przytul mnie...

11.11.06, 11:08
tak bardzo mi zimno bez Ciebie, ak bardzo nie chcę być sama...
    • Gość: :-))) Re: przytul mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 12:19
      Tak, na zimę najlepszy jest ciepły mężczyzna.
      W ostatczności mozna kupić kota.
      • Gość: no...no...no... Re: przytul mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 13:19
        Chyba lepiej kota, a w ostateczności może być mężczyzna...:)
        • kaczkawrydzykach Re: przytul mnie... 11.11.06, 13:55
          Trzeba miec kota,zeby zamienić faceta na kota
          • Gość: no...no...no... Re: przytul mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 13:58
            Zapobiegliwe istoty na zimę w komórce mają i kota i faceta:)))

            • kaczkawrydzykach Re: przytul mnie... 11.11.06, 15:27
              A co ma mieć zapobiegliwy facet?
              • Gość: KbS Re: przytul mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 15:57
                facet, oczywiscie zapobiegawczo kotke mrrrau
                ale one sa wyjatkowo chimeryczne, tak mowia zapobiegliwi:DDD



                __
                poznacie mnie po tresci
              • Gość: no...no...no.... Re: przytul mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 16:08
                Chętnie bym Ci doradziła, ale nie wiem nic o mężczyznach i o tym co powinni
                zgromadzić sobie na miłe przetrwanie zimy:)

                Poproszę o inny zestaw pytań:)
              • bogusia2233 Re: przytul mnie... 11.11.06, 16:14
                zapobiegliwy powinien miec zawsze asa w kieszeni
                • Gość: no...no...no... Re: przytul mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 16:20
                  A nie w rękawie?:)

                  A idąc tym tropem, to powinien mieć jeszcze coś "na czarną godzinę"...
                  • Gość: KbS Re: przytul mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 16:44
                    bez wzgledu na to kto, co kot, kotka, facet kobietka - niech sie tulaja do
                    siebie , zywego czego do przytulenia o wiele milej niz chocby kocyk , wprawdzie
                    cieplo daje - ale przeciez to nie to samo
                    ja zastepczo - przytulam sie do pieca...
                    ech!:D


                    __
                    poznacie mnie po tresci
                • j.s.construction Re: przytul mnie... 11.11.06, 22:03
                  Ja mam jokera:-)
                  • Gość: :-)) Re: przytul mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 23:30
                    A ja ciepłe bamboszki.
    • Gość: apocotopoco Re: przytul mnie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.06, 10:41
      to już farelka nie wystarczy?;)
      • tygryska_28 farelka... 16.11.06, 10:43
        romantyk się znalazł :PP
        ciepłym dotykiem kobietę rozgrzać należy, słowami, gestami, uczuciami...
        A farelkę to każda z nas kobiet samotnych już dawno ma :)) Więc chyba nie tego
        od Was oczekujemy :PPP
        • monnia3 Re: farelka... 16.11.06, 10:47
          Witam milutko:)))
          Tygrysko wydaje mi sie że to romantyczka;) tzn płeć żeńska;) ale
          może tak mi sie cos ubrdało..;)
          piekna pogoda dziś nieprawdaż?;)
          • Gość: apocotopoco Re: farelka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.06, 10:48
            hahaha ! wiem juz, że lecą na mnie młodsi faceci ale, że u kobiet też mam
            wzięcie to mnie zaczyna coraz bardziej zastanawiać :))))))
            • tygryska_28 Re: farelka... 16.11.06, 10:51
              Wybacz, ale nie rozmawiałam z Tobą zbyt wiele i w związku z tym, że nie jesteś
              zalogowana nie jest napisane czy to mężczyzna czy kobieta.

              He, he, nie gustuję w kobietach a mój wpis był raczej taki ogólny :)
              • Gość: apocotopoco Re: farelka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.06, 10:53
                drobiazg :)))))
                na zapełnienie deficytowych potrzeb forum mogę czasem obniżyć tembr głosu o
                kilka stopni ;))))))
          • tygryska_28 Monniu 16.11.06, 10:52
            pogoda piękna, prawdaż, ale co z tego kiedy słońce zajdzie jak będę jeszcze w
            pracy, ja dziś do 18 a potem english... Żadnych przyjemności dziś...
            No, może jedna malutka cząsteczka gorzkiej czekolady :)))
        • analityczka Re: farelka... 16.11.06, 10:48
          Ja mam termofor a nie farelkę:)
          >ciepłym dotykiem kobietę rozgrzać należy, słowami, gestami, uczuciami...
          mmm...to już wiem dlaczego mi tak ciepło ostatnio:)
          • monnia3 Re: farelka... 16.11.06, 10:49
            Wow analityczko nasza złociutka...czyzbyśmy o czymś(kimś) nie wiedziały?;)
            to sie porobiło:)))
            pozdrawiam milutko:)
            • analityczka Re: farelka... 16.11.06, 10:56
              Hmm...jako nadworny sceptyk nie potwierdzam i nie zaprzeczam że o czymś nie
              wiecie:)Myśle że za tydzień będę już"mądrzejsza":)
              Pozdrawiam równie ciepło
              A co z gadu?Uruchomisz wreszcie?
              • tygryska_28 Re: farelka... 16.11.06, 10:57
                Przecież ma uruchomione!!
                Przynajmniej dla mnie :)))))

                A ja oddaję kompik jutro do naprawy ale mam nadzieję że niedługo się będzie
                naprawiał :))
                • analityczka Re: farelka... 16.11.06, 10:58
                  To o mnie zapomniała:((Będę płakać!:)
                  • tygryska_28 Re: farelka... 16.11.06, 11:00
                    No nie płacz, płacz był już w innym wątku :DD
                    • analityczka Re: farelka... 16.11.06, 11:02
                      No nawet "se" człowiek pochlipać nie może!Co to za Forum!:)))
                  • monnia3 Re: farelka... 16.11.06, 11:04
                    Nie zapomniałam:)
                    wariatki moje kochane:) co ja bym bez Was zrobiła:)
                    • analityczka Re: farelka... 16.11.06, 11:27
                      Kurczaczku Mały a co my byśmy zrobiły bez Ciebie??:)
                      • monnia3 Re: farelka... 16.11.06, 11:30
                        Hi hi kurczaczku...;) no juz słyszałam:
                        aniołku.króliczku,futrzaczku,kuleczko,kwiatuszku...etc ale kurczaczku pierwszy
                        raz ktos do mnie powiedział:)
                        kap,kap płyna łzy,łezka muza ja i ty...
                        chyba mi coś na głowę spadło w nocy;)
                        • analityczka Re: farelka... 16.11.06, 11:34
                          No to jestem prekursorką "kurczaczka":)
                          Ee tam spadło-masz dobry nastrój i to fajne:)Jakieś konkretne powody do radości
                          czy tak z okazji bez okazji?:)
                          • monnia3 Re: farelka... 16.11.06, 12:17
                            Z okazji pięknej pogody:)))
                            i że Was widzę;) na FR :)
                            • analityczka Re: farelka... 16.11.06, 12:25
                              Ehh...to musisz sobie zrobić zrzut z ekranu bo znów znikam na jakis czas od
                              poniedziałku:)
                              A pogoda śliczna:)Spacer...mmm....
                              • monnia3 Re: farelka... 16.11.06, 12:28
                                znów uciekasz? :(
                                oki...czekamy na relejszyn w poniedz.;)))
                                miłego weekendu...choć chyba nie musze Ci tego zyczyć;)
                                • analityczka Re: farelka... 16.11.06, 12:33
                                  W poniedziałek uciekam a nie dziś:)Teraz tu jestem,jutro też tu będę-nawet przy
                                  tej ilości pracy!:)
                                • tygryska_28 Re: farelka... 16.11.06, 12:34
                                  A my Moniu sobie milutko weekend spędzimy w szkole :))
                                  Chociaż ja myślę nad wagarami od zajęć w niedzielę na korzyść siedzenia w
                                  czytelni i czytania mądrych książek do pracy...
                                  • monnia3 Re: farelka... 16.11.06, 12:42
                                    A ja mam w sobotę spotkanie w miłym gronie znajomych i rodzinnym;) nie wiem jak
                                    to pogodzić więc chyba urwę się z ostatnich wykładów choć nie powinnam:(
                                    ale nie mozna życ samą pracą i szkoła prawda?;)
                                    • analityczka Re: farelka... 16.11.06, 12:43
                                      Nie można zdecydowanie!:)
              • monnia3 Re: farelka... 16.11.06, 11:02
                Ojej wybacz kochana...ja Ciebie mam juz wpisaną tylko nie wysłałam swojego
                posłańca;) ale ostatnio raczej byłam nieobecna...;)
                wyjazdy,spotkania...urozmaicone zycie...nie to co ja;)
                nadrobie to...bądz pewna:)
                • analityczka Re: farelka... 16.11.06, 11:05
                  Faktycznie prowadziłam nieco urozmaicone życie ale już wsio wraca do normy:)A
                  zresztą nawet podczas tych"urozmaiceń" byłam w ciągłym kontakcie internetowym:)
                  A Ty w ramach pozbycia się monotonni życiowej masz przyjechać do Łodzi!:)
          • tygryska_28 Re: farelka... 16.11.06, 10:50
            A ja marznę :(... nieustannie...

            • analityczka Re: farelka... 16.11.06, 10:57
              Tygi jak nie będę zmuszona wystawić się na aukcję raz jeszcze to odstąpię Ci
              mojego...termoforka;)
              • tygryska_28 Dzięki ;) 16.11.06, 10:59
                he, he, ale taki termoforek to nie to samo... niestety, więc narazie musi mi
                wystarczyć ciepła piżamka i skarpetunie do spania tak bardzo znienawidzone przez
                jednego mojego kolegę co bardziej zachęciło mnie do ich noszenia :DDDDD
                • analityczka Re: Dzięki ;) 16.11.06, 11:01
                  Te skarpety to hit sezonu:)A masz takie zwykłe czy z paluszkami?Mnie właśnie
                  mama przyniosła cały zestaw kolorystyczny-najelpsze są w paseczki biało-
                  błękitno-zielone:)Ciekawe co na ich widok powie pewien pan...:)
                  • tygryska_28 Re: Dzięki ;) 16.11.06, 11:05
                    Moje są w paseczki fioletowo-zielone a drugie mają postać misiów :))

                    He, he, wiesz, mężczyźni to dziwne stworzenia, zamiast kiedy zobaczy taką
                    kobietkę zmarzniętą w skarpetkach rozgrzać ją i delikatnie zdjąć skarpetunie
                    wraz z innymi częściami nocnego stroju to robią wykład, że to prowadzi do
                    ujemnego przyrostu naturalnego... Koszmar, ale na szczęście spotkałam takiego
                    jednego mężczyznę, który oparł się moim skarpetuniom :DDD Za to z grzeczności
                    wysłuchałam przydługiego i nudnawego wykładu... Więc uważaj moja droga i
                    przygotuj się na wszystko :PP
                    • analityczka Re: Dzięki ;) 16.11.06, 11:14
                      Czyli mówisz że takie skarpeteczki to najlepsza metoda antykoncepcji tak?To jak
                      teraz kobieta nie chce to zamiast wykrętu"ból głowy"zakłada takie właśnie
                      skarpetki?:)
                      No to zakładać czy nie?Bo już nie wiem:)
                      • tygryska_28 Re: Dzięki ;) 16.11.06, 11:18
                        Załóż i sprawdź co zrobi i jak się zachowa :))
                        Taki mały teścik :) Ale nie sądzę żeby były ci potrzebne do rozgrzania takie
                        skarpeteczki.......... No.
                        • analityczka Re: Dzięki ;) 16.11.06, 11:19
                          Oj a jak nie wytrzyma próby??Wystarczy że wie już jaka ze mnie wariatka;)
                          Skarpety zostawię na "po ślubie";)
              • tygryska_28 Re: farelka... 16.11.06, 11:01
                Zaraz, zaraz, bo przeoczyłam istotną część wypowiedzi :)
                Tzn., że aukcja przyniosła rezultaty? Hm... Trzeba przemyśleć :) Za ile
                sprzedasz licencję?? Wiesz, ostatnio robię niezłą cytrynówkę... :DDD
                • analityczka Re: farelka... 16.11.06, 11:17
                  No nie widziałaś zakończenia?Pewien stanowczy jegomość zagarnął mnie niczym
                  rycerz:)Mało tego grozi że jak się znów wystawię to każdą jedną tak zakończy i
                  jeszcze oferentów zamorduje;)Czy rezultaty namacalne przyniesie to jeszcze nie
                  wiem,ale można powiedzieć ze skutki jakieś tam są:P
                  A nad ceną się zastanowię jeszcze:)Może zacznę sprzedawać ją na
                  zasadach "franczyzy";)
                  • tygryska_28 Re: farelka... 16.11.06, 11:20
                    Tak, pamiętam, pamiętam... Wzruszyłam się do łez na zakończeniu tej sceny :))
                    I znowu łzy, chorobcia, coś z tym muszę zrobić...
                    • analityczka Re: farelka... 16.11.06, 11:25
                      Tyguśka a może Ty kurcze masz spojówki nadwrażliwe co??Płaczesz tak często że
                      jeszcze chwila to Ci powodów braknie;)Polecam Mibalin-oczyści Ci oczka a i
                      cudnie błękitne będziesz miała(te krople są granatowe):)))
                      To co będzie jak Cię na ślub zaproszę?Zalejesz kościół łzami??:)
                      • tygryska_28 Re: farelka... 16.11.06, 11:27
                        Chyba tak. Więc może zdecyduj się na ślub na morzu :)

                        Nie mam nadwrażliwych oczu a powodów mi nie zabraknie bo często (chociaż
                        ostatnio jakby rzadziej) płaczę ze szczęścia, bardzo łatwo się wzruszam a nie
                        mam gdzie sobie popłakać na spokojnie więc nadmiar łez wylewa się strumieniami
                        przy każdej okazji :))
                        • analityczka Re: farelka... 16.11.06, 11:32
                          Na dzień dzisiejszy to raczej mogłabyś poprawić stan wody w Morskim Oku:)
                          No jak musisz to płacz-a wiesz że lekko zapuchnięte od łez kobiece oczy są dla
                          mężczyn równie pociągające jak uśmiech?Tygi płacz w parku albo na mocno
                          uczęszczanej ulicy!;)
                          • tygryska_28 Re: farelka... 16.11.06, 12:14
                            Pierwszy raz słyszę żeby łzy kobiety i zapuchnięte oczy tak działały na
                            mężczyzn, pozostanę jednak przy opcji uśmiechu chociaż ostatnio dl amnie
                            niedostępnej :) Ale może znajdzie się taki, który przywróci uśmiech i radość na
                            mojej buźce :) Oby...

                            Wszystkiego dobrego Analityczko, grzej się w męskich ramionach, to odmładza i
                            poprawia skutecznie nastrój :)
                            • analityczka Re: farelka... 16.11.06, 12:27
                              Nie tylko uśmiech jak widzisz działa:)Ale szerzej na ten temat to my
                              porozmawiamy już później:)
                              Tobie również wszystkiego dobrego,i oby Twój nastrój nie był gorszy niż mój(a
                              on jest cudny):))
                              • tygryska_28 Re: farelka... 16.11.06, 12:29
                                No Twojemu nastrojowi to chyba nikt nie dorówna więc nawet próbować nie będę...

                                A mój nastrój - żeby chociaż te noce były spokojne i żebym nie pamiętała snów...
                                Bo przez nie nie potrafię wypocząć :(
                                • analityczka Re: farelka... 16.11.06, 12:35
                                  Tyguś problemy ze spaniem??Niedobrze Moja Droga!Sen to podstawa i powinien być
                                  spokojny.Próbowałaś coś z tym zrobić?
                                  • tygryska_28 Re: farelka... 16.11.06, 12:46
                                    Tak ale ile można pić :PPP
                                    Żartuję, to też nie pomaga...

                                    Próbowałam pić melisę, brać ziółka na uspokojenie, myśleć o czymś przyjemnym
                                    przed zaśnięciem...
                                    Nie pomaga a myślenie pogarsza tylko sprawę :(
                                    Ddziękuję za zainteresowanie ale tu chyba nie da się pomóc w niemyśleniu :(
                                    • analityczka Re: farelka... 16.11.06, 12:53
                                      Ja sypiam tylko mocno upokojna-w innej opcji alkohol mnie"nosi";)

                                      A poważnie tak całkiem-skoro doraźne środki nie pomagają (melisa,środki ziołowe
                                      bez recepty) to warto by Tygrysko zrobić badania sobie.Jeśli wykluczy się
                                      przyczyny od strony medycznej,to wiesz gdzie warto się udać...Absolutnie nic tu
                                      nie sugeruję,ale Dziewczyno tak nie można się zadręczać bo masz całe życie
                                      przed sobą.
                                      • tygryska_28 Re: farelka... 16.11.06, 13:10
                                        Widzisz, już dawno o tym myślałam, jeszcze poprzednim razem, ale podejście
                                        lekarzy skutecznie mnie zniechęciło a na priv mnie nie stać zwyczajnie...
                                        Dzięki Mała :)) Muszę sobie jakoś sama poradzić...
                                        • analityczka Re: farelka... 16.11.06, 13:16
                                          Kotku Miły zestaw podstawowych badań w Medicover'ze kosztuje coś około 20zł. a
                                          potem możesz iśc do lekarza rodzinnego z wynikami-czy to nie przypadkiem
                                          wymówka ten brak pieniędzy??:)Takie badania zrobią Ci rano,bez kolejki,jednago
                                          dnia.
                                          Jak sama?Masz zamiar teraz medycynę na szybko studiować??:)
                                          • tygryska_28 Re: farelka... 16.11.06, 13:20
                                            Ale ja nie mówię o badaniach podstawowych bo te robię i tu nie o to chodzi...
                                            Mówię o psychologu...
                                            • analityczka Re: farelka... 16.11.06, 13:24
                                              To trzeba było mówić odrazu że podłoże fizyczne wykluczono!:)
                                              No niestety psycholog prywatny kosztuje słono.U mnie masz "kozetkę" za free,no
                                              ew.kupujesz jakieś wino;)
                                          • monnia3 Re: farelka... 16.11.06, 13:20
                                            Nie wiem czy dobrze myślę ale wydaje mi się że Tygryska ma chorą dusze a w tym
                                            to raczej lekarz rodzinny jej nie pomoze:(
                                            Tygrysko czy Ty czujesz sie samotna ( oprócz tego że skrzywdzona oczywiście) ?
                                            jakos trudno to sobie wyobrazic bo jesteś (przynajmniej na FR) bardzo towarzyka i
                                            łatwo nawiązujesz kontakty z innym...:)
                                            • tygryska_28 Re: farelka... 16.11.06, 13:26
                                              Dobrze myślisz a ilość osób wkoło niestety nie jest jednoznaczna z tym, że nie
                                              jest się samotnym. Ale to nie rozmowa na Forum i wśród ludzi.

                                              No już, nie macie przyjemniejszych tematów? :P
                                            • analityczka Re: farelka... 16.11.06, 13:27
                                              Monniulku ale zaczyna się zawsze od badań ciała.A tak naprawdę chory"duch" to
                                              nic innego jak zmiany które w nasze ciało wprowadziły pewne sytuacje,dlatego
                                              leczy się je m.in.farmakologicznie.
                                              Ja bardzo proszę w ramach walki z jej dołkiem ustalić początkiem grudnia sesję
                                              u mnie:)
                                              • monnia3 Re: farelka... 16.11.06, 13:31
                                                Nie wnosze sprzeciwu:)))
                                                • analityczka Re: farelka... 16.11.06, 13:38
                                                  Jak ja lubię ludzi ugodowych!:)
                                                  • Gość: conri Re: farelka... IP: 212.244.167.* 16.11.06, 14:24
                                                    ja bym chcial.....
    • Gość: conri Re: przytul mnie... IP: 212.244.167.* 16.11.06, 14:26
      ja bym Cie chetnie przytulil ...
Pełna wersja