"W lesie listopadowym"

17.11.06, 15:32

Zgodnie ze świecką, forumową tradycją - dla Ciebie :)))
Może akurat tu zajrzysz przy piątku...?


"Wokół góry, góry i góry
I całe moje życie w górach
Ileż piękniej drozdy leśne śpiewają
Niż śpiewak płatny na chórach

Wokół lasy, lasy i wiatr
I całe życie w wiatru świstach
Wszyscy których kocham, wita was
Modrzewia ikona złocista

Jak łasiczki ścieżka w śniegach
Droga życia była kręta
Teraz z lasów zeszła na mnie
Młodych jodeł zieleń święta

Nie ludzką ręką malowany jest
Wielki smutek duszy mojej
Lecz nawet złockiej ikonie
Ja nigdy nic nie powiem

Ważne są tylko kopuły pieśni
Które na górze wysokiej zostaną
Nikt nie szuka inicjałów cieśli
Gdy cieśle dom postawią

Przyjaciele, którzy jemioły czcicie
Dobrze, że chodzicie światem
Wkrótce jodełkę zieloną spalicie
By darzyła was ciepłym latem"

:)))
    • moutard Re: "W lesie listopadowym" 17.11.06, 15:43
      Ze jakas forumowa tradycja jest, to slyczalam.
      A ze jest ona swiecka, to skad wiesz?
      • jmx Re: "W lesie listopadowym" 06.12.06, 12:50

        Bo to świeckie forum a ja nie jestem osobą duchowną ;)))
    • gszesznica Odlatujące żurawie 17.11.06, 20:30
      Odlatujące żurawie






      W jesiennej ciszy wśród mgieł zadumy
      żurawi klucz leci w dal,
      w jesiennym łzawym wiatru poszumie
      jak serca tęsknota, jak żal.

      Stoję w jesiennej szacie pola
      wpatrzona w żurawie lecące,
      jak pożegnanie serca, jak cicha niedola,
      jak marzeń sny gdzieś płynące.

      Żegnajcie i znowu powróćcie żurawie
      radosnym kluczem wraz z wiosną,
      zostawcie mi piórko na łące przy stawie,
      dziś żegnam was jesienną piosnką.
      • caruzzo Re: Odlatujące żurawie 17.11.06, 20:31
        powrocą z wiosną na jeziora...;))
        • gszesznica stare drzewa 17.11.06, 20:57

          Liście zbielale od troski płoną w jesiennym słońcu,
          purpurowe świecidełka na sękatych gałęziach
          nie trwają dłużej niż podmuch wiatru.

          Szelest jesiennej mowy w krętych żyłach drzew,
          rośnie z każdym opadającym liściem.

          Drzewa jak ciężkie meble w starym salonie
          wierzą w swoją użyteczność,
          dumne z czystej linii stołu
          ukrytej w krawędziach pnia.

          Ciała zdrewniałe od srogich wiatrów,
          kruche jak suche gałęzie w wielkim lesie,
          starcy wierzą w swoją użyteczność
          dumni z tajemnych soków życia w korzeniach stóp.

          Drewniani mędrcy kroczą niewzruszenie,
          ściskają laskę na jesiennym spacerze
          w purpurowych promieniach bladego słońca.



          • Gość: KbS Re: jesienna ballada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 21:26
            listopad
            to niekochana
            kobieta
            co narzeka narzeka narzeka
            rozpuscila wlosy przed lsutrem
            i na nic juz nie czeka
            przeczytala wszystkie listy z drzew
            w zadnym nie zanalazla
            nic dla siebie
            rozrzucone leza u jej stop
            wiatr roznosi je po ziemi i niebie
            popatrzyla w gwiazdy
            a tam smutki
            juz na reszte zycia pisane
            wiec zaniosla
            sie wariackim smiechem
            zeby nikt nie wiedzial
            co jest grane...

            (n/n?)]

            __
            pozancie mnie po tresci
            • azaheca Re: jesienna ballada 17.11.06, 21:48
              listopadem rządzi znak Skorpiona,najbardziej erotycznego ze znaków(podobno),ja
              tam zakochałam się w listopadzie właśnie,czego i Wam życzę..:-)
              • Gość: :-)) Re: jesienna ballada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 22:27
                Kolejny nick zniknie z forum.
                Gratulacje!
                • azaheca Re: jesienna ballada 17.11.06, 22:34
                  a dlaczego ma zniknąć? szczęśliwi nie mają już na tym forum racji bytu?
                  PS>To było prawie dokładnie rok temu,też było ciepło jak na
                  listopad,polecam "Antrakt" warszawiakom,może będzie fartowny?
                  • Gość: :-)) Re: jesienna ballada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 22:43
                    Szczęśliwi upajają się szczęściem poza forum najczęściej.
    • Gość: * Re: "W lesie listopadowym" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 22:37
      Jak widać góry rodzą prawdziwych Poetów,
      miata... raczej malkontentów.
      Listopad w mieście, brrr
      • Gość: * Re: "W lesie listopadowym" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 22:40
        "miasta" oczywiście a nie "miata" :-)
        • azaheca Re: "W lesie listopadowym" 17.11.06, 22:43
          ja zakochasz się,to nie będzie brrrrrr...;-))
          • Gość: :-)) Re: "W lesie listopadowym" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 23:35
            Nieprawda.
            Brrr.... aż do zimy.
    • jmx Re: "W lesie listopadowym" 06.12.06, 12:49

      "Zmierzch w górach"

      Zachód, jak ołtarz złociście się pali
      i dzwonią srebrne Czeremoszu fale
      słońce monstrancją promienną gasnące
      nam błogosławi i zielonej łące

      górom, rzece i sosnowym lasom,
      nim się słoneczne promienie dogaszą
      nim się w kołybach rozpalą ogniska
      dzień pożegnaniem rozbłyska

      na połoninie i trawiastej zboczy
      cisza, co do snu przymyka już oczy
      w dolinę rzeki schodzi bezszelestnie
      wysłuchać naszych pacierzy i westchnień

      wicher gdzieś w borze wśród drzew się zabłąkał
      i kwiatów wonie rozgonił po łąkach
      na polach pusto i niema nikogo
      tylko tęsknota nasza idzie drogą

      ku owym jasnym gorejącym dalom
      co się czerwienią na zachodzie palą
      z nadzieją, że nas ze smutku wyzwoli
      słońce, co wróci do tych gór i dolin"



      (może będę miała szczęście tym razem... Skoro może być wiosna w grudniu to może
      tu zajrzysz w mikołajki :)))
      • gocha033 Re: "W lesie listopadowym" 06.12.06, 13:31
        jmx napisała:
        > (może będę miała szczęście tym razem... Skoro może być wiosna w grudniu to
        może tu zajrzysz w mikołajki :)))

        >
        Przypuszczam, ze sam w realu przysposobil sobie jakas Mikolajke,
        skoro w ogole tu nie zaglada,
        a Twoja tesknote Halny przegnal az z listopada na grudzien
        • jmx Re: "W lesie listopadowym" 06.12.06, 15:46

          Mam nadzieję, że sobie kogoś znalazł (przysposabia to się raczej dzieci ;) bo
          to wspaniały człowiek i zasługuje na wszystko co najlepsze. Ale też mam taką
          cichą nadzieję, że tu zerka od czasu do czasu.... :)))
        • Gość: apocotopoco Re: "W lesie listopadowym" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.06, 11:11
          "Wiatr gnie sieroce smreki,
          W okna mi deszcz siecze;
          Cicho się moja dusza
          Po mgławych drogach wlecze.

          Ku turniom płynie krzesanym,
          Ku ścieżkom nad przepaściami,
          Gdzie widmo bożych tajemnic
          Zmaga się w szumach z nami.

          Ku wierchom dąży strzelistym,
          Spowitym w słoneczne złota,
          Gdzie o bezbrzeżnych przestrzeniach,
          Samotna sni tęsknota.

          Wiatr gnie sieroce smreki,
          Mgławica deszczem prószy...
          Hej, góry! zaklęte góry!
          Tęsknico mojej duszy!"



          A na imię miał Mikołaj?;)
          • Gość: KbS Re: "W lesie listopadowym" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 23:28
            w listopadowym lesie
            wiatr cicho szemrze
            w jodle samotnej
            w nagiej czeremsze
            w listopadowym
            borze sedziwym
            listopadowe
            kroki leniwe
            slychac na wrzosach
            szelest lagodny
            stop lekich
            wiotkich
            powolnych


            wsrod
            wrzosow
            lasu
            i listopada
            idzie
            zamglona
            senna
            i zwiewna
            zima
            srebrzyscie
            jeszcze
            nie srebrna
            w listopadowy
            las
            zapatrzona
            dzis jeszcze
            nie jest
            lecz jutro
            ONA!
            panowac bedzie wsrod
            czeremch
            debow
            wsrod
            jodel
            bukow
            i wysokich
            klonow
            zasypie
            sniegiem
            wszystkie lila wrzosy
            otuli szronem
            jak anielskim wlosem
            swierki i jasmin
            w uspieniu
            zanurzy
            obudza sie wiosna
            wsrod marcowej burzy!:)
            __
            pitu pitu chlastu chlastu...





            __
      • hetacus Re: "W lesie listopadowym" 13.12.06, 11:53
        Aaaaaa :-))))) Warto tu jednak zaglądać czasem :-)))
        Rzadko bywam, troskami i codziennością przytłoczony ale wiele miłych chwil tu
        onegdaj spędziłem - w dawnych czasach to było, kiedy jeszcze Leszek Miller był
        premierem;-)

        Plik z piosenką "W lesie listopadowym" mam na pulpicie komputera i puszczam
        sobie czasem, a "Zmierzch w górach", wyszperany kiedyś w jakiejś kresowej,
        przedwojennej gazecie mocno zapadł mi w pamięć. Jak to miło jmx, ze o nim
        pamiętasz :-)
        Najserdeczniej, najcieplej pozdrawiam. Sprawiłaś mi wielką radość :-)))
        • jmx Re: "W lesie listopadowym" 13.12.06, 12:30

          :)))))) bardzo warto :)))). W końcu się doczekałam! Dzisiaj taki szczególny
          dzień, mam na myśli rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, i akurat dziś
          zajrzałeś :). Też po czasie zauważyłam wątek, który zadedykowałeś... ale
          zauważyłam i też się wpisałam.

          Że jesteś przytłotoczony codziennością i troskami to mnie zmartwiłeś.... może
          da się Cię nieco odtłoczyć...? może jak będziesz częściej zaglądął to troski
          realne pójdą precz! przynajmniej ich część :). Ściskam mocno :)))
          • hetacus Re: "W lesie listopadowym" 14.12.06, 14:54
            Przytłoczony jestem chyba nie tylko ja ;-) Wiele osób tak ma ;-)
            Ale jestem zdrowy, lat do przeżycia może jeszcze całkiem sporo,
            więc jest parę powodów do jedynie umiarkowanego narzekania ;-)

            Mam nadzieję,że u Ciebie za to pięknie, romantycznie, sielankowo :-)
            Buźka dla Ciebie :-)))))
    • carramba06 "Listopady" 07.12.06, 22:25
      Całe życie zrywam się i padam,
      jakbym w piersi miał wiatr na uwięzi,
      i chwytają mnie złe listopady
      czarnymi palcami gałęzi.

      Ja upiłem się tym tchem, tym szumem,
      niepokojem, który serce zatruł -
      to dlatego śpiewać już nie umiem,
      tylko wołam wołaniem wiatru,

      to dlatego codziennie się tułam
      po wieczornych, po czarnych ulicach
      i prowadzi mnie wilgotny trotuar
      w mgłę wilgotną, która bólem nasyca.

      Acetylen słów płonie na wargach,
      płonie we mnie bolesna maligna,
      chodzę błędny, jak ludzie w letargu,
      zewsząd, zewsząd niepokój mnie wygnał.

      Nie ma wyjścia, nie ma wyjścia, nie ma wyjścia,
      muszę chodzić coraz dalej, coraz dłużej.
      Jestem wiatr szeleszczący w liściach,
      jestem liść zagubiony w wichurze.

      Tylko w oczach mgła i oczy bolą,
      tylko serce bije coraz częściej.
      Jak błękitny płomień alkoholu,
      płoniesz we mnie moje nieszczęście.

      Muszę chodzić, muszę męczyć się wiecznie,
      w mgle za włosy mnie wloką wieczory,
      lecą za mną, nieprzytomne, pospieszne,
      moje słowa, moje upiory.

      Muszę wiecznie zrywać się i padać,
      jakbym w piersi miał wiatr na uwięzi.
      Pochwyciły straconą radość
      nagie gałęzie.

      Przelatują, wieją przeze mnie
      listopady chwil, których nie ma...

      To - tylko liście jesienne.
      To - pachnie ziemia.
      • jmx Re: "Listopady" 13.12.06, 11:42

        Ładne... nie znałam tego wcześniej :)
    • jmx Re: "W lesie listopadowym" 13.12.06, 11:47

      Myślę, że to też Ci się spodoba... Tuwim i "Skaldowie"


      "Zawieja"

      Miłość mnie szuka po mieście,
      Miłość w zielonym berecie.
      Przepadłem jak kamień w wodę.
      Gdzie jestem? Wy może wiecie?

      Spod zielonego beretu
      Strzępek wichury w złocie:
      Ptak nieprzytomny z tęsknoty,
      Włosy w porywczym odlocie.

      Biega w rumieńcach, zdyszana,
      Pośpiechem drżąc gorączkowym,
      Miłość, zawieja wieczorna,
      Miłość w trenczkocie deszczowym.

      Wiatr jej nadążyć nie może
      I gończe listy rozwiesza,
      Pod naprężonym jej swetrem
      Stuka żarliwa depesza.

      W barach, kawiarniach, teatrach
      Listy i serca zostawia,
      Zamieć po mieście kołuje,
      Róże spod bruku wykrwawia.

      Zrywam je, moja nieznana,
      Cień pochylony bólem:
      Czerwone blaski z kałuży
      Oczyma podnoszę czule.
    • carramba06 ~ Pieśń jesienna ~ 13.12.06, 23:50
      Dzisiaj odczuwam w mym sercu
      gwiazd lekkie drżenie, lecz droga
      zatraca się w duszy mgieł,
      gubi się w gęstych obłokach.
      Światło podcina mi skrzydła,
      a smutków mych ból i rozpacz
      zanurza moje wspomnienia

      A wszystkie róże są białe,
      tak białe, jak moja rozpacz,
      i nie dlatego są białe,
      że to śnieg na nich
      na nich pozostał

      Dawniej mieniły się tęczą.
      Lecz i na duszę śnieg opadł.
      Strzępy scen dawnych i pieszczot
      śnieg duszy zdołał
      zdołał zachować
      ukryte w ludzkiej pamięci
      światłach lub w cieniu i mrokach.

      Czy kiedyś śmierć nas zabierze,
      stopnieją śniegi? Czy po nas
      przyjdzie śnieg inny lub innych
      róż doskonalszych aromat?

      Czy pokój będzie nam dany,
      jak Chrystus nam prorokował?
      Czy tę zagadkę odwieczną
      ktoś kiedyś rozwiązać zdoła?

      A jeśli miłość nas zwodzi?
      Kto życie da nam zachować,
      jeżeli zmierzch nas zanurzy
      w prawdziwą świadomość
      świadomość Dobra,
      którego, być może, nie ma,
      i Zła, co tętni koło nas?

      Jeżeli zgaśnie nadzieja,
      a wieża Babel ogromna
      powstanie, czy drogi Ziemi
      rozjaśni jakaś pochodnia?

      Co z poetami, jeżeli
      śmierć tylko śmiercią jest zgoła?
      Co czeka sprawy uśpione,
      o których każdy zapomniał?
      O słońce wszystkich nadziei!
      Księżycu! Wodo klarowna!
      O czyste serce dziecinne!
      O duszo kamieni szorstka!

      Dzisiaj odczuwam w mym sercu,
      jak drży gwiazd jasność ulotna,
      i białe są kwiaty róż,
      tak białe, jak moja rozpacz


      /Federico Garcia Lorca/

Inne wątki na temat:
Pełna wersja