Mężczyźni - dlaczego tak się zachowują????

IP: *.ey.com.pl / 10.106.69.* 01.04.03, 10:22
Sytuacja nr.1 Poznaję faceta w pubie. Tzn. nie ja go właściwie poznaję tylko
on mnie. Generalnie inicjatywa wychodzi z jego strony, świadomie nie daję mu
żadnych sygnałów, to on podchodzi do naszego stolika i pyta się czy mogliby
się z kolegą dosiąść. OK, spoko nie ma problemu. Jest nawet całkiem
sympatycznie, zabawnie itd. Mija godzina, potem następna czas chyba się
zbierać. I wtedy on prosi mnie o numer telefonu. Dopytuje się czy może
zadzwonić jutro aby umówić się na pojutrze i takie tam. No dobra daję mu
numer. Ale kolo nie dzwoni...
Sytuacja nr.2 Jest impreza, tańce, początkowo jeszcze bez swawoli, niechcący
wpadam na nieznajomego (wierzcie lub nie ale na 100% NIECHCĄCY). "(...)
Przepraszam, nie chiałam", "(...) Czy nic Ci się stało?(...)" no taka bardzo
prozaiczna wymiana kilku zdań. Jakiś czas potem (tzn. na tej samej imprezie)
spotykamy się przy barku, zapoznajemy się, brudzia i takie tam. Ponieważ na
sali jest głośno, przechodzimy do innego pomieszczenia. Krzesełko,
papierosek, drinczek, ciągle miło, kolo opowiada historię swego życia (nawet
nie przynudza ale chciałabym pogadać ze znajomymi, no wiecie przyszłam z
myślą aby się pobawić a nie podrywać). Oczywiście nie przesiedzieliśmy całej
nocy, czasem potyniać się poszło, czasem nawet w innym towarzystwie ale
niewiedzieć czemu co jakiś czas wpadaliśmy na siebie. Uśmieszek, miłe słówko
itd. W pewnym momencie chłopak nieśmiało pyta czy nie miałabym ochoty spotkać
się z nim jakoś w tygodniu, i czy nie dałbym mu swojego numeru. OK, dałam mu
numer.Podobnie jednak jak w sytuacji nr 1, mężczezna nie dzwoni.
No dobra tłumaczę sobie, że impreza, że może zgubił. I rzeczywiście moje
wytłumaczenia są zgodne z prawdą, tak przynajmniej twierdzi ON. Muszę
napomknąć, że jakiś czas poźniej (przypuśćmy, że 2 tyg.) spotkaliśmy się w
miejscu, w kórym po porstu oboje bywamy w tym samym czasie. I to znowu On do
mnie podszedł, miła gadka, i znowu pytanie czy nie spotaklibyśmy się kiedyś
czy dałabym mu swój mumer (no bo przecież zgubił) ...
Drodzy forumowicze i teraz zwracam sę zprośbą do Was . Wytłumaczcie mi
dlaczego tak się dzieje? Dlaczego ludzie, którzy nawiązujący znajomość, ci,
którzy chcą się z Tobą spotkać jak przychodzi co do czego chowają głowę w
piasek. Przecież to nie ja przysiadłam się do ich stolika, ja również nie
wciskałam im swojego numeru, to nie ja w końcu naciskałam na spotkanie. Czy
robią to z jakiegoś konkretnego powodu? Przecież rozmowa nie zobowiązuje
zaraz do umawiania się, nieprawdaż? W żadnym wypadku, w obu sytucjach,
inicjatorzy nie byli pod oszałamiającym wpływem alkoholu, na tyle aby nie
kontrolować tego co robią. I choć początkowo zupełnie o tym nie myślałam to
po jakimś czasie zaczęłam się zastanawiać czy może ze mną jest coś nie tak.
Głupia, brzydka itd. to chyba nie bo przecież widzieli z kim rozmawiają, nie?
Zaczynam więc się odchudzać (właściwie nie wiem po co), dokształcać,
zastanawiać się nad sobą, swoim pechem, że pewnie innym dziewczynom to się
nie zdarza i dlaczego???
    • samowolny Re: Mężczyźni - dlaczego tak się zachowują???? 01.04.03, 13:14
      Może trafiłaś na jakis "kolekcjonerów" bo jedni kolekcjonuja znaczki a inni
      numery telefonów kobiet/dziewczyn...:)))))
      jestem facetem i jakos ciężko mi to sensownie wytłumaczyć....
      A moze szkoda czasu na zastanawianie sie nad tego rodzaju sytuacjami?
      Chyba , ze wiązałaś z nimi jakieś "nadzieje"...
      • ja_nek Re: Mężczyźni - dlaczego tak się zachowują???? 01.04.03, 13:58
        Kiepsko trafiłaś, myślę, że takie ich zagęszczenie to przypadek.
      • Gość: Carrie Re: Mężczyźni - dlaczego tak się zachowują???? IP: *.ey.com.pl / 10.106.69.* 01.04.03, 14:49
        No właśnie problem tkwi w tym, że z żadnym z nich nie wiązałam najmniejszych
        nadziei. Ale dzięki takim właśnie bzdurom popdam w coraz to większe kompleksy.
    • samowolny Re: Mężczyźni - dlaczego tak się zachowują???? 01.04.03, 15:40
      ee..od razu "kompleksy"? po dwóch takich sytuacjach..olej to , głowa do góry
      lub jak niektórzy mawiają biust w góre:)))))
      może powinnas zastanowic sie nad zmiana miejsc pobytu ..te puby i kluby widac
      nie sprzyjają Ci w zawieraniu znajomosci..moze te miejsca "przyciągają" właśnie
      takich osobników jakich opisałaś na wstepie...
    • samowolny Re: Mężczyźni - dlaczego tak się zachowują???? 01.04.03, 15:49
      A tak apropo. przyszło mi na myśl z czego wynikło postepowanie owych
      dzieciaków :(bo nijak ich facetami nie umiem nazwać)
      ad.1 jemu wystarczyło , ze zaimponował przy koledze , że nowo spotkana w pubie
      dziewczyna dala mu telefon
      ad2. facet sie spłoszył , bo przypomnial sobie , ze zaraz przy pierwszej
      rozmowie sie "otworzył" przed toba i opowiedzial historie swego życia.

      bo wierz , ze my faceci to duze dzieci niekiedy jesteśmy..:))))))
      te typy tak mają...
    • Gość: der odpowiedz jest banalnie prosta IP: *.magma-net.pl 01.04.03, 16:53
      Bo po prostu tak wypada zakonczyc rozmowe z nowo poznana osoba plci przeciwnej.
      • ja_nek Re: odpowiedz jest banalnie prosta 01.04.03, 22:35
        Sama napisałaś, że przez te bzdury wpadasz w kompleksy.
        Nie warto sobie zawracać tym głowy.
        Życie toczy się dalej, a mężczyzn pół świata:)

        Pozdrawiam
        janek
        • kawal Re: odpowiedz jest banalnie prosta 02.04.03, 03:19
          Biora numer wiedzac ze nie zadzwonia. To jest taka niby grzecznosc, ale tak
          naprawde to absurd. Ja niestety tez tak robie. Ale wiem z gory ze zadzwonie do
          tej czy tamtej, ale nie do wszystkich.
    • taka_tam Re: Mężczyźni - dlaczego tak się zachowują???? 02.04.03, 14:34
      przyjmij, że tak po prostu jest. duża część mężczyzn na "dzień dobry" prosi o
      telefon kobiety, bez pomysłu na to by z niego kiedykolwiek skorzystać. inni
      boją się to zrobić nawet po tygodniach znajomości.
      to najwidoczniej nie byli "ci" faceci.
      pozdrawiam
    • sunrise1 nie przejmuj się 02.04.03, 14:40
      To chyba taki dziwny zwyczaj, nawyk... Zauważyłam, że robią to prawie
      " odruchowo' i już nie zwracam na to specjalnej uwagi. Przez pewien czas
      nawet uparcie twierdziłam, że nie mam komórki.
      Na pewno trafisz jeszcze na faceta, który
      zadzwoni , nawet nie jeden raz.....:)


      z
Pełna wersja