otrzymalem do Boga...
      • tesknie Re: Juz teraz wszyscy spia, wiec czas cos napisac 30.03.03, 08:33
        quickly, ja za Toba tesknie ale platonicznie, bo oglosiles swoja milosc tutaj.
        Tylko obys byl szczesliwy.

      • quickly A teraz dla Ciebie 'tesknie'... 30.03.03, 08:49
        Nikt mnie nie schowal.

        Dzisiaj rano nie bylem juz w stanie sluchac propagandy saczacej sie z radia, ze
        mordowanie Irakijczykow jest sprawa wyjatkowo pozytywna. Czy swiat zupelnie
        zwariowal do samego konca?

        Ubralem sie, zjadlem szybkie sniadanie w kantynie. O tej porze byla jeszcze
        pusta. Kelner, ktory oblugiwal jest z pochodzenia argentynczykiem. Znam go od
        lat. Pogadalismy o wojnie - dobrze, ze chociaz on ma poglady podobne do
        moich. Starch sie teraz odzywac...

        Stad do plazy mam wszystkiego moze 3-4 km. Idzie sie stara dzielnica Sydnej.
        Male domki obrosniete bluszczem, czasami wsrod nich dwupietrowe czynszowki z
        brudno-czerwonej cegly. Do okola spokoj, czasami tylko przemknie jakis
        samochod.

        Zato sama plaza zawsze kipi zyciem. Szeroki pas zlotego, miekkiego piachu
        zakonczony po obu stronach poteznymi skalami. Z rana fale sa jeszcze
        niewielkie, wiec mozna wyplynac nieco dalej. Zatrzymuje sie obok jakiejs
        calkiem zgrabnej panienki opalajacej sie tylko w miniaturwych majteczkach.
        Pozdrawiam i grzecznie zapytuje, czy nie popilnuje mi moich rzeczy, jak pojde
        sie chlapac do wody. "Oczywiscie, nie bedzie zadnych problemow"- odpowiada, i
        otrzepujac odrobiny piasku z ladnie opalonego brzuszka porosnietego delikatnym
        meszkiem odwraca sie na druga strone. Dziekuje i juz za chwile jestem w
        wodzie...

        O tej porze woda powinna byc juz chlodna, ale jest calkiem calkiem... Wyplywam
        jakies sto-dwiescie metrow w strone oceanu. Fale sa tu znacznie lagodniejsze.
        Odwracam sie na plecy i fale delikatnie i miarowo zaczynaja mnie unosic w dol i
        do gory, w dol i do gory. W gorze slonce i blekitne niebo. Zamykam oczy...

      • niegrzeczna Re: Juz teraz wszyscy spia, wiec czas cos napisac 30.03.03, 10:22
        quickly napisał:
        >

        > Co do tych 185cm i 100kg wagi. Coz moge na to poradzic? Nigdy nie palilem,
        > tak naprawde nie pije. Mam sprawdziany silowo-sprawnosciowe co szesc
        > miesiecy. A ze tabele sa wysrubowane, musze wiec byc w bardzo dobrej
        > kondycji. Poza tym lubie kulturystyke. Chyba to nie jest grzech rozebrac
        sie
        > na plazy (tak jak to np. zrobilem dzisiaj) i widziec do okola siebie panie
        > rzucajace w moim kierunku ukradkowe spojrzenia? Nieprzejmuj sie, daleki
        jestem
        >
        > od tego, zeby zostac narcyzem. Po prostu, staram sie jak umie uszanowac to,
        co
        > otrzymalem do Boga...

        No ale quickly wiesz co? Nie znamy sie.
        Ale lepiej z tym wygladem Adonisa nie zapedzaj sie bo moge najsc Cie nagle i
        sprawdzic i doniesc tutaj jak jest naprawde. I co wtedy? Teraz jestes w Sydney,
        a ja moze tez tam? :-)))
      • messja Re: Juz teraz wszyscy spia, wiec czas cos napisac 30.03.03, 14:11
        quickly napisał:

        > Najpierw do men-tliczek,
        >
        > wlasnie przeczytalem co napisalas o mie (w "temacie" zalozonym przez Ciebie)
        i
        > jak bardzo jestem dla Ciebie do kitu. Nie mam do Ciebie o to zadnego zalu.

        Nie bierze tego co pisala men-tliczek do siebie. Mysle, ze ani
        jej "upierdliwosc" ani jej "krytyka" nie ma tak naprawde nic wspolnego z toba,
        ani z tym co tutaj pisales.
        Jedyny sensowny zarzut (ale i to sprawa dyskusyjna) jaki ci postawila, to to,
        ze wkradasz sie w kobiece serca za pomoca "landrynkwych tekstow".
        tylko, ze jesli z tego powodu moznaby rzucic w ciebie kamieniem np takiego
        janka nalezaloby ukamieniowac:)
        Poza tym dorosle kobiety rozrozniaja "landrnki" od uczuc, a niedorosle i tak
        zawsze kochac sie beda w paierowych krolewiczach.
        "Zarzuty" dotyczace tego, ze przechwlasz sie swoja aparycja i statusem, uwazam
        za absurdalne ze strony kogos, kto juz w pierwszym swoim ataku
        pisze "przypadkiem" o mozliwosciach podrozy "business class", za ktore nie musi
        placic, a potem wzmiankuje "przypadkiem" o pracy na uniwerystecje itp. itd.
        Tym bardziej, ze wzrost 180 cm nie kazdy moze lubic, niektorzy wola 179 czy 181
        Podobnie z waga. Ja np. "nie lece" na typ "kulturysty":)
        A tak naprawde, to nie pamietam, bys kiedykolwiek o tym mowil. Gdyby men-
        tliczek sie nad tymi informacjami z takim zaangazowaniem nie rozwodzila, nie
        umialabym nawet powiedziec, czy pisales kiedys na ten temat.

        Reasumujac, nie przejmuj sie i sie nie tlumacz z niczego, niczego jej nie
        probuj wyjasniac, ani prostowac.
        Kazdy rozsadny forumowicz i forumka wyrobi sobie zdanie na twoj temat na
        podstawie tego co i jak piszesz, a jej ataki jedynie zniechecaja do niej samej.
        Gdybys tutaj byl kilka miesiecy wczesniej, to zobaczylbys, ze z rowna
        napastliwoscia pisala tutaj na moj temat. Bylo to nawet o wiele bardziej
        przykre i upierdliwe bo nie cofala sie przed inwektywami, a gdy probowalam ja
        zignorowac, przez jakis czas "chodzila za mna" i pisala te same zlosliwosci pod
        kazda moja wypowiedzia, niezaleznie do kogo i na jaki temat mowilam.
        Gdyby doszukiwac sie jakiegos wspolnego klucza w jej zachowaniu, to pokusialbym
        sie o przypuszczenie, ze kieruje sie w swoich "tekstach na temat osob"
        zazdroscia o popularnosc. Pewno sama ma problemy z pozytywnym kreowaniem
        wlasnego image na forum, czy gdziekolwiek indziej i dlatego tak wsciekle ujada
        w kierunku osob, ktrzy poularnoscia sie ciesza.
        • dobroc Re: quickly a janek 31.03.03, 09:55
          messja napisała:

          > Jedyny sensowny zarzut (ale i to sprawa dyskusyjna) jaki ci postawila, to to,
          > ze wkradasz sie w kobiece serca za pomoca "landrynkwych tekstow".
          > tylko, ze jesli z tego powodu moznaby rzucic w ciebie kamieniem np takiego
          > janka nalezaloby ukamieniowac:)

          Obiektywna analiza bez wymowek :-)
          No wiec jest zasadnicza roznica w podejsciu janka i quickly.
          Janka slowa dotycza ogolnej tematyki, pokazuje tutaj swoja wrazliwosc, empatie,
          naprawde chce pomoc forumowiczom. Poznajemy jego psychike,inteligencje, sposob
          rozumowania. Wspanialy wklad. Jest ujmujaco skromny. Ma pewna cicha godnosc.

          quickly stara sie zdobyc poklask jest EGOCENTRYKIEM (tak, z duzej litery),
          poprzez robienie szumu kolo swojej osoby. Chwali sie, chce zaimponowac, posty
          jego to "samoglaskanie sie". Znamy prawie jego zyciorys (nawet ile kosztuje
          dom, ktory chce kupic). A posty sa rzeczywiscie dluuugie na temat... quickly.
          Owszem jest mily do pan, ale po to by go lubily (nie dlatego ze je lubi).

          Janek jest dojrzalszy (i nie mowie tutaj o wieku). quickly to maly sympatyczny
          chlopczyk, ktory potrzebuje duzo poklasku i aprobaty.

          janek to "pomocnik" quickly to rozrywkowiec
          I prosze na mnie ne krzyczec! jestem obiektywna obserwatorka.
          • dobroc Re: quickly a janek 31.03.03, 09:57
            I quickly przypomina mi pawia :-) a janek takiego szarego wrobelka ze zlotym
            sercem.
            • kasia-s Re: quickly a janek 31.03.03, 10:15
              oj Janek to też nie wróbelek, choć na pewno nie jest też pawiem, tylko jakimś
              barwnym ptakiem o bardziej pozytywnej konotacji ...
          • messja Re: quickly a janek 31.03.03, 13:54
            > Obiektywna analiza bez wymowek :-)

            :))) juz twoj nick mowi, ze jestes "obiektywna":)


            > No wiec jest zasadnicza roznica w podejsciu janka i quickly.

            > Janka slowa dotycza ogolnej tematyki, pokazuje tutaj swoja wrazliwosc,
            empatie,

            Quickly tez:)

            > naprawde chce pomoc forumowiczom.

            Tego nie jestem pewna, moze raczej chodzi o popularnosc? Ale nie bede sie
            spierac, w koncu chodzi o osobiste motywy, ktorych nie musze do konca znac...
            chociaz...


            Poznajemy jego psychike,inteligencje, sposob
            > rozumowania. Wspanialy wklad. Jest ujmujaco skromny. Ma pewna cicha godnosc.


            Tak, tak, a moze poprostu nie ma sie czym chwalic?:) (mam tu na mysli dobra
            doczesne) bo jesli chodzi o jego skromnosc dotyczacego jego "wkladu" to
            mam watpliwosci. jego teksty: "wszedzie cie tu pelno" - tak jakbym probowala
            zacmic jego gwiazde, "nie porownuj mnie do tej osoby" - tu wyraznie wysoko sie
            stawial na piedestale i patrzyl z gory na malutka messje i to tylko z powodu
            prowokacji menika...
            Inny przyklad: wyklad na temat "psucia" watku po tym jak wymienilam z kims
            (doslownie) dwa zartobliwe posty (w sumie moze byly to tylko ze 3 krotkie
            zdania.) Jego sposob rozumowania i inteligencja zwalily mnie z nog. Nie
            wspominajac o jego wrazliwosci:)
            No i watek, gdzie publicznie sie skompromitowal probujac naposcic na mnie
            reszte forumowiczow. nikt mu nie przyszedl z pomoca, nawet ci ktorzy szczerze
            lubia janka czuli sie zazenowani, az w koncu janek sam odwolal "akcje". jakos
            tam nie widzialam "ujmujaco skromnego czlowieka o cichej godnosci".
            Oczywiscie nie jestem obiektywna, ale np. Quickly wobec NIKOGO NIGDY takich
            akcji nie wszczynal, a bedac swiadkiem jakiegokolwiek konfliktu na forum nigdy
            nie probowal dokladac do ognia, a raczej lagodzil konflikt.
            Moze Quickly jest i pawiem, ale duzo bardziej cenie sobie jego wrazliwosc.
            I dlatego nie podoba mi sie, ze wlasnie on ma dostawac lanie za to, ze jest
            milym i sympatycznym forumowiczem.

            > quickly stara sie zdobyc poklask jest EGOCENTRYKIEM (tak, z duzej litery),
            > poprzez robienie szumu kolo swojej osoby. Chwali sie, chce zaimponowac, posty
            > jego to "samoglaskanie sie". Znamy prawie jego zyciorys (nawet ile kosztuje
            > dom, ktory chce kupic). A posty sa rzeczywiscie dluuugie na temat... quickly.
            > Owszem jest mily do pan, ale po to by go lubily (nie dlatego ze je lubi).

            kazdy kto tu czesto pisze, jest w pewnym stopniu egocentrykiem. nie bojmy sie
            tego powiedziec jasno - nie piszemy tutaj by zbawidz ludzkosc:)
            a mnie nie przeszkadza to, ze pisze dobrze na swoj temat. duzo bardziej
            przeszkadza mi kiedy ludzie pisza zle o innych i w tym tylko celu tutaj
            przychodza.
            Kiedy rozmawiasz z innymi ludzmi, tez mowisz o sobie i jesli nie kieruje toba
            falszywa skromnosc starasz sie stawiac siebie raczej w dobrym swietle. nie ma w
            tym nic gorszacego. a quicklu rozni sie moze tym od reszty froumowiczow, ze
            przenios wiecej niz pozostali elementow rozmowy rzeczywistej do naszego pisania
            na forum.
            w kazdym razie ja wole od Quicklego dowiedziec sie ile jego dom kosztowal (ta
            informacja moze mi sie kiedys przydac) niz czytac np. watpliwej jakosc erotyki
            janka w ktorych mozna znalezc "przypadkowo dotknal jej lewej piersi",
            albo "wyplula wlosek z ust, ktory wyrwala z jego klatki piersiowej".
            Nie mowiac juz o tym jak to kiedys mi proponowal bym "zdjela kiecke":)


            Podsumowujac: nie wazne co jest ladne, a co sie komu podoba.
            Nie bede udawac, ze moja opinia jest obiektywan, bo byc moze, gdyby janek
            osobiscie nie nadepnal mi na odcisk, patrzylabym na niego lagodniej. moze tak,
            a moze nie...
            wogole idea porowanywania kogos na forum wydaje mi sie troche niewlasciwa, ale
            skoro zaczelas... nie chcialam, zeby quikly znowu stal pod pregiezem naglych
            zarzutow ze wszystkich stron...

            p.s.
            mam nadzieje, ze nie odnioslas wrazenia, ze krzycze.
    • niegrzeczna Re: quickly, gdzie jestes??? :-((((((((( 30.03.03, 09:04
      O quickly, znowu sie zmaterializowales. Taki Latajacy Holender. Ale co do wojny
      to chyba australijskie wojska sa stosunkowo bezpieczne. Wyslano malutka czesc,
      a pozatym nie biora udzialu w hot spots.

      No fakt, Australijki sa naprawde ladnofigurowe i przy tym duzo sie usmiechaja.
      • quickly dla niegrzecznej 30.03.03, 09:40
        Czy Australijki sa zgrabne? Trudno powiedziec. Tak jak w USA jest sporo w
        Australii (mowiac politycznie poprawnym jezykiem) nie-szczuplych. Nikt z tego
        nie robi problemow. Nie widzialem, zeby chociaz jedna krepowala sie tym na
        plazy. Nie widzialem, nie slyszalem ludzi wytykajacych sie palcami uzywjacych
        argumentu, ze ktos jest gruby.

        Jeszcze jedna taka ciekawostka. W Polsce czesto wytyka sie palcami rudych.
        Ani razu nie spotkalem sie z tym w Australii. Nie wiem na czym to polega, ale
        czlowiek o rudych wlosach nie jest tutaj wytykany palcami, ani w szkole, ani
        nigdzie indziej.

        Ale to fakt - Australijki smieja sie czesciej niz Polki (co prawda, nie
        wszystkie). Poza tym Australijki czesto zachowuje sie jak idiotki. Ale bez
        stereotypow - spotkalem kilka, ktore daly mi niezle popalic. Np. taka jedna
        pani dr z pewnego uniwersytetu. Ale to juz zupelnie inna historia...

        Jedno jest pewne - bez watpienia sa w rozmowie sa bardzo bezposrednie. Czasami
        to szokuje, ale one po prostu nazywaja rzeczy po imieni - zostawiam to bez
        komentarza.

        Co do wojny. Co moge dodac? Zanosi sie na Stalingrad. Zamiast ropy, bedzie
        mozna eksportowac barylki krwii...
        • niegrzeczna Re: dla niegrzecznej 30.03.03, 09:48
          Stalingrad, no tak, a widziales w sobote wieczor 7.30pm albo 8.30pm "As it
          happened" Story of Red October? Bunt na statku. Ten Sablin to dopiero byl meski
          mezczyzna, z charakterem, poszedl za serce i sumieniem. I oczy taki
          inteligentne mocne, pelne spirit ( nie znam tutaj polskiego slowa)
          • quickly Re: dla niegrzecznej 30.03.03, 10:27
            Wiec piszesz z Australii?

            Nie, nie ogladalem tego filmu. Nie znosze propagadndy (no chyba, ze sam ja
            sieje :))))

            O wiele ciekawszy bedzie program na SBS we wtorek, o 20:30. Bardzo zachecam.
            Amerykanie nareszcie przyznaja sie, ze... za cale ladowanie na Ksiezycu bylo
            jednym wielkim picem na wode. Totalna mistyfikacja. Kiedys, bardzo dawno
            temu, czytalem kilka odwaznych artykulow na ten temat. Oczywiscie autorow
            zagwizdano na smierc. Jestem ciekawe jak to przyjmie opinia swiatowa?
            Zwlaszcza teraz! Nie rozumiem tego. W roli glownej bedzie wystepowac, nie kto
            inny jak sam... Rumsfeld (ten sam od bombardowania Afganistanu i Iraku). Byl
            odpowiedzialny w rzadzie Nixona za sprawy... PROPAGANDY. Nie rozumie tego!!!
            Przypuszczalem, ze ujawnia prawde, ale znacznie pozniej...

            Zostalo jeszcze ujawnienie prawdy o AIDS. Wirusa, ktory wciaz przechodzi
            mutacje, jak kazde paskudztwo wyprodukowane w laboratorium... ale to juz chyba
            nie za naszego zycia.
            • quickly Re: dla niegrzecznej 30.03.03, 10:31
              Nie, Ty jestes chyba z Melbourne.
              Chyba sie nie myle, prawda?

              (Jezeli jestes z Sydnej, to z czym kojarzy Ci sie dzielnica Randwick???)
              • niegrzeczna Re: dla niegrzecznej 30.03.03, 10:46
                quickly napisał:

                > Nie, Ty jestes chyba z Melbourne.
                > Chyba sie nie myle, prawda?
                Mylisz sie.

                (Jezeli jestes z Sydnej, to z czym kojarzy Ci sie dzielnica Randwick???)
                Wywiad...Miedzy innymi z tym ze jest blisko okolo 15 minut od lotniska.
                • quickly Re: dla niegrzecznej - jestem ciekaw??? 30.03.03, 10:59
                  (Jezeli jestes z Sydnej, to z czym kojarzy Ci sie dzielnica Randwick???)
                  Wywiad...Miedzy innymi z tym ze jest blisko okolo 15 minut od lotniska.

                  -------------------------------------------------------------------------------


                  Wywiad??? Co przez to rozumiesz? Rzeczywiscie z Randwick do Mascot Airport
                  jest jakies 15min. Jezdzilem ta droga kilka miesiecy. Ale to mozna sprawdzic
                  w kazdym UBD (Road Directory).

                  W jakiej mieszkasz dzielnicy?
                  • niegrzeczna Re: dla niegrzecznej - jestem ciekaw??? 30.03.03, 11:05
                    quickly napisał:

                    > (Jezeli jestes z Sydnej, to z czym kojarzy Ci sie dzielnica Randwick???)
                    > Wywiad...Miedzy innymi z tym ze jest blisko okolo 15 minut od lotniska.
                    >

                    > Wywiad??? Co przez to rozumiesz? Rzeczywiscie z Randwick do Mascot Airport
                    > jest jakies 15min. Jezdzilem ta droga kilka miesiecy. Ale to mozna
                    sprawdzic
                    > w kazdym UBD (Road Directory).
                    >
                    Ano mozna. Niech Ci bedzie ze sprawdzilam.
            • niegrzeczna Re: dla niegrzecznej 30.03.03, 10:32
              Ale o tym ze na ksiezycu nie wyladawali to juz mowili w 60 minutes jakis czas
              temu.
              • quickly Re: dla niegrzecznej 30.03.03, 10:42
                I tak ludzie nie uwierza w to, ze nikt jeszcze na Ksiezycu nie wyladowal!
                Latwiej im zyc z klamstwem, z tym, ze jednak tam wyladowali. Niech im bedzie!

                Teraz jak widze co sie wyprawia w australijskich masmediach, aby za wszelka
                cene oglupic ludzi... Co najciekawsze ta chamska, nachalna propaganda dziala!
                I to jeszcze jak!!! Wystarczy powtorzyc klamstwo tysiac razy, a stanie sie
                prawda.
            • kwasna_cytryna Re: dla niegrzecznej 30.03.03, 10:44
              Quickly, jak miło było poczytać Cię...... troszkę w stylu sprzed paru miesięcy:-
              )))) Zaczęło mi trochę tego brakować:-))))
              • niegrzeczna Re: dla niegrzecznej 30.03.03, 10:48
                kwasna_cytryna napisała:

                > Quickly, jak miło było poczytać Cię...... troszkę w stylu sprzed paru
                miesięcy:
                > -
                > )))) Zaczęło mi trochę tego brakować:-))))
                >
                >
                No to chyba mi tez trzeba podziekowac ze do tego go sprowokowalam:-)
                • quickly serdecznie pozdrowienia dla kwasnej_cytryny 30.03.03, 10:55
                  Ja sie teraz boje do kogokolwiek odzywac, bo nic nie wiadomo...
                  Wiesz, ja jestem bardzo niebezpiecznym wampirem, ktory poluje na niewinne
                  duszyczki.


                  A tak poza tym jeszcze raz serdecznie pozdrawiam i zapytuje o zdroweczko. A na
                  Wielkanoc to zimne nozki beda??? :)))
                  • kwasna_cytryna Re: serdecznie pozdrowienia dla kwasnej_cytryny 30.03.03, 11:14
                    Nie polujesz przecież z własnej i nieprzymuszonej woli. A łatwo jest powiedzieć
                    siedząc przed kompem, że to jest nie w porządku; łatwo jest protestować teraz,
                    znajdując się tysiące kilometrów od pustyni.
                    Tylko jakoś nikt specjalnie głośno nie protestował, jak w tamtym kraju działy
                    się straszne rzeczy.

                    A zdrówko chyba jeszcze jest :PPPPPPP i starczy go na przygotowanie zimnych
                    nóżek na Wielkanoc - nadal reflektujesz na spróbowanie w naturze???? ;-)))))

                    quickly napisał:

                    > Ja sie teraz boje do kogokolwiek odzywac, bo nic nie wiadomo...
                    > Wiesz, ja jestem bardzo niebezpiecznym wampirem, ktory poluje na niewinne
                    > duszyczki.
                    >
                    >
                    > A tak poza tym jeszcze raz serdecznie pozdrawiam i zapytuje o zdroweczko. A
                    na
                    >
                    > Wielkanoc to zimne nozki beda??? :)))
                    • quickly Re: serdecznie pozdrowienia dla kwasnej_cytryny 30.03.03, 11:33
                      O kirie elejson!!! kwasna_cytryna Ciebie mas-media tez juz zaprogramowaly...!?


                      Wypadaloby Cie jakos ratowac!
                      Ale nie mam dzisiaj juz ochoty na aplikowanie Ci odtrutki. Na dzis wystarczy
                      polityki. No, ale musze.... Chociaz to bedzie troche trudne. To mowisz
                      Saddam robil straszne rzeczy? Popatrz, do dzisiaj dzieci w Wietnamie umieraja
                      od srodkow (defoliantow - Orange Agent) zrzucanych przez USA ponad 30 lat
                      temu. Ta bron chemiczna kosztowala do tej pory zycie okolo 100 tys.
                      Wietnamczykow. W porownaniu do liczby Kurdow zagazowanych przez (Made in USA)
                      bron chemiczna to chyba niewiele??? Ja bym tam teraz na poczatku zbombardowal
                      jakies Chicago, a co niech sie ucza demokracji!
                      ------------------------------------------------------------------------------
                      Nie wiem kiedy przyjade do Polski.
                      Znow mnie rzucaja po swiecie. Ta cala wojna nie wyglada dobrze.

                      Ale kiedy to ja jadlem zimne nozki?


                      • kwasna_cytryna Re: serdecznie pozdrowienia dla kwasnej_cytryny 30.03.03, 17:03
                        quickly napisał:

                        > O kirie elejson!!! kwasna_cytryna Ciebie mas-media tez juz zaprogramowaly...!?
                        >

                        Nieeeeeeeeeeeee:-))) Mam własne zdanie, i chyba nieco odmienne od medialnego;
                        od protestacyjnego zreszta też .....

                        >
                • kwasna_cytryna Re: dla niegrzecznej 30.03.03, 11:04
                  Więc dziękuję ...... buziaki :-))

                  niegrzeczna napisała:

                  > kwasna_cytryna napisała:
                  >
                  > > Quickly, jak miło było poczytać Cię...... troszkę w stylu sprzed paru
                  > miesięcy:
                  > > -
                  > > )))) Zaczęło mi trochę tego brakować:-))))
                  > >
                  > >
                  > No to chyba mi tez trzeba podziekowac ze do tego go sprowokowalam:-)
            • niegrzeczna Re: dla niegrzecznej 30.03.03, 10:57
              quickly napisał:

              > Wiec piszesz z Australii?
              >
              > Nie, nie ogladalem tego filmu. Nie znosze propagadndy (no chyba, ze sam ja
              > sieje :))))
              >
              to jednak nie wiesz o czym mowie, nie byl to film propagandowy! Zrobiony w
              ostatnim roku o kapitanie statku ktory chcial wzniecic bunt przeciwko Brezneva
              rzadowi. Sabin byl bohaterem.
              • quickly Re: dla niegrzecznej 30.03.03, 11:19
                A jednak ogladalem! No dobra, ale tylko do polowy... A to bylo tak. Jakis
                gosciu, vice-kapitan, dochodzi do wniosku, ze czas zakonczyc komunizm. Jako
                zastepca lodzi podwodnej terroryzuje pol Moskwy z dziadkiem Brezniewem na
                czele. Podobno ta cala historia wydarzyla sie naprawde, a tego goscia-
                buntownika po procesie rozstrzelano.
                • niegrzeczna Re: dla niegrzecznej 30.03.03, 11:22
                  quickly napisał:

                  > A jednak ogladalem! No dobra, ale tylko do polowy... A to bylo tak. Jakis
                  > gosciu, vice-kapitan, dochodzi do wniosku, ze czas zakonczyc komunizm. Jako
                  > zastepca lodzi podwodnej terroryzuje pol Moskwy z dziadkiem Brezniewem na
                  > czele. Podobno ta cala historia wydarzyla sie naprawde, a tego goscia-
                  > buntownika po procesie rozstrzelano.

                  To mozna przeczytac w internecie! Ale niech Ci bedzie.
                  • quickly Re: dla niegrzecznej 30.03.03, 11:40
                    No dobra, orientuje sie troche, bo widzialem wczesniej urywki, jak reklamowali
                    ten film na SBS...
                    Pozniej, jak ten film juz puszczali, no to wlasnie gralismy w kantynie w
                    snooker. Zerkalem przez ramie gdzies tak do polowy. Ale ten film wygladal mi
                    na jakies dramatyczno-tragiczne rzewne plakadlo, wiec chlopaki przelaczyli na
                    cos innego... Zreszta sama wiesz jakie jest nastawienie do SBS...

                    No to w jakiej dzielnicy Sydney ;) mieszkasz? B. H.???? :)))
                    • quickly Czekalem, czekalem i sie nie doczekalem... 30.03.03, 12:02
                      No na mnie juz czas.
                      Jeszcze pogadam troche z tym Argentynczykiem, o ktorym wspomnialem na samym
                      poczatku (tak na prawde, to on sie urodzil w Chile, ale wiekszosc zycia spedzil
                      w Buenos Aires). Moze wypijemy jakies piwo. Pozniej zerkne na TV, ile to im
                      sie udalo dzisiaj zatluc ludzi... Kolejne piwko. Bedzie jakis film o 20:30,
                      ktorego i tak nie obejrze do konca, bo jacys debile w tej wlasnie chwili bede
                      koniecznie chcieli sluchac muzyki z szafy grajacej...

                      Zycze wszystkim spokojnej nocy.

                      --------------------------------------------------------------------------------
                      cal-ineczko napisalem do Ciebie :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                      • niegrzeczna Re: Czekalem, czekalem i sie nie doczekalem... 30.03.03, 12:08
                        dzielnica na literke P
                        i narazie papa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja