Piękna kobieta to podobno ...

10.11.06, 14:03
raj dla oczu, piekło dla duszy i czyściec dla portfela ;-PPPP
    • szybki_wytrysk Re: Piękna kobieta to podobno ... 10.11.06, 14:04
      I miejsce gdzie mozna zamoczyc ;)
      • caruzzo Re: Piękna kobieta to podobno ... 10.11.06, 14:54
        i jako broń uniwersalna moze robić;)
        -wpada w oko
        -dziurawi kieszeń
        -rani serce
        -i bokiem wychodzi.;)
      • iwanowna Re: Piękna kobieta to podobno ... 10.11.06, 14:56
        tyllko nie dla "szybkiego", bo się nie opłaca...
        • meduza4 Re: Piękna kobieta to podobno ... 10.11.06, 15:04
          Dla szybkiego czy na szybkiego to się nigdy nie opłaca ;-PPPPPPP

          Z szybkich rzeczy... to tylko te F16 co do nas przyleciały mi się podobają, to
          znaczy między innymi ich kształty i wysokie loty ;-)
    • justiz Piękna kobieta wzbudza zazdrość... 10.11.06, 15:41
      W trakcie trwania wspólnych upojnych chwil, żaden mężczyzna się nie uskarża na
      ubytki w swoim portfelu, stanowiące koszty znajomości z piękną kobietą, dopiero
      kiedy jest porzucony zaczyna się dramat i narzekanie, wspominanie i
      wypominanie, ale przede wszystkim... tęsknota(!!!)

      Bo piękne i jednocześnie inteligentne kobiety, mają taką moc, która niemal
      każdego mężczyznę onieśmiela, powoduje obsesję, ale daje też wiele
      satysfakcji... ;-)))

      Meduza, odłóż na bok te "mądrości ludowe", idź do kosmetyczki, fryzjera, na
      jakiś fitness – poczujesz się lepiej! :-)
      • meduza4 Re: Piękna kobieta wzbudza zazdrość... 10.11.06, 15:46
        justiz napisała:

        >
        > Meduza, odłóż na bok te "mądrości ludowe", idź do kosmetyczki, fryzjera, na
        > jakiś fitness – poczujesz się lepiej! :-)

        A czy ja się źle czuję? Tak mi moja nowa komórka powiedziała (tę mądrość
        ludową) jak nacisnęłam kolejno: menu > narzędzia > Plus Mega > Rozrywka > Humor.
        • justiz Re: Piękna kobieta wzbudza zazdrość... 10.11.06, 15:51
          meduza4 napisała:

          > A czy ja się źle czuję? Tak mi moja nowa komórka powiedziała (tę mądrość
          > ludową) jak nacisnęłam kolejno: menu > narzędzia > Plus Mega > Roz
          > rywka > Humor.

          Zamieniam "lepiej się poczujesz" na odprężysz się... Pasuje?
          I może kogoś tam poznasz i nie będziesz musiała rozmawiać z komórką! ;-)))))))
          • meduza4 Re: Piękna kobieta wzbudza zazdrość... 10.11.06, 15:54
            Gdzie kogoś poznam? U fryzjera? Ja poznałam już chyba wszystkie fryzjerki w
            mieście i żadnej nie lubię. A rozmawiać z komórką muszę -nikogo nie ma już w
            pracy a ja siedzę bo mam konsultacje dla studentów. Dyżurować muszę nawet jak
            studentów nie ma :-(
            • justiz Re: Piękna kobieta wzbudza zazdrość... 10.11.06, 16:03
              Aaaaa! Nudzisz się! Ja na to nie mam czasu w swojej pracy, a też teraz siedzę
              sama, tworzę raporty na trzech komputerach, bo jeden nie daje rady i na bzdury
              czasu brak!
              A dziś kończę wyjątkowo punktualnie, więc - Pa! :-)))
              • meduza4 Re: Piękna kobieta wzbudza zazdrość... 10.11.06, 16:09
                Ja tam w swojej pracy wręczyłam dwie teczki z pewnymi papierzyskami jednemu
                koledze, zainstalowanie pewnego oprogramowania zrzuciłam na innego, mam jeszcze
                tylko jedną kartkę napisać... a łeb mnie boli bo siedzę tu od 7 rano więc mi się
                nie chce :-(
        • meduza4 A tu jeszcze gorzej... 10.11.06, 15:52
          No to teraz zamiast "Humor" nacisnęłam "Horoskop". No i co moja nowiutka
          motorolka rzekła? Żebym się zakochała bo to najlepszy czas dla miłości.

          Bardzo słusznie, ja tak mam, że jak się zakochuję jesienią to trzyma do wiosny.
          Widać niskie temperatury mi uczucia "konserwują" ;-PPP
          • justiz Re: A tu jeszcze gorzej... 10.11.06, 15:59
            Meduza, Ty nie posiłkuj się tak bardzo w swoich życiowych wyborach telefonem
            komórkowym, bez względu na to, jaki jest cudny.
            Jak chcesz takich prostych rad - to wal do mnie! Ja powiem Ci to samo!
            A wiesz, ile będziesz miała przyjemności dodatkowych z rozmowy z atrakcyjną,
            miłą i życzliwą kobietą, taką jak ja!!! :-)))
            • meduza4 Re: A tu jeszcze gorzej... 10.11.06, 16:05
              O Jezusicku, a jakich ja życiowych wyborów mogę dokonywać nudząc się jak mops w
              pracy i czekając aż się dyżur skończy? No mogę pracować, oczywiście po to tu
              jestem... ale chce mi się? ;-PPP

              Ale prosta rada by mi się przydała. W mojej poprzedniej komórce (Nokia ileś tam)
              można było ustawić tak, żeby wyświetlała nazwę miejscowości w której się
              znajduję. To mi się przydaje bo włóczę się niemiłosiernie po okolicy i nie
              zawsze wiem gdzie jestem.

              Niedawno wymieniłam aparat na Motorolę V235 i nie mogę znaleźć takiej opcji? Nie
              maaaa, czy jaaaak???
          • meduza4 Żeby nie było, żem przesądna... 10.11.06, 16:00
            to olałam "Horoskop" i wybrałam "Biorytm". I co my tu mamy?

            Rytm Fizyczny 0% (to się zgadza)
            Rytm Psychiczny -78,2% (to usprawiedliwia głupawkę)
            Rytm Intelektualny 91% (za to mi płacą)
            Rytm Duchowy 96.9% (na tym się nie znam)

            Tylko jak przy ujemnym rytmie psychicznym można mieć dodatni intelektualny, o?!
            • niebieska33 Re: Żeby nie było, żem przesądna... 10.11.06, 16:03
              >Tylko jak przy ujemnym rytmie psychicznym można mieć dodatni intelektualny, o?!

              to zaden problem, mówi się wtedy "ta intelektualistka żywcem dziś zashizowała"
              .. lub coś w tym rodzaju
              • caruzzo Re: Żeby nie było, żem przesądna... 10.11.06, 18:20
                niebieska33 napisała:

                > >Tylko jak przy ujemnym rytmie psychicznym można mieć dodatni intelektualny
                > , o?!
                >
                -------------
                nie slyszałas o szalonych uczonych.;)
            • white.falcon Rytm duchowy ;-) 10.11.06, 18:12
              Ten Rytm Duchowy brzmi jakoś zagadkowo. Hej, a może ten biorytm w jakiś
              nieznany sposób mierzy duszę ludzką? Raz się ta dusza nadyma, a innym razem
              kurczy? ;-)
              • Gość: jaga Re: Rytm duchowy ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 19:15
                Z narzeczonym czytam forum i zauwazylam ze tu tylko jedna osoba zawsze chwali
                sie jaka jest ladna. Nie pokaze jej amoze sama przestanie taka byc. To jrest glupie.
                • tygryska_28 Re: Rytm duchowy ;-) 10.11.06, 19:32
                  Dlaczego głupie??!! Skoro ładna i bez kompleksów - niech się chwali!!
                  I tak dużo jest smuteczku więc dobrze, że Ktoś w siebie wierzy.
                  • Gość: takajedan Re: Rytm duchowy ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 20:15
                    Aha, czyli jak jedna (w domyśle czytaj: "znajoma") chwali się - to
                    znaczy "dobrze". Jeśli inna, nieznana do tej pory, napisze podobnie to akcją
                    grupki jest atak. Tak odbieram, pewnie stronniczo, ale niestety, forum ma to do
                    siebie, że hołduje hasłom "kto nie z nami - jest przeciw nam".
                    • tygryska_28 Re: Rytm duchowy ;-) 10.11.06, 20:20
                      Jak każda grupa :) To nie stosuje się tylko do Forum.
                      Poza tym nie wiem o czym mówisz bo ja tej, która się chwali na oczy nie
                      widziałam, trochę pisałyśmy ale raczej tak obok więc nie mam kogo bronić ;))
                      Po prostu tak uważam i już. Jeżeli mamy się czym chwalić to powinniśmy to robić!!
                      Tak, wymaga to odwagi bo ludzie nie są przyzwyczajeni do pochwał.

                      • Gość: takajedna Re: Rytm duchowy ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 20:31
                        cieszy mnie to co napisałaś.
                        Szczerze mnie cieszy.
                        Tym bardziej, że to z reguły kobiety atakują kobiety... smutne, ale to bywa
                        normą.
                        Własną wartość można budować jedynie na oczywistych, dobrych gestach. Tak myślę.
                        • white.falcon Re: Rytm duchowy ;-) 10.11.06, 21:11
                          I zaczyna się od siebie - od tego, że mniej zajmujemy się szukaniem przywar w
                          innych i staramy się nie zazdrościć innym, tylko cieszyć się z tego, co ktoś ma
                          to, do czego dążył, osiągnął coś, coś mądrego zrobił. I to niezależnie od tego,
                          czy jest to jedna płeć, czy druga.

                          Nie zgodzę się jednak ze stwierdzeniem, że własną wartość buduje się na dobrych
                          gestach. Jej się nie buduje - ją się zna, a przynajmniej poznać powinno się.
                          Dobre gesty - to serce i czyny - nie budowanie własnej wartości. :-)
                          • Gość: takajedna Re: Rytm duchowy ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 21:36
                            White_falcon, masz rację, że się nie zgadzasz.
                            Powinnam opowiedzieć może szerzej sytuacje,które miałam na myśli.
                            Mnie osobiście jest miło kiedy widzę błysk w oku i uśmiech osoby, która miała
                            jakiś kłopot i mogłam pomóc na zasadzie niewidzialności. Oczywiście w taki
                            sposób, aby interwencja nie wyszła na jaw. Miło mi, gdy komuś dobrze stało się,
                            choć sytauację wyobrażał sobie nierozwiązalnie.
                            Takie małe działanie niewidzialnej ręki;), nieco staroświeckie, a w efekcie
                            cudza radość.
                            Oczywiście, wartość własnej osoby trzeba znaleźć najpierw w sobie i z tym nie
                            polemizuję, to oczywistość.
                            Osohy, które łatwo dotknąć są delikatne w swojej konstrukcji i niezwykle
                            wymagające, ponieważ prawdopodobnie (tak należy załozyć) mają niską samoocenę.

                            • white.falcon Re: Rytm duchowy ;-) 10.11.06, 22:03
                              Mnie to też cieszy - dobre słowo lub sugestia wyjścia z impasu (ze strony
                              czasem lepiej widać, bo nie jesteśmy bezpośrednio emocjonalnie zaangażowani w
                              problem) mogą pomóc. :-)

                              A niska samoocena. Łatwo w nią samego siebie wpędzić, natomiast cała zabawa
                              polega na tym, by niskiej samoocenie powiedzieć, jak parówkowym skrytożercom
                              z "Misia" zdecydowane "nie". :-)
                              • Gość: takajedna Re: Rytm duchowy ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 22:16
                                "Misiowy" świat absurdu i spojrzenia na rzeczywistość z przymróżeniem oka jest
                                wicznie żywy. I dobrze.
                                Dzięki za humor;)
                                No to ja teraz : "zjem śniadanie, ogolę się i pójdę spać";)
                            • justiz Re: Rytm duchowy ;-) 10.11.06, 22:18
                              Gość portalu: takajedna napisał(a):

                              > Oczywiście, wartość własnej osoby trzeba znaleźć najpierw w sobie i z tym nie
                              > polemizuję, to oczywistość.

                              Faktycznie - to banał!
                              Skupianie uwagi wyłącznie na sobie nie prowadzi do niczego dobrego...
                              Należy przede wszystkim zauważać innych, zauważać ich bolączki, problemy, być
                              obok kiedy to konieczne – po jakimś czasie ze wstydem zauważamy, że nasze własne
                              problemy są błahe, a niedoskonałości nie warte uwagi i zawracania sobie nimi
                              głowy..

                              > Osohy, które łatwo dotknąć są delikatne w swojej konstrukcji i niezwykle
                              > wymagające, ponieważ prawdopodobnie (tak należy załozyć) mają niską samoocenę.

                              Niska samoocena osoby z dużymi wymaganiami...?
                              Duże wymagania mają z reguły osoby ambitne, pewne siebie, które wiedzą czego
                              chcą i dążą do osiągnięcia zamierzonych celów. To nie wyklucza oczywiście, że
                              mogą być jednocześnie delikatne. Ach! Ośmielę się nawet twierdzić, że na pewno
                              są wrażliwe i delikatne, a ich "poza" silnej i zdecydowanej osoby stanowi oręż
                              do zwalczania przeciwności losu!
                • white.falcon Re: Rytm duchowy ;-) 10.11.06, 19:35
                  Każdy chwali się czym może i tym, co mu Bozia dała. Każdemu wolno i mi tam w
                  niczym to nie przeszkadza. Gorzej, gdy ktoś czegoś tam zazdrości i wytyka to
                  innym, bo nasuwa się przypuszczenie, że czuje się gorszy. Ale forum jest dla
                  wszystkich - dla zazdrosnych też. :-)
                • justiz Indywidualny rytm życiowy ;-)))))) 10.11.06, 20:28
                  Gość portalu: jaga napisał(a):

                  > Z narzeczonym czytam forum i zauwazylam ze tu tylko jedna osoba zawsze chwali
                  > sie jaka jest ladna. Nie pokaze jej amoze sama przestanie taka byc. To jrest
                  glupie.

                  A ja się z Tobą 'jago' zdadzam, ja nawet zgadzam się z Twoim narzeczonym - to
                  jest "glupie"!!!!
                  Wokół tyle cierpienia, szarości, nieszczęść, a tutaj jakaś zadowolona z siebie,
                  szczęśliwa, pewna siebie i do tego zawsze uśmiechnięta "osoba" ma śmiałość i
                  odwagę publicznie przyznawać się do tego!!!
                  To oburzające!!!
                  To takie nieskromne, bo przecież przez skromność rozumieć należy marudzenie,
                  narzekanie, ciągłe udowadnianie wszystkim dookoła, że jest się nieszczęśnikiem
                  wymagającym bezustannej uwagi...

                  A są tacy, których uszczęśliwia to, że są zdrowi, silni, mają ciekawą pracę, nic
                  im nie stoi na przeszkodzie do samorealizacji i są przez swoje otoczenie
                  doceniani. Tylko tyle i, aż tyle! ;-)))

                  Co Ty 'jago' i Twój narzeczony możecie powiedzieć o sobie dobrego? :-)
                  • azaheca Re: Indywidualny rytm życiowy ;-)))))) 10.11.06, 21:12
                    brawo justiz,to mi się podoba!ja też jestem atrakcyjna,życzliwa,empatyczna...i
                    zaraz na mnie też napadną ;-)
                    • white.falcon Re: Indywidualny rytm życiowy ;-)))))) 10.11.06, 21:15
                      Dołączyć pozwolę do Waszego grona, zasyłając moc uśmiechów. Także nie narzekam
                      bezpodstawnie, a jeśli już coś jest nie tak, to szybciutko szukam dogodnego
                      rozwiązania, traktując problem jako sprawę do załatwienia lub decyzję do
                      podjęcia, a nie źródło psucia humoru sobie i innym i wpędzania się w jakiś do
                      niczego nie potrzebny dołek. Również jestem zadowolona, życzliwa, uśmiechnięta
                      i nawet teraz uśmiecham się. :-)
                    • tygryska_28 Re: Indywidualny rytm życiowy ;-)))))) 10.11.06, 21:15
                      A ja nie jestem więc mogę spać spokojnie ;)))

                      Tak, wiem, pracuję nad moją niską samooceną, już wiem, że jest, teraz powolutku
                      ją wypędzam ze swojego życia :))))

                      Miłego wieczoru Dziewczyny
                      • azaheca Re: Indywidualny rytm życiowy ;-)))))) 10.11.06, 21:25
                        same atrakcyjne dziewczyny się odezwały :-)),jeszcze narzeczony się zapatrzy i
                        nieszczęście gotowe ;-(
                        • white.falcon Re: Indywidualny rytm życiowy ;-)))))) 10.11.06, 22:04
                          No ba! Same atrakcyjne? Chyba swój do swojego ciągnie, Azaheco. :-)
                        • justiz Re: Indywidualny rytm życiowy ;-)))))) 10.11.06, 22:23
                          Azaheko, o to się nie martw! Skoro takie doskonałe jesteśmy - to fason trzymać
                          będziemy do końca! Gdyby narzeczony zapatrzył się w niewłaściwą stronę, to my mu
                          właściwy kierunek wskażemy! ;-DDD
                      • monnia3 Re: Indywidualny rytm życiowy ;-)))))) 10.11.06, 22:27
                        Tygrysko:) ja naprawę nie wiem skąd u Ciebie ta niska samoocena...
                        uwierz starszej i doświadczonej kolezance że najwyżaszy czas ją przegonić gdzie
                        pieprz rośnie:)
                        ps. bardzo podobają mi się Twoje włosy:)
                        i to nie jest uprzejmość tylko szczerość:)
                        • white.falcon Re: Indywidualny rytm życiowy ;-)))))) 10.11.06, 22:38
                          Moniu, masz rację. :-) Przecież wszystkie tu obecne i obecni też (mam na myśli
                          Wiarusika) jesteśmy piękni, mądrzy, zgrabni, inteligentni i co tam jeszcze. I
                          chodzimy z wysoko podniesiona głową, co nie oznacza, że nie widzimy innych,
                          widząc siebie. A niską samoocenę i jej pokusy i zakusy zmiatamy skrzętnie na
                          szufelkę i wyrzucamy do śmieci. :-)
                  • wiarusik Re: Indywidualny rytm życiowy ;-)))))) 10.11.06, 21:41
                    No proszę-nie tylko moją skromność sławią w legendach;))))
                    • white.falcon Re: Indywidualny rytm życiowy ;-)))))) 10.11.06, 22:00
                      I w mitach i w klechdach ludowych. ;-) Skoro nikt o nas takich rzeczy nie
                      napisał, to co stoi na przeszkodzie samym to o sobie napisać. Ponoć siebie zna
                      się trochę, przebywając w swoim towarzystwie na codzień. ;-)
                      • justiz Re: Indywidualny rytm życiowy ;-)))))) 10.11.06, 22:19
                        Jeśli sami się nie wychwalimy, to kto nas pochwali...? ;-))))))))
                      • azaheca Wiarusiku, 10.11.06, 22:21
                        porzuć wreszcie skromność i dołącz do nas-atrakcyjnych,a co Ci szkodzi :-))))
                        • wiarusik Re: Wiarusiku, 10.11.06, 22:31
                          Słusznie:)
                          No to do dzieła:
                          Jestem zaj...cie przystojny,inteligientny,bystry,czuły,miły[nie od razu,ale
                          takiemu skarbowi można wybaczyć;)],partnerka miałaby ze mną raj na ziemi;)
                          Gdyby odrzuciła moje zaloty znaczit,że ma nie pokolei klepki;)
                          • justiz Re: Wiarusiku, 10.11.06, 22:33
                            Kotuś, ale my to wszystko wiemy, przecież to twoje cechy charakterystyczne!
                            Napisz nam coś, co nas zaskoczy!! ;-DDDDDDDD
                            • white.falcon Re: Wiarusiku, 10.11.06, 22:35
                              I powali na kolana. ;-DDD
                            • wiarusik Re: Wiarusiku, 10.11.06, 22:40
                              Hmm,jak chodzący ideał może mieć jakieś wady?;)
                              Bez sensu.Miałem kiedyś logikę;)
                              • justiz Re: Wiarusiku, 10.11.06, 22:43
                                Ja też miałam logikę i srogiego profesora z logiki... Za to ocenę dobrą! (jak ja
                                się lubię chwalić!!!!!!!!) hehehe
                                • wiarusik Re: Wiarusiku, 10.11.06, 22:45
                                  O!Już mam!:)
                                  Moją piętą achillesową są relacje,dosłownie i w przenośni;)
                                  • white.falcon Re: Wiarusiku, 10.11.06, 22:46
                                    Nie przenoś czegoś ciężkiego, bo to na piętki szkodzi. ;-) Same wyjdą i
                                    przyjdą, jak na nich skupiać się nie będziesz. :-)
                                  • justiz Re: Wiarusiku, 10.11.06, 22:48
                                    Ale nie mąć nam wątku o bałwochwalstwie! My tu o piętach achillesowych nie
                                    chcemy rozmawiać! ;-)))
                                    Ale zaintrygowały mnie te relacje "w przenośni"... Coś więcej, proszę.
                                    • wiarusik Re: Wiarusiku, 10.11.06, 22:50
                                      Co racja to racja-w tym wątku mówimy tylko o zaletach;)
                                      Reszta to "drobiazgi";)
                          • white.falcon Re: Wiarusiku, 10.11.06, 22:34
                            No może nie klepki, Wiarusiku. Może tylko poprostu nie popatrzyła tam, gdzie
                            nalezy. Jej strata. ;-)
                            • wiarusik Re: Wiarusiku, 10.11.06, 22:38
                              Nieee,to nie to.
                              Takich zalet nie sposób nie zauważyć;)Jednak trzeba mieć coś z głową;)))))
                              • white.falcon Re: Wiarusiku, 10.11.06, 22:45
                                A może ta oważ nosi szkła kontaktowe i ich nie założyła nieopatrznie? Ach,
                                jakaż strata, ubolewania czas zacząć. Przecież wszem wiadomo o zaletach
                                Wiarusika i sa dostrzegane one nagminnie. ;-D
                                • wiarusik Re: Wiarusiku, 10.11.06, 22:48
                                  wiarusik nie zmotoryzowany,może w tym problem?Kobiety lubią przejażdżki jakimś
                                  drogim,zachodnim samochodem;)
                                  • justiz Re: Wiarusiku, 10.11.06, 22:49
                                    Noooooo! BMW na ten przykład! hehehehe
                                    • wiarusik Re: Wiarusiku, 10.11.06, 22:56
                                      BMW jeżdżą zakochani w sobie panowie,lubiący sex na trasie Warszawa-Katowice
                                      (popularna "gierkówka").Ktoś powiedział,że ponoć kierowcami BMW są faceci z
                                      wysokim poziomem libido.Mam co do tego własną teorię-podświadomie kojaży im się
                                      znaczek na chłodnicy z pewną damską częścią ciała;DDDDD
                                      • justiz Re: Wiarusiku, 10.11.06, 23:02
                                        A z czym kojarzą Ci si te dwie rury wydechowew i taki "podrasowany" warkot silnika?
                                        Mówisz, że na TEJ trasie najpewniej załapać kolesia z BMW? Ech! A ja nigdy
                                        pieszo do Warszawki i chodzę... ;-DDDDD
                                        • wiarusik Re: Wiarusiku, 10.11.06, 23:10
                                          Z Polonezem Caro po ojcu i plastykowym spojlerem,przyciemnianymi
                                          szybami,breloczkami,światełkami...?;DDD
                                          Mnie się podobają samochody bezpieczne-VOLVO jak w mordę strzelił;)
                                        • wiarusik Re: Wiarusiku, 10.11.06, 23:15
                                          Jak będę zarabiać tyle,że będę mógł sobie pozwolić na volvo spod igły,to nawet
                                          nie spojżysz na jakiegoś zboczeńca z beemki,który zatrzymuje się przy paniach z
                                          krótkimi spódniczkami;)
                                  • white.falcon Re: Wiarusiku, 10.11.06, 22:52
                                    Ale jadąc samochodem traci się dostęp do wielu ciekawych miejsc, gdzie
                                    zaprowadzą tylko nóżki. Też mi atrakcja - jeżdżenie samochodem po ulicach i
                                    stanie w korkach. Chociaż kto wie, może dla kogos jest atrakcyjna następująca
                                    dyskusja:
                                    - O, światło zmieniło się na żółte.
                                    - O, rowerzysta w czerwonym kasku.
                                    - O, latarnie zapalili.
                                    - O, policja nas mija.

                                    Ja sobie to daruję - postoję, albo lepiej - pospaceruję po Wilanowie, pochodze
                                    po dróżkach Lasu Kabackiego, odwiedzę Muzeum Narodowe, posiedzę w kawiarence,
                                    pijąc kawę i gawędząc poważnie lub zaśmiewając się do ropuku. :-)
                                    • wiarusik Re: Wiarusiku, 10.11.06, 22:59
                                      Muzeum Narodowe to dobra myśl-zaraz koło niego jest Muzeum Wojska Polskiego z
                                      wystawą plenerową(czołgi,samoloty,działa,transportery...) ;D
                                      • white.falcon Re: Wiarusiku, 10.11.06, 23:16
                                        No, a jeszcze Muzeum Powstania Warszawskiego. Tam się nie wpuszcza
                                        samochodów. ;-)
                                        • wiarusik Re: Wiarusiku, 10.11.06, 23:18
                                          Przyznam się,że jeszcze nie byłem.Może to syndrom snoba?;)
                                          Z ekonomii pamiętam jeszcze syndrom owczego pędu;)
                                          • white.falcon Re: Wiarusiku, 10.11.06, 23:27
                                            A warto, choć nie kurcgalopkiem przebywając sale, tylko oglądając eksponaty
                                            rzeczywiście. Ciekawe i warte uwagi artefakty tam zgromadzono i sporo ludzie
                                            oddali pamiątek. :-)

                                            O syndromie snoba nie słyszałam, ale owczy pęd? I Muzeum Powstania? Tam nikt
                                            nie pędzi, tam się idzie z potrzeby własnej. :-)
                                            • wiarusik Re: Wiarusiku, 10.11.06, 23:31
                                              Teraz modna jest ta potrzeba własna,stąd "owczy pęd";)
                                              Poczekam aż się trochę luzu zrobi;)
                                              Śmieszne-niedaleko moja babka mieszka,mógłbym pójść przy okazji i z marszu:)
    • maly.jasio Meda, Ty masz Wziecie :))) 11.11.06, 00:24
      Koszty duze, ale zyski jakby jeszcze wieksze :)))
      • meduza4 Re: Meda, Ty masz Wziecie :))) 13.11.06, 08:35
        A wiesz, jakoś tak przypadkiem się ta koniunktura nakręciła ;-)))
        • republika-jednojajowa Re: Meda, Ty masz Wziecie :))) 13.11.06, 09:33
          Prawdziwe piękno kobiety nigdy nie jest przypadkowe.
          Pozdrawiam koleżanki imprezowiczki, smutno bez Was.
          • meduza4 Re: Meda, Ty masz Wziecie :))) 13.11.06, 14:41
            Dziewczyny się upoiły własnym pięknem... i nie ma, uciekły, albo się za mąż
            przez weekend wydały ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja