Dlaczego milosc jest problemem ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 00:07
Dlaczego miłość jest tak wielkim problemem dla wszystkich? przeciesz nie
mozna tego czytac spokojnie.Wszyscy pomyslmy co zrobic zeby tak nie bylo?
ciagle uzalanie nic nie zalatwi. Mysle ze czlowiek musi zmienic tok
myslenia.Dlaczego przyroda niema takich klopotow ... bo nie kalkuluje ,
    • wed05 Re: Dlaczego milosc jest problemem ? 07.11.06, 00:15
      W dzisiejszym swiecie ludzie daza do doskonalosci. Doskonala musi byc praca,
      cialo, samochod, wyksztalcenie itd... zwiazek rowniez musi byc idealny.
      Sam rowniez uczestnicze w tym biegu.
      I mysle, ze jest to duzo lepsze niz ożenek dla rozsadku, czy ze wskazania... jak
      to mialo kiedys miejsce.
      • dozakochania1krok Re: Dlaczego milosc jest problemem ? 07.11.06, 00:20
        mimo to,chce sie zakochać,
        całą sobą i zatracić w blasku jego oczu
        i czuć jego bicie serca...

        ach naiwna marzycielka ze mnie
        • Gość: # Re: Dlaczego milosc jest problemem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 00:26
          Jakim problemem?
          Miłość, to miłość zawsze była zawsze będzie.
          • Gość: xxi Re: Dlaczego milosc jest problemem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 03:53
            przeciez ty niewiesz nawet o co chodzi,poczytaj ilu ludzi pisze ze cierpi
            zpowodu braku milosci,szczesliwi nie pisza , bo takich malo,
            • kamaz84 Re: Dlaczego milosc jest problemem ? 07.11.06, 07:16
              Jak można napisać,że miłość jest PROBLEMEM?????????

              Zastanów się miłość jest najpiękniejszym uczuciem na świecie.Miłość nie jest
              problemem!!!!!!Chyba nigdy nie byłaś ZAKOCHANA.Ja jestem i to bardzo więc nie
              pieprz takich głupot bo nie dobrze mi się robi jak czytam takie
              rzeczy!!!!!!!!!!!
          • Gość: :-))) Re: Dlaczego milosc jest problemem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 00:04
            Oby tylko takie problemy bywały w życiu.
            Miłośc to raj dla duszy.
    • tygryska_28 Re: Dlaczego milosc jest problemem ? 07.11.06, 08:20
      Myślę, że miłość nie jest problemem, ale jest dużo bardziej wymagająca niż kiedyś.
      Teraz każdy walczy o pozycję, zwracamy uwagę na to co mamy, jak damy sobie radę
      w związku w temacie rzeczy materialnych, musi być dom, samochód, wysoki poziom
      życia, już nie wystarcza ludziom spacer po łące, zachwycanie się sobą - teraz
      jest ważne co mi zaoferujesz dalej. Miłość jest po prostu interesowna. Wiem,
      paskudnie to brzmi, ale tak jest. I problemem jest to, że mamy na nią coraz
      mniej czasu w nieustannym biegu. Myślisz, że dlaczego jest tyle rozwodów? Bo
      ludzie nie mają dla siebie czasu, nie mają czasu rozmawiać a miłość wtedy powoli
      umiera nie podtrzymywana... Z pośpiechu zapominamyu o wielu ważnych
      wydarzeniach, z pośpiechu zdradzamy, z pośpiechu zapominamy, że trzeba ją
      pielęgnować...
      • Gość: iwon Re: Dlaczego milosc jest problemem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 11:39
        milosc nieudana jest najwiekszym dramatem czlowieka, jestes pewno mlody i
        jeszcze nie wiesz co cie czeka, moze cie uskrzydlic i moze cie zniszczyc, to
        zalezy od poziomu wiedzy twojego partnera.jak narazie to marniutko''''''
      • facettt Re: Dlaczego milosc jest problemem ? 08.11.06, 14:40
        zdradzamy to jednak "z przyjemnosci" - a nie z pospiechu :)))
    • andrexx Re: Dlaczego milosc jest problemem ? 07.11.06, 12:06
      Gość portalu: XXI wiek napisał(a):

      > Dlaczego miłość jest tak wielkim problemem dla wszystkich? przeciesz nie
      > mozna tego czytac spokojnie.Wszyscy pomyslmy co zrobic zeby tak nie bylo?
      > ciagle uzalanie nic nie zalatwi. Mysle ze czlowiek musi zmienic tok
      > myslenia.Dlaczego przyroda niema takich klopotow ... bo nie kalkuluje

      W przyrodzie nie ma miłości
      Zadne zwierzę poza człowiekiem nie odczuwa miłości
      Jedynie ludzkośc ma tą "skazę genetyczną"
      • zielony-mosteczek Re: Dlaczego milosc jest problemem ? 07.11.06, 16:08
        Co ty wiesz o zabijaniu...
        • Gość: wiek Re: Dlaczego milosc jest problemem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 18:40
          cala przyroda uprawia milosc, zycie sie wzielo z milosci, dlatego zwierzeta
          chodza parami,tylko czlowiek niewie co ztym zrobic.Bo nie wiemy prawie nic o
          swiecie ,o sensie zycia,o sobie o milosci , o Bogu, osobie , uzywamy tylko 5
          proc mozgu.Lepiej zyc tu i teraz,bo wiecej nic nie jest pewne.
    • Gość: KbS Re: Dlaczego milosc jest problemem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 21:12
      zapytali milosc:
      ile jest 2x2?
      odpowiedziala:
      nie wiem, nie umiem liczyc
      **
      blabla
      __
      poznacie mnie po nicku





































      • Gość: ... Re: Dlaczego milosc jest problemem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 12:48
        Problemem jest miłość nieodwzajemniona i nieszczęśliwa...zaś spełniona jest
        wielkim szczęściem.
        • Gość: lulu Re: Dlaczego milosc jest problemem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 13:31
          tzn.że problem tkwi w ludziach , a miłość hula po polach
      • Gość: ble ble Re: Dlaczego milosc jest problemem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 13:39
        milosc,,najglupsza bo najlepsza'''
        • stuned Re: narkomani! 08.11.06, 18:52
          Zawartość substancji chemicznych w naszym organizmie waha się nie tylko pod
          wpływem radosnych emocji. Dowiódł tego prof. Michel Liebowitz z New York State
          University. Badał nieszczęśliwie zakochanych, osoby w stanie depresji lub
          próbujące popełnić samobójstwo. Wszyscy chorzy z miłości lub ci, którzy z tego
          powodu odebrali sobie życie (uczony miał dobre kontakty z policją nowojorską i
          mógł badać mózgi samobójców), mieli obniżony poziom substancji o nazwie
          fenyloetyloamina (PEA). Liebowitz dowiódł jednoznacznie, że miłość może
          (chemicznie) zabijać.
          To właśnie fenyloetyloamina jest tym związkiem chemicznym, który neurobiolodzy
          najczęściej kojarzą ze stanami emocjonalnymi określanymi jako miłość lub
          zakochanie. Od dawna było wiadomo, że PEA należy do grupy amfetamin (narkotyków)
          i że jej podwyższone stężenie w mózgu objawia się stanami podobnymi do tych,
          jakie odczuwają narkomani: euforią, bezsennością, uczuciem nieuzasadnionej
          radości, pewnością siebie, zaburzeniami łaknienia czy depresją na przemian z
          ożywieniem i brakiem koncentracji. Krótko mówiąc, zakochani są w stanie
          nieustannego amfetaminowego rauszu. Towarzyszy mu bezkrytyczne oczarowanie
          kochaną osobą.
          Reakcją na podniesienie poziomu PEA w mózgu jest zwiększone wydzielanie
          noradrenaliny - hormonu zwanego też substancją miłości. Nie znamy dokładnie jej
          działania, ale wiemy, że jej wysoki poziom w mózgu uwalnia wydzielanie innego
          związku - dopaminy. Dopamina, nazywana "cząsteczką szczęścia", odpowiada za
          chemiczne procesy w mózgu kontrolujące ruch i zdolność odczuwania przyjemności.
          Razem dopamina i PEA wywołują doznania, które ludzie odczuwają jako miłość.
          • Gość: xx1 Re: narkomani! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 19:33
            dziekujemy za wyklad,byc moze tak jest.Ciekawy jest takze aspekt
            psychologiczny,dlaczego jestesmy uzaleznieni od jednej osoby,wbrew naszejlogice?
            • Gość: dlaczego Re: narkomani! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 23:02
              właśnie dlaczego myslimy tylko ojednej osobie
              • Gość: zauroczona Re: narkomani! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 23:22
                bo ta osoba ma to coś, co sprawia że chcemy być blisko niej, wystarczy że ją
                widzimy, czujemy jej obecność, słyszymy jej głos, czujemy jej spojrzenie,
                działa zupełnie jak opium które oduża, i nawet kiedy nie możemy być z tą osobą,
                to ten ktoś na zawsze pozostanie w naszej pamięci, pamięta sie każde słowo,
                gest, spojrzenie...juz na zawsze pozostaniesz w moich myślach...
                • Gość: KbS Re: jaki problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 23:53
                  zanim zasniesz pomysl o mnie...
                  a ja wiem,
                  ze dni
                  sa tylko po to
                  by do ciebie wracac kazda noca zlota..."
                  och jakie to mile kochac\
                  w czym problem
                  wystarczy tylko chciec
                  nic wiecej:))))
                  dobranoc

                  __
                  poznacie mnie po tresci
                  • Gość: zauroczona Re: jaki problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 10:55
                    problem w tym, że ludzie boją sie miłości...
Pełna wersja