złudzenie...

16.11.06, 09:58
Komputera szmer i ekranu blask
Tu realny świat nie ma żadnych szans
Czy to dziki sex czy to w piłkę gra
Tutaj przecież ma dużo lepszy smak niż tam

W internecie flirt hasło „Biały miś”
Bez wysiłku tak możesz być kim chcesz
Biały proszek znów dziś pomoże żyć
Nie ma jutra i nie będzie jutro też
    • kaya_ja Re: złudzenie... 16.11.06, 10:05
      ile prawdy jest w tych słowach jak myślicie ?
      ---
      • Gość: apocotopoco Re: złudzenie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.06, 10:13
        z każdej rozrywki się kiedyś wyrasta
        i dojrzewa emocjonalnie do czegos innego- lepszego- bardziej wartościowego
        (kwestia dziedziczonego-wyuczonego świata wartości)

        oczywiście są tacy, którzy wolą stanąć w tym miejscu.
        i bardziej uonąć w nim po raz dziesiąty niz odważyć się żyć bez niego face-to-face
        ale to juz zadanie dla psychologa:)
        od uzależnień ;)
    • jaczylikto Re: złudzenie... 16.11.06, 10:15
      kaya_ja napisała:

      > Komputera szmer i ekranu blask
      > Tu realny świat nie ma żadnych szans
      Hmm...to zalezy na ile zrecznie operuje sie slowem,na ile jest sie niesmialym i
      na ile rozinieta jest nasza wyobraznia...
      Sek w tym...,ze jednak zawsze dazy sie do konfrontacij z rzeczywistosccia-
      pomijajac wzgledy uczuciowe-jest to po prostu ludzka ciekawosc.Chocby dlatego
      na dluzsza mete ...ekran przegrywa;)
      Aha...klawiatura przyjmie wszystko;)

      > Czy to dziki sex czy to w piłkę gra
      > Tutaj przecież ma dużo lepszy smak niż tam
      NIE to juz czysta herezja. Brak mi slow-nie komentuje:)

      > W internecie flirt hasło „Biały miś”
      > Bez wysiłku tak możesz być kim chcesz
      I to niebezpieczenstwo czajace sie za kazdym neuronem,ciagiem 0101010101
      (zerojedynkowym etc). Kreujemy sie tu slowem...mozliwe,ze latwo jest
      czytajac...zglebic druga osobe-ale zawsze mozna trafic na lepszego od siebie;)

      > Biały proszek znów dziś pomoże żyć
      > Nie ma jutra i nie będzie jutro też
      hmmm:(
      • kaya_ja Re: złudzenie... 16.11.06, 10:54
        ja myślę, że znacznie szybciej niż myślimy wpadamy w sidła wirtualnego życia...
        • jaczylikto Re: złudzenie... 16.11.06, 11:41
          kaya_ja napisała:

          > ja myślę, że znacznie szybciej niż myślimy wpadamy w sidła wirtualnego
          życia...
          Z tym sie zgodze...oj tak
          • monnia3 Re: złudzenie... 16.11.06, 12:54
            I ja sie z przedmócami zgodze ze mozna sie uzależnic od netu:( ale wszystko w
            rozsądnych proporcjach,życie realne jest najważniejsze prawda?;)
            • jaczylikto Re: złudzenie... 16.11.06, 12:55
              monnia3 napisała:

              > I ja sie z przedmócami zgodze ze mozna sie uzależnic od netu:( ale wszystko w
              > rozsądnych proporcjach,życie realne jest najważniejsze prawda?;)
              A co jesli zycie netowe...zaczyna sie z wolna przemieniac w prywatne?Np
              poznajesz kogos?zaczynasz rozmawiac,etc ?hmmm
              wtedy ciezko jest pogodzic oba te swiaty
              • monnia3 Re: złudzenie... 16.11.06, 13:06
                Hmmm ciężko pogodzić? chyba nalezy sie cieszyc z nowej wartościowej
                znajomości...sama poznałam kilka osób przez net (na spotkaniu FR ) i wiem ze
                było warto bo dotąd rozmawiamy sobie nawet poza forum...na nikim sie nie
                zawiodłam...
                także nie rozumiem...czego nie można pogodzić? boisz sie czegoś?
                • jaczylikto Re: złudzenie... 16.11.06, 13:26
                  Jestem nieufny...wiem,co mozna wywinac przez intern.(nie,nie z
                  autopsji),ale..ale mozna stworzyc sobie rownolegla rzeczywistosci-drugie
                  zycie,udawac kogos,kim sie nie jest i robic to przez dluuuuuuuuuuuuuuuugi okres
                  czasu. PO CO?
                  hmm no wlasnie-komu by sie chcialo...a jednak,niektorzy znajduja sie w sytuacji
                  zyciowej,ktora sprzyja tylko takiemu "kombinowaniu"
                  Tez mnie to dziwi...
                  Fajnie,ze jestes otwarta-ja nie nadaje sie na spotkania forumowe,sympatykow
                  allegro...
                  Z drugiej strony z czasem znajomosci moga sie zaciesnic,wiec rozumiem temat
                  • monnia3 Re: złudzenie... 16.11.06, 13:30
                    Otwarta...? hmmm po prostu chciałam poznać osoby z którymi przez jakis czas
                    codziennie piszę...i zobaczyć jakie są w realu...więc uważasz ze miałam
                    szczęście bo trafiłam na uczciwych,miłych i inteligentnych ludzi...
                    wydaje mi się ze tu na forum jest troszke inaczej niż np. na czacie...jesli ktos
                    ma cos do ukrycia albo pozuje na kogos innego to nie spotka się z ludżmi w realu
                    tak sądzę...
                    • jaczylikto Re: złudzenie... 16.11.06, 13:37
                      Ja uwazam,ze wszystko to jest kwestia ochoty-kazdy robi po prostu to,na co
                      ochote ma!!!!:)
                      Mysle,ze to jednak kwestia pewnej otwartosci-ja...mialbym z tym mega
                      problem.naprawde
                      • monnia3 Re: złudzenie... 16.11.06, 13:45
                        A czemu to drogi i sznowny kolega miałby z tym problem?
                        toż kontaktowości ci nie brakuje więc o co chodzi?
                        jasne że każdy robi to co mu odpowiada (prawie zawsze) choć jakies odstepstwa
                        od tego występują w przyrodzie;)
                        • jaczylikto Re: złudzenie... 16.11.06, 13:49
                          monnia3 napisała:

                          > A czemu to drogi i sznowny kolega miałby z tym problem?
                          To sprawa na bardzo dlugi wywod...moze mam powody do kompleksow?:)
                          > toż kontaktowości ci nie brakuje więc o co chodzi?
                          Z czego to szanowna Kolezanka wnosi?Oskarzenie mnie o ową kontaktowosc,he?
                          > jasne że każdy robi to co mu odpowiada (prawie zawsze) choć jakies odstepstwa
                          > od tego występują w przyrodzie;)

                          Ja jestem tylko facetem,postepuje z reguly instynktownie:)
                          • monnia3 Re: złudzenie... 16.11.06, 14:02
                            To Ty to odebrałeś jak oskarżenie? no wiesz ...jak mozesz tak w ogóle myśleć;)
                            to był komplement raczej;) wiem raczej mało wysublimowany skoro sie nie
                            domysliłes tego;)
                            facet instynktownie..no no nie mylić z intuicją;)
                            • jaczylikto Re: złudzenie... 16.11.06, 14:19
                              monnia3 napisała:

                              > To Ty to odebrałeś jak oskarżenie? no wiesz ...jak mozesz tak w ogóle myśleć;)
                              > to był komplement raczej;)
                              Tak też to odebralem,ale na zasadzie przekomarzania sie i zagrywki szelmowskiej
                              postanowilem nazwac to oskarzeniem:) jak ja,slynny buc mohe byc kontaktowy;)

                              wiem raczej mało wysublimowany skoro sie nie
                              > domysliłes tego;)
                              > facet instynktownie..no no nie mylić z intuicją;)
                              Facet intuicja=instynkt;)=hmmm...niebywala odmina zewu natury;)
                              • monnia3 Re: złudzenie... 16.11.06, 14:24
                                Kurtka na wacie możesz mnie nie rozśmieszać bo jestem w pracy i zaczynam
                                odbierać dziwne sygnały od koleżanek że cos ze mną sie dzieje dziwnego( a raczej
                                z moim brzuszkiem bo musze się powstrzymywac od glośnego smiechu)
                                a śmiech to zdrowie i mam w nosie ich zawistne spojrzenia;) traalalaa i dobrze
                                robi na mięśnie brzucha:)
                                ty słynny buc ?? czy ja o czyms nie wiem;)?no ba zapewne o wielu rzeczach Monia
                                nie wiesz;)
                                • jaczylikto Re: złudzenie... 16.11.06, 14:40
                                  Czymze,ach czymze rozsmieszylem Cie Pani az tak;)
                                  W tym wszystkim najlepesze jest to ze trenujesz miesnie brzucha...
                                  Taaa....ja slynny buc:) Nie wiesz o tym?podobnie jak o wielu innych rzeczach

                                  Nie mieszajmy tu dwoch roznych systemow walutowych,nie badzmy peweksam...
                                  • monnia3 Re: złudzenie... 16.11.06, 15:11
                                    Jakiś mianowicie dwóch?
                                    może więc uchylisz rąbka tajemnicy jaka Cie otacza?;)
                                    • jaczylikto Re: złudzenie... 16.11.06, 15:43
                                      monnia3 napisała:

                                      > Jakiś mianowicie dwóch?
                                      > może więc uchylisz rąbka tajemnicy jaka Cie otacza?;)
                                      Obawiam sie,ze nic mnie nie otacza...chociaz:)
                                      Gdy latem przechadzam sie po ulicach-chmara much mnie otacza:)Taka sie wokol
                                      mnie...ujmujaca

                                      aura zapachowa roztacza;)
                                      a powaznie-jaka tajemnica?:)
                                      jaka aura?:)

                                      w tym MISIUM,CO MU TO OCZKOW WYPADLO TEMU MISIU,MU (kononowicz)
                                      zostalo uzyte slynne stwierdzenie o dwioch systemwach walutowych
                                      jaka teoria spiskowa:)
                                      • monnia3 Re: złudzenie... 16.11.06, 15:52
                                        Jak to jaka?? nadal nic o Tobie tak naprawdę nie wiem...skoro mowiłeś ze starasz
                                        się przynajmniej... być szczery to jestes nadzwyczaj uprzejmy to nie podlega
                                        negacji;)

                                        nie widziałam tego chyba o MISIACH:(
                                        tylko jego program wyborczy i jak napadli jego matke rencistkę I grupy...;)
                                        • jaczylikto Re: złudzenie... 17.11.06, 08:27
                                          monnia3 napisała:

                                          >to jestes nadzwyczaj uprzejmy to nie podlega
                                          > negacji;)

                                          Hmmm...i tu sie zgodzic nie moge...niestety-wszystko podlega negocjacji... to
                                          tylko kwestia pragnien:)
                                          • monnia3 Re: złudzenie... 17.11.06, 09:16
                                            Ja pisałam o konkretnej kwestii a nie ogólnie przypisałam Ci tę zaletę:)
                                            starasz się być uprzejmy tak mi sie wydaje...ale to subiektywne odczucie...
                                            • jaczylikto Re: złudzenie... 17.11.06, 09:31
                                              monnia3 napisała:

                                              > Ja pisałam o konkretnej kwestii a nie ogólnie przypisałam Ci tę zaletę:)
                                              > starasz się być uprzejmy tak mi sie wydaje...ale to subiektywne odczucie...
                                              hmmm
                                              i tak dziekuje:)
                                              zasadniczo subiektywne odczucia uwazam za NAJistotniejsze
Pełna wersja