baton, lizak, lody....

10.11.06, 09:48
... to jak będzie w ten weekend?
    • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 09:49
      ja mam ochotę na loda!!!!!!!!!!
      :D
      • sweetchocolate Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 09:50
        ja na batona.....
        as usual hahahahahahahahahaahahha
        • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:30
          no to uściślę.. chciałabym batona z lodem... :P
          • sweetchocolate Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 11:11
            hahahaha
            a ja dołożę do tego polewę cytrynową ;)
    • monnia3 Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 09:49
      Mniam mniam....apetycznie;)))
      Witam kochane romantyczki po krakowskim spotkaniu:)
      • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 09:50
        ja romantyczka?

        drewniany słup ma w sobie więcej romantyzmu aniżeli ja... ;P
        • sweetchocolate Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 09:53
          już ja Ci jutro trochę tego romantyzmu wleję.... ;)
          • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:10
            ba!!!

            na smutno mnie nie bierze, także spokojna Twoja rozczochrana!!! :P
      • sweetchocolate Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 09:51
        hello, przed weekendem smaki większe ;)
        • exman Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 09:57
          Niezły, świński wąteczek odpaliłyście...
          • sweetchocolate Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:01
            a co sobie będziemy żałować przy piątku ;)
          • monnia3 Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:02
            Głodnemu chleb na myśli ponoć:)))PPP
            • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:10
              przyznaję się do bycia na "głodzie"...

              reklamuję, iż jestem "całkiem, całkiem na chodzie"...
              hahahahah ;)
              • sweetchocolate Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:12
                też bym z głodem cos zrobiła, bom ostatnio popościła ;)
                hahahahahaha
                • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:37
                  to co może jakieś łowy,
                  bo baton nie może mi wyjść z głowy...
                  • sweetchocolate Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:44
                    sezon "baton" więc otwarty!
                    Chłopcy! chłopcy! to nie żarty!!
                    • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 11:00
                      hmmm...

                      ależ smaki...

                      to co? hmmm... może się cosik uda???
                      • sweetchocolate Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 11:16
                        na pewno będzie dobra zabawa :))))))
                        mam nadzieję, ze wytrzymasz ze mną do rana :)
                        ja stamtąd nie wychodzę wcześniej niż przed 4... ;)
    • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:11
      sweetchocolate napisała:

      > ... to jak będzie w ten weekend?

      lodzik mi się marzy :DDD

      niestety tylko taki z pudełka jest osiągalny :PPP

      Bosz, co ja gadam.

      NAUKA!!
      • monnia3 Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:16
        Nie poznaje koleżanki;)PPP
        Ciekawe jak tam nasza analityczusia;) w drodze...
        moze głowy mi nie urwie za te zdrobnienia;)))
        • republika-jednojajowa A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych wiele 10.11.06, 10:21
          Też będzie brana pod uwagę w ten weekend??
          • sweetchocolate Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:27
            no ba... ;)
            • republika-jednojajowa Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:29
              To mi się podoba!!!
              • sweetchocolate Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:30
                mnie też!!!!!!!!!!!!!!!
                choć pewnie w niedzielę bedę się zarzekać jak co tydzień hahaha ;)
                • ewelinaf Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:34
                  W całym kraju, wśród chorych z niewydolnością wątroby dominuje marskość (87%),
                  której główną przyczyną jest nadużywanie alkoholu (69%).
                  • sweetchocolate Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:42
                    ewelinaf napisała:

                    > W całym kraju, wśród chorych z niewydolnością wątroby dominuje marskość (87%),
                    > której główną przyczyną jest nadużywanie alkoholu (69%).

                    Widzę, że też gustujesz w procentach.....
                    • republika-jednojajowa Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:43
                      I to wysokoprocentowych.
                      • sweetchocolate Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:47
                        hahahaha
                        to już inna liga ;)
                        • republika-jednojajowa Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:50
                          Zawodowcy są wśród nas.
                          • sweetchocolate Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:55
                            Aspirujesz?? ;)
                • republika-jednojajowa Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:46
                  To może skocze po flaszki??
                  • sweetchocolate Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:51
                    my z Iwanowną kiwamy głową na tak ;)
                    • republika-jednojajowa Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:55
                      To co Panie zamawiają?? Biorę i tak duży plecak tak, że nie będzie kłopotu.
                      • iwanowna Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:58
                        hmmm...

                        gin + tonic... na przykład...
                        Tequilą też nie wzgardzę... ;)
                        • republika-jednojajowa Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 11:05
                          Tequilii nie znoszę od czasu, jak kolega zeżarł tę okropną larwę i żeby ją
                          połkną, to mówi się trudno, ale on ją odgryzł w połowie i pół jej mu zostało w
                          kieliszku.
                          A najgorsze, że wszyscy jeszcze jarzyli.
                          • iwanowna Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 11:15
                            o bleeeeee...
                            a kolega pije ją wciąż?

                            fuuu...
                            • republika-jednojajowa Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 11:19
                              Od tamtego czasu nie widziałem go już.
                              Słyszałem, że hoduje jedwabniki.
                      • sweetchocolate Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 11:19
                        republika-jednojajowa napisał:

                        > To co Panie zamawiają?? Biorę i tak duży plecak tak, że nie będzie kłopotu.

                        a shaker też weźmiesz?? ;)
                        • republika-jednojajowa Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 11:21
                          Masz..., to akurat zawsze mam w kieszeni spodni.
                          • sweetchocolate Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 11:25
                            to jaka jest specjalność zakładu??? ;)
                            • republika-jednojajowa Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 11:32
                              Najlepsze drinki i full service. Oferuje rozwiązania i usługi określane mianem
                              niekonwencjonalne. Hasło reklamowe: "po pierwszym razie i tak do mnie wrócisz"
                              motto: "jak nie wrócisz, to i tak Cię przyniosę"
                              • sweetchocolate Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 11:35
                                a można się starać o gold member card?? ;)
                                • republika-jednojajowa Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 11:40
                                  Dla Ciebie mam specjalną Junior member card
                                  • sweetchocolate Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 12:19
                                    junior hmmmmm chyba mi za bardzo schlebiasz ;)
              • iwanowna Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:34
                gorzałka zawsze dobra jest!!!!

                ja jak chlapnę "małe conieco" jestem łatwiejsza... heheheh...
                • andrexx Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:36
                  heh lepiej umrzeć na marskośc wątroby niz z miłości
                  • monnia3 Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:37
                    A umarł ktos z milości (poza literaturą)?;)))
                    • andrexx Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:39
                      jasne , że umarł
                      taki mój znajomy
                      tak go miłośc zaślepiła, że pomylił rozpuszczalnik ze spirytusem
                      • iwanowna Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:40
                        każdemu się wydaje, że umiera jak ktoś tam odchodzi od niego...
                        z czasem odżywa na nowo.

                        taki sobie ot cykl w przyrodzie, normalka.
                  • republika-jednojajowa Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:37
                    Albo z braku tego szlachetnego płynu.
                • republika-jednojajowa Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:36
                  A jak "duże conieco" ??
                  • monnia3 Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:37
                    Samochwała;))))PPP
                  • iwanowna Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:39
                    staram się nie przeginać...
                    z tego co wiem, bo dużym "conieco" jestem "niemrawa"... :P
                    • republika-jednojajowa Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:42
                      To i tak nieźle, bo ja przestaje widzieć... i słyszeć, a właściwie to wszystko
                      przestaje.
                      • iwanowna Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:50
                        nie no... wiesz...
                        ja staram się trzymać fason (nie mylić z pionem ;))...

                        wszak zalana w pestkę niewiasta bywa widokiem żałosnym, więc nie dopuszczam do
                        niecnych zachowań... przynajmniej w większym gronie. :)
                        • republika-jednojajowa Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 10:58
                          Bez konwenasów tu przecież - sami swoi, a i usiąść gdzie jest, a jak trzeba i
                          położyć się też.
                          • iwanowna Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 11:16
                            oj położyłabym się...
                            ;)
                            • republika-jednojajowa Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 11:22
                              To Ty już zaczęłaś bez nas??
                              • iwanowna Re: A gorzałka?? pytanie do Pań pijących,a Tych w 10.11.06, 12:05
                                hehehe...

                                leń mnie wziął...
        • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:23
          Nie nie poznajesz tylko jeszcze mało mnie znasz ;))

          Bo ja taka nieśmiała jestem, ale jak się rozkręcę ;))))
          • monnia3 Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:26
            H i hi masz rację...nie znam tak na prawdę:)bo cóż można powiedzić o kimś widząc
            Go raz na oczy?;) a w dodatku byłas podziębiona bidulko:)
            ale zdecydowanie wole jak masz taki humor jak dziś ( chyba że to pozory)
            • exman Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:34
              Niniejszym proklamuję Romantyczną Republikę Smaków !!!
            • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:44
              Hm... Jak by to powiedzieć, jest mi tak wszystko jedno że nawet humor nie jest
              dziś beznadziejny... Jestem po prostu tak koszmarnie zmęczona że nic mnie nie
              rusza. wiesz, mam ostatnio wiele nieprzespanych nocy, neistety nei z tego powodu
              z jakiego bym chciała :)) Po porstu są sny, których odgonić się nie da i są dla
              mnie tak męczące, że nie wypoczywam wcale. I tak co noc od kilku dni...

              No to musimy nadrobić to nieznanie się ;)) Koniecznie ;)
              • monnia3 Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:47
                Ja niestety jak wiesz (pisałam ci w @) też nie jestem w najlepszej kondycji
                psych. ale jakoś życ trzeba dalej...a sny to prawda...budzę sie kilka razy w
                nocy i dalej nie mogę zasnąć:(
    • andrexx Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:40
      a tak wogóle to myślałem , że TAKIE tematy to poruszają tylko faceci przy piwie
      • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:42
        No jasne, myśl tak dalej :PPPPP

        Co, znowu zaskoczony?? :DDD
        • monnia3 Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:43
          chyba młody:)PPP
      • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:43
        skąd Ty żeś sie chłopie urwał? co?
        • andrexx Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:47
          ja jestem w kwiecie wieku i w szczycie mozliwości :)
          • monnia3 Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:49
            Tak mówić to może każdy w necie:)
            ja też moge tak mówić o sobie....:)PPP
            • andrexx Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:52
              poważnie
              pije sok grejfrutowy
              gram w piłkę
              codziennie się golę
              nie jem tłusto
              no może poza majonezem, nie mogę się jemu oprzeć
              ostatnio na badaniach, pani doktor po zmierzeniu mi pulsu - zapytała czy
              uprawiam wyczynowo sport
              • monnia3 Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:56
                Gratuluję zatem kondycji:)
                i masz zapewne 25 lat?;)PPP
                a ja jem wszystko co lubię
                a że to nie jest niezdrowe (no moze poza słodyczami)
                to juz zbieg okoliczności...a też nie narzekam na nadwagę;)
                spalam jakoś czy co....:)PPP
                • andrexx Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 11:07
                  33
                  • monnia3 Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 11:08
                    Hmmm interesujące...
          • republika-jednojajowa Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 11:07
            Czyli, jak się to mówi: wysokopędny
            • monnia3 Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 11:08
              A ty chyba nie zazdrosny?;)PPP
              • republika-jednojajowa Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 11:10
                Ja jestem tylko dwutaktowy.
                • monnia3 Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 11:13
                  Hi hi ,,tylko,,
                  ach ten net:))PPP
                  • republika-jednojajowa Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 11:17
                    W tej sytuacji nie mogę sobie sprawić turbodoładowania, a wiem, że dla kobiet
                    jest to już standard.
                    • monnia3 Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 11:23
                      Cóż nie wiem o jakim standardzie mówisz...:)PPP
                      mogę sie tylko domyslać a jak wiesz kobiety maja zdolnośc nadinterpretacji;)
                      • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 11:24
                        Też masz takie zdolności??!! Hm, myślałam, że tylko ja sie z tym borykam ;))
                        Oj ta nadinterpretacja potrafi nieźle dać w kość ;))

                        Standardzik - standardzik to każdy ma ;) My wolimy coś niebanalnego :DDDDDD
                      • republika-jednojajowa Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 11:26
                        Mówiąc tak po prostu - bez turbodoładowania, to zbyt wolny jestem. A tego
                        kobiety nie lubią.
                        • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 11:27
                          A kto ci to powiedział?? Nie mierz wszystkich kobiet jedną miarą ;))

                          Koniec, no koniec, no dobrze, że za niedługo do domu i nie będzie więcej tych
                          głupotek ;))
                          • republika-jednojajowa Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 11:36
                            To są jeszcze takie Kobiety??
                            • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 11:42
                              Kobiety są różne, różniste, każda inna, niepowtarzalna...
                              Tylko trzeba wiedzieć gdzie szukać ;))
                              • republika-jednojajowa Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 11:45
                                Gdzie szukać?? Masz jakieś sugestie
                                • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 11:53
                                  Hmm... Żadnych sugestii ;)
                                  • republika-jednojajowa Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 11:56
                                    Tak myślałem. Teoretyzować, to najłatwiej.
                                    • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 12:18
                                      No pewnie że najłatwiej ;))

                                      Skąd mam wiedzieć gdzie szukać takich kobiet??!!

                                      Mam ci podać adresy?? Powiedzieć gdzie mieszkam??!!
                                      Zastanów się... Wydaje mi się, że takie małolaty do tego się nie nadaja, kobieta
                                      musi wiedzieć czego chce, więc nie znajdziesz jej na dyskotece ;))
                                      Może nie być też pięknością i dlatego możesz jej nie zauważyć... ;)
                                      Więcej nie wiem, idę do domku ;)
        • andrexx Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 10:49
          juz was widzę za biurkami w pracy, makijaż, nienaganny strój, powaga na twarzy,
          stos waznych papierów na biurku a tu takie "świństewka" na forum
          hehe fajne jesteście :)
          • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 11:02
            I dorzuć do tego jeszcze petentów, którzy się kręcą zupełnie niepotrzebnie ;)))

            Pewnie, że fajne!! Kto śmie twierdzić inaczej??!!
          • sweetchocolate Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 11:22
            wszystko się zgadza oprócz tej powagi na twarzy.... ;)
            • exman Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 11:46
              To nie powaga się maluje na twarzy....
              • monnia3 Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 11:48
                Uchyl zatem rąbka tajemnicy;)
    • x_adam Hehehehe czekoladko 10.11.06, 12:10
      Brawo brawo brawo!!!!!:)))
      Baton pewnie
      • sweetchocolate Re: Hehehehe czekoladko 10.11.06, 12:30
        hello!
        obiecałam kiedyś wątek konkurencyjny i słowa dotrzymałam ;)
        i chyba baton bardziej atrakcyjny od wycieczki za miasto ;)
        • x_adam Re: Hehehehe czekoladko 10.11.06, 12:40
          sweetchocolate napisała:

          > hello!
          > obiecałam kiedyś wątek konkurencyjny i słowa dotrzymałam ;)
          > i chyba baton bardziej atrakcyjny od wycieczki za miasto ;)

          Watek konkurencyjny jest spoko:))
          No pewnie ze atrakcyjniejszy
        • x_adam Re: Hehehehe czekoladko 10.11.06, 12:43


          Watek konkurencyjny jest spoko:))
          No pewnie ze atrakcyjniejszy
          • sweetchocolate Re: Hehehehe czekoladko 10.11.06, 12:45
            jak widać :)
            ulegniesz jakiejś pokusie w ten weekend??
            • x_adam Re: Hehehehe czekoladko 10.11.06, 12:52
              Postaram sie ulec szczególnie tak słodkiej i rozkosznej:)))
              • sweetchocolate Re: Hehehehe czekoladko 10.11.06, 13:21
                pamiętaj co za duzo to niezdrowo!
    • pekey Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 12:38
      sweetchocolate napisała:

      > ... to jak będzie w ten weekend?

      Re: baton, lizak, lody.... - taki wybór?! sam nie wiem na co się skusić :))
      • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 12:41
        Sweet zapomniała wspomnieć, że będą też krainy mlekiem i miodem płynące, góry i
        doliny... ;P
        • pekey Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 12:43
          iwanowna napisała:

          > Sweet zapomniała wspomnieć, że będą też krainy mlekiem i miodem płynące, góry
          i
          >
          > doliny... ;P

          czyli piekne kształty - kobiece kształty :)
          • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 12:48
            w rzeczy samej...
      • sweetchocolate Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 12:42
        zawsze możesz dać inną alternatywę ;)
        Haj, dawno Cię tu nie było :)))))
        • pekey Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 12:46
          sweetchocolate napisała:

          > zawsze możesz dać inną alternatywę ;)
          > Haj, dawno Cię tu nie było :)))))

          ja wolę wycieczkę za miasto :)).
          Pozdrawiam Cie czule.
          • sweetchocolate Re: baton, lizak, lody.... 10.11.06, 12:48
            wiedziałam hahahaha
            buziak dla Ciebie ;)
    • iwanowna hahaha... 17.11.06, 08:27
      :)
      • sweetchocolate hello.... 17.11.06, 12:45
        I'm back.........
        widzę, ze i na ten weekend słodkie smaki macie ;)
        • iwanowna Re: hello.... 17.11.06, 12:51
          No ba... tylko łakocie...
          • sweetchocolate Re: hello.... 17.11.06, 12:53
            ja słodycze odstawiam na bok.....
            nie radzę sobie ;)
            • iwanowna Re: hello.... 17.11.06, 12:54
              to taka tymczasowa niemoc!!!
              zobaczysz!!!! ;))
              • sweetchocolate Re: hello.... 17.11.06, 13:11
                po ostatnim weekendzie jestem trochę spalona w Cieniu, you know why... K...
    • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 08:31
      Niestety tak jak i w poprzedni z tą różnicą, że nie w domu :)))
      A nie, trafi się jeszcze spotkanko z Byłym :)) He, he, na coś jednak się przyda,
      odwiezie mój komputer do naprawy :PPP
      • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 08:33
        ja mam dziś spotkanie z byłym nr 2 a w niedzielę z byłym nr 1...
        hahahaha...
        "byle" by jakoś "było" z tymi "byłymi"... hahahahaha
        • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 08:48
          He, he, nadajesz im numerki według kolejności byłości czy wg ważności? :))) Czy
          może są jakieś inne kryteria o których głośno mówić nie wypada :PP
          • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 09:03
            tak się składa, że numer 1 to numer jeden pod względem ważności, długości itd.
            jeśli chodzi o kryteria, "o których nie wypada" głośno mówić, to były nr 3
            winien być 1... hahahaha...
            no cóż...
            • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 09:11
              hi, hi...
              No to miłego byłego weekendu życzę :))
              Mój nie będzie aż tak miły bo moje nastawienie nie jest miłe :) Ale kompik mi
              przewiezie przez całe miasto :) Się umiem ustawić, dwa w jednym, prywatny
              interesik i nudnawe spotkanko :)
              He, he...
              • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 09:12
                tygryska_28 napisała:

                > hi, hi...
                > No to miłego byłego weekendu życzę :))
                > Mój nie będzie aż tak miły bo moje nastawienie nie jest miłe :) Ale kompik mi
                > przewiezie przez całe miasto :) Się umiem ustawić, dwa w jednym, prywatny
                > interesik i nudnawe spotkanko :)
                > He, he...

                ehh...dziewczyny:)
                I jak tu sie dziwić,ze wszelkie nasze klopoty są, że tak powiem FEMINI GENERIS;)
                • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 09:21
                  Ależ jakie kłopoty??!!
                  Nalegał, chciał, marudził więc dla świętego spokoju będę miała z głowy. Wyżali
                  się, opowie jak to mu strasznie z tą żoną było, wysłucham jaki to on wielki błąd
                  popełnił i mam z głowy na rok :)) A jak chce przy okazji mi pomóc - no nie będę
                  mu odmawiała tej przyjemności, przecież od póół roku o niczym innym nie słyszę
                  tylko o fajnym nowym autku, no jakbym mogła się nim nie przejechać :))))))
                  • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 09:24
                    tygryska_28 napisała:

                    > Ależ jakie kłopoty??!!
                    > Nalegał, chciał, marudził więc dla świętego spokoju będę miała z głowy. Wyżali
                    > się, opowie jak to mu strasznie z tą żoną było, wysłucham jaki to on wielki
                    błą
                    > d
                    > popełnił i mam z głowy na rok :)) A jak chce przy okazji mi pomóc - no nie
                    będę
                    > mu odmawiała tej przyjemności, przecież od póół roku o niczym innym nie słyszę
                    > tylko o fajnym nowym autku, no jakbym mogła się nim nie przejechać :))))))

                    Ty i Twoj komputerek:)
                    W slumie slusznie-powiedzialbym nawet,ze to poswiecenie z Twojej strony,gdyz
                    robisz to poniekad dla niego...:D
                    Prawda?

                    • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 09:29
                      bez kobiecego analizowania i szukania dziur w całym życie byłoby nudne... :)
                      • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 09:30
                        iwanowna napisała:

                        > bez kobiecego analizowania i szukania dziur w całym życie byłoby nudne... :)

                        To nie byloby zycie;)
                        O nieee.... czesc ostry pazurze;)
                        • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 09:36
                          Hello...

                      • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 09:33
                        iwanowna napisała:

                        > bez kobiecego analizowania i szukania dziur w całym życie byłoby nudne... :)

                        Prawda? :DDDDD a tak to trochę radości można sprawić sobie i wrogowi :)))
                        • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 09:35
                          tygryska_28 napisała:

                          > iwanowna napisała:
                          >
                          > > bez kobiecego analizowania i szukania dziur w całym życie byłoby nudne...
                          > :)
                          >
                          > Prawda? :DDDDD a tak to trochę radości można sprawić sobie i wrogowi :)))

                          Tygryska-jakiemu wrogowi??? POtencjalnym wrogiem jest kazdy facet,czy tylko
                          wybrani byli?
                          • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 09:46
                            Hm, trudne pytanie zadałeś...
                            Nie uważam nikogo za wroga, tak mi się jakoś napisało, skrót myślowy :))
                            Gdyby był moim wrogiem to na pewno unikałabym spotkania.

                            Zastanowię się nad odpowiedzią, ale pewne jest to, że po prostu nie ufam
                            ludziom, czy to byli czy potencjalni przyszli :) Po byłych wiem czego się
                            spodziewać a inni mężczyźni przecież mogą mnie potraktować w ten sam sposób,
                            czemu mieliby być inni?
                            • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 09:51
                              tygryska_28 napisała:


                              > Zastanowię się nad odpowiedzią, ale pewne jest to, że po prostu nie ufam
                              > ludziom, czy to byli czy potencjalni przyszli :)
                              Raczej potencjalni przyszli byli;)

                              >Po byłych wiem czego się spodziewać a inni mężczyźni przecież mogą mnie
                              >potraktować w ten sam sposób,
                              hmm bez sensu... jest jezioro A w kotrym jest fajnie,ale uszczypnal mnie rak-a
                              ja rakow nie lubie... bardzo podoba mi sie jezioro B,ale przeciez skoro mi sie
                              podoba,tzn ze jest tam czysta woda to sa i raki:) na pewno sa...
                              i w ten sposob do konca zycia kapiesz sie w wannie
                              nie warto

                              > czemu mieliby być inni?
                              Bo kazdy jest inny-nie generalizujmy.To ze ktos mnie np zranil.,niefajnie
                              potraktowal etc...nie oznacza,ze jest to jakis constans-rzecz stala i pewna.
                              Zyjesz przeciec miedzy innymi majac nadzieje,ze nie wszyscy jestesmy tacy zli-
                              czyz nie?


                              • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:06
                                Oczywiście się z Tobą zgodzę, masz rację, ale wiesz jak to boli??!!
                                No. Też nie lubię generalizowania ale jakoś tak samo mi wychodzi patrząc w
                                przeszłosć :))
                                Boję się, bo bardzo wszystko mocno przeżywam i obawiam się, że kolejnego ciosu
                                mogę nie znieść, ostatni był zbyt bolesny. Ale chyba jeszcze nie czas o tym mówić.
                                Strach nie jest chyba czymś złym, tylko głupcy się nie boją...
                                • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:09
                                  tygryska_28 napisała:

                                  > Oczywiście się z Tobą zgodzę, masz rację, ale wiesz jak to boli??!!
                                  WIEM.
                                  > No. Też nie lubię generalizowania ale jakoś tak samo mi wychodzi patrząc w
                                  > przeszłosć :))
                                  Nie patrz w nia-patrz w lustro!usmiechnij sie,sciagaj ten golf i podpijaj serca
                                  i swiat:)
                                  > Boję się, bo bardzo wszystko mocno przeżywam i obawiam się, że kolejnego ciosu
                                  > mogę nie znieść, ostatni był zbyt bolesny. Ale chyba jeszcze nie czas o tym
                                  mów mowić.
                                  Hmmmm...wiec faktycznie przez chwile odpocznij a potem ze zdwojona sila
                                  uderzaj:)
                                  > Strach nie jest chyba czymś złym, tylko głupcy się nie boją...
                                  NIestety...masz racje
                    • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 09:32
                      Prawda.
                      Dorzuć jeszcze do tego babską ciekawość, odrobinę wścibskości, połechtanie ego
                      kiedy się posłucha jaką to się było cudowną kobietką, odrobina (ha! ha!
                      odrobina!) sarkazmu z mojej strony i mieszanka wybuchowa gotowa :)))
                      Będzie miał dość na długi czas chyba, że założę bluzkę z super dekolcikiem :)))))
                      Tak, jestem okrutna dla tych, którzy mnie skrzywdzili...
                      • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 09:38
                        tygryska_28 napisała:

                        > Prawda.
                        > Dorzuć jeszcze do tego babską ciekawość, odrobinę wścibskości, połechtanie ego
                        > kiedy się posłucha jaką to się było cudowną kobietką, odrobina (ha! ha!
                        > odrobina!) sarkazmu z mojej strony i mieszanka wybuchowa gotowa :)))
                        Ta czesc rozumie-baaa...jesli czerpiesz z tego przyjemnosc-no ...moze chociaz
                        frajde to jest ok:) choc uwazam ze to zalosne,ze eks przyjedzie wyplakiwac
                        swoje smutki do kobiety,ktora skrzywdzil

                        > Będzie miał dość na długi czas chyba, że założę bluzkę z super
                        dekolcikiem :)))
                        Tego z kolei nie rozumiem;)
                        Dlaczego chcesz by bylo mu zbyt fajnie?
                        Ze dlugo nie zapomni?...a jesli nie;)?


                        > Tak, jestem okrutna dla tych, którzy mnie skrzywdzili...
                        To ja bede uwazal:)
                        • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 09:56
                          jaczylikto napisał:

                          > tygryska_28 napisała:
                          >
                          > > Prawda.
                          > > Dorzuć jeszcze do tego babską ciekawość, odrobinę wścibskości, połechtani
                          > e ego
                          > > kiedy się posłucha jaką to się było cudowną kobietką, odrobina (ha! ha!
                          > > odrobina!) sarkazmu z mojej strony i mieszanka wybuchowa gotowa :)))
                          > Ta czesc rozumie-baaa...jesli czerpiesz z tego przyjemnosc-no ...moze chociaz
                          > frajde to jest ok:) choc uwazam ze to zalosne,ze eks przyjedzie wyplakiwac
                          > swoje smutki do kobiety,ktora skrzywdzil

                          Tak, to żałosne, ale on uważa, przynajmniej z jego wypowiedzi tak wynika, że
                          chciałby żeby było jak kiedyś, że się pomylił, bla, bla, bla. I jakoś coraz
                          mniej docierają do niego moje wyraźne odpowiedzi NIE.


                          > > Będzie miał dość na długi czas chyba, że założę bluzkę z super
                          > dekolcikiem :)))
                          > Tego z kolei nie rozumiem;)
                          > Dlaczego chcesz by bylo mu zbyt fajnie?
                          > Ze dlugo nie zapomni?...a jesli nie;)?

                          Wisz jak to jest z Wami mężczyznami :) Niech zobaczy co stracił przez jedną
                          krótką chwilę zapomnienia :)) Okrutna jestem, a fe, założę golfik.


                          > > Tak, jestem okrutna dla tych, którzy mnie skrzywdzili...
                          > To ja bede uwazal:)

                          Ale Ty mi nic nie zrobiłeś więc narazie możesz być spokojny :)
                          • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:02

                            > Tak, to żałosne, ale on uważa, przynajmniej z jego wypowiedzi tak wynika, że
                            > chciałby żeby było jak kiedyś, że się pomylił, bla, bla, bla. I jakoś coraz
                            > mniej docierają do niego moje wyraźne odpowiedzi NIE.
                            Ty chyba po czesci sie z nim zgadzaszm skoro zauwazajac,ze coraz mniej do niego
                            dociera mowisz mu tak. A jesli i Ty-mimo swej pewnosci siebie-nie zdolasz sie
                            mu oprzec?:)wiesz.tak tez bywa...w koncu kiedys cos tam w Tobie pewnie wzbudzal?

                            > Wisz jak to jest z Wami mężczyznami :) Niech zobaczy co stracił przez jedną
                            > krótką chwilę zapomnienia :)) Okrutna jestem, a fe, założę golfik.
                            A co stracil?:)i na rzecz czego:)?
                            hmmm
                            zaoz golfik-KLASA MOJA DROGA,KLASA:) to ze ktos jej nie ma..nie oznacza,ze my
                            mozemy sie jej pozbawiac i brac kogos na wspomnienia namietnych dekoltowych
                            pocalunkow:)

                            > > > Tak, jestem okrutna dla tych, którzy mnie skrzywdzili...
                            > > To ja bede uwazal:)
                            >
                            > Ale Ty mi nic nie zrobiłeś więc narazie możesz być spokojny :)
                            Na razxie
                            • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:12
                              Wzbudzał, ale wyleczyłam się mocno skutecznie, długo to trwało, ale nie wzbudza
                              we mnie ŻADNYCH emocji, uczuć.

                              Golfik mówisz klasa? Pomyślę ;)

                              Co stracił, na rzecz czego - banał, na młodszą poleciał ale się poślizgnął w
                              efekcie :) Nieważne, i tak już za dużo powiedziałam. a to było dawno i nie warto
                              zawracać sobie głowy :)

                              Jak to NARAZIE?? Czy Ty coś planujesz?? Uważaj sobie :)))
                        • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:02
                          She wants sweet rewenge...

                          Ja dziś mam spotkanie z eksem i mam golf...
                          ;))))
                          • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:06
                            iwanowna napisała:

                            > She wants sweet rewenge..
                            Jasne jasne;)
                            Raczej podkrecic chce faceta i z torbami puscic:D:D:D:D:D:D: z kompem;),ale w
                            nowym aucie;)

                            > Ja dziś mam spotkanie z eksem i mam golf...
                            > ;))))
                            W imieniu sluchaczy Radia Marycja na Twe rece sklaadam Ci serdeczne BOG ZAPLAC
                            za:
                            obywatelska postawe
                            stanie na strazy moralnosci
                            nieepatowanie nagim popiersiem
                            nie sianie zametu wsrod mlodziezy ponizej 18 roku zycia

                            Pewnie ladnie Ci w tym golfie-co?:)
                            • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:13
                              ja lubię golfy... ;)
                              czarny, klasyczny... normalny...

                              zresztą kusi się tym, czego nie widać... ot co!
                              • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:15
                                iwanowna napisała:

                                > ja lubię golfy... ;)
                                > czarny, klasyczny... normalny...
                                >
                                > zresztą kusi się tym, czego nie widać... ot co!

                                Ehhh...madre slowa,jakze prawdziwe-jakze prorocze...
                                Fajnie,ze w wieczornej perspektywie masz kuszenie...mmm
                                to jednak nakreca,ciekawi,intryguje
                                have fun
                                • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:20
                                  delikatne owszem... raczej "intelektualne"...
                                  bo seksapil tkwi w umyśle...

                                  • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:28
                                    iwanowna napisała:

                                    > delikatne owszem... raczej "intelektualne"...
                                    > bo seksapil tkwi w umyśle...

                                    Owszem...a jednak pierwsze wrazenie determinuje wyglad-czyz nie?
                                    Pierwszy wrazenie,w kontekscie np obserwacji durgiej osob...
                                    Oczywiscie nastepne kilka minut weryfikuje rozmowa etc
                                    zapach...tak...zapach
                                    • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:35
                                      taaa... pierwsze wrażenie z kimś nowym, owszem, ale spotkanie z eksem rządzi
                                      się swoimi prawami... prawda?

                                      oczywiście, że wygląd jest ważny, zadbany wizerunek...
                                      Świadomość i pewność siebie, włosy, oczy, uśmiech, dłonie, gesty... sposób w
                                      jaki odchyla się głowę, zakłada kosmyk za ucho... itd. Oczywiście, sylwetka,
                                      typ urody i styl, to bardzo relatywne kwestie...
                              • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:28
                                Ja też lubię :)) Właśnie taki mam na sobie :P
                                Ale... złośliwe ze mnie babsko i już, no co ja zrobię, że lubię kusić??
                                Ale nie tym razem, bo mi znowu będzie marudził przez długi czas a ja nie mam
                                czasu :))
                                Golfik, sztruksy, polarek. Ot co :)) I nutka fantastycznych perfum.....
                                • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:30
                                  tygryska_28 napisała:

                                  > Golfik, sztruksy, polarek. Ot co :)) I nutka fantastycznych perfum.....
                                  A te perfumy to po Co? lepiej powiedz jakie,a my co kolegialnie doradzimy.
                                  Moim zdaniem powinnas spryskac sie prastara-ale domestosem
                          • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:21
                            Heh, Iwanowno, ale wiesz ile jest warte to spojrzenie... :DDDDD
                            • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:27
                              tygryska_28 napisała:

                              > Heh, Iwanowno, ale wiesz ile jest warte to spojrzenie... :DDDDD

                              Kurcze...to jest straszne...wlasnie zdalem sobie sprawe,ze faceci tez maja
                              swoje sposoby;) Np spojrzalby na ciebie tak...ze czulabys doslowniej ego dotyk
                              na sobie:) uwazaj wiec tygrysko-aby to on nie zgasil Ciebie:)
                              • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:31
                                Nie ma obaw, jestem odporna na niego jak nigdy. Kiedy się "wyleczyłam" stał się
                                dla mnie tak bardzo aseksualny, że nawet nie potrafię o nim myśleć w kategorii
                                potencjalnego batonika :PPP
                                • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:34
                                  tygryska_28 napisała:

                                  > Nie ma obaw, jestem odporna na niego jak nigdy. Kiedy się "wyleczyłam" stał
                                  się
                                  > dla mnie tak bardzo aseksualny, że nawet nie potrafię o nim myśleć w kategorii
                                  > potencjalnego batonika :PPP

                                  Czy ty naprawde tak myslisz:)czy starasz przekonac o tym Siebie,czy nas?:)Skad
                                  wiesz,co zrobisz,gdy zacznie Cie obserwowac tymi slepiami,ktorymi Cie kiedys
                                  zauroczyl?:)he? a dawno go nie widzialas...tak mniemam
                                  • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:40
                                    Ja to po prostu wiem, tak, nie widzieliśmy się chyba ponad rok ale to niczego
                                    nie zmienia.
                                    • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:41
                                      tygryska_28 napisała:

                                      > Ja to po prostu wiem, tak, nie widzieliśmy się chyba ponad rok ale to niczego
                                      > nie zmienia.
                                      OK,znasz siebie.

                            • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:27
                              wiem...
                              a ja włoży Ci tam łapę... to co poczniesz? co????
                              • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:29
                                iwanowna napisała:

                                > wiem...
                                > a ja włoży Ci tam łapę... to co poczniesz? co????
                                DOKLADNIE:)
                                a co pocznie?:)
                                chyba musi sie z tym liczyc-czyz nie?
                              • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:34
                                Nie włoży, dostałby listeczek na dzień dobry :)))
                                Golfik i tego się trzymamy :PPP
                                • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:35
                                  tygryska_28 napisała:

                                  > Nie włoży, dostałby listeczek na dzień dobry :)))
                                  > Golfik i tego się trzymamy :PPP

                                  Do tego gacie po tacie(dla bezpieczenstwa,gdyby jednak cos wyszlo;))i jakie
                                  barchanowe dodatki. :D
                                  • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:37
                                    jak obojgu "puści" to się skonsumują, nawet jeśli będzie odziana w worek na
                                    ziemniak i Ty doskonale o tym wiesz...
                                    • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:38
                                      iwanowna napisała:

                                      > jak obojgu "puści" to się skonsumują, nawet jeśli będzie odziana w worek na
                                      > ziemniak i Ty doskonale o tym wiesz...

                                      cholera-wiem:(
                                    • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:39
                                      iwanowna napisała:

                                      > jak obojgu "puści" to się skonsumują, nawet jeśli będzie odziana w worek na
                                      > ziemniak i Ty doskonale o tym wiesz...
                                      Ale jest dla nich szansa-Radio M w tle...
                                      • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:43
                                        Nic nie puści i nic nie będzie!!
                                        Nie ma obaw.
                                        Nie musicie martwić się o moją i tak już zepsutą moralność :)))
                                        Ale dziękuję za troskę ;)
                                        • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:43
                                          tygryska_28 napisała:

                                          > Nic nie puści i nic nie będzie!!
                                          > Nie ma obaw.
                                          > Nie musicie martwić się o moją i tak już zepsutą moralność :)))
                                          > Ale dziękuję za troskę ;)
                                          Ja sie nie martwie
                                          ja Ci jedynie zazdroszcze:P
                                        • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:44
                                          tygryska_28 napisała:

                                          > Nic nie puści i nic nie będzie!!
                                          > Nie ma obaw.
                                          > Nie musicie martwić się o moją i tak już zepsutą moralność :)))
                                          > Ale dziękuję za troskę ;)

                                          Nie zapsutej moraalnosci-bo tej mam w nadmiarze:)
                                          • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:45
                                            hmmmm...

                                            tym razem ja jestem zaintrygowana Proszę Pana...
                                            • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:46
                                              iwanowna napisała:

                                              > hmmmm...
                                              >
                                              > tym razem ja jestem zaintrygowana Proszę Pana...
                                              Czymże?
                                              • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:56
                                                tą zepsutą moralnością, o której mimochodem napomknąłeś... ;)
                                                • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:59
                                                  iwanowna napisała:

                                                  > tą zepsutą moralnością, o której mimochodem napomknąłeś... ;)
                                                  Coz z nia?:)obawiam sie,ze...ogolnodpostepne forum nie jest najlepszym miejsce
                                                  do wyjawiania szczegolowo-wzlotow,upadkow-lotow...hmm zainteresowan i braku
                                                  perspektyw na rozgrzeszenie.
                                                  • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 11:01
                                                    fiu fiu... to mamy do czynienia z łajdakiem, hę?
                                                    zawsze możesz napisać na @... czyż nie tak???
                                                  • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 11:02
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > fiu fiu... to mamy do czynienia z łajdakiem, hę?
                                                    > zawsze możesz napisać na @... czyż nie tak???
                                                    Czyzby intrygowalo Cie to az tak?:)
                                                  • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 11:03
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > fiu fiu... to mamy do czynienia z łajdakiem, hę?
                                                    > zawsze możesz napisać na @... czyż nie tak???
                                                    Lajdakiem?nie...:)bez przesady...raczej wolnomyslicielem":)
                                                  • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 11:05
                                                    no to mnie zaintrygowało "aż tak"....
                                                  • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 11:08
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > no to mnie zaintrygowało "aż tak"....

                                                    nie jestes "aż tak" intrygujacy...a szkoda
                                                  • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 11:10
                                                    hmmm... mógłbyś przeredagować powyższy wpis???
                                                    bo coś do mnie nie dociera Twa wypowiedź...
                                                  • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 11:11
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > hmmm... mógłbyś przeredagować powyższy wpis???
                                                    > bo coś do mnie nie dociera Twa wypowiedź...
                                                    mialo byc-NIE JESTEM
                                                  • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 11:19
                                                    skromny...

                                                    biorę Cię... normalnie... :)))))))
                                                  • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 11:34
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > skromny...
                                                    >
                                                    > biorę Cię... normalnie... :)))))))
                                                    Lecz czy ja sie Dam?:)
                                                  • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 11:41
                                                    dostałam kosza... nie może być???
                                                    mnie???, ja???, mi???? moje????

                                                    sromotna klęska...
                                                    niegodziwiec jeden...

                                                    o ja biedna, jak ja ten ciężar odmowy uniesę?
                                                    duma ma przeplata się z goryczą, wiją się obie kąśliwie i szaleńczo w moim
                                                    ugodzonym ostrzem odmowy mózgu, rodząc złowróżbne esy-floresy...
                                                    lepiej się zgódź.... ;P
                                                  • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 11:43
                                                    I teraz już wiem, dlaczego facetów wokół mnie brak - nie grożę im :)) to się nie
                                                    boją odejść... :DDD
                                                  • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 12:04
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > dostałam kosza... nie może być???
                                                    > mnie???, ja???, mi???? moje????
                                                    >
                                                    > sromotna klęska...
                                                    > niegodziwiec jeden...
                                                    >
                                                    > o ja biedna, jak ja ten ciężar odmowy uniesę?
                                                    > duma ma przeplata się z goryczą, wiją się obie kąśliwie i szaleńczo w moim
                                                    > ugodzonym ostrzem odmowy mózgu, rodząc złowróżbne esy-floresy...
                                                    > lepiej się zgódź.... ;P

                                                    Ahh zniesiesz Ty zniesziesz-troski swe na spotkanie z eksem zaniesiesz,
                                                    On utuli Cie dzisiaj do snu piesnią radosną, a rano będzie pachniało wiosną.
                                                    Bedzie bajecznie i kolorowow-a jak sie uda- to odlotowo.
                                                    Zapomnisz o zniewadze,jakiej z mej strony doznalas.
                                                    Choc bardzo mi milo,ze tak szybko sie zqakochalas:)D:)D:)
                                                  • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 12:06
                                                    hahahaha...

                                                    to spotkanie z eksem... a nie z s-eksem...
                                                  • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 12:19
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > hahahaha...
                                                    >
                                                    > to spotkanie z eksem... a nie z s-eksem...

                                                    Przerąbane:)
                                                  • iwanowna Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 12:25
                                                    tylko bez kpin, proszę...
                                                  • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 12:45
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > tylko bez kpin, proszę...
                                                    Nie smialbym-znowu zazdroszcze
                                          • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:46
                                            No właśnie, czego ty mi zazdrościsz?
                                            Że bedę miała naprawiony kompik i nie muszę go targać autobusem przez całe
                                            miasto? No tak, jest czego zazdrościć :))
                                            • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:48
                                              tygryska_28 napisała:

                                              > No właśnie, czego ty mi zazdrościsz?
                                              > Że bedę miała naprawiony kompik i nie muszę go targać autobusem przez całe
                                              > miasto? No tak, jest czego zazdrościć :))
                                              wlasnie tego-ja swoj naprawiac musze sam...
                                              ahhh
                                              targac rowniez:)
                                              tak bywa...z targaniem
                                              • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:52
                                                Hm, no tak, ale wiesz ile ja się naprosiłam żeby ktoś mi go naprawił?? A wiesz
                                                ile wysiłku mnie kosztowało i przekonywania samej siebie, że on jednak może mi
                                                go przewieźć? Uwierz mi, że gdybym miała inną możliwość przewiezienia kompa
                                                miałabym dużo przyjemniejszy wieczór :PP

                                                A ta aseksualność wynika chyba też z tego, że ja się zmieniłam przez tych kilka
                                                lat a On - no cóż... Pizza Hut i McDonalds to fantastyczne miejsca na randkę
                                                :)))))))
                                                • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 10:56
                                                  tygryska_28 napisała:

                                                  > Hm, no tak, ale wiesz ile ja się naprosiłam żeby ktoś mi go naprawił?? A wiesz
                                                  > ile wysiłku mnie kosztowało i przekonywania samej siebie, że on jednak może mi
                                                  > go przewieźć? Uwierz mi, że gdybym miała inną możliwość przewiezienia kompa
                                                  > miałabym dużo przyjemniejszy wieczór :PP
                                                  moglas kilka misiecy odkladac na taxi:)na pewno ktos z Twoim znajomych ma
                                                  samochod-tysiac spsobow.
                                                  > A ta aseksualność wynika chyba też z tego, że ja się zmieniłam przez tych
                                                  kilka
                                                  > lat a On - no cóż... Pizza Hut i McDonalds to fantastyczne miejsca na randkę
                                                  > :)))))))

                                                  A moze chcesz mu sie pokazac???hmm wygladasz fajnie-chcesz mu zagrac na nerwach?
                                                  • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 11:20
                                                    He, he, nie wygladam fajnie. Wręcz przeciwnie. Ale chcę mieć to z głowy, a skoro
                                                    sam się zaoferował, że mi go zawiezie... Jak sobie chce :)
                                                    A komputer zawiozłabym autobusem :)
                                                    Niestety większość z moich znajomych w chwili obecnej nie jest zmotoryzowana :)
                                                    A może jest ich po prostu tak niewielu?

                                                    Zagrać na nerwach - raczej na czymś innym :)) He, he, chce to ma :) Na własne
                                                    życzenie, nikt go nie wpychał w ramiona tamtej małolaty :)) Ale było, minęło, ja
                                                    mam spokój...
                                                  • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 11:36

                                                    > Zagrać na nerwach - raczej na czymś innym :))
                                                    NIe wierz nigdy kobiecie:)to naczelne haslo IV,V i pewnie i XI RP

                                                    >He, he, chce to ma :) Na własne
                                                    > życzenie, nikt go nie wpychał w ramiona tamtej małolaty :))
                                                    Małolaty...hmmm:) mm:)

                                                    >Ale było, minęło, ja mam spokój...
                                                    I to jest najwazniejszeL:)
                                                  • tygryska_28 Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 11:42
                                                    jaczylikto napisał:

                                                    >
                                                    > > Zagrać na nerwach - raczej na czymś innym :))
                                                    > NIe wierz nigdy kobiecie:)to naczelne haslo IV,V i pewnie i XI RP
                                                    >

                                                    Myślę, że to hasło było znane już duuużo wcześniej, tylko czasami jesteście tak
                                                    zaślepieni, że o nim zapominacie :PPP

                                                    A potem jest jak jest...

                                                    A Tobie życzę powodzenia w szukaniu tej, która utuli skołatane serducho i pokaże
                                                    jak naprawdę dobre mogą być batoniki, mniam...
                                                  • jaczylikto Re: baton, lizak, lody.... 17.11.06, 11:53
                                                    tygryska_28 napisała:

                                                    > jaczylikto napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > > Zagrać na nerwach - raczej na czymś innym :))
                                                    > > NIe wierz nigdy kobiecie:)to naczelne haslo IV,V i pewnie i XI RP
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Myślę, że to hasło było znane już duuużo wcześniej, tylko czasami jesteście
                                                    tak
                                                    > zaślepieni, że o nim zapominacie :PPP
                                                    >
                                                    > A potem jest jak jest...
                                                    >
                                                    > A Tobie życzę powodzenia w szukaniu tej, która utuli skołatane serducho i
                                                    pokaż
                                                    > e
                                                    > jak naprawdę dobre mogą być batoniki, mniam...

                                                    Hmmm

                                                    Wiem, jak dobre sa batoniki:)
                                                    Wiem, jak poskramiac swe serducho
                                                    Na lizakach i lodach znam sie mniej,ale tez dalbym rade....
Pełna wersja