jaki ładny wątek....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 17:19
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=40394001&v=2&s=0


zgadzam się z dziewczynami - zmysłowe jedzenie "z błyskiem w oku", krzątanie
się po kuchni, golenie, prowadzenie samochodu, DŁONIE! rozmarzyłam się.....
To jest bardzo podniecające u faceta.
A wg Was?


    • kobietabezserca Re: jaki ładny wątek.... 21.11.06, 18:45
      wg mnie :
      dlonie
      oczy
      serce ktorego pulsowanie czuje przy dotyku
      zapach
      poranek jesienny na boskaka i w neglizu
      (wole jesli wogole omnia nuda et aperta)
      zapach parzonej kawy
      pitej w lozku
      cieple grznki
      z miodem
      zapach ciepla
      spiew przy goleniu
      falszywy tym bardziej
      mnie "rajcuje"
      bo ja
      po prostu
      kocham!:DDD
      • iwanowna Re: jaki ładny wątek.... 21.11.06, 19:01
        ja lubie zapach śpiącego mężczyzny i jego ciepło, gdy tulę się do pleców...

        w sumie, jak nie mam żadnego mężczyzny, to wszystko mi się podoba...
        hahaha...
        • Gość: KbS Re: jaki ładny wątek.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 19:46
          iwanowna jestes "rozkoszna"
          :DDDD'
          dzis szczegolnie Cie lubie!
          ja wole jak jest , wtedy podoba mi sie najbardziej!
          __
          poznacie mnie po tresci
          • iwanowna Re: jaki ładny wątek.... 21.11.06, 20:59
            dziękuję...

            hehehe!

    • kolorowywidelec Re: jaki ładny wątek.... 21.11.06, 20:07
      Fajnie,ze ktos odgrzebal mój watek.Iwanowa Twoja odpowiedz jest super:)
      • exman Re: jaki ładny wątek.... 21.11.06, 20:19
        wątek up do cholery :)
      • iwanowna Re: jaki ładny wątek.... 21.11.06, 20:57
        dzięki "widelcu"...

        chyba zaczyna mnie atakować desperacja...
        a tak się broniłam... tak nie chciałam...
        i wszystko wzięło w łeb...

        podobałyby mi się nawet porozrzucane skarpetki... bo ich nie ma...
        nie ma na to racjonalnego wytłumaczenia! ;))))
        • Gość: KbS Re: jaki ładny wątek.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 20:59
          a co Ty chcesz sloneczko racjonalnie tlumaczyc
          bazdenna samotnosc
          brak drapacza plecow
          wymuskane
          mieszkanie
          co do
          wscieklosci
          doprowadza
          chrzakania
          tez brak
          no
          i ten
          smiech
          za... y
          mnie powalal
          na lopatki
          bylam szczesliwa:!
          __
          poznacie mnie po tresci
          • iwanowna Re: jaki ładny wątek.... 21.11.06, 21:01
            nie...
            nie chciałam się czuć desperatką... :)))

            miałam trzymać fason...
            odbija mi się już nim.
            • Gość: KbS Re: jaki ładny wątek.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 21:05
              wlasnie
              ta poza
              pion w pionie
              trzymanie w fasonie
              a mnie
              wlasnie
              niezapominajki
              i poziomki
              i maliny
              i truskawki
              bez desperackich
              skokow
              w mrowisko
              czerownych
              mrowek
              robotnic
              kochalam
              namietnie
              bez
              egzaltacji
              nieobciete paznokcie
              nalezy obciac
              ale niekoniecznie
              juz teraz zaraz
              siorbac
              herbate
              owszem
              ale w
              ciszy naszego przypiecka
              mlaskac
              i oblepiac
              sie slodkim kremem
              w miekkiej
              trawie
              przy lipie

              *
              to sie
              nazywa
              podniecienie
              miloscia

              ___
              poynacie mnie po tresci
              • exman Re: jaki ładny wątek.... 21.11.06, 21:08
                Ty już więcej dzisiaj nie pij tylko pisz wiersze, jutro je popraw i zapodaj na
                FR, pozdra z Północy. Dobranoc.
                • kobietabezserca Re: jaki ładny wątek.... 21.11.06, 21:13
                  exman napisał:

                  > Ty już więcej dzisiaj nie pij tylko pisz wiersze, jutro je popraw i zapodaj na
                  > FR, pozdra z Północy. Dobranoc.

                  a kto wiersze pisze?
                  ex mowisz do siebie? ad alko
              • iwanowna Re: jaki ładny wątek.... 21.11.06, 21:09
                ładnie...

                • Gość: KbS Re: jaki ładny wątek.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 21:10
                  • quickly E tam, kobiety i tak nigdy tego nie zrozumieja... 21.11.06, 23:37
                    ...podniecaja sie jakimis kierowcami od siedmiu bolesci , albo innym
                    wyperfumowanymi gagatkami z recznikiem na dupie...
                    Tez mi cos...
                    Wzialby takiego pedraka, jednego z drugim, na 5km bieg, kazal bym mu wczesniej
                    zrobic z pol setki pompek, pozniej kilkanascie podciagniec na drazku i
                    zobaczylibyscie wtedy, moje drogie panie, co pozostaje z takich "meskich"
                    gugusiow... Zal serce sciska, jakie piszcza o litosc...

                    Taka ciekawostska. Otoz zawsze zadziwia mnie nie zaprzeczalny fakt, ze kobiety
                    sa znacznie odporniejsze na wysilek fizyczny, a zwlaszcza nastepujacy po sporym
                    wysilu fizycznym stress. Ciekawe zjawisko... Nie ma tu zamiaru nikomu kadzic,
                    ale nie jestem jedynym, ktory to zauwazyl...
                    • Gość: khaki Re: E tam, kobiety i tak nigdy tego nie zrozumiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 23:50
                      maszeruj albo giń! quickly jakims wojem mi zalatujesz... bez względu na
                      stosunek do kobiet
                      • quickly Re: E tam, kobiety i tak nigdy tego nie zrozumiej 22.11.06, 00:24
                        Gość portalu: khaki napisał(a):

                        > maszeruj albo giń! quickly jakims wojem mi zalatujesz... bez względu na
                        > stosunek do kobiet
                        ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
                        Ja zalatuje wojem?...
                        Moze masz i racje...
                        Ale chyba nie masz nic przeciwko armii, co?

                        W kazdym badz razie, najbardziej to zadziwia mnie to, jak po calym dniu pracy
                        (zwlaszcza w piatek wieczorem), zamykam poznym wieczorem biuro, wsiadam
                        zmarnowany jak bolka trampki do samochodu, a tam po drodze do wyjscia spotykam
                        idacych w tym samym kierunku tych moich blaznow z takimi laskami (doslownie!)
                        do nich uczepionymi, ze przecieram ze zdziwienia oczy. (Najzabawniejsze jest
                        to, ze zazwyczaj sa takie kobiety, ze az mozg biednemu quickly'emu mozg sie
                        lasuje). Bez wzgledu na to ile razy to widze (a widze to juz od wielu, wielu
                        lat i to dosc czesto), to za cholere nie moge tego zrozumiec, co one widza w
                        takich nygusach?
                        • Gość: khaki Re: E tam, kobiety i tak nigdy tego nie zrozumiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 00:31
                          nie mam nic przeciwko, quickly, nie mam... jestem tylko kobietą, w żaden sposób
                          nie związaną z armią...

                          co widzą? nygusów? nie wiem, ale sentymentalny jest obrazek, który wymalowałeś,
                          jak kadr z filmu...
                          • quickly Re: E tam, kobiety i tak nigdy tego nie zrozumiej 22.11.06, 00:55
                            Gość portalu: khaki napisał(a):
                            > nie wiem, ale sentymentalny jest obrazek, który wymalowałeś,
                            > jak kadr z filmu...
                            ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
                            Faktycznie, moze to i wyglada troche sentymentalnie... na dobra sprawe, to ja
                            nigdy na to nie spojrzalem z sentymentalnego punktu widzenia - zostawiam sobie
                            wspomnienia na starosc...
                            Najciekawiej to jest wtedy kiedy lecimy gdzies w "teren", zwlaszcza poza
                            granice kraju. Jak te sznurki to robia, ze niemal od razu zawsze kreca sie przy
                            nich jakies dziewczyny... to juz zupelnie przechodzi moje pojecie.
                            No ale fakty pozostaja faktami... Maja na to jakies sposoby, czy co?
                            • justynella Re: E tam, kobiety i tak nigdy tego nie zrozumiej 22.11.06, 15:33
                              zazdrość ?
                              • Gość: KbS Re: E tam, kobiety i tak nigdy tego nie zrozumiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 16:56
                                wiesz, quckly! X facet moze wydawac sie facetowi Y - zupelnie nie
                                wart "zachodu":D a jednak X musi miec "ukryty walor" , bo sie podoba kobiecie.
                                a Y akurat na ten "walor" wcale nie zwraca uwagi
                                sprobuj byc "nugusem" choc na chwile...potrafisz?


                                a i czy masz "nygusa" w swojej naturze...?
                                __
                                poznacie mnie po tresci
                                • quickly Re: E tam, kobiety i tak nigdy tego nie zrozumiej 23.11.06, 00:24
                                  Gość portalu: KbS napisał(a):
                                  > a i czy masz "nygusa" w swojej naturze...
                                  ================================================================================
                                  Na dobra sprawe, to za bardzo nie wiem co oznacza slowo "nygus".
                                  Gdzies je tam wyczytalem i nie majac innego pod reka, uzylem wlasnie tego
                                  terminu... Wydawalo mi sie wlasciwie... no ale zdaje sie popelnilem kolejna
                                  gafe... znow cos sknocilem...

                                  Mniejsza o to. Wyciagam kawaly z lamusa, na slowach sie nie znam...
                                  Fujara jestem, nawet nie umie byc "nygusem" (cokolwiek ten termin oznacza).
                                  Czas zebym sie zamknal i zniknal przynajmniej do poniedzialku, co tez wlasnie
                                  robie...
                                  Zycze Ci milego czwartku, piatku i weekendu.
                    • Gość: to ja ;) Re: E tam, kobiety i tak nigdy tego nie zrozumiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 17:11
                      quickly napisał:

                      > ...podniecaja sie jakimis kierowcami od siedmiu bolesci , albo innym
                      > wyperfumowanymi gagatkami z recznikiem na dupie...
                      > Tez mi cos...
                      > Wzialby takiego pedraka, jednego z drugim, na 5km bieg, kazal bym mu
                      wczesniej
                      > zrobic z pol setki pompek, pozniej kilkanascie podciagniec na drazku i
                      > zobaczylibyscie wtedy, moje drogie panie, co pozostaje z takich "meskich"
                      > gugusiow... Zal serce sciska, jakie piszcza o litosc...



                      no quickly, jesli wytrzymujesz to wszystko a jeszcze dodatkowo potrafisz
                      rozpiąć stanik jedną ręką to uznam, że jesteś prawdziwym twardzielem! :)


                      a pamiętasz, jak tu jedną dziewczynkę kusiłes swoimi dłońmi i wodą kolońską,
                      którą używasz po goleniu...? tak było...kiedyś....:)
                      • qurewka Re: E tam, kobiety i tak nigdy tego nie zrozumiej 24.11.06, 17:17
                        Eee tam, twardziel... Dawajcie go do mnie, zobaczymy co potrafi jedną ręką a co
                        dwiema ;-)

                        Każdy na początku gada, że twardziel... a potem ;-PPPPPPP
                        • quickly Dla qurewka... 26.11.06, 23:58
                          Ja jestem twardziel i nikt mi nie podskoczy!
                          A stanik to ja jedna reka tez potrafie otworzyc... (stanik lapiemy z tylu, tzn.
                          na plecach, i szybkim energicznym ruchem sciagamy przez glowe).
                          • qurewka Re: Dla qurewka... 27.11.06, 15:30
                            No twardziel, twardziel, ale taki jakby... niedouczony???

                            Ten numer ze stanikiem to przecież nie zadziała jak kobieta ma czym oddychać...
                            To przecież chyba na jakichś "deskach" wypróbowane? ;-)
                      • quickly Re: E tam, kobiety i tak nigdy tego nie zrozumiej 27.11.06, 00:09
                        Gość portalu: to ja ;) napisał(a):
                        > a pamiętasz, jak tu jedną dziewczynkę kusiłes swoimi dłońmi i wodą kolońską,
                        > którą używasz po goleniu...? tak było...kiedyś....:)
                        -------------------------------------------------------------------------------
                        Pewnie, ze pamietam... chociaz to juz pare lat bedzie.
                        Co do dobrej wody kolonskiej to sie nic nie zmienilo. Nic, a nic.
                        Wystraczy, ze jakis tam "sznurek" dobrze sie wykapie (najlepiej pod goracym
                        prysznicem), przytnie ladnie wlosy, schludnie ubierze... a na koncu kupi
                        flaszke dobrej wody kolonskiej (meskiej perfumy - czy jak go tam zwal).
                        Kilka kropel wetrzec na czysta skore...
                        Do tego umyc porzadnie rece. Przyciac paznokcie. Wetrzec w dlonie kilka
                        kropel soku cytrynowego z sola... Pozniej weterzec w nie odrobine jakiegos
                        kremu Nivea. Dziewczyny zawsze zwracaja uwage na meskie rece - tak juz na tym
                        swiecie jest. Nic je tak nie odstrecza, jak brudne lapy faceta, jego brud za
                        polamanymi, zoltymi paznokciami i niemily dla jej nosa odor jego przepoconego,
                        nieswiezego ciala...


                        • Gość: to ja Re: E tam, kobiety i tak nigdy tego nie zrozumiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.06, 13:42
                          To prawdziwy koszmar co opisałeś, brrr!
                          Na szczęście można być schludnym i nie być "nygusem", czyli jak to się obecnie
                          teraz nazywa "metroseksualnym". Ale bycie tylko schludnym, nie wystarcza.
                          Trzeba dbać zarówno o swoje zewnętrze jak i wnętrze...

                          Pomysł zdejmowania stanika jest świetny i wart opatentowania! ;))))
Pełna wersja