stuned 07.11.06, 20:12 Zycie jest duzo prostsze bez milosci. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
stuned Re: Po co sie zakochiwac? 07.11.06, 20:44 Ostatni drut kolczasty jaki widzialem, byl pogmatwany i zwiniety w spirale. Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: Po co sie zakochiwac? 07.11.06, 20:51 Bo to był dopiero początek życia, takie kolczaste DNA. Byłeś wtedy plemnikiem, niestety inny już Cię wypzedził. Odpowiedz Link Zgłoś
stuned Re: Po co sie zakochiwac? 07.11.06, 21:02 Ty, jako byly mezczyzna, jak widac, znasz zycie z wielu stron. ...kolczaste DNA, plemniki,...cie wyprzedzil,... Juz sie czuje daleko z tylu:(((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Po co sie zakochiwac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 21:04 stuned napisał: > Zycie jest duzo prostsze bez milosci. Też tak uważam,ale pytanie bym inne zadała - Jak się nie zakochiwać ?! Bo po co ,to już sobie odpowiedziałeś - żeby sobie życie utrudnić:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KbS Re: Po co sie zakochiwac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 21:07 jak sie nie zakochiwac? latwo, bardzo miec serce z kamienia a najlepiej nie miec go wcale nie miec duszy czulej nie miec wechu smaku ani zapachu * znaczy zyjatkiem byc - takim sobie bez przydzialu samym dla siebie * jakos to bedzie, wazne zeby bez komplikacji __ poznacie mnie po nicku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Po co sie zakochiwac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 21:15 Gość portalu: KbS napisał(a): > jak sie nie zakochiwac? > latwo, bardzo > miec serce z kamienia > a najlepiej nie miec go wcale > nie miec duszy czulej > nie miec wechu smaku ani zapachu > * znaczy zyjatkiem byc - takim sobie bez przydzialu > samym dla siebie > * > jakos to bedzie, > wazne zeby bez komplikacji Nie -"ważne,że bez komplikacji" - ale po co te komplikacje na własne życzenie. I wcale nie odrazu żyjątkiem samym dla siebie Mądralo, przyjaźnie by mogły być i nic poza tym. Odpowiedz Link Zgłoś
stuned Re: Po co sie zakochiwac? 07.11.06, 21:08 Gość portalu: . napisał(a): > stuned napisał: > > > Zycie jest duzo prostsze bez milosci. > > Też tak uważam,ale pytanie bym inne zadała - Jak się nie zakochiwać ?! > Bo po co ,to już sobie odpowiedziałeś - żeby sobie życie utrudnić:) :)))) Dzieki:)) Nie mam pojecia, i to jest przerazajace w tym wszystkim najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Po co sie zakochiwac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 21:12 A jeszcze bardziej przerażające,ze już jest u niektórych za późno na odpowiedź,choćby zawierała najskuteczniejszy sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
stuned Re: Po co sie zakochiwac? 07.11.06, 21:14 Gość portalu: . napisał(a): > A jeszcze bardziej przerażające,ze już jest u niektórych za późno na > odpowiedź,choćby zawierała najskuteczniejszy sposób. jezeli oszalas chocby raz w zyciu z milosci, i to nie w przenosni, to wiesz o czym mowie:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Po co sie zakochiwac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 21:17 > jezeli oszalas chocby raz w zyciu z milosci, i to nie w przenosni, to wiesz o > czym mowie:))) Ja oszalałam z niczego, to dopiero sztuka jest. Odpowiedz Link Zgłoś
stuned Re: Po co sie zakochiwac? 07.11.06, 21:20 Gość portalu: . napisał(a): > > jezeli oszalas chocby raz w zyciu z milosci, i to nie w przenosni, to wie > sz o > > czym mowie:))) > > Ja oszalałam z niczego, to dopiero sztuka jest. U mnie majgorsze jest to, ze ciagle pamietam dlaczego:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Po co sie zakochiwac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 21:23 > U mnie majgorsze jest to, ze ciagle pamietam dlaczego:)) A u mnie najgorsze jest to,że nie pamiętam dlaczego nie:) Odpowiedz Link Zgłoś
stuned Re: Po co sie zakochiwac? 07.11.06, 21:26 Gość portalu: . napisał(a): > > U mnie majgorsze jest to, ze ciagle pamietam dlaczego:)) > > A u mnie najgorsze jest to,że nie pamiętam dlaczego nie:) Odruch warunkowy??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Po co sie zakochiwac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 21:31 > Odruch warunkowy??? Raczej warunek sine qua non :) Odpowiedz Link Zgłoś
stuned Re: Po co sie zakochiwac? 07.11.06, 21:38 Gość portalu: . napisał(a): > > Odruch warunkowy??? > > Raczej warunek sine qua non :) Nie chce byc wscipski:))) ........................ Mnie, pies morde lize:) Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: Po co sie zakochiwac? 07.11.06, 21:15 ..no to Ty nie znasz szybkiego_w.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Po co sie zakochiwac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 21:19 Znam, czytałam,oczytana jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Po co sie zakochiwac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 21:24 Wolę psy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Po co sie zakochiwac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 21:28 Zabrzmiało prawie tak jak Bóg Cię kocha - esy ,floresy ,fantasmagorie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Po co sie zakochiwac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 21:29 A tak w sumie, to po co odpowiadać na takie oczywiste wątki na forum ?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Po co sie zakochiwac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 21:32 Wątek sponsorowała literka jakakolwiek. Wynocha zamykamy. Odpowiedz Link Zgłoś
stuned Re: Po co sie zakochiwac? 07.11.06, 22:11 Gość portalu: . napisał(a): > Wątek sponsorowała literka jakakolwiek. > Wynocha zamykamy. Ty, KBKS, co to znaczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KbS Re: Po co sie zakochiwac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 22:12 ja w tym nie mam zadnego znaczenia! Odpowiedz Link Zgłoś
stuned Re: Po co sie zakochiwac? 07.11.06, 22:17 Gość portalu: KbS napisał(a): > ja w tym nie mam zadnego znaczenia! A to, to co? Pisz juz lepiej te swoje rymy czestochowskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KbS Re: Po co sie zakochiwac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 22:30 a ktore co, co? pisze jak pisze - zakochana jestem w rymach ... czestochowskich wiec tu nie na temat! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KbS Re: Po co sie zakochiwac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 22:13 nie ja tylko KBKS oczywiscie ma ... nie znosilam p/o Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Lubię komplikacje? 08.11.06, 08:41 A może po prostu lubię być zakochany? Odpowiedz Link Zgłoś
stuned Re: Lubię komplikacje? 08.11.06, 18:29 Milosc damosko-meska (choc nie koniecznie) to jest to co czujesz w stosunku do tej drugiej ososby. To czy ona odwzajemnia twoje uczucie czy nie, moze ustawic cie na dwoch skrajnych krancach emocji. Moze zmienic euforyczny zachwyt w patologiczna depresje. Ci, ktorzy pisza jak pieknie byc zakochanym, maja na mysli milosc odwzajemniona –Dwanascie miesiecy wiosny! Jest tez ta “druga” milosc. Spytajcie tych, ktorzy nie moga spac, jesc, uczyc sie i pracowac. Tych, ktorzy zupelnie irracjonalnie widza bezsens zycia. Tych, ktorzy sa fizycznie chorzy. Slyszal ktos kiedys o samobojstwach z powodu nieodwzajemnionej milosci? Subiektywnosc uczucia milosci polega tez na tym, ze poza nami, wszyscy inni widza ta druga osobe jako –ot, taka sobie przecitna szrosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mimika Re: Lubię komplikacje? IP: 212.75.114.* 09.11.06, 13:09 "Jest tez ta “druga” milosc. Spytajcie tych, ktorzy nie moga spac, jesc, uczyc sie i pracowac. Tych, ktorzy zupelnie irracjonalnie widza bezsens zycia. Tych, ktorzy sa fizycznie chorzy." A jednak chciałabym wiosny mimo że mam zimę. Odpowiedz Link Zgłoś
stuned Re: Lubię komplikacje? 09.11.06, 18:43 Gość portalu: Mimika napisał(a): > "Jest tez ta “druga” milosc. Spytajcie tych, ktorzy nie moga spac, > jesc, uczyc > sie i pracowac. Tych, ktorzy zupelnie irracjonalnie widza bezsens zycia. Tych, > ktorzy sa fizycznie chorzy." > > A jednak chciałabym wiosny mimo że mam zimę. Zycze Ci zatem samej “wiosny” w zyciu) Wbrew pozorom, w zalozeniu tego watku nie lezala chec szydzenia czy wyrugowania milosci z naszego zycia. Bylby to absurd rowny sugestii, ze ze wzgledu na zaniczyszczenie srodowiska dobrze by bylo robic sobie tygodniowe przerwy w oddychaniu. Milosc ma rozne oblicza. Swiadomosc tego, ze czesto stajemy bezradni w jej obliczu, jest na swoj sposob przerazajaca. Przypadek ‘wrednej.suki’, w ktoryms z watkow, moze byc przykladem tego, ze ‘milosc’ zonato-dzieciatego faceta do innej proznej kobiety, moze doprowadzic do tragedii wielu niewinnych ludzi. W ktorym miejscu, przypadku jak ten, lezy piekno milosci? Czy to jest jedyna pobodka jaka ‘homo sapiens’ powinien sie kierowac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mimika Re: Lubię komplikacje? IP: 212.75.114.* 10.11.06, 07:42 Jednak nie jest łatwo. Jest łatwiej być samotnym niż z kimś. Zastanawiam się czy to jest to, czy powinnam czy... I może tutaj tkwi mój błąd że za dużo się zastanawiam zamiast poddać się uczuciu. Jednak zima zagości na jakiś czas w moim życiu, wiosna mnie już nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
rym_w_dym Po to by... 09.11.06, 19:58 np. moc pod wplywem tego uczucia-towarzyszacych mou emocji,byc w stanie napisac taki tekst dla tych,ktorzy nie dadza rady przebrnac(oczywiscie z braku checi) dalsza czesc wypowiedzi (*oczywiscie wnoszacej mase merytorycznych informacji) na samym dole wpisu;) "Come and see I swear by now I'm playing time against my troubles I'm coming slow but speeding Do you wish a dance and while I'm in the front The play on time is won But the difficulty is coming here I will go in this way And find my own way out I won't tell you to stay But I'm coming to much more Me All at once the ghosts come back Reeling in you now What if they came down crushing Remember when I used to play for all of the loneliness that nobody notices now I'm begging slow I'm coming here Only waiting I wanted to stay I wanted to play, I wanted to love you I'm only this far And only tomorrow leads my way I'm coming waltzing back and moving into your head Please, I wouldn't pass this by I wouldn't take any more than What sort of man goes by I will bring water Why won't you ever be glad It melts into wonder I came in praying for you Why won't you run in the rain and play Let the tears splash all over you" Dave Matthews Band-"41 ze juz nie wspomne o Tym:) "Crazy how it feels tonight Crazy how you make it all alright love You crush me with the things you do I do for you anything too Sitting, smoking, feeling high In this moment it feels so right Lovely lady I am at your feet God I want you so badly I wonder this Could tomorrow be So wondrous as you there sleeping Let's go drive 'til morning comes Watch the sunrise To fill our souls up Drink some wine 'til we get drunk It's crazy I'm thinking Just knowing that the world is round Here I'm dancing on the ground Am I right side up or upside down Is this real or am I dreaming Lovely lady Let me drink you please I won't spill a drop, I promise you Lying under this spell you cast on me Each moment The more I love you Crush me Come on It's crazy I'm thinking Just knowing that the world is round Here I'm dancing on the ground Am I right side up or upside down Is it real or am I dreaming Lovely lady I will treat you sweetly Adore you I mean You crush me It's times like these When my faith I feel And I know How I love you Come on Lady It's crazy I'm thinking Just as long as you're around And here I'll be dancing on the ground Am I right side up or upside down To each other we'll be facing By love we'll beat back the pain we've found You know I mean to tell you all the things I've been thinking deep inside My friend With each moment the more I love you Crush me Come on Lady So much you have given love That I would give you back Again and again Meaning I'll hold you And please Let me always" Dave Matthews Bank-CRUSH Zakochanie sie...a wlasciwie mozliwosci obcowania z ta osobą na codzien. Jej usmiech,zapach,smiech,glos,cialo,poczucie bliskosci-i spojrzenie ktore na nas zatrzymuje...to wszystko niesamowicie napedza, niewatpliwie daje nam poczucie "pewnej" sily... zaczynamy "przenosić góry" a i wszelkie doliny łatwiej pokonujemy. Czy to kwestia poczatkowej fascynacji? wszelkich rewelacji?Byc moze...jednak clue tkwi w tym, by zgrac sie na tyle,by stan nie tyle euforii,co najzwyklejszego szczescia towarzyszyl nam...wynikajac z prostego faktu bycia tuż obok. Oczywiscie jest i druga strona medalu...ale ja pozwolilem sobie po krotce zdefiniowac milosc szczesliwa:) Owa kojarzy mi sie z czyms niesamowitym...czym achhh Odpowiedz Link Zgłoś
gftp Re: Po to by... 09.11.06, 22:09 moja historia. kochalem sie wiele razy; z wzajemnoscia:))) zakochalem sie raz na smierc! spedzilismy cztery wspaniale lata ze soba. bylo cudownie! szalalem za nia; zupelnie stracilem dla niej rozum. konczyly sie studia, zaczal sie stres i zmeczenie. powiedziala -Musimy od siebie odpoczac. zawalil mi sie grunt pod nogami. rozchorowalem sie -jak to autor watka powiedzial-fizycznie. rozjechalismy sie. przyjaciele i rodzina pomogli mi utrzymac sie na powierzchni zycia. poznalem inna dziewczyne. byla ladna i wyjatkowo mila. wszystkim sie podobala. spotkalismy sie -tak przy okazji- kilka razy. potem byla klasyczna randka. bylo ciekawie. koledzy namawiali zeby sie nia zajal na dobre, potraktowal jak "odtrutke". tak tez zrobilem. nie kochalem ja. bylismy ze soba kilka miesiecy, kiedy odezwala sie (po ponad roku) milosc mojego zycia. poczolem gniew. moje zranine serce ciagle bardzo bolalo. odmowilem spotkania. zostalem z ta "druga". jestesmy ze soba ponad dziesiec lat. przeszlismy razem "gory i doliny". sprawdzilismy sie jako zwiazek i ludzie w niezliczonej ilosci sytuacji. jej oddanie i poswiecenie dla naszego zwiazku ...i naszej dwojki dzieci bylo i jest fenomenalne!!! jest moim najwiekszym przyjacielem!!! dzisiaj kocham ja ponad wszystko na swiecie!!! ...i pomyslec, ze moglbym minac w zyciu tak pieknego czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
waldek1610 Zyje po to zeby kochac! 10.11.06, 08:05 stuned napisał: > Po co sie zakochiwac? Zycie jest duzo prostsze bez milosci. Proste? Byc moze ale czy takie satysfakcjonujace? Raczej nie... Bez milosci zycie nie mialo by zadnego sensu. Odpowiedz Link Zgłoś